e_ani
10.11.08, 00:39
Od kilkunastu dni mam dziwne objawy, nie chce mi się nigdzie wychodzić,
spotykać ze znajomymi, nie chce mi się nic czytać, uczyć się (zawalam studia)
myć się (ostatni raz byłam pod prysznicem cztery dni temu, nie chce mi się
jeść cokolwiek. Mam małą córeczkę, zajmuję się nią automatycznie, tj. jest
umyta, ładnie ubrana, najedzona. O nią dbam, ale wokół siebie nie chce mi się
nic zrobić. Mam ochotę rzucić pracę (jest świetnie płatna) i zniknąć gdzieś
dla wszystkich ludzi.
Boję się np. popełnić samobójstwa, bo to ból dla najbliższych, jednak
chciałabym zostać wchłonięta np. przez trójkąt bermudzki lub zwyczajnie zaginać.
Wszystko mnie drażni. Jem gigantyczne ilości tabletek uspokajających, 7-8
dziennie po 1 mg alproxu czasem popijając je piwem, żeby mocniej zadziałały.
Nie wiem, czy jest dla mnie jakiś ratunek bo jestem zupełnie pozbawiona siły.
Nic mnie nie odchodzi, wszystko mi jedno. Nie mam siły nawet iść do apteki,
czy jednego z bliższych sklepów, nie mówiąc nawet o fryzjerze:(
Nie mam żadnego wsparcia w bliskich i jeżeli przyznam się do nastrojów
depresyjnych mogę po prostu zostać zamknięta w zakładzie psychiatrycznym, a
moja córka zostanie z matką ojca córki, bo wyłącznie ona znajdzie czas na
zajęcie się nią.. Co robić?