Dodaj do ulubionych

jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest chory

04.12.08, 00:17
i generalnie ma ta osoba problemy ze sobą
i z powodu tych problemow ciężko się z tą osobą przebywa, gdyz jest
ona bardzo czesto upierdliwa, męcząca i psująca atmosferę
to kiedy sie gorzej zachowam:
a) gdy bede ją totalnie olewac i unikać - bo jej zwyczajnie przez to
nie lubię
b) nie bede jej unikac, bo mam powody przypuszczac, ze kontakt nawet
z tak podłą osobą jak ja moglby byc dla niej przyjemny
ale robiąc to bede... jaka? fałszywa? bede okropna, bo to bedzie "z
litosci"?

jak jestem daleko to jest mi przykro, ze chyba sie męczy
jak jestem blisko, to po kilku minutach mam ochote ją uderzyc
hm
chyba sobie odpowiedzialam na pytanie
Obserwuj wątek
    • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 00:33
      ja zawsze mówię: uciekać, odcinać się.
      bez skrupułów (u? ó? dziwne słowo)
      sprawdzone, przetestowane, zdecydowanie najlepsze rozwiązanie IMHO.
      • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 00:47
        aurelia_aurita napisała:

        > ja zawsze mówię: uciekać, odcinać się.
        > bez skrupułów (u? ó? dziwne słowo)
        > sprawdzone, przetestowane, zdecydowanie najlepsze rozwiązanie IMHO.
        tylko, ze ona mi krzywdy nie zrobi


        dla wyjasnienia
        najprawdopodobniej=widac na kilometr
        chory=zaburzony
        • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 00:51
          > tylko, ze ona mi krzywdy nie zrobi

          bezpośrednio nie. ale Ty sama sobie, poświęcając się. (ale może ja radykalna
          jestem i mówię wielkie NIE każdej formie poświęcenia)
          • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 01:07
            niestety, ciezko mi ignorowac fakt, ze to (nawet jesli) poswiecenie
            ma tak dobry PR wsrod ludzkosci
        • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 01:06
          > tylko, ze ona mi krzywdy nie zrobi

          Mało. Sens tylko tam, gdzie korzyści obustronne.
          • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 01:09
            moje korzysci bylyby okropne :(

            napisalabym jakie, ale sie wstydzę
            • marouder.eu Spadek?:)) 04.12.08, 15:22
              nienill napisała:

