only_isabelle 18.09.08, 19:45 ja, pewnie czekolada się dopisze, czy ktoś wie, czemu nie działają??? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 19:49 bo nie:) lepeiej powiedz czemu miałby działać:) Odpowiedz Link
only_isabelle Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 20:31 bo ulotki zapewniają o efekcie leczniczym :=)) Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 20:41 kiedyś na ulotce seroxatu stało że nie do końca wiadomo dlaczego powoduje efekt leczniczy, teraz wyczesują niczego nieświadome jelenie. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 20:42 ale tak samo piszą na wielu innych antydepresantach. jeśli nie na większości. właściwie to nikt nie wie, dlaczego czasem antydepresanty działają antydepresyjnie. (tylko bertrada myśli, że wie) Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 20:43 a czyli że piszą, ja mam zabronione czytanie ulotek, bo potem się boję łykać:) Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 20:45 ja tam bym nie wytrzymała z ciekawości :) Odpowiedz Link
little_emma Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 22.09.08, 15:08 Ja też nigdy nie wytrzymuję i czytam je od początku do końca:) Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 20:41 najbardziej mnie rozśmieszają te o zapewnieniach że dobre wyniki w leczeniu agorafobii. Odpowiedz Link
only_isabelle Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 20:45 no dokładnie, a jeszcze śmieszniejsze jest to, że fobie są podobno uleczalne w 100% w wyniku procesu terapeutycznego, ha ha Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 20:49 chyba tylko te przed wążami i pająkami nie spotkalam się z nikim kto calkowicie pozbył się np lęku wysokości, klaustrofobi można się nauczyć przelamywać i robić różne rzeczy pomimo lęku, oslabić go, ale żeby tak zupelnie na luzie to się nie spotkałam. Np jako agorafobik nauczylam się sama wychodzić z domu, załatwiam samodzielnie rożne drobne sprawy, jeźdżę na wakacje, ale nie wjadę na 15 piętro wieżowca, ani nie zwiedzę muzeum narodowego, nie wsiądę sama do autobusu. Granice można poszerzyć ale nie wiem jak można się calkowicie wyzbyć tej fobii. Odpowiedz Link
mala.ta Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 20:54 leczę się od 7 lat. nic, nic nie działa:( Odpowiedz Link
tlenoterapia Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 23:21 Agorafobia = strach przed samodzielnoscia i odpowiedzialnoscia ,na to lekow nie ma. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 23:29 hmm... ja zawsze miałam strach przed samodzielnością i (zwłaszcza) odpowiedzialnością, ale jakoś nigdy nie miałam agorafobii. wręcz przeciwnie - agorafilię :) (jeśłi już, to bliżej mi do klaustrofobii) toteż, chyba nie można stawiać znaku równości między poniżej wymienionymi: > Agorafobia = strach przed samodzielnoscia i odpowiedzialnoscia Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 23:36 nie można, myślę że są osoby u ktorych lęk przed wychodzeniem wiąże się bardziej z fobią społeczną niż z lękiem panicznym i mimo że rezultat niby ten sam to jednak przyczyna tkwi gdzie indziej. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 18.09.08, 23:35 ale dlaczego pojawil się po kilku latach satysfakcjonującej samodzielności kiedy mialam mieszkanie, męża, dziecko, pracę ktorą calkiem lubiłam? bez sensu moim zdaneim to jest coś w mózgu jak padaczka, masz znienacka i bez powodu ataki lęku panicznego i nie boisz się odpowiedzialności tylko tych ataków. Ja nie bałam się być samodzielna, ja byłam samodzielna i dobrze mi z tym było. Odpowiedz Link
tlenoterapia Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 19.09.08, 23:45 A moze ...agorafobia to taki stan jaki kazdy z nas przezywal w dziecinstwie kiedy sie zgubil w miescie-przezycia podobne- strach,bezradnosc,ze jestesmy sami.Czyli agorafobia to stan regresji.Infantylny lek przed zgubieniem sie ,lek przed byciem samemu,ze cos sie stanie strasznego(smierc z kosa przyjdzie):) To jednak wiaze sie z brakiem poczucia niezaleznosci i samodzielnosci. W udannej sytuacji rodzinnej i zawodowej agorowy lek moze byc komunikatem ,ze potrzebuje sie opieki(silniejszego doroslego).W nieudanej ,ze mozna na zewnatrz spotkac kogos atrakcyjniejszego od meza.:) A nie tak psychologicznie tylko biologicznie to agorowe leki nie powstaja tak sobie,bo mozg oszalal.Strach mial swoja konkretna przyczyne w przeszlosci i dla tego w podobnej sytuacji alrm sie odzywa w mozgu.Jesli strach sie uwarunkowal jakims powodem to po odkryciu go mozna go probowac odwarunkowac. Odpowiedz Link
only_isabelle Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 19.09.08, 23:54 bingo, zapraszam do psychoanalizy do nas! poza tym nie raz mówiłam terapeutce o analogiach, jako dziecko zgubiłam się w wesołym miasteczku, strasznie to przeżyłam, do domu wróciłam taksówką - do dziś pamiętam dużego zielone fiata, później agora odezwała się w berlinie na dworcu zoo, bałam się, że się zgubię, tym bardziej, że poruszałam się do miejsc docelowych metrem, taka wycieczka studencka, mieliśmy poznać ciemną stronę berlina, ćpuny, obcokrajowcy, chorzy na aids, rewelacja, poza tym pomyliłyśmy autobusy i wylądowałyśmy na obrzeżach metropolii w nocy...o tego się zaczęła przygoda z agorką, wciąż wierzę, że jest sposób żeby się jakoś odczulić, moja obecna agora oddaje psychologiczny lęk przed samodzielnością, że nie poradzę sobie sama, nie dam rady i takie tam. nie miałam żadnego oparcia w ojcu i niedostatek uczuć matki.... Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 19.09.08, 23:59 to ja kompletnie nie mam takich traum związanych z podróżowanie, wręcz przeciwnie rewelacyjne mam wspomnienia z podróży za młodu. Zawsze się gubilam, ale nigdy mnei to specjalnie nie stresowało, uwielbiałam się szwendać np metrem po nocnym wiedniu, albo ruszyć stopem nad morze:) po prostu ktoregoś dnia zaczęły się ataki paniki i zdarzaly się w różnych miejscach, a że dużo bardzo wtedy jeździlam po mieście to w końcu i w autobusie się przydażyły kilka razy i od rzemyczka do koniczka zaczęłam unikać jednego, drugiego trzeciego miejsca i się rozroslo jak dżungla. Zawsze mialam jakieś fobie ale przedtem nie byly na tyle silne że nie moglam czegoś zrobić, bałam się ale robilam wszystko jak inni. Nie bylo to paraliżujące. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 20.09.08, 00:05 strach mial u mnei konkretną przyczynę , wystąpienie samoistnego ataku lęku panicznego, a potem to lęk przed ponownym atakiem, przy czym w pewnym sensie można odrożnić kiedy się człowiek sam nakręcil a kiedy nie. Trudno się np nakręcić w czasei snu, a tu czlowiek jest budzony przez nagly niewytlumaczalny sytuacją atak paniki. Albo zdarzaly mi się ataki w sytuacjach calkowitego komfortu psychicznego, kiedy czulam s^ę rewelacyjnie,bylam wesola, zadowolona, a tu nagle w trzy sekundy jakby ktoś przełącznik przełączył. Lekarka tłumaczyla mi że takie ataki są podobne do atakow padaczkowych, po prostu następuje samoistne wyładowanie, a fobia to już lęk przed tym atakiem. Odpowiedz Link
en.breve Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 20.09.08, 00:00 ależ działa. pół dnia a potem alk albo samowolne podwajanie dawki Odpowiedz Link
tlenoterapia Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 21.09.08, 02:43 Paniczny lek to co innego niz agora (inna klasyfikacja diagnostyczna)w obu przypadkach jest tylko obnizony nastroj,objawy obsesyjne,pewne cechy fobi spolecznej. Atakom panicznego leku nie daja sie przewidziec i tym bardziej nie da sie im zapobiec (sa faktycznie jak wyladowania padaczki) Agora to taka psychologiczna przypadlosc ,ktora jak twierdza psycholodzy ,zaslania faktyczne problemy i konflikty wewnetrzne.Uswiadomienie ich sobie(psychoanaliza sie klania) likwiduje ponoc objawy. Na moje fobiczne swiry pomogla terapetka poznawczo behawioralna i to ,ze w zyciu stalo sie juz wszystko co najgorsze. A najbardziej pomaga zakochanie sie i przyjaciele. :):):) Odpowiedz Link
madau Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 21.09.08, 14:22 Moja agorka chyba nie wiaze sie z panicznym lekiem przed ludzmi. dawniej funkcjonowalam normalnie a teraz nie moge przekroczyc dzrzwi domu - i nie tylko psychicznie - oztwieram i mimo zapalonego swiatla wszystko mi sie rozmywa, wokol slysze szepty, chichoty... Kiedy uda mi sie wyjsc ( za kazdym razem ktos mi towarzyszy) ludzie mi nie przeszkadzaja, musze jednak sie wtulic w osobe... Czasami jest nawet tak zle ze nie potrafie osunac zaslon i boje sie patrzec przez okno. A czasami wychodze ( oczywiscie nie sama) i jakos swszystko jest w porzadku, nawet w drodze do lekarza grupa rozwrzeszczanych dzieci z jakiego obozu mnie nie przestraszyla... dziwne to... Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 22.09.08, 15:17 ale ja nie napisalam że ja mam lęk paniczny przed ludźmi, ja mam zespół lęku panicznego, to nie jest skierowane ku ludziom ani niczemu konkretnemu. Odpowiedz Link
lucyna_n Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 22.09.08, 15:16 klasyfikacja inna, hmm, w moim pojęciu w moim przypadku związek między występowaniem lęku panicznego a agory jest ścisły, jakkolwiek po raz kolejny podkreślam, to o czym piszę dotyczy li tylko mnie, a więc spostrzeżenia moje na temat mojej agorafobii i jej przyczyn są w odniesieniu tylko do mojej osoby. Odpowiedz Link
little_emma Re: a kto bierze, a i tak nie działa? 22.09.08, 15:16 Ja też się przyłączam. Brałam kilka specyfików, ale na mnie nie działały. Odpowiedz Link