Czy to depresja?

10.11.08, 00:39
Od kilkunastu dni mam dziwne objawy, nie chce mi się nigdzie wychodzić,
spotykać ze znajomymi, nie chce mi się nic czytać, uczyć się (zawalam studia)
myć się (ostatni raz byłam pod prysznicem cztery dni temu, nie chce mi się
jeść cokolwiek. Mam małą córeczkę, zajmuję się nią automatycznie, tj. jest
umyta, ładnie ubrana, najedzona. O nią dbam, ale wokół siebie nie chce mi się
nic zrobić. Mam ochotę rzucić pracę (jest świetnie płatna) i zniknąć gdzieś
dla wszystkich ludzi.
Boję się np. popełnić samobójstwa, bo to ból dla najbliższych, jednak
chciałabym zostać wchłonięta np. przez trójkąt bermudzki lub zwyczajnie zaginać.
Wszystko mnie drażni. Jem gigantyczne ilości tabletek uspokajających, 7-8
dziennie po 1 mg alproxu czasem popijając je piwem, żeby mocniej zadziałały.
Nie wiem, czy jest dla mnie jakiś ratunek bo jestem zupełnie pozbawiona siły.
Nic mnie nie odchodzi, wszystko mi jedno. Nie mam siły nawet iść do apteki,
czy jednego z bliższych sklepów, nie mówiąc nawet o fryzjerze:(
Nie mam żadnego wsparcia w bliskich i jeżeli przyznam się do nastrojów
depresyjnych mogę po prostu zostać zamknięta w zakładzie psychiatrycznym, a
moja córka zostanie z matką ojca córki, bo wyłącznie ona znajdzie czas na
zajęcie się nią.. Co robić?
    • lucyna_n Re: Czy to depresja? 10.11.08, 01:39
      tabletki ktore birzesz są wybitnie depresjogenne, na dodatek może od dawna
      maskują problemy ktore nierozwiązane wpędzają Cię w coraz gorszy stan. (Może
      depresja poporodowa?)
      W zasadzie jesteś uzależniona od lekow, nei wiem czy zdajesz soebi z tego
      sprawę. Sama sobie możesz z tym nie poradzić.
      Dlaczego uważasz że rodzina zamknie cię w psychiatryku? Boisz się męża? rodziny?
      • only_isabelle Re: Czy to depresja? 10.11.08, 01:52
        1 mg alporxu to ile to jest? jedna tabletka???
        • emen Re: Czy to depresja? 10.11.08, 17:11
          7 x dziennie 1mg, to chyba jest 14 tabletek, wydaje mi się że one są w dawce
          o,5. Do tego popijane alko. Niedobrze.
          • lucyna_n Re: Czy to depresja? 10.11.08, 17:12
            sorki, znowu nei zauważylam że mój mąż jest zalogowany i poszło:)
            to oczywiście ja lucyna byłam.
            • only_isabelle Re: Czy to depresja? 10.11.08, 21:47
              :-)
              a kiedyś już na tamtym forum D pisałaś pod tym nickiem, już wiem skąd go znam :-)
              niezły hardkor! tyle leków?????????
    • elzbieta007 Re: Czy to depresja? 10.11.08, 08:16
      e_ani, dwukrotnie przekraczasz maksymalną dopuszczalną dawkę alprazolamu,
      nasilając jego działanie alkoholem! Jeśli robisz tak dłużej niż kilka tygodni,
      czeka Cię bolesny odwyk.

      W dodatku, tak jak napisała lucyna, ten uspokajacz (a także alkohol) mają
      działanie depresjogenne.

      Jeśli mogę Ci coś rodzić - idź jak najszybciej do psychiatry, bo ładujesz się w
      potężne kłopoty.

      Z Twojego opisu przeziera depresja, ale może być polekowa. Tu może pomóc jedynie
      lekarz.

      >mogę po prostu zostać zamknięta w zakładzie psychiatrycznym
      Polskie prawo praktycznie uniemożliwia zamknięcie kogoś w psychiatryku wbrew
      jego woli nawet wtedy, kiedy jego zachowanie jest agresywne i zagraża innym.
      "Zwykła" depresja nie jest wskazaniem. Twoje obawy, że znajdziesz się tam wbrew
      swojej woli, są nieuzasadnione. Nie chcę Cię straszyć, ale jeśli będziesz dalej
      pakować w siebie psychotropy w takich ilościach - wylądujesz tam na odwyku na
      własne życzenie.

      Idź do psychiatry, powiedz o swoich problemach. Pewnie zapisze jakieś leki. I
      chyba powinnaś podjąć psychoterapię.
      Pozdrawiam.
    • mskaiq Re: Czy to depresja? 10.11.08, 09:14
      Zamiast tabletek idz na spacer, nie popijaj ich piwem. Mysle ze to
      silny stres, dobry spacer roladuje ten stres.
      Nie mniej masz problemy ktore wywoluja ten stres i tych problemow
      musisz sie pozbyc. Piszesz ze nie masz zadnego wsparcia w bliskim,
      prawdopodobnie to wywoluje w Tobie wiele zalu, zniechecenie i
      depresyjnosc.
      Mysle ze musisz rozwiazac problemy rodzinne, czesto bliscy nie
      rozumieja jak wazne jest okazanie milosci, poswiecenie czasu ktorego
      potrzebujesz.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • e_ani Re: Czy to depresja? 10.11.08, 21:33
        Dziękuję za odpowiedzi. Jestem sama z dzieckiem, nawet w pracy (tak, tak, to
        możliwe:))Nie mam męża, a bliska rodzina nie pomaga, czasem raz na kilka
        miesięcy ktoś weźmie córkę na spacer. Tabletki są w dawce 1 mg, jednak zdarza
        się, że zażyję ich nawet sześć dziennie.
        Wiem, że powinnam podjąć terapię. Nie wiem jednak na czym się skupić, na
        uzależnieniu od alprazolamu czy na depresji, którą chyba mam:( Podobno najpierw
        jedno, później drugie, decyduje lekarz czy terapeuta co ważniejsze.
        • aidka Re: Czy to depresja? 10.11.08, 21:36
          na tym etapie lekarz. z tego, co piszesz - powazna sprawa. nie
          czekaj.
        • of.woman.born Re: Czy to depresja? 10.11.08, 21:39
          e_ani napisała:

          jestem samotną matką od 9 lat. Ale boję się, ze pisząc to, mogę ci bardziej
          zaszkodzić niż pmóc.

          Nigdy nie szukałam wparcia u innych samotnych matek. Co obca kobieta- nawet
          jesli samotnie wychowuje dziecko moze wiedzieć o mojej sytuacji? samotne matki
          to nie jakiś klan, do którego można przykładac taką samą miarkę. Każda z nas
          jest inna- i żadna z nas nie chce być postrzegana przez pryzmat - samotna matka.
          Dla mnie to nie jest jakieś nieszczęście. wręcz przeciwnie. Moje dziecko jest
          dla mnie fascynujace. Samo patrzenie na nią dodaje mi sił. Samotne czy nie
          samotne macierzynstwo? Jakie to ma znaczenie? Dla kogo?
          • aidka Re: Czy to depresja? 10.11.08, 21:51
            samotna...
            wiesz Woman, mój partner nie wiedział długi czas o depresji. bałam
            się przyznać. w końcu powiedziałam, a on na to, że jak będzie źle,
            to mnie przytuli mocno, mocno i przetrwamy razem. i tak było. tulił
            mnie, włączał jakieś filmy, które lubię, książki podsuwał, chodził
            ze mną do psychiatry jak z dzieciakiem, gdy z domu ciężko mi było
            wyjść, a jak nic nie mogłam z tych rzeczy podsuwanych, to milczał
            tak jakoś czule bardzo, pogłaskał, dotknął ręki... pomagało. nie
            wylądowałam w szpitalu, gdy z nim byłam ani razu.
            pewno, wielu kobietom, gdy mają dziecko i są same jest jeszcze
            gorzej, bo chciałoby się być odpowiedzialną, kochającą mamą, a tu
            jakieś rzeczy się dzieją, które to uniemożliwiają, a nikt nie może
            wesprzeć, wyręczyć, zastąpić...ciężko bardzo chyba...
            • of.woman.born Re: Czy to depresja? 10.11.08, 22:45
              aidka napisała:

              >Macierzyństwo to błogosławieństwto dla kogoś takiego jak ja. To dziecko ma
              problem, bo moze w pewnym momencie poczuć, że jest protezą życia dla matki, a to
              nieprawda. Dla mnie macierzyństwo nie ma nic wspolnego z depresją, z huśtawkami
              nastrojów, z niepewnością jutra.
              oddzielam macierzyństwo od depresji- grubą kreską.
        • elzbieta007 Re: Czy to depresja? 10.11.08, 22:33
          I depresja i lekomania są różnymi obliczami tego samego: zaburzeń psychiki.
          Zaburzeń, nie koniecznie choroby.

          Chyba ze wszystkich postów wynika jasno, że radzimy Ci iść (i to jak
          najszybciej!!!) do psychiatry. Nie bagatelizuj tego. Tym bardziej, że, jak
          piszesz, masz dziecko, którego jesteś jedyną opiekunką. Jeśli coś Ci się stanie
          (a przy takiej dawce psychotropa to nie jest wykluczone) - co będzie z
          dzieckiem? To, co w tej chwili bierzesz, dwukrotnie przekracza dawkę
          dopuszczalną. I popijasz piwem! (nie epatuje mnie piwo, tylko fakt, że
          wzmacniasz taką petardę).

          Myślę, że poza obowiązkową wizytą u psychiatry warto byłoby rozpocząć
          psychoterapię. Sam odwyk od psychotropa będzie trudny. Dobrze byłoby mieć
          wsparcie psychoterapeuty.

          Nie wiemy, gdzie mieszkasz i jak długo będziesz czekała na wizytę u psychiatry,
          ale już od dziś ograniczaj alprox. To będzie kosztem samopoczucia, ale trudno:(

          Napisałaś, że dobrze zarabiasz, więc wiele z problemów, związanych z leczeniem w
          państwowej służbie zdrowia, możesz przeskoczyć i zrób to. Dla własnego dobra:)

          Zawsze możesz liczyć na wsparcie forumowiczów:)

          Pozdrawiam



        • lucyna_n Re: Czy to depresja? 10.11.08, 23:27
          no to niepotrzebne obawy że ktoś cię wpakuje do psychiatryka, na to trzeba
          wyrazić osobiście zgodę. Idź do lekarza, może w Twoim przypadku leki
          antydepresyjne na tyle pomogą że powoli będziesz mogla odstawić te uspokajacze
          i jakoś się wydobędziesz. Teraz mielisz kolami w miejscu, żeby ruszyć do przodu
          musisz podjąć ten wysilek i umówić się na wizytę. Jasne że problemy się od tego
          same nie rozwiążą, ale to bardzo możliwe że ten uspokajacz wpędza Cię w doła,
          sama przerobilam na własnej skórze jakie to cholerstwo jest podstępne.
          Uszy do góry, z tym da się coś zrobić. Najpierw do psychiatry po diagnozę i
          jakiś plan co do odstawiania powoli alproxu a potem może uda Ci się trafić na
          jakiegoś terapeutę z którym coś tam sobie poukładasz w głowie.
          tak BTW, skąd bierzesz tyle alproxu?
          • pipiblond Re: Czy to depresja? 11.11.08, 13:33
            Jesteś w dołku, nie możesz poradzić sobie, że jesteś sama, podkreślasz to
            bezwiednie. Idż do psychologa, z tabletkami koniec, to są okłamywacze. Żadnych
            depresyjnych, one dołują i uzależniają, i do tego z piwem do alkoholizmu. Zejdż
            na Ziemię, spuść nogi i kopnij się w d..... Możesz mieć nawet przechył na układ
            parasympatyczny, stosuje się prądy selektywne, prywatnie. Powodem może być złe
            żywienie, za dużo cukrów prostych. Jest FORUM DOBRA DIETA, jestem tam nie
            często, brak czasu, ale inni doradzą Ci w żywieniu. Ja musiałam szybko wziąć
            rozwód z alkoholikiem, robił długi Bankowe. Ty jesteś w lepszej sytuacji,
            żałuję, że ja w takiej nie byłam. Życzę powodzenia.
Pełna wersja