Dodaj do ulubionych

Depresja zmienna jest!

20.10.08, 19:23
Lęk, niemoc, smutek wewnetrzny, ciagle wybuchy placzu, ale i
agresji, beznadzieja, poczucie winy, niemoc rozpoczecia dnia i
dobudzenia sie do innego etapu. Totalna znieczulica. Brak snu,
jedzenia, brak sił io ochoty na wyjscie z łozka. I ta oboetnosc. Nie
jestem w stanie sie rzoplakac choc bardzo dzis probowalam.
Jak jest u Was? Wydaje mi sie, ze to idzie dalej ale moze sie
myle....
Obserwuj wątek
    • tlenoterapia Re: Depresja zmienna jest! 21.10.08, 05:37
      Moze to po psychotropach?
      Cos lykasz? deprim?
      Rozmemlanie nie pomaga wiec na sile wstawaj z lozka.
      Nastroj ma to do siebie ,ze sie zmienia teraz sa chmury burzowe i
      cyklony,za jakis czas wyjdzie sloneczko.

      :/:/:/
      • aurelia_aurita Re: Depresja zmienna jest! 21.10.08, 09:25
        > Nastroj ma to do siebie ,ze sie zmienia teraz sa chmury burzowe i
        > cyklony,za jakis czas wyjdzie sloneczko.

        za pół roku np? albo za rok? bo jeszcze dziewczyna posłucha Ciebie i przestraszy
        się antydepresantów. to ja już wolę oratorskie popisy neuroleptyka, bo jego i
        tak mało kto czyta.

        > Rozmemlanie nie pomaga wiec na sile wstawaj z lozka.

        a w ostrej grypie i 39-st. gorączce też byś powiedziała że to rozmemłanie i
        kazała na siłę wstawać?
        • deprimere Re: Depresja zmienna jest! 21.10.08, 10:45
          Nic nie łykam. Dzisiaj mam wizyte u psychiatry. Boje sie okrutnie.
          Wczoraj dosypiałam rano nieprzespana noc. Dzis juz nie dało rady.
          Mąz mowi, ze jak nie je sie od soboty nic dziwnego ze nie mam siły
          wstac. Nie jestem głodna. Nic nie czuje. Smutku nawet nie
          czuje.Kiedyś też nic nie czułam, ale ciecie nadgarstkow jednak
          bolalo. Niepojete!
          Użalam sie????Chce cos czuc, plakac i miec poczucie winy. Nie czuje!
          • lucyna_n Re: Depresja zmienna jest! 21.10.08, 11:21
            lepiej brać tabletki niż ciąć się po nadgarstkach.
            Wizyty się boisz czy diagnozy?
            jak nie można płakać to jest kiepsko, zdecydowanie dobrze jest móc się wypłakać,
            poczuć taki zwykly ludzki smutek, choćby nawet móc poużalać się nad swoim marnym
            losem, albo pczuć że slońce na twarzy jest przyjemne.
            Leczylaś się już czy tak próbujesz trwać samodzielnie?
            • deprimere Re: Depresja zmienna jest! 21.10.08, 11:36
              Boje sie, ze mnie zamkna. Smieszne nie? Mąz ciagle rozmawia z naszym
              ogolnym, ten z psychiatra. Jak nie bede jesc szpital. No ale jak mam
              jesc jak mi sie nie chce?????
              Leczyłam sie tzn postawiono mi diagnoze wiele lat temu. Gówniara
              bylam na poczatku liecum. Proba samobojcza a pozniej ze niby swiat
              był zbyt piekny dla mnie, a taki byc nie powinien. Jak sie wmawia 17
              latce ze zle ze czuje sie az tak dobrze szczyl uwaza ze psychiatra
              to swir i przystaje przychodzic. I było dobrze. Wiele lat było
              dobrze. Do wrzesnia bylo dobrze. Nawet jak plakalam ostatnio było
              dobrze bo teraz tez chce plakac a nie potrafie.
              • lucyna_n Re: Depresja zmienna jest! 22.10.08, 11:32
                a leki żadne nie pomagają na to niejedzenie? dlaczego od razu mają Cię zamykać?
                niektórzy np po lerivonie deklarowali że zjedliby kurtkę wraz z podszewką. No
                chyba że te zaburzenia odżywiania są problemem samym w sobie a nie tylko objawem
                depresyjnym.
                • deprimere Re: Depresja zmienna jest! 22.10.08, 14:06
                  Stwierdzono:ciezki epizod depresyjny. Głodu nie czuje.Chciala
                  polozyc mnie na oddzial.Maz ma mi wydzielac leki i chowac bo za duzo
                  sie naczytalam co z czym laczyc aby tym razem sie udalo.
                  Naszprycowali mnie. Litery na komp sie mnoza.Ile moze to potrwac?Nie
                  mam sil aby dojsc do lazienki.
                  • lucyna_n Re: Depresja zmienna jest! 22.10.08, 14:36
                    czym się, jak już jest tak źle to może być tylko lepiej, odbijesz się w górę.
                    Wiem że teraz trudno Ci wogole w to uwierzyć ale depresja choćby nie wiem jaka
                    każda w koncu się kończy. Ktoregoś dnai obudzisz się i będzie lepiej,
                    a z tym jedzeniem to zmuś się choć trochę, może owoce chociaż, albo jakieś zupy
                    ciepłe.
                    Niech Ci mąż podstawi pod nos cokolwiek do jedzenia co jako tako akceptujesz.
                    może pokrojone na małe kawalki żeby nei odstraszalo wielkością i probuj chociaż
                    po troszku coś w siebie wepchnąc.
                    ja chyba pokonałam kiedyś rekord przeżywalności na herbacie z miodem i cytryną,
                    ponoć moja prababcia ostatnie lata żyla o samym cukrze bo nic innego nei chciala
                    jeść jak ją na starość demencja dopadła, ale to nie są najlepsze pomysły na
                    powrot do zdrowia, bo do depresji dochodzi jeszcze anemia i ogólne wyczerpanie.
                    Trzymaj się kocyka i pamiętaj, to minie.
    • tlenoterapia Re: Depresja zmienna jest! 23.10.08, 23:13
      >Naszprycowali mnie. Litery na komp sie mnoza.Ile moze to potrwac?
      Nie
      mam sil aby dojsc do lazienki.<

