aidka
30.10.08, 13:01
...to dziś w mojej okolicy niewyobrażalnie twórczo świeci Słońce,
więc zapanowało ciepło nadspodziewanie miłe, a na dodatek, na
drzewie za oknem liście wciąż trzymają się dzielnie. tak dziś
zalotnie do mnie machały, że aż wydobyłam się z nory, a po dokonaniu
zakupu zniczy czterech / dla Babci M., dla Ani German, Jeremiego
Przybory i Edwarda Kłosińskiego/, udałam się byłam do domu
i ...zjadłam, jakby nigdy nic, pół kajzerki. i wcale mi się nie chce
rzygać.
znicze są drogie, ale mam dostać za darmo jeszcze więcej, to się i
inne groby Nieobecnych na innym cmenatrzu obsłuży. ale jutro, bo w
sobotę za dużo ludzi i może być lękowo i panicznie. /takie są
przynajmniej plany - cholera wie, czy się uda - gdy Słońce włączone,
to się nieśmiało zdaje, iż uda się, ale, jeśli jutro wyłączą?/