N/T transwestyta czy fetyszysta?

01.10.08, 15:46
No dobra, zainspirowal mnie Dolor cytatem odnoscie bertrady o
transeksualistach

Otoz mam takiego "przyjaciela", poznalam go na necie, wydawal mi sie
zagubiony, wiec dyskutowalam z nim pare tygodni, w koncu nawet
zaprosilam do domu. On sie czeul kobieta, mial po czterdziestce, ale
kobieta lesbijka. Myslalam ze mam omamy jak go zobaczylam. Wielki,
potezny facet, brodaty i z ciezkim glosem. Gruby bo je i nie dba o
siebie. Ponoc prawiczek. Po kilku rozmowach wyjasnil mi ze zaraz po
pracy ubiera sobie ponczochy i szpilki ( buty kupuje przez net bo ma
rozmiar 45) i zyje jak kobieta. na poczatku zrobilo mi sie go zal,
bo mowil ze nigdy nie mial przyjaciol.

A potem zrozumialam dlaczego. Otoz ten pan ma wyglad jasia fasoli a
jego ideal kobiety ( partnerki) to anorektyczna blondynka,
wysportowana i bez celulitu. Blodynka gora lat 33, ktora by ubieral,
czesal i rozpieszczal. Oczywiscie piekna. Mowil ze mialby z nia
kontakty homoseksualne tzn nie uzywalby swoich intymnych skarbow (
daruje sobie opis). takich blondynek szuka on na necie. Poniewaz i
ja blondynka jestem, ostatnio zaczal mi robic dyskretne propozycje.
ze niby rozmawia ze mna jak kolezanka z kolezanka. Oczywiscie
stwierdzil potem w mailu ze powinnam bardziej o siebie dbac " bo
moje spodnie rozmiar 38 sa zbyt obcisla, ze widac ze nie mam
plaskiego brzucha i radzi mi rozjasnic wlosy jeszcze bardziej i udac
sie do kosmetyczki w celu realizacji sztucznych paznokci oraz
odwiedzic solarium".

Normalnie szczeka mi opadla jak to przeczytalam. Koles chce sobie
wykreowac ze mnie lalke gdyz nie przekroczylam jeszcze wieku 33 lat
i jestem jedyna osoba z ktora rozmawia w realu.
Moj chlopak sie wkurzyl, stwierdzil ze to zaden transeksualista
tylko fetyszysta, wcale nie czuje sie "kobieta_lesbijka" bo gdyby
tak bylo poddalby sie operacji ( kasy ma sporo i stac go na to).
natomiast sam koles mowi ze w zyciu operacji sie nie podda bo bylby
obrzydliwa kobieta ( jako facet jeszcze ujdzie chociaz naprawde
jestem za lagodna w opisie)
No i neka mnie mailami. Proponowalam kolesiowi psychiatre - nie ma
mowy! W dodatku jakims cudem znalazl adres mailowy mojego ojca,
pisze ze chce mi pomoc bo napewno schizofreni nie mam, ze moj
chlopak jest niedobry, ze przy nim tyje ( waze 55 kilo)...

Chcialam mu naprawde pomoc ale chyba sam sobie jest winny. Sorki
za "nie na temat" ale musialam to z siebie wyrzucic.
    • aidka Re: N/T transwestyta czy fetyszysta? 01.10.08, 17:17
      Mada,
      Twój chłopak ma rację. co to za wymysł, że facet czuje się kobietą,
      ale taką, która jest lesbijką ? to jakiś przekrętas - pewno
      faktycznie zwykły mężczyzna, który jest fetyszystą, może
      transwestytą, ale nie transseksualistą. gdyby uważał się za
      traksseksualistę, to byłby bardzo nieszczęśliwy czując się kobietą
      uwięzioną w ciele mężczyzny, chciałby operacji.
      niech się sam zrobi na lalkę Barbie, a nie próbuje Ciebie w nią
      przekształcać i krytykować Twój wygląd.
      buziaki
      a.
      • nienill Re: N/T transwestyta czy fetyszysta? 01.10.08, 17:24
        aidka napisała:

        > Mada,
        > Twój chłopak ma rację.
        a moge zapytac, co ma na celu ustalanie kim to on jest?
        problemem jest to co z nim jest konkretnie nie tak, czy moze fakt,
        ze Madau nie moze sobie z tym facetem poradzic?
        ale pewnie jak zwykle sie czepiam
      • madau Re: N/T transwestyta czy fetyszysta? 01.10.08, 17:25
        Dzieki Aidka. Ja tez tak mysle. Widzisz z moja naiwnoscia znow dalam
        sie nabrac na jego lzy jaki jest nieszczesliwy, zaproponowalam
        wsparcie, pomoc... a tutaj okazuje sie ze facet po prostu marzy
        sobie o laleczce barbie.
        napisalam tu to wszystko bo dzis dostalam maila od niego jak to "
        tato sie o mnie martwi ze tyje" ( cholera, tylam, to w szpitalu po
        anafranilu, teraz waze prawidlowo do wzrostu a ze nie mam plaskiego
        brzucha to nie koniec swiata!). facet to Francuz. Rozumiem dlaczego
        nie ma przyjaciol. Tylko zla jestem na siebie ze dalam sie tak
        nabrac mimo ze on nie ma i chyba nie mial zlych intencji. Po prostu
        wierzy w to, kim jest. Lesbijka w ciele mezszczyzny. Ja akurat mam
        podejscie do wszystkiego bardzo otwarte, nie obchodzi mnie kto z kim
        sypia itd.

        Ale tu, musze sie przyznac, ze wlozylam wiele wysilku dla tego
        jegomoscia, lacznie z zapraszaniem go do domu ( ja wychodzic nie
        moge), wczesniej pozwolenie na odwiedzanie mnie w szpitalu. Wydawal
        mi sie ok, przynosil kwiaty, dziekowal lekarzom, zawsze podkreslal
        ze jest TYLKO moja "przyjaciolka".

        A mojego chlopaka nie moze widziec na oczy, wciaz mi wmawia ze to
        zly czlowiek. ja natomiast wiem ze moj ukochany to po prostu
        najwieksze szczescie jakie mnie spotkalo.

        Kiedy stane sie mniej naiwna?????
        buziaki
        mada
      • madau Re: N/T transwestyta czy fetyszysta? 01.10.08, 17:27
        nienill, nie czepiasz sie. ja sobie z nim po prostu poradzic nie
        moge bo mam za miekkie serce i jestem strasznie naiwna...
    • magdacan Re: N/T transwestyta czy fetyszysta? 03.10.08, 02:21
      Mada, nie mozesz mu pomoc bo facet tak naprawde wcale tej pomocy od
      Ciebie nie oczekuje. Natomiast, co jest smieszne, uwaza ze to Ty
      potrzebujesz pomocy no i stara sie jak moze chlopina :)) I jeszcze
      jedno, ktory facet, ktory czuje sie kobieta zapuszcza sobie brode?
      Twoj chlopak ma racje, cos tu nie pasi!
    • malawinka Re: N/T transwestyta czy fetyszysta? 03.10.08, 07:37
      życie melin jest ciekawe
      ale żeby tam szukać adoratorów ?
      • aurelia_aurita Re: N/T transwestyta czy fetyszysta? 03.10.08, 09:20
        o. najprawdziwszy troll się znalazł. witamy.
        • dolor Re: N/T transwestyta czy fetyszysta? 03.10.08, 09:25
          I to jaki sławny i zły. Nawet siurek nie ma takiego piaru.
Pełna wersja