      Na temat lekow juz sie nie wypowiem ,wystarczy to co napisalas...
      Nie wiedzialam ze tak Cie mocno wzielo.
      Dobrze ,ze jestes w domu ,bo w szpitalu o 8.30 wypedzaja z lozka i
      kaza sie gimnastykowac.
      Minie Ci to swinstwo.
      :/:/:/
      • deprimere Re: Depresja zmienna jest! 24.10.08, 02:45
        Przespałam 2 dni i 2 noce. Po tych bezsennych nocach wczesniej
        dostałam max dawke jaka zezwolila. Nie pamietam nawet gdy maz
        podawala mi antydepresanta rano. A dzis kazala mi zasnac samej. No i
        jak widac spie :/ Ale z drugiej strony gdy wstalo sie o 18:00 jak
        teraz zasnac. Nastroj ogolnie bez zmian totalna znieczulica.
    • carla.bruni Re: Depresja zmienna jest! 28.10.08, 14:45
      deprimere napisała:

      > Lęk, niemoc, smutek wewnetrzny, ciagle wybuchy placzu, ale i
      > agresji, beznadzieja, poczucie winy, niemoc rozpoczecia dnia i
      > dobudzenia sie do innego etapu. Totalna znieczulica. Brak snu,
      > jedzenia, brak sił io ochoty na wyjscie z łozka. I ta oboetnosc. Nie
      > jestem w stanie sie rzoplakac choc bardzo dzis probowalam.
      > Jak jest u Was? Wydaje mi sie, ze to idzie dalej ale moze sie
      > myle....
      nie mam tego az tak nasilonego, ale mam wewnetrzny niepokoj czesto, czesto tez
      jestem poddenerwowana. pozdrawiam;).
        • carla.bruni Re: Depresja zmienna jest! 28.10.08, 15:56
          lucyna_n napisała:

          > ta twoja depresja to mi się zawsze jakaś dziwna wydawała. Kiedy Ty właściwie ją
          > miałaś?
          od 5 lat z przerwami, ale nigdy takiego bardzo ostrego rzutu nie mialam. naj
          silniejszy wlasnie chyba 5 lat temu, gdy wydawalo mi sie, ze z niczym sobie rady
          nie dam itd. teraz staram sie jakos inaczej do wszystiego podchodzic. z
          usmiechem wlasnie;). dusi mnie czesto w gardle, ale co tam. czasem sie wyzale i
          jest lepiej. wlasciwie to od malosci mialam jakies tam problemy. pamietam, ze
          jak sie zdenerwowalam, bo ktos na mnie nakrzyczal to nie moglam oddychac. takie
          incydenty byly jakies 2 razy w roku ale byly. pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka