dolor 09.09.08, 12:48 Bo nigdy nie mogłem zrozumieć, jak to się ma niby odbywać i gdzie ta podświadomość jest? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 12:50 dolor napisał: > Bo nigdy nie mogłem zrozumieć, jak to się ma niby odbywać i gdzie ta > podświadomość jest? chodzi o to, że ciało zawsze pamięta Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 13:11 Ale jak i czym? Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 13:14 dolor napisał: > Ale jak i czym? ale to są poważne pytania? Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 13:19 No pewnie. O neurofizjologię, neuropsychologię pytam. Bo nigdy nie trafiłem na wyjaśnienie, jak to się dzieje, tylko że coś jest wypierane. Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 13:25 dolor napisał: > No pewnie. O neurofizjologię, neuropsychologię pytam. uuuu to nie do mnie Bo nigdy nie trafiłem na > wyjaśnienie, jak to się dzieje, tylko że coś jest wypierane. oj dzieje się i tyle :) człowiek to naprawdę głupia istota. samodzielnie myśleć nie umie, zawsze musi byc przynajmniej na samym początku ukształtowany/zmanipulowany przez kogoś innego. Bo nigdy nie mogłem zrozumieć, jak to się ma niby odbywać i gdzie ta podświadomość jest? a jeśli zapomnisz, gdzie książkę połozyłeś, a potem idziesz spać i po przebudzeniu nagle ci się to przypomina, to gdzie ta informacje przedtem się znajdowała? Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 13:52 nienill napisała: > dolor napisał: > > > No pewnie. O neurofizjologię, neuropsychologię pytam. > a jeśli zapomnisz, gdzie książkę połozyłeś, a potem idziesz spać i > po przebudzeniu nagle ci się to przypomina, to gdzie ta informacje > przedtem się znajdowała? W skrócie, jest tam, gdzie ją zapamiętano i gdzie wszystko, co zapamiętane, bez względu na to, czy właśnie z tych wspomnień korzystamy. Tylko mało istotne fakty trudniej odtworzyć, bo brakuje powiązań (stąd mnemotechnika). Ale i pies potrafi zapomnieć i przypomnieć sobie, gdzie schował kość. Więc mechanizm wyparcia musi być inny, zapomniane jest naturalne, nie ma wpływu na emocje, chyba, że uparcie starasz się sobie coś przypomnieć. Odpowiedz Link
czekolada_z_orzechami Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 13:40 Nie sledziłam watku Dolor- już komp okej? Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 13:55 Trochę rzęzi i miga, a dysk - tabula rasa, ale działa. Mogę znów Was dręczyć. Odpowiedz Link
czekolada_z_orzechami Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 13:56 Możesz. Zawsze:-))) Odpowiedz Link
crysstiano Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 13:58 to chodzi o to ze zamykasz na kluczyk w muzgu ruzne rzeczy kturych nie chces pamientac. jak sie kluczyk otworzy to jest wtedy zle..... Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 14:15 No niby jak wszystko powygrzebujesz, to ma być dobrze. Nadal tego nie rozumiem. Może gdzieś robię błąd, bo mi się to wszystko mało logiczne wydaje. Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 17:58 dolor napisał: > No niby jak wszystko powygrzebujesz, to ma być dobrze. a gdzie to przeczytałeś? ma być inaczej. czy dobrze to już nie wiadomo Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 18:22 > > No niby jak wszystko powygrzebujesz, to ma być dobrze. > a gdzie to przeczytałeś? > ma być inaczej. > czy dobrze to już nie wiadomo no niby w teorii Freuda. Ale jak nie wiadomo, czy dobrze, to co to za terapia? Już wolę Ericksonowską: "Milton Erickson uważał, że terapeucie nie jest potrzebna ani spójna teoria zaburzeń, ani nawet ogólne hipotezy. Terapeuta nie musi znać przyczyn trudności pacjenta, aby rozwiązać jego problem." Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 14:34 Właściwie jedyne, co znalazłem, to: "Mechanizm leżący u podstaw schorzeń psychicznych można w zarysie zrozumieć w oparciu o wspomnianą wyżej ‚neurologiczną“ teorię umysłu (Freud [1895]). Na idee według Freuda składają się dwa elementy: treść oraz pewna ilość energii psychicznej jaką się charakteryzują. Idee, które są regularnie uświadamiane regularnie się też wyładowują. Jeśli ich wyładowanie jest z jakiegoś powodu uniemożliwione (np. wskutek stłumienia) wówczas niewyładowana energia gromadzi się i ‚rozlewa“ szukając alternatywnych sposobów ujścia i w ten sposób powoduje rozmaite problemy psychiczne. Interwencja psychoterapeutyczna polega albo na bezpośrednim wprowadzeniu tej idei do świadomości (‚atomistyczna“ terapia Breuera) albo na usunięciu sił ją tłumiących (‚holistyczna“ terapia Freuda) œ i w jednym i w drugim przypadku prowadząc do przywrócenia drogi normalnych wyładowań" 209.85.135.104/search?q=cache:QBJhL8MiZpsJ:kpaprzycka.wdfiles.com/local--files/papers/xPsychoanaliza.pdf Odpowiedz Link
kontrr Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 09.09.08, 23:48 Własnie coś podobnego chciałam napisać, tylko "po chłopsku". Że podświadomość jest w tym samym miejscu co świadomość, tylko jest jej tą częscią, która chwilowo lub trwale robi się "niewidzialna". Własnie wskutek wyparcia. Niewidzialne mogą stać się zarówno jakieś bardzo traumatyczne treści z dzieciństwa, ale też jakieś kwestie bieżące. Np. Horney tak tłumaczy zjawisko esprit d'escalier (czyli ciętej riposty przychodzącej do głowy, gdy jest juz za późno), że tę ripostę mamy w głowie już wcześniej, tylko np. balibyśmy się jej użyć, wolimy się wycofać z konfrontacji i dlatego inteligencja nagle nam z głowy wyparowuje. Gdy oponent już zniknął z pola widzenia - wraca i intelekt. No, a to, że czegoś chwilowo nie widać, to nie znaczy, że tego nie ma. Czyli np. facet mówi, że się nie boi (bo to by zburzyło jego samoocenę), ale noga mu lata i kiszki się skręcają. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 00:03 Ale to wciąż nie wspomnienia. A od tego, że ktoś zrozumie, że się boi, bać się nie przestanie. Szczerze mówiąc poważnie podejrzewam, że nie ma w tym nic więcej, niż wmawianie ludziom rzeczy, które każą im myśleć o czymś innym niż zwykle(to chyba też wnioski Paprzyckiej). Mask każe nie myśleć o pewnych rzeczach, a jak łatwiej to zrobić, niż poszukując i odnajdując w szafach swego mózgu poukrywane trupy? Pytając się o to, gdzie jest podświadomość, o mechanizm się przecież pytam, w końcu umysł jest funkcją mózgu. Odpowiedz Link
kontrr Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 00:45 > A od tego, że ktoś zrozumie, że się boi, bać się > nie przestanie. No tak, ale może zastanowić się, czego konkretnie się boi. Dlaczego się boi itd. A od odpowiedzi na te pytania bardzo czesto jest blisko do zmniejszenia tego lęku. Z resztą objawem, który mnie osobiście najbardziej przerażał, było poczucie kompletnego pogubienia: że cos się ze mną dzieje, a nie wiem, co i dlaczego. W tym sensie strach, który rozumiem jest łatwiej znieść, niż strach, którego nie rozumiem, który odbieram jako irracjonalny i "z nikąd". > Szczerze mówiąc poważnie podejrzewam, że nie ma w tym nic więcej, niż wmawianie ludziom rzeczy, które każą im myśleć o czymś innym niż zwykle(to chyba też wnioski Paprzyckiej). Mask każe nie myśleć o pewnych rzeczach, a jak łatwiej to zrobić, niż poszukując i odnajdując w szafach swego mózgu poukrywane trupy? Nie rozumiem. Odpowiedz Link
mskaiq Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 12:59 Nie nalezy myslec o rzeczach ktore przynosza cierpienie czy epizody depresyjne. Trzeba zrozumiec ze takie myslenie zniecheca do dzialania, do rozwiazania problemow ktore przynosza cierpienie czy epizody depresyjne. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link
pillow7 Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 13:05 a juz było zwątpienie czy Mask trafi . Nie zawiódł , tylko poczekać cierpliwie należało. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 18:36 mskaiq napisał: > Nie nalezy myslec o rzeczach ktore przynosza cierpienie czy epizody > depresyjne. > Trzeba zrozumiec ze takie myslenie zniecheca do dzialania, do > rozwiazania problemow ktore przynosza cierpienie czy epizody > depresyjne. Jakkolwiek nielogiczne jest zestawienie tych dwóch zdań, mógłbym się zgodzić, że nie często należy myśleć o rzeczach, które przynoszą cierpienie. Ale spokojna głowa, nie specjalnie wierzę, że psychoanalitycy faktycznie takie wyparte rzeczy odnajdują. www.neurotyk.net/?p=123 Oczywiście i tu mogę się mylić, jak błędny był mój sceptycyzm dotyczący wypierania z pamięci. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 18:39 pan chyba demonizuje psychodynamiczna teorie, a pozniej jest sceptyczny co do istnienia takiego domona. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 18:44 Bardzo możliwe. Choć nie wiem, czy za demonizowanie można uznać przekonanie, że to nie służy niczemu, prócz zabicia czasu. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 18:47 jak przypuszczam, pan ma prawdopodobnie problemy innego rodzaju niz ci ktorzy chetnie sie powoluja na psychodynamiczna teorie i dlatego ja neguje. to nie jest teoria wszystkiego. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 18:52 Obawiam się, że pan masz znowu rację. Usprawiedliwia mnie jedynie to, że widziałem publikacje, w których właśnie jako teoria wszystkiego podawane to było. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=47133224&a=47133224 Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 19:04 moze jakies streszczenie? Odpowiedz Link
kontrr Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 19:10 > Ale spokojna głowa, nie specjalnie wierzę, że psychoanalitycy faktycznie takie wyparte rzeczy odnajdują. > www.neurotyk.net/?p=123 W takie cuda to i ja niespecjalnie wierzę. To jest jakiś amerykański stereotyp pt: idziesz na terapię i nagle hop! wyskakuje ci z głowy (podczas hipnozy albo innych analitycznych czarów marów), że cię ojciec gwałcił. Najczęściej uczucia się wypiera, a nie same fakty. Choć może w jakiś skrajnych przypadkach i tak bywa. Z resztą, co ja tu będę tłumaczyć. Sama miałam to tego bardzo sceptyczne pojecie i nie przekonałyby mnie ani lektury, ani inni ludzie. Dopiero jak sama zobaczyłam jak to działa u mnie i co z tego wynika to wiem, że taki mechanizm jest i tyle. I nie twierdzę, że każdy tak ma. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 19:16 raczej parodia psychoanalizy. czesto krytyka polega na jak najprostrzym sprowadzenia do absurdu. po drugie psychoanaliza to nie jest teoria naukowa tylko raczej praktyka humanistyczna. zarzuty o rzekoma nienaukowosc sa nieadekwatne. zreszta sam poper mowil ze to nie jest dobra nauka, ale dobra historia i wierzy ze w przyszlosci metody jesli chodzi o prace psychoanalityka zostana poddane kryteriom naukowym. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 19:27 a sprawda ze zgwalcona dziewica, to afektownie wyglada na papierze, tylko ze kontakty seksualne nie musza oznaczac pozbycia sie blony. gdzies o tym przypadku czytalem. jskod masowo dzieci nie naskakuja na rodzicow ze sa molestowane, takie sprawy bardzo rzadko wychodza na jaw, konfabulacje nie sa tak prawdopodobne. zreszta to wymysl freuda, bo on uznal bajpierw ze ma do czynienia z molestowanymi dziecmi w swoim szpitalu, ale zeby nie zaszkodzilo mu to w karierze, paradoskalnie wolal uznac ze to fantazje erotyczne dzieci. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 22:08 trollercoaster napisał: > a sprawda ze zgwalcona dziewica, to afektownie wyglada na papierze, tylko ze > kontakty seksualne nie musza oznaczac pozbycia sie blony. gdzies o tym przypadk u czytalem. To chodzi o ten fragment:"Beth Rutherford między 8. a 14. rokiem życia była regularnie gwałcona przez własnego ojca. W tym czasie dwa razy zaszła w ciąże i była zmuszona pozbyć się jej za pomocą wieszaka na ubrania. Dzieciństwo Nadean Cool było jeszcze gorsze - satanistyczne rytuały, stosunki ze zwierzętami, gwałty zbiorowe… Obie były święcie przekonane o zbrodniach swoich rodziców. Kłopoty zaczęły się, gdy zaczęto już na ścieżce sądowej sprawdzać fakty. Pierwsza dama na ten przykład okazała się dziewicą."? Aleś się pan zagalopował, albo mnie wyobraźni brakuje. > jskod masowo dzieci nie naskakuja na rodzicow ze sa molestowane, takie sprawy bardzo rzadko wychodza na jaw, konfabulacje nie sa tak prawdopodobne. zreszta to wymysl freuda, bo on uznal bajpierw ze ma do czynienia z molestowanymi dziecmi w > swoim szpitalu, ale zeby nie zaszkodzilo mu to w karierze, paradoskalnie wolal uznac ze to fantazje erotyczne dzieci. Ale afera nie była z dziećmi, tylko cała taka seria procesów w Stanach była, jak dorosłym psychoanalitycy takie wyparte wspomnienia gwałtu w dzieciństwie, powydłubywali. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 22:14 > Aleś się pan zagalopował, albo mnie wyobraźni brakuje. tylko ze co jest istota problemu. dlaczego fakt molestowania ma byc konfabulacja, a nie tylko kwestia ciazy. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 22:36 trollercoaster napisał: > tylko ze co jest istota problemu. dlaczego fakt molestowania ma byc > konfabulacja, a nie tylko kwestia ciazy. > Jeśli mają być dwie ciąże usuwane wieszakiem u dziewicy, to mamy konfabulację pod wpływem psychoanalizy. I nieistotne jest, czy wspomniała tam też, że ją ojciec spoliczkował i czy faktycznie miało to miejsce. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 22:46 nie pamietam, tego nazwiska, czy to byl ten przypadek, ale o dziewicy, wiec chyba ten, wiec istotne chyba wydaje sie to ze ta dziweczyna byla molestowana. i to nie byla zwykla zemsta za jakies blahy konflikt z rodzina. ale oswiecenie mozemy mowic ze psychoanaliza wmawia ludziom bzdury, mozgi p[ierze i zamknac oczy na to ze dzieci sa molestowane. przeciez to jeden fritzl. to nie jest czeste. tylko jakos badania pokazuja ze to dosc czeste. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 12:52 trollercoaster napisał: wiec istotne chyba wydaje sie to ze ta dziweczyna byla molestowana. > i to nie byla zwykla zemsta za jakies blahy konflikt z rodzina. ale oswiecenie mozemy mowic ze psychoanaliza wmawia ludziom bzdury, mozgi p[ierze i zamknac oczy na to ze dzieci sa molestowane. przeciez to jeden fritzl. to nie jest czeste. tylko jakos badania pokazuja ze to dosc czeste. Tylko że nie mówimy o molestowaniu, tylko o wyparciu takich wspomnień. Nic mi nie wiadomo, aby córka Fritzla na to cierpiała (mogę nie wiedzieć). W latach 90., w okresie rozkwitu feminizmu i akcentującego rolę intuicji ruchu New Age (Jagodzińska, 2003), w USA, a potem i w innych państwach, m.in. Wielkiej Brytanii (Gudjonsson, 1997) i Nowej Zelandii (Goodyear-Smith, Laidlaw i Large, 1997) w sposób masowy zaczęły pojawiać się oskarżenia o nadużycia seksualne w dzieciństwie. Raporty wskazują (Loftus, 1997), że oskarżenia wysuwały głównie białe, dobrze wykształcone kobiety w średnim wieku, które w toku terapii odzyskały wspomnienia dotyczące wydarzeń z wczesnego dzieciństwa. W większości przypadków rzekomym prześladowcą był biologiczny ojciec, a w niektórych z nich (stanowiących znaczący procent) nadużywanie obejmowało zmuszanie do uczestnictwa w satanistycznych rytuałach, sodomii, a nawet kanibalizmu.(...) Interesującym wydaje się być tutaj pytanie, dlaczego aż tak makabryczne były „odzyskiwane" wspomnienia? Crews, odwołując się do książki Making Monsters (Ofshe i Watters, 1994), wskazuje na błędne koło procesu terapeutycznego: aktualny stan pacjenta interpretowany był jako symptom wykorzystania seksualnego w dzieciństwie, „odzyskanie" wspomnienia tego zdarzenia nie prowadziło jednak do polepszenia stanu pacjenta. Brak efektu skłaniał do podejrzenia, że musi być „coś jeszcze", co blokuje proces leczniczy. "Co mogłoby bardziej zaszkodzić psychice niż bycie zgwałconym przez własnego ojca? Zajście z nim w ciąże. Co mogłoby być gorsze od urodzenia jego dziecka? Konieczność zabicia dziecka. Co mogłoby być gorsze niż zabójstwo dziecka? Konieczność zjedzenia jego zwłok. Cóż mogłoby by jeszcze gorsze? Konieczność uczynienia tego wszystkiego podczas rytuałów ku czci Szatana" www.racjonalista.pl/kk.php/s,4657 Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 15:36 > Tylko że nie mówimy o molestowaniu, tylko o wyparciu takich wspomnień. Nic mi > nie wiadomo, aby córka Fritzla na to cierpiała (mogę nie wiedzieć). > ciezko wyyprzec cos co sie dzieje permanentnie. a fakt molestowania w przeszlosci przez rodzica jest chyba najlepiej sie nadajacy do tego, bo sytuacja jest mocno konfliktowa. dziwie ze sie powoluje pan jako zagorzaly pozytywista na ksiazke, ktora odwoluje sie do interpretacji, a wiec jest rownie naukowa jak psychoanaliza. jakos malo prawdopodobne wydaje mi sie zeby cos wmowiono, chyba musiano by sprac mozg czlowiekowi, mozna wmowic interpretacje, ale to nie jest terapia, tak samo jak ktos se poczyta ksiazke o chorobach i bedzie cos wmawial tez nie uczestniczy w terapi. interpretacja moze byc tylko hipoteza terapeuty, sluzaca szukaniu tropu, a nie samym leczeniem. biorac pod uwage fakt, ze kwestie molestowania ciezko sa wykrywalne, ofiary nie sa chetne do bardziej osobiscie jestem sklonny uznac ze ataki na psychoanalize ogolnie maja jakas podszewke w tym przypadku. no coz jesli przyjmiemy ze rzeczy okropne sie nie maja prawa stac, obrzedy satanistyczne sie nie odbywaja, a osoby biorace udzial w traumatycznych przezyciach sa ostatnie ktore sklonne sa pojsc do psychoterapeuty, to wtedy moze i mozna sie zgodzic Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 16:23 > ciezko wyyprzec cos co sie dzieje permanentnie. a fakt >molestowania w przeszlosci przez rodzica jest chyba najlepiej sie >nadajacy do tego, bo sytuacja jest mocno konfliktowa. Najlepiej się też nadaje do wmówienia. Pacjent psychoanalityka jest właśnie w takiej sytuacji "prania mózgu", jeśli chce współpracować, to dużo łatwiejsze, niż samo wyparcie. > mozna wmowic interpretacje, ale to nie jest terapia, tak samo > jak ktos se poczyta ksiazke o chorobach i bedzie cos wmawial tez >nie uczestniczy > w terapi. interpretacja moze byc tylko hipoteza terapeuty, sluzaca >szukaniu tropu, a nie samym leczeniem. Co właściwie jest w takim razie leczeniem, skoro nie można nim nazwać działania terapeuty, który odnajduje jedynie kolejne interpretacje lub przynajmniej podrzuca tropy? > no coz jesli przyjmiemy ze rzeczy okropne sie nie maja prawa stac, >obrzedy satanistyczne sie nie odbywaja, a osoby biorace udzial w >traumatycznych > przezyciach sa ostatnie ktore sklonne sa pojsc do psychoterapeuty, to wtedy moze i mozna sie zgodzic Można się zgodzić, że dziewice nie usuwają dwóch ciąż wieszakiem, a obrzędy satanistyczne zdarzają się najczęściej w kazaniach. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 16:35 > Najlepiej się też nadaje do wmówienia. Pacjent psychoanalityka jest właśnie w > takiej sytuacji "prania mózgu", jeśli chce współpracować, to dużo łatwiejsze, > niż samo wyparcie. a skad masz te wiesci? > > Co właściwie jest w takim razie leczeniem, skoro nie można nim nazwać działania > terapeuty, który odnajduje jedynie kolejne interpretacje lub przynajmniej > podrzuca tropy? juz bylo to pisane w tym watku, kontreformacja cos pisala. diagnoza leczeniem nie jest. nie bardzo wiem czemu akurat krytycy psychoanalizy smieja sie ze psychoanalitycy diagnozami lecza, a nie smieja sie z psychiatrii ktora glownie to robi. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 17:25 trollercoaster napisał: > > Najlepiej się też nadaje do wmówienia. Pacjent psychoanalityka jest właśnie w takiej sytuacji "prania mózgu", jeśli chce współpracować, to dużo łatwiej > sze,niż samo wyparcie. > > a skad masz te wiesci? np. stąd www.racjonalista.pl/kk.php/s,4639 > > juz bylo to pisane w tym watku, kontreformacja cos pisala. diagnoza leczeniem > nie jest. nie bardzo wiem czemu akurat krytycy psychoanalizy smieja sie ze > psychoanalitycy diagnozami lecza, a nie smieja sie z psychiatrii ktora glownie to robi. psychiatria głownie przepisuje leki i patrzy, co się stanie. czym leczy terapia psychodynamiczna, nie bardzo rozumiem, bo np. za wikipedią: "Terapia psychodynamiczna depresji odwołuje się do typowych dla psychoanalizy czynników leczniczych (a więc usuwania przeniesień, uświadamiania treści nieświadomych, usuwania obron przez interpretację), gdzie podstawowym mechanizmem zmiany jest wgląd. Treścią pracy są z reguły narcystyczno-oralne potrzeby miłości, opieki, akceptacji." Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 17:34 ale co gwarantuje prawdziwosc poza tytulem "racjonalista" bo ja tu widze tylko jakies plotki i swobodne intepretacje. nie wiem jak mozna mowic ze psychoanaliza jest nienaukowa i powolywac sie na ten tekst. >patrzy, co się stanie czyli leczenie przez wglad? podejrzewam ze zadna odpowiedz na temat na czym polega wyleczenie cie nie bedzie satysfakcjonowala, bo po prostu nie masz widocznie problemow czym leczy terapia > psychodynamiczna, nie bardzo rozumiem jak sie trzyma glowe w studni i są lęki i sie glowe wyjmie ze studni i lęki przechodzą to mamy leczenie. panie dolor, po prostu syty glodnego nie zrozumie. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 17:50 trollercoaster napisał: > ale co gwarantuje prawdziwosc poza tytulem "racjonalista" bo ja tu widze tylko > jakies plotki i swobodne intepretacje. nie wiem jak mozna mowic ze psychoanaliza jest nienaukowa i powolywac sie na ten tekst. > Zarzucasz, że umieszczają sfałszowane wyniki badań? Możliwe, kto ich tam wie. Ale o psychoanalizie mówię, że jest fałszywa. O nienaukowości to Popper, nie ja i nie przeze mnie przytaczany. > >patrzy, co się stanie > > czyli leczenie przez wglad? Już prędzej terapia diagnostyczna, ale leczy przez nakazywanie połykania prochów. > > podejrzewam ze zadna odpowiedz na temat na czym polega wyleczenie >cie nie bedzie > satysfakcjonowala, bo po prostu nie masz widocznie problemow > czym leczy terapia psychodynamiczna, nie bardzo rozumiem >jak sie trzyma glowe w studni i są lęki i sie glowe wyjmie ze >studni i lęki przechodzą to mamy leczenie. panie dolor, po prostu >syty glodnego nie zrozumie. > Odpowiedzi szukam, w stylu-jak poluje nietoperz, nie jak to jest być nietoperzem. Te same pytania przy homeopatii, te same przy placebo, jak to działa i czy aby na pewno. Zresztą z depresji psychodynamiczna też ponoć leczy, nie tylko z lęków, przynajmniej jeśli wierzyć Wikipedii. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 17:54 zarzucac psychoanalizie ze nie spelnia kryteriow nauk przyrodniczych to tak jak zarzucac matematyce, albo sloniowi ze nie fruwa. jak pan szukasz odpowiedzi na pytanie o warsztan psychoterapeuty to wez pan ksiazke o warsztacie psychoterapeuty, ktore istnieja jak najbardziej. psychiatria tez leczy podobno z depresji tylko niewiadomo jakiej. po prostu depresja niejedno ma imie. Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 18:10 dolor napisał: > Zarzucasz, że umieszczają sfałszowane wyniki badań? wyniki badan nie muszą być "sfałszowane" mogą być zrobione przez idiotę mogą być zrobione przez osobę, która za wszelką cenę chciałą udowodnić coś w co wierzy-i mogła to zrobić nawet nieświadomie mogą być podane w sposób niepełny ... nie bez powodu rozdaje się igNoble Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 18:35 dobra przyznam sie. blefowalem. nudza mnie takie dyskusje z linkami i go wogole nie wlaczylem, myslalem ze poprzedni tekst jeszcze raz wklejasz. a wiec co ten tekst piszacy o tym ze istnieja falszywe wspomnienia ma do rzeczy? przeciez psychoanalitycy samo to twierdza Odpowiedz Link
galiwet Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 18:44 o eksperyment z interpretacją sny chodziło Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 18:03 dolor napisał: czym leczy terapia > psychodynamiczna, nie bardzo rozumiem, a nie może tak pozostać? naprawdę trudno jest na temat terapii rozmawiac z osobą, która nie miałą z nią absolutnie żadnego kontaktu. tak jak pisałam: pewne rzeczy się dzieją i tyle nawet jesli znajdziesz setki wyników badań, wywiadów, artukułów i spraw sądowych, to skąd możesz wiedzieć, że te informacje są wiarygodne? to jest i bedzie temat kontrowersyjny i każdy jest w stanie znaleźć takie badania jakie mu się spodobają-nawet berta Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 18:53 To jak odnaleźć prawdę? tylu twierdzi, że ją posiadło, a te prawdy się wykluczają. Jakieś narzędzie musi być. Na samej wierze się daleko nie zajdzie. Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:00 dolor napisał: > To jak odnaleźć prawdę? tylu twierdzi, że ją posiadło, a te prawdy się > wykluczają. a ktorej prawdy szukasz? są trzy rodzaje > Jakieś narzędzie musi być. Na samej wierze się daleko nie zajdzie. uuuuuuuuuuuuuu świat to się niemal wyłącznie na wierze opiera czy zaszedł daleko to trzeba samemu ocenić skąd wiesz, że nie jestem bertą? Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:04 Skąd wiesz, że jedyną drogą do zdrowia nie jest oddanie mi wszystkich swoich pieniędzy? Ocenia się prawdopodobieństwo. Do tego potrzebne te badania, których prawdziwość też ocenia się na podstawie prawdopodobieństwa. Nawet to, że kamień spadnie, a nie pofrunie, można uznać za wiarę. Ale prawdopodobieństwo, że spadnie, dzięki doświadczeniom mamy 100% Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:15 dolor napisał: > Ocenia się prawdopodobieństwo. przy terapii prawdopodobienstwo mozesz sobie wsadzic gleboko nigdy nie wiesz jakie kwalifikacje ma terapeuta i jak sie zachowuje w czasie sesji nigdy nie wiesz jakie podejscie do terapii ma sam pacjent nigdy nie wiesz ile taka terapia powinna trwac-moze za szybko ktos sie poddał? nic nie wiesz wiec co masz zamiar sumowac i dzielic? Odpowiedz Link
pillow7 Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:19 > To jak odnaleźć prawdę? ale czyją prawdę? mówią,że każdy ma swoją > Na samej wierze się daleko nie zajdzie. zajedzie i to nawet daleko, tylko czasem strach "otworzyć oczy" Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:28 > ale czyją prawdę? mówią,że każdy ma swoją sory, ja się tylko na chwilę wtrącę. a choćby taką prawdę, że 2+2=4. i twierdzenie pitagorasa. i układ okresowy pierwiastków. i prawo grawitacji. i podobne 'bzdury', których można oczywiście nie dostrzegać, kiedy się 'otworzy oczy' (bo to otwarcie oczu to już chyba na astrologię) Odpowiedz Link
pillow7 Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:33 ale co my porównujemy? psychikę człowieka (dużo zmiennych) z czym ? kamieniem spadającym? to jest porównywalne? semantyka jakaś ? nie wiem czy da się tak wszystko i do końca , zwłaszcza ludzia ale można próbować , nawet należy Odpowiedz Link
pillow7 Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:35 > nie wiem czy da się tak wszystko i do końca , zwłaszcza ludzia > ale można próbować , nawet należy zrozumieć i określić - miało być do powyższego stwierdzenia Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:34 aurelia_aurita napisała: > > ale czyją prawdę? mówią,że każdy ma swoją > > sory, ja się tylko na chwilę wtrącę. > a choćby taką prawdę, że 2+2=4. i twierdzenie pitagorasa. i układ okresowy > pierwiastków. i prawo grawitacji. pan Euforyk juz sie w tym watku pytał czy rozmawiam o matmie czy moze o polskim Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:44 no tak. najłatwiej powiedzieć, że zachowania ludzkie są czymś INNYM i nigdy nie da się ich pojąć naukowo. a w to miejsce mozemy sobie psychoanalizować albo stawiać horoskopy. a czy nie jest przypadkiem tak, że kieruje nami (= ludźmi) po prostu myślenie życzeniowe? trudno się w końcu pogodzić z tym , że np. mielibysmy mieć tak dużo wspólnego ze zwierzętami (fuj! fuj! cóż za herezje!!!) albo że w wielu przypadkach wolna wola jest po prostu złudzeniem. najłatwiej wywzwać naukowców od 'redukcjonistów' i upierać się, że Psychika Ludzka to zawsze będzie Tajemnica, którą każdy może sobie wypełnić dowolnymi tworami, w które wierzy. Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:49 aurelia_aurita napisała: > no tak. najłatwiej powiedzieć, najłatwiej wywzwać naukowców > od 'redukcjonistów' i upierać się, że Psychika Ludzka to zawsze będzie > Tajemnica, którą każdy może sobie wypełnić dowolnymi tworami, w które wierzy. o tym, ze z babć robi sie aniołki to pani Aurelia moze sobie rozmyslac, ale o czarnej pedagogice to juz nie Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:53 'czarna pedagogika' to twór na miarę 'sklepienia niebieskiego' i 'epicykli'. otóż to, współczesna psychologia jest na poziomie rozwoju astrologii z XIII wieku. Odpowiedz Link
pillow7 Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 11.09.08, 19:51 piszesz "nigdy", "zawsze" pomiędzy skrajnościami też jest coś ciekawego Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 05:00 akurat freud "redukcjonowal". istnienie nauk humanistycznych pani aurelkmo nie jest kwestia ideologii wolnej woli i zyczeniowego myslenia, tylko praktyki. kwestia ideologi jest odrzucanie nauk humanistycznych Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 09:20 coasterku kochany, psychologia jest nauką empiryczną a nie humanistyczną. humanistyczna to może być historia albo filologia. tam jest zupełnie inna metodologia. w psychologii stosuje się metodologię badań taką jak w każdej innej nauce. tylko coś opornie idzie wszelkie wnioskowanie. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 12:47 aurelia_aurita napisała: > psychologia jest nauką empiryczną a nie humanistyczną. > humanistyczna to może być historia albo filologia. tam jest zupełnie inna > metodologia. w psychologii stosuje się metodologię badań taką jak w każdej innej > nauce. tylko coś opornie idzie wszelkie wnioskowanie. To chyba nawet nie jest tak, psychologia stoi w wielkim rozkroku, z jednej strony badania, mające pozory naukowości, z odpowiednią do niej metodologią, z drugiej strony wnioski z tych badań wyciągane, to już typowe dla nauk humanistycznych. Podczepia się to pod psychiatrię i leczenie, a potem tłumaczy, że to humanizm i czemu leczenie, nie można pytać. A jak traktuje jak humanizm, to zaraz jest o badaniach naukowych i wynikach bezspornie potwierdzających skuteczność terapeutyczną i że to nauka, a nawet medycyna. Stosowanie uników od wieków, magnetyzm nie przetrwał, astrologia nie przetrwała, a psychologia kliniczna jak była, tak jest. > Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 15:30 alez panie dolor nauki nhumanistyczne tez posiadaja metodologie, powiem wiecej nieraz bardziej ugruntowana niz ta "prawdziwa" mityczna metodologia nauk przyrodniczych. to ze humanizm to nie znaczy ze nie ma dotyczyc problemow psychicznych. nie ma tu zadnych unikow. psychoanaliza dotyczy kwesti tozsamosci czlowieka, jest to dziedzina humanistyczna, ta tozsamosc moze wywolywac zaburzenia emocjonalne, tak jak list skladajacy sie ze slow berty wywolal w panu zdenerwowanie i wscieklosc. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 15:25 nauki humanistyczne tez sa empiryczne, czy chodzi ci o to ze przeprowadzane sa eksperymenty na ludziach i szczurach? ale ja wcale nie uwazam ze do psychoanalizy stosuje sie metodologia badaczy zachowan szczurow. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 17:14 A czy nauki humanistyczne zajmują się leczeniem? Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 17:19 a czemu koniecznie trzeba mowic o chorych i leczeniu? jedna dziewczyna poszla na odzial, odrazu ja dali na psychotycznych nie wiadomoczemu, panowala tam aura chorobowa, lekarka z troska spytala czy chce skonczyc studia, czy czy moze sobie odpusci bo to cud ze wogole mature zrobila ze swoja choroba, no i teraz juz jej sie wogole studiowac odechcialo tylko leczyc sie chce dalej na zamknietym. choc czlowiek prosty nienaukowy uznalby ze jest calkowicie zdrowa. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 17:38 trollercoaster napisał: > a czemu koniecznie trzeba mowic o chorych i leczeniu? A bo ja wiem? Ale to nie ja mówię. "Psychoterapia to zbiór technik leczących lub pomagających leczyć rozmaite schorzenia i problemy natury psychologicznej." (znów za wikipedią). Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 17:41 no dobrze, ale to tylko slowka. pisze zreszta wyraznie psychologicznej. teraz bedziemy w duchu neuroleptyka o bledzie semantycznym pisac bo leczy sie watrobe a nie psychike? Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 17:48 trollercoaster napisał: > no dobrze, ale to tylko slowka. pisze zreszta wyraznie psychologicznej. teraz > bedziemy w duchu neuroleptyka o bledzie semantycznym pisac bo leczy sie watrobe a nie psychike? zostawmy ten wpis z wiki, bo faktycznie jest do niczego, z "leczących lub pomagających leczyć rozmaite schorzenia i problemy natury psychologicznej" to faktycznie można równie dobrze wywnioskować, że schorzenia, w tym wątroby, oraz problemy natury psychologicznej. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 17:41 > a czemu koniecznie trzeba mowic o chorych i leczeniu? A to stanowisko samych zainteresowanych: "Oficjalne stanowisko Polskiej Federacji Psychoterapii Psychoterapia to proces zamierzonego oddziaływania na pacjenta środkami psychologicznymi, którego celem jest: leczenie zaburzeń psychicznych, pomoc w rozwiązywaniu problemów emocjonalnych pomoc w trudnych sytuacjach życiowych rozwój osobowości" terapeuci.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=13&Itemid=6 Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 17:46 ale nie bardzo rozumiem o co sie pan przyczepil z tym slowem leczyc. ja jakiegos szoku nie doznaje czytajac to. obraza pana bo to slowo powinno przynalezec tylko lekarzom i weterynarzom? Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 17:52 Jeśli coś ma leczyć, to powinno być nauką, weryfikowalną. Inaczej nie widzę powodu, dlaczego za leczenie nie uznać np. astrologii czy czarów (choć egzorcyzmy niektórzy uznają). Jak coś udaje medycynę, to nie może być gadaniem, co komu ślina na język przynosi. Bo potem są dziewice po skrobankach wieszakiem. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 18:04 ale nie bardzo rozumiem czemu pan uznal ze psychoanaliza nie wywoluje zadnych skutkow. lekarze trez robia bledy lekarskie i nie krzyczy sie ze medycyna to zabobon. zwlaszcza w kontekscie psychiatri mnie to bawi jak sie mowi o nienaukowosci psychoanalizy. w nericach psychoanaliza przynosi rezultaty i sa na to swiadectwa. w tym zawodzie sa ludzie nie nadajacy sie do niego, psychoanaliza tez idologiami i oszustwami byla obciozona. widocznie z psychika nie jest tak latwo jak z cialem. co nie znaczy ze psychoanaliza jest zla. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 18:19 trollercoaster napisał: > ale nie bardzo rozumiem czemu pan uznal ze psychoanaliza nie wywoluje zadnych skutkow. lekarze trez robia bledy lekarskie i nie krzyczy sie ze medycyna to > zabobon. zwlaszcza w kontekscie psychiatri mnie to bawi jak sie mowi o nienaukowosci psychoanalizy. w nericach psychoanaliza przynosi rezultaty i sa > na to swiadectwa. w tym zawodzie sa ludzie nie nadajacy sie do niego, psychoanaliza tez idologiami i oszustwami byla obciozona. widocznie z psychika > nie jest tak latwo jak z cialem. co nie znaczy ze psychoanaliza jest zla. Jakieś skutki, to i bioenergoterapia, i filipińscy uzdrowiciele, i akupunktura, i modlitwa wywołuje, a hipnoza lepsze niż psychoanaliza, nawet Freud to wiedział. Ale jak to w końcu jest, śmieszy, bo się coś, co nauką nie jest, za naukę chce uważać, czy śmieszy, bo skuteczna, naukowa metoda, tylko nie każdy się nadaje. Jak nie nauka, to się zweryfikowac nie da, co dobre, a co złe, więc niech to nie udaje leczenia (może być zabawą w stylu muzykoterapii najwyżej, a i tu byłbym ostrożny, muzykoterapią trudno zaszkodzić i żadna dziewica się po niej do sądu nie uda) A jak nauka, to niech ktoś wreszcie spróbuje zweryfikować, jaka terapia na jaką chorobę w jaki sposób pomaga, a nie tylko powtarza "są dowody, że czasem działa". Może i działa, tylko skąd mam wiedzieć, jak i na co? Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 18:32 a kazdy sie nadaje na przeszczep serca czy bog wie jaki zabieg? o co ma pan pretensje, ze psychoanaliza nie leczy wszystkiego? psychiatria tez metodami naukowymi nie umie wyleczyc wszystkich. a obiecuje wyleczenie. na wstepie doktor nie powie, panu nic nie pomozemy. cos tam poprubujemy z lekami zobaczymy jak bedzie. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 18:49 Ale powie, że 20 % depresji jest lekoopornych. A terapia potrafi trwać i trwać, albo się okazuje, że wina pacjenta, że nie pomaga. Chciałbym weryfikacji, albo zaprzestania ogłaszania, jaka to ona konieczna. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 18:54 nie tylko depresje, lecza tez zaburzenia, nerwice i gowno z tego wychodzi. psychiatria powie ze depresja jest lekooporna, a psychoanalityk ze pacjent jest terapeutopoprny. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 18:56 Przynajmniej nie powie, że to wina pacjenta, że się nie wyleczył. Psychiatria jest do dupy, ale dzięki temu, że to nauka, ma szanse taką kiedyś przestać być. Psychoanaliza, o statusie nienaukowej świętej krowy, już nie. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 19:04 owszem mozna bedzie testowac na czlowieku rozne substance naukowo, choc naukowo nie udowodnia ze to najlepszy sposob na szukanie rozwiazania problemow psychicznych. psychoanaliza tez ma pewne zdobycze jesli chodzi o wiedze. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 19:06 trollercoaster napisał: > owszem mozna bedzie testowac na czlowieku rozne substance naukowo, choc naukowo nie udowodnia ze to najlepszy sposob na szukanie rozwiazania problemow psychicznych. Dlaczego? >psychoanaliza tez ma pewne zdobycze jesli chodzi o wiedze. Jakie? Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 19:13 co dlaczego? rozpoznanie mechanizmow obronnych psychiki chociazby Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 22:41 dolor napisał: > trollercoaster napisał: > > > owszem mozna bedzie testowac na czlowieku rozne substance naukowo, choc > naukowo nie udowodnia ze to najlepszy sposob na szukanie rozwiazania problemow > psychicznych. > > Dlaczego? bo SIĘ NIE DA Odpowiedz Link
nienill poleciało, nie wiem dlaczego 12.09.08, 22:46 się nie da, bo np. samych badanych i ich psychiki zmierzyć i zważyc nie mozna każdy jest inny, ma inne problemy, inne ich powody jak cie brzuch boli, to można mniej wiecej sprawdzic dlaczego i dopiero potem podac konkretny lek jak cie życie boli to najpierw idziesz sie leczyc terapią, a dopiero potem widać co w danym przypadku da się zrobić Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 22:40 dolor napisał: > Przynajmniej nie powie, że to wina pacjenta, że się nie wyleczył. a kto tak powiedział? tak jak napisałam _różne_ rzeczy moga nawalić po drodze a nawet jeśli nie nawalą, to i tak zawsze pozostaje to, iż pewne rzeczy da się zmienić, a inne nie Odpowiedz Link
nienill Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 22:37 dolor napisał: > Chciałbym weryfikacji, albo zaprzestania ogłaszania, jaka to ona konieczna. konieczna, bo innej "astronomii" nikt nie wymyślił i ze wszystkich możliwych wyborów w dłuzszym okresie jest najbardziej rozsądna jesli ktoś nie chce, to może nic nie zmeiniać, albo brać leki do końca świata i jest to powszechnie wiadome więc nie rozumiem w czym problem Odpowiedz Link
neuroleptyk Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 07:03 aurelia_aurita napisała: > no tak. najłatwiej powiedzieć, że zachowania ludzkie są czymś INNYM i nigdy nie > da się ich pojąć naukowo. a w to miejsce mozemy sobie psychoanalizować albo > stawiać horoskopy. > a czy nie jest przypadkiem tak, że kieruje nami (= ludźmi) po prostu myślenie > życzeniowe? trudno się w końcu pogodzić z tym , że np. mielibysmy mieć tak dużo > wspólnego ze zwierzętami (fuj! fuj! cóż za herezje!!!) albo że w wielu > przypadkach wolna wola jest po prostu złudzeniem. najłatwiej wywzwać naukowców A w jakich to przypadkach nie jest złudzeniem?? > od 'redukcjonistów' i upierać się, że Psychika Ludzka to zawsze będzie > Tajemnica, którą każdy może sobie wypełnić dowolnymi tworami, w które wierzy. > Jeśli nie ma wolnej woli, to po co istnieje iluzja wolnej woli? Po co w ogóle istnieje jakakolwiek świadomość i percepcja, jeśli redukcjonizm jest słuszny, to po co ta nadmiarowość?? Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 12.09.08, 09:41 panie neuroleptyczku, proszę się tak nie zapędzać. nikt tu nie neguje świadomości, percepcji itp. ja tylko się zastanawiam nad zasadnością tworzenia takich konstruktów jak "kompleks edypa" albo "pętla semantyczna". Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 22:16 trollercoaster napisał: > raczej parodia psychoanalizy. czesto krytyka polega na jak najprostrzym sprowadzenia do absurdu. Tylko kto ją sprowadza? Jest jakaś lista przypadłości psychicznych, na które psychoanaliza nie pomaga? > > po drugie psychoanaliza to nie jest teoria naukowa tylko raczej praktyka humanistyczna. zarzuty o rzekoma nienaukowosc sa nieadekwatne. zreszta sam poper > mowil ze to nie jest dobra nauka, ale dobra historia i wierzy ze w przyszlosci metody jesli chodzi o prace psychoanalityka zostana poddane kryteriom naukowym. To prawda, homeopatia jest bardziej naukowa. O "rękach, które leczą" nie wspominając. Dziwnym trafem tylko ta praktyka humanistyczna mocno z psychiatrią flirtuje. Odpowiedz Link
trollercoaster Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 22:21 > Tylko kto ją sprowadza? Jest jakaś lista przypadłości psychicznych, na które > psychoanaliza nie pomaga? ale na co rzekomo pomaga. dotyczy ona kwestii zaburzn emocjonalnych. parodia polega na tym ze sie mowi ze terapeuta daje interpretacje, a pacjent ma od tego uzdrowiec. nie od informacji pacjent zdrowieje, tylko od lepszego rozwiazania konfliktow emocjopnalnych, od swiadomego lepszego poradzenia sobie z lekiem, w dojrzalszy sposob, a nie infantylny, wyrazenia emocji a nie tlumienia ich. trzeba dojsc do konkretu, a nie intelektualnie zrozumiec abstrakcje. To prawda, homeopatia jest bardziej naukowa. O "rękach, które leczą" nie > wspominając. Dziwnym trafem tylko ta praktyka humanistyczna mocno z psychiatrią > flirtuje. Dziwnym trafem tylko ta praktyka humanistyczna mocno z psychiatrią > flirtuje. tu chyba pan nie zrozumial co napisalem. Odpowiedz Link
dolor Re: o co chodzi z tym wyparciem do podświadomości 10.09.08, 22:11 kontrr napisała: > Najczęściej uczucia się wypiera, a nie same fakty. Choć może w jakiś > skrajnych przypadkach i tak bywa. > > Z resztą, co ja tu będę tłumaczyć. Sama miałam to tego bardzo > sceptyczne pojecie i nie przekonałyby mnie ani lektury, ani inni > ludzie. Dopiero jak sama zobaczyłam jak to działa u mnie i co z tego > wynika to wiem, że taki mechanizm jest i tyle. I nie twierdzę, że > każdy tak ma. Tak, to mnie przekonuje. Odpowiedz Link
dolor Nawet coś znalazłem 10.09.08, 18:29 i dlatego z forum nic nie powinno znikać, zwłaszcza jak się trafi osobnik ze skłonnością do konfabulacji. Kilka zdań na czwartej stronie jakiegoś naukowca: www.wprost.pl/ar/?O=100390&pg=0 Odpowiedz Link
galiwet coś jeszcze 11.09.08, 12:26 Czy możliwe jest, że w czasie bardzo stresującego wydarzenia zostaną stworzone wyłącznie wspomnienia emocjonalne, ujawniające się w reakcjach fizjologicznych? LeDoux (1996; za: Niedźwieńska, 2000) uważa, że mózgowe mechanizmy pamięci czynią prawdopodobną sytuację, w której osoba posiada nieświadome wspomnienie traumatycznego zdarzenia, nie posiadając jednocześnie świadomości tego, co jej się przytrafiło. LeDoux nie wie jednak, czy takie osoby istnieją. Dodatkowo, wskazując na możliwość zaistnienia takiej sytuacji, podkreśla, że nie jest możliwe, aby jakiekolwiek procedury psychologiczne (np. relaksacja, hipnoza) umożliwiły wydobycie informacji zapisanych dzięki ciału migdałowatemu. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4913/q,Wyparte.wspomnienia.z.perspektywy.neurofizjologii Odpowiedz Link