              > moje korzysci bylyby okropne :(
              >
              > napisalabym jakie, ale sie wstydzę
              • nienill Re: Spadek?:)) 04.12.08, 15:24
                hehe
                oj nie :)
                mowie, ze sie wstydze, wiec to ciezszy kaliber niz pieniadze
            • o.co.kurwa.te.pretensje Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 12:40
              przecież orgazm to super sprawa, więc walcz
              • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 12:42
                do tego tez bym sie przyznala :)
    • mskaiq Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 15:14
      Mysle ze najlepiej rozumiec dlaczego ta osoba jest taka trudna.
      Czlowiek ktory jest trudny, upierdliwy to czlowiek ktory przezyl
      wiele zlego w zyciu i dlateg jest taki.
      To nie jest wina tej osoby, po prostu nie spotkala w zyciu milosc,
      zrozumienia tylko strach, zlosc albo nienawisc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 04.12.08, 16:26
        rozpieszczone kilulatki też bywają upierdliwe
        więc teoria o przeżyciu wiele złego upada.
        • mskaiq Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 06:07
          Rozpieszczone dziecko otrzymuje wszystko oprocz milosci. Gdyby
          otrzymywalo milosc nie byloby rozpieszczone, bo milosc to szacunek,
          rozumienie siebie i innych.
          Rozpieszczone dziecko to tak samo opuszczone dziecko jak te ktorymi
          rodzice sie nie interesuja.
          Serdeczne pozdrowienia.
          • lucyna_n Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 08:02
            czasy się zmienily mask
            dzieci są inne niż 50 lat temu
            rozpieszczone dzieci mają teraz wszystko, i są oczkiem w głowie rodziców i są
            nad wyraz upierdliwe często, właśnie dlatego że czują się takie najważniejsze .
            • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 12:09
              ale tym razem Mask dobrze odbil pileczke :)
              mają wszystko, oprocz milosci
              • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 13:05
                Źle odbił, z miłości najróżniejsze świństwa ludzie robią, ale jeśli miłość ma
                być rozumiana jako rozumienie innych, to się zdyskwalifikował.
              • lucyna_n Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 13:32
                choćby odbił i najlpeiej to i tak pójdę w zaparte!!!
                nei do końca tak jest, czasami rodzice rozpieszczają z miłości, wiem że to może
                marny odsetek ale trafiają się takie sztuki.
                • madau Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 14:24
                  nienill, juz Ci kiedys pisalam na jakism forum. Nie uwazam ze jestes
                  falszywa, wrecz przeciwnie Twoja postawa nawet mi imponuje bo nie
                  potrafie byc taka. Moze i atakujesz ale bez perfidnosci dlatego
                  staralas sie Tobie odpowiadac podobnym tonem a nie plakac w
                  chusteczke i wycierac nos myslac: " jaka ta nienill niedobra". Mysle
                  ze od Ciebie mozna sie wiele nauczyc. Osobiscie nie przepadam za
                  sarkazmem i mam kiepskie poczucie humoru - wiem ze jestem chora i Ty
                  tez pewnie to wiesz. Ot tak chcialam napisac, nie traktuj tego ja
                  podlizywanie sie bo podlizywac sie nie lubie a nawet nie umiem, ot
                  jestem osoba walczaca z choroba ktora wciaz wierzy w narnie :)
                  pozdrawiam cieplo
                • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 17:47
                  jesli rozpieszczają to krzywdzą, wiec z defonicji milosc teo nie jest
                  • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 20:21
                    nienill napisała:

                    > jesli rozpieszczają to krzywdzą, wiec z defonicji milosc teo nie jest

                    To ja poproszę definicję miłości.
                    • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 20:31
                      definicja maskowa
                      w zakresie krzywdzenia pasuje
                      • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 20:51
                        Tak samo by można, że jedzenie nie krzywdzi, bo jedzenie to regenerowanie sił.

                        Ja jednak definicję poproszę.
                        • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 20:54
                          to moze Leyenda?
                          czyli Asturias...
                          tez nie?
                          • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 20:56
                            za Wikipedia :D
                            Miłość - przywiązanie do kogoś lub czegoś, które przejawia się w relacji do drugiej osoby (lub obiektu) połączone z wolą i nieraz silnym pragnieniem stałego obcowania z nią, czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia.

                            Miłość jest przedmiotem i źródłem inspiracji dla twórców sztuki oraz literatury, religii i psychologii. Przez niektórych ludzi bywa uważana za sens życia ludzkiego – czyniąca je prawdziwym i w pełni szczęśliwym.

                            jak widac wszystko mozna ubrac w definicje :)
                            nie mecz dziewczyny :)
                            • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:17
                              > giej osoby (lub obiektu) połączone z wolą i nieraz silnym pragnieniem stałego o
                              > bcowania z nią,

                              silne pragnienie stałego obcowania?
                              przerażające
                              to już chyba pod borderline podchodzi
                              • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:21
                                :D Aurelo.
                                mnie bardziej rozbawilo przypuszczenie, ze czasem pociag plciowy :DDD
                                • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:26
                                  ale oni chyba ujęli też miłość rodziców do dzieci itd.
                                  bo mi jakoś od razu przyszła do głowy ukoffana ś.p. babcia jak przeczytałam tę
                                  definicję.
                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:28
                                    pewnie tak.
                                    uwielbiam Wikipedie.
                                    czsem szlocham ze smiechu...gorzkiego
                        • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:18
                          dolor napisał:

                          > Tak samo by można, że jedzenie nie krzywdzi, bo jedzenie to
                          regenerowanie sił.
                          zgadzam się
                          • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 21:51
                            Ten pan pewnie też się zgadza:
                            www.joemonster.org/i/ae/poltonowy07.jpg
                            No to przejawem jakich uczuć jest nadopiekuńczość? Obojętności, niechęci,
                            nienawiści? Tacy rodzice więcej o miłości prawią nawet od samego Maska.
                            • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:00
                              tu powiem jak Mask :)
                              strachu.
                              nadopiekunczosc jest przejawem strachu, straszne to co napisalam...
                              • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:12
                                Straszne:) Ale czy miłość wyklucza strach o utratę obiektu pożądania? (nie pytam
                                Maska, tylko człowieka)
                                • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:14
                                  I wreszcie, czy wystarczy się tylko bać, by być nadopiekuńczym, czy trzeba żywić
                                  jeszcze jakieś uczucie?
                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:16
                                    odpowiedz nizej.
                                    moja.
                                    nie wiem czy prawidlowa :D
                                • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:15
                                  nie.
                                  wrecz przeciwnie.
                                  nie bardzo boimy sie o ludzi, ktorych nie kochamy:)
                                  tylko nie nalezy przesadzac :)
                                  • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:19
                                    Czy nie wychodzi zatem, że nadopiekuńczość to przesadna miłość, a przynajmniej
                                    powiązany z miłością przesadny strach?
                                    • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:21
                                      przesadny strach powiazany z miloscia :D
                                      Dolor :D
                                    • pillow7 Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:26
                                      > że nadopiekuńczość to przesadna miłość,
                                      czasem miłość własna, zaspokajanie tylko własnych potrzeb , zawłaszczając inne
                                      ja, albo własnego strachu zagłuszanie,
                                      jest wiele mozliwosci i kombinacji,tak jak wiele istnień
                                    • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:27
                                      > Czy nie wychodzi zatem, że nadopiekuńczość to przesadna miłość, a przynajmniej
                                      > powiązany z miłością przesadny strach?

                                      przesadna miłość to raczej nie. prędzej przesadny strach. i próba wmówienia
                                      sobie, że 'skoro tak bardzo troszczę się o moje dzieci (małżonka, cokolwiek) to
                                      znaczy że je bardzo kocham'. strach może być przed odkryciem, że 'ja jednak tych
                                      dzieci wcale aż tak bardzo nie kocham, ale życie skazało mnie na taką rodzinę,
                                      więc radzę sobie jak potrafię'
                                      • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:30
                                        a to jest przeniesienie Aurelio.
                                        jak: skazalo mnie na taka rodzine.
                                        nie rozumiem.
                                        • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:34
                                          chodzi mi o dzieci z nieduanych małżeństw - taka matka (czy ojciec) będzie
                                          miał/a ambiwalentne uczucia wobec własnych dzieci, ale że nie zmieni już faktu
                                          że te dzieci ma, to będzie się starała udowodnić sobie jak bardzo je kocha -
                                          poprzez np. wyręczanie dziecka we wszytkim i trzymanie pod kloszem
                                          • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:41
                                            Aby na pewno tam nie ma miłości? Czy utrata takiej ofiary nadopiekuńczości
                                            przyniosłaby ulgę?
                                            • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:49
                                              no, jak mam się trzymać wersji o której napisałam (choć mam coraz większe
                                              wątpliwości, sama ze sobą w tej dyskusji przestaję się zgadzać) to z tej wersji
                                              wynika, że utrata ofiary przyniosła by ogromny ból i pustkę u osoby
                                              nadopiekuńczej. bo ta, jak pasożyt, owinęła się wokół ofiary.
                                              • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:54
                                                A to się z sobą nie zgadzasz,bo wcześniej pisałaś o ambiwalentnych uczuciach i
                                                tylko chęci udowodnienia sobie przez takie działanie, że to uczucie głębokiego
                                                przywiązania.
                                                • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:08
                                                  a to jednak zgadzam się sama ze sobą, nie zgadzam się za to z Tobą.
                                                  chęć udowodnienia sobie za wszelką cenę, że się kogoś kocha, nie wyklucza
                                                  pewnego rodzaju przywiązania. tyle że w tym przywiązaniu miłość, jeśli jest, to
                                                  jest tylko jakimś drobnym, wypaczonym ułamkiem całej masy uczuć.
                                                  • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:12
                                                    Owszem, miłość nie wyklucza miłości. Bo jaka inna "cała masa uczuć", która
                                                    miłości nie charakteryzuje, tam występuje?
                                                  • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:14
                                                    nienawiść? (patrz: ambiwalencja) poczucie wewnętrznej pustki i bezsensu własnego
                                                    życia? poczucie własnej bezwartościowości? paniczny strach przed opuszczeniem?
                                                    strach, że te dzieci kiedyś dorosną i się usamodzielnią?
                                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:15
                                                    podobno bylo na nie skazanie, to jaki strach, ze dorosna :)?
                                                  • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:23
                                                    ojej, ja już się pogubiłam w swoich wywodach :)
                                                    ale (chyba) chodzi mi o to, że skoro ma już te dzieci i nie ma wyjścia, to
                                                    próbuje mieć nad nimi pełną kontrolę. i stąd ten strach.
                                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:26
                                                    Aurelio :)
                                                    ja tez sie pogubilam w Twoich wywodach :)
                                                    co do tego zgoda.
                                                    czy znasz inna przyczyne strachu o drugiego czlowieka niz milosc?
                                                    tak albo nie.
                                                    jak tak to jednym slowem.
                                                    w nieudanym malzenstwie w gre wchodzi jeszcze przeniesienie calej milosci na dzieci. ale nadal milosci...
                                                  • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:31
                                                    > czy znasz inna przyczyne strachu o drugiego czlowieka niz milosc?
                                                    > tak albo nie.

                                                    tak

                                                    > jak tak to jednym slowem.

                                                    strach o siebie
                                                    (no nie dało się jednym słowem :) )
                                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:34
                                                    no to rozwin, bo nie rozumiem.
                                                    nie rozumiem jak strach o siebie moze byc przyczyna nadmiernego skupiania uwagi na dzieciach...
                                                    tylko nie wroc do punktu wyjscia :)
                                                    ja sobie nie dworuje.
                                                    chce zrozumiec...
                                                  • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:50
                                                    kurcze, ja już teraz się całkiem zamotałam i sama nie wiem co myślę.
                                                    ale wrócę do tematu :)
                                                    (i chyba rzeczywiście ja po prostu przyjęłam jeden, specyficzny model
                                                    nadopiekuńczości - a chyba jest ich wiele różnych i z różnych rzeczy wynikają)
                                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:15
                                                    Dolor :D
                                          • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:41
                                            ja rozumiem o co Ci chodzi.
                                            nie rozumiem tylko czemu Ci sie nadopiekunczosc tak konotuje.
                                            jest jeszcze wiele innych strachow. i milosci.
                                            • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:47
                                              aa, to ja wcześniej nie rozumiałam o co Tobie... :)
                                              bo ja chyba opisałam po prostu jedną z wielu możliwych wersji nadopiekuńczości,
                                              takiej trochę połączonej z zaborczością. (z serii: każdy ma swoje demony :)
                                              • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:50
                                                ja bylam nadopiekuncza.
                                                ale moj demon...
                                                nie bede go budzic...
                                                • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:51
                                                  aha, no to znasz sytuację z innej strony. ja byłam ofiarą osoby chorobliwie
                                                  nadopiekuńczej i zaborczej
                                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:56
                                                    zaborcza nie bylam
                                                    nadopiekuncza.
                                                    ale mi przeszlo i oby tak zostalo.
                                                    boje sie tak samