Dodaj do ulubionych

jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest chory

04.12.08, 00:17
i generalnie ma ta osoba problemy ze sobą
i z powodu tych problemow ciężko się z tą osobą przebywa, gdyz jest
ona bardzo czesto upierdliwa, męcząca i psująca atmosferę
to kiedy sie gorzej zachowam:
a) gdy bede ją totalnie olewac i unikać - bo jej zwyczajnie przez to
nie lubię
b) nie bede jej unikac, bo mam powody przypuszczac, ze kontakt nawet
z tak podłą osobą jak ja moglby byc dla niej przyjemny
ale robiąc to bede... jaka? fałszywa? bede okropna, bo to bedzie "z
litosci"?

jak jestem daleko to jest mi przykro, ze chyba sie męczy
jak jestem blisko, to po kilku minutach mam ochote ją uderzyc
hm
chyba sobie odpowiedzialam na pytanie
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 00:33
      ja zawsze mówię: uciekać, odcinać się.
      bez skrupułów (u? ó? dziwne słowo)
      sprawdzone, przetestowane, zdecydowanie najlepsze rozwiązanie IMHO.


      --
      nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
      soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
    • mskaiq Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 15:14
      Mysle ze najlepiej rozumiec dlaczego ta osoba jest taka trudna.
      Czlowiek ktory jest trudny, upierdliwy to czlowiek ktory przezyl
      wiele zlego w zyciu i dlateg jest taki.
      To nie jest wina tej osoby, po prostu nie spotkala w zyciu milosc,
      zrozumienia tylko strach, zlosc albo nienawisc.
      Serdeczne pozdrowienia.
        • mskaiq Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 06:07
          Rozpieszczone dziecko otrzymuje wszystko oprocz milosci. Gdyby
          otrzymywalo milosc nie byloby rozpieszczone, bo milosc to szacunek,
          rozumienie siebie i innych.
          Rozpieszczone dziecko to tak samo opuszczone dziecko jak te ktorymi
          rodzice sie nie interesuja.
          Serdeczne pozdrowienia.
              • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 13:05
                Źle odbił, z miłości najróżniejsze świństwa ludzie robią, ale jeśli miłość ma
                być rozumiana jako rozumienie innych, to się zdyskwalifikował.
                --
                "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                • madau Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 14:24
                  nienill, juz Ci kiedys pisalam na jakism forum. Nie uwazam ze jestes
                  falszywa, wrecz przeciwnie Twoja postawa nawet mi imponuje bo nie
                  potrafie byc taka. Moze i atakujesz ale bez perfidnosci dlatego
                  staralas sie Tobie odpowiadac podobnym tonem a nie plakac w
                  chusteczke i wycierac nos myslac: " jaka ta nienill niedobra". Mysle
                  ze od Ciebie mozna sie wiele nauczyc. Osobiscie nie przepadam za
                  sarkazmem i mam kiepskie poczucie humoru - wiem ze jestem chora i Ty
                  tez pewnie to wiesz. Ot tak chcialam napisac, nie traktuj tego ja
                  podlizywanie sie bo podlizywac sie nie lubie a nawet nie umiem, ot
                  jestem osoba walczaca z choroba ktora wciaz wierzy w narnie :)
                  pozdrawiam cieplo
                  --
                  * moje dwa lata na oddziale - blog
                  * schizofrenia na codzien - forum
                  • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 20:21
                    nienill napisała:

                    > jesli rozpieszczają to krzywdzą, wiec z defonicji milosc teo nie jest

                    To ja poproszę definicję miłości.


                    --
                    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                        • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 20:54
                          to moze Leyenda?
                          czyli Asturias...
                          tez nie?


                          --
                          "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                          Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                          • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 20:56
                            za Wikipedia :D
                            Miłość - przywiązanie do kogoś lub czegoś, które przejawia się w relacji do drugiej osoby (lub obiektu) połączone z wolą i nieraz silnym pragnieniem stałego obcowania z nią, czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia.

                            Miłość jest przedmiotem i źródłem inspiracji dla twórców sztuki oraz literatury, religii i psychologii. Przez niektórych ludzi bywa uważana za sens życia ludzkiego – czyniąca je prawdziwym i w pełni szczęśliwym.

                            jak widac wszystko mozna ubrac w definicje :)
                            nie mecz dziewczyny :)
                            --
                            "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                            Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                            • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:17
                              > giej osoby (lub obiektu) połączone z wolą i nieraz silnym pragnieniem stałego o
                              > bcowania z nią,

                              silne pragnienie stałego obcowania?
                              przerażające
                              to już chyba pod borderline podchodzi

                              --
                              nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                              soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                              • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:21
                                :D Aurelo.
                                mnie bardziej rozbawilo przypuszczenie, ze czasem pociag plciowy :DDD
                                --
                                "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:26
                                  ale oni chyba ujęli też miłość rodziców do dzieci itd.
                                  bo mi jakoś od razu przyszła do głowy ukoffana ś.p. babcia jak przeczytałam tę
                                  definicję.

                                  --
                                  nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                  soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:28
                                    pewnie tak.
                                    uwielbiam Wikipedie.
                                    czsem szlocham ze smiechu...gorzkiego
                                    --
                                    "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                    Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                          • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:51
                            Ten pan pewnie też się zgadza:
                            www.joemonster.org/i/ae/poltonowy07.jpg
                            No to przejawem jakich uczuć jest nadopiekuńczość? Obojętności, niechęci,
                            nienawiści? Tacy rodzice więcej o miłości prawią nawet od samego Maska.
                            --
                            "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                            zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                            • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:00
                              tu powiem jak Mask :)
                              strachu.
                              nadopiekunczosc jest przejawem strachu, straszne to co napisalam...
                              --
                              "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                              Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:16
                                    odpowiedz nizej.
                                    moja.
                                    nie wiem czy prawidlowa :D
                                    --
                                    "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                    Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:15
                                  nie.
                                  wrecz przeciwnie.
                                  nie bardzo boimy sie o ludzi, ktorych nie kochamy:)
                                  tylko nie nalezy przesadzac :)
                                  --
                                  "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                  Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                  • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:19
                                    Czy nie wychodzi zatem, że nadopiekuńczość to przesadna miłość, a przynajmniej
                                    powiązany z miłością przesadny strach?
                                    --
                                    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                                    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                                    • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:21
                                      przesadny strach powiazany z miloscia :D
                                      Dolor :D
                                      --
                                      "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                      Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                    • pillow7 Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:26
                                      > że nadopiekuńczość to przesadna miłość,
                                      czasem miłość własna, zaspokajanie tylko własnych potrzeb , zawłaszczając inne
                                      ja, albo własnego strachu zagłuszanie,
                                      jest wiele mozliwosci i kombinacji,tak jak wiele istnień
                                      --
                                      " Po wyczerpaniu wszystkich możliwości niebycia zrobiło się bycie" Miron B.
                                    • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:27
                                      > Czy nie wychodzi zatem, że nadopiekuńczość to przesadna miłość, a przynajmniej
                                      > powiązany z miłością przesadny strach?

                                      przesadna miłość to raczej nie. prędzej przesadny strach. i próba wmówienia
                                      sobie, że 'skoro tak bardzo troszczę się o moje dzieci (małżonka, cokolwiek) to
                                      znaczy że je bardzo kocham'. strach może być przed odkryciem, że 'ja jednak tych
                                      dzieci wcale aż tak bardzo nie kocham, ale życie skazało mnie na taką rodzinę,
                                      więc radzę sobie jak potrafię'

                                      --
                                      nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                      soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                      • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:30
                                        a to jest przeniesienie Aurelio.
                                        jak: skazalo mnie na taka rodzine.
                                        nie rozumiem.
                                        --
                                        "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                        Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                        • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:34
                                          chodzi mi o dzieci z nieduanych małżeństw - taka matka (czy ojciec) będzie
                                          miał/a ambiwalentne uczucia wobec własnych dzieci, ale że nie zmieni już faktu
                                          że te dzieci ma, to będzie się starała udowodnić sobie jak bardzo je kocha -
                                          poprzez np. wyręczanie dziecka we wszytkim i trzymanie pod kloszem

                                          --
                                          nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                          soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                            • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:49
                                              no, jak mam się trzymać wersji o której napisałam (choć mam coraz większe
                                              wątpliwości, sama ze sobą w tej dyskusji przestaję się zgadzać) to z tej wersji
                                              wynika, że utrata ofiary przyniosła by ogromny ból i pustkę u osoby
                                              nadopiekuńczej. bo ta, jak pasożyt, owinęła się wokół ofiary.

                                              --
                                              nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                              soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                              • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:54
                                                A to się z sobą nie zgadzasz,bo wcześniej pisałaś o ambiwalentnych uczuciach i
                                                tylko chęci udowodnienia sobie przez takie działanie, że to uczucie głębokiego
                                                przywiązania.
                                                --
                                                "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                                                zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                                                • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:08
                                                  a to jednak zgadzam się sama ze sobą, nie zgadzam się za to z Tobą.
                                                  chęć udowodnienia sobie za wszelką cenę, że się kogoś kocha, nie wyklucza
                                                  pewnego rodzaju przywiązania. tyle że w tym przywiązaniu miłość, jeśli jest, to
                                                  jest tylko jakimś drobnym, wypaczonym ułamkiem całej masy uczuć.

                                                  --
                                                  nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                                  soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                                  • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:12
                                                    Owszem, miłość nie wyklucza miłości. Bo jaka inna "cała masa uczuć", która
                                                    miłości nie charakteryzuje, tam występuje?
                                                    --
                                                    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                                                    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                                                  • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:14
                                                    nienawiść? (patrz: ambiwalencja) poczucie wewnętrznej pustki i bezsensu własnego
                                                    życia? poczucie własnej bezwartościowości? paniczny strach przed opuszczeniem?
                                                    strach, że te dzieci kiedyś dorosną i się usamodzielnią?

                                                    --
                                                    nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                                    soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:15
                                                    podobno bylo na nie skazanie, to jaki strach, ze dorosna :)?
                                                    --
                                                    "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                                    Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                                  • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:23
                                                    ojej, ja już się pogubiłam w swoich wywodach :)
                                                    ale (chyba) chodzi mi o to, że skoro ma już te dzieci i nie ma wyjścia, to
                                                    próbuje mieć nad nimi pełną kontrolę. i stąd ten strach.

                                                    --
                                                    nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                                    soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:26
                                                    Aurelio :)
                                                    ja tez sie pogubilam w Twoich wywodach :)
                                                    co do tego zgoda.
                                                    czy znasz inna przyczyne strachu o drugiego czlowieka niz milosc?
                                                    tak albo nie.
                                                    jak tak to jednym slowem.
                                                    w nieudanym malzenstwie w gre wchodzi jeszcze przeniesienie calej milosci na dzieci. ale nadal milosci...
                                                    --
                                                    "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                                    Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                                  • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:31
                                                    > czy znasz inna przyczyne strachu o drugiego czlowieka niz milosc?
                                                    > tak albo nie.

                                                    tak

                                                    > jak tak to jednym slowem.

                                                    strach o siebie
                                                    (no nie dało się jednym słowem :) )

                                                    --
                                                    nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                                    soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:34
                                                    no to rozwin, bo nie rozumiem.
                                                    nie rozumiem jak strach o siebie moze byc przyczyna nadmiernego skupiania uwagi na dzieciach...
                                                    tylko nie wroc do punktu wyjscia :)
                                                    ja sobie nie dworuje.
                                                    chce zrozumiec...
                                                    --
                                                    "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                                    Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                                  • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:50
                                                    kurcze, ja już teraz się całkiem zamotałam i sama nie wiem co myślę.
                                                    ale wrócę do tematu :)
                                                    (i chyba rzeczywiście ja po prostu przyjęłam jeden, specyficzny model
                                                    nadopiekuńczości - a chyba jest ich wiele różnych i z różnych rzeczy wynikają)

                                                    --
                                                    nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                                    soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                          • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:41
                                            ja rozumiem o co Ci chodzi.
                                            nie rozumiem tylko czemu Ci sie nadopiekunczosc tak konotuje.
                                            jest jeszcze wiele innych strachow. i milosci.
                                            --
                                            "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                            Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                            • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:47
                                              aa, to ja wcześniej nie rozumiałam o co Tobie... :)
                                              bo ja chyba opisałam po prostu jedną z wielu możliwych wersji nadopiekuńczości,
                                              takiej trochę połączonej z zaborczością. (z serii: każdy ma swoje demony :)


                                              --
                                              nie lubię poniedziałku. ani wtorku. tak samo jak środy, czwartku i piątku.
                                              soboty też nie lubię, bo za krótka. a niedziela to już prawie poniedziałek.
                                              • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:50
                                                ja bylam nadopiekuncza.
                                                ale moj demon...
                                                nie bede go budzic...
                                                --
                                                "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                                Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:56
                                                    zaborcza nie bylam
                                                    nadopiekuncza.
                                                    ale mi przeszlo i oby tak zostalo.
                                                    boje sie tak samo, tyle, ze juz inaczej okazuje.
                                                    --
                                                    "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                                    Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                  • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:20
                                    Też nie wiem, czy prawidłowe, ale dla mnie miłość czy nienawiść sama w sobie nie
                                    jest ani dobra, ani zła. Zależy, co i jak się kocha/nienawidzi.
                                    --
                                    "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                                    zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                                      • dolor a właściwie kto w tym wątku 05.12.08, 22:49
                                        z kim i z czym się zgadza? A z kim i czym nie? Bo się zaczynam gubić.
                                        --
                                        "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                                        zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                                        • uri_ja Re: a właściwie kto w tym wątku 05.12.08, 22:51
                                          ja sie zgadzam z Toba.
                                          a Ty z kim to nie wiem :D
                                          --
                                          "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                          Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:58
                                  nienill napisała:

                                  > uri_ja napisała:
                                  >
                                  > a tak ogolnie jest to objaw braku dojrzalosci i desperacji

                                  Całkiem jakbyś opisała miłość dzieci do rodziców:)


                                  --
                                  "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                                  zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:03
                                    desperacji to moze.
                                    ale ten brak dojrzalosci...
                                    --
                                    "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                    Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                        • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:39
                                          Projektuje Pani:) Przy asertywności udowadniała Pani najpierw, że agresja jest
                                          tam konieczna, posługując się cytatem na pożytki z gniewu płynące, żeby potem
                                          wyjaśnić, że gniew to nie agresja.
                                          Ja się będę upierał, nadopiekuńczość może być przejawem miłości, miłość się
                                          bowiem różnie objawiać może i np. dojrzałość, mądrość czy siła woli duży wpływ
                                          na to mieć będzie. Ale to jednak ciągle miłość, jak tej pary, co w Weronie się
                                          zabiła.
                                          --
                                          "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                                          zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                                          • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:51
                                            Ciebie nikt nie przegada :)
                                            ale masz racje.

                                            --
                                            "Cóż można począć w takim świecie? Jak nie zwątpić, jak nie upaść na duchu, gdy wszystko zamurowane nad swoim sensem i wszędzie tylko stukasz w cegłę, jak w ścianę więzienia?"
                                            Bruno Schulz "Sanatorium pod klepsydrą"
                                          • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:14
                                            dolor napisał:

                                            > Projektuje Pani:) Przy asertywności udowadniała Pani najpierw, że
                                            agresja jest
                                            > tam konieczna, posługując się cytatem na pożytki z gniewu płynące,
                                            żeby potem
                                            > wyjaśnić, że gniew to nie agresja.
                                            bo na poczatku nie myslalam, ze bedzie pan tak dociekliwy i roznica
                                            miedzy agresja a gniewem stanie sie znaczaca.
                                            tam od samego poczatku powinien byc gniew i chyba potem to napisalam.

                                            > Ja się będę upierał, nadopiekuńczość może być przejawem miłości,
                                            miłość się
                                            > bowiem różnie objawiać może i np. dojrzałość, mądrość czy siła
                                            woli duży wpływ
                                            > na to mieć będzie. Ale to jednak ciągle miłość, jak tej pary, co w
                                            Weronie się
                                            > zabiła.
                                            a ja sie bede upierala, ze osoba nadopiekuncza nie jest w stanie
                                            prawdziwie kochac
                                            • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:32
                                              nienill napisała:

                                              > bo na poczatku nie myslalam, ze bedzie pan tak dociekliwy i roznica
                                              > miedzy agresja a gniewem stanie sie znaczaca.
                                              > tam od samego poczatku powinien byc gniew i chyba potem to napisalam.

                                              No właśnie, a mnie od początku tylko o agresję szło.

                                              > a ja sie bede upierala, ze osoba nadopiekuncza nie jest w stanie
                                              > prawdziwie kochac

                                              To już wprowadzamy rozróżnienia na kochać prawdziwie i nieprawdziwie? Czyli
                                              kochać/nie kochać nie wystarcza? To teraz definicja prawdziwego może...


                                              --
                                              "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                                              zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
    • mskaiq Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:12
      Dolor napisal
      >Źle odbił, z miłości najróżniejsze świństwa ludzie robią, ale jeśli
      >miłość ma być rozumiana jako rozumienie innych, to się
      >zdyskwalifikował.
      Mysle Dolor ze u Ciebie pojecie milosci zmienilo wartosc. Nie mozna
      zrobic swinstwa z milosci, milosc nigdy na to nie pozwoli.
      Milosc to radosc, szacunek, rozumienie, wybaczenie, inteligencja.
      Milosc potrafi przytulic, niczego nie zada w zamian, jest
      bezinteresowna, potrafi pomagac, itp.
      Wszystko co powstalo na tym swiecie i jest piekne, co przynosi
      usmiech, sens, zachwyt powstalo dzieki milosci.
      Milosc tworzy, strach, zlosc, nienwisc, zal niszcza.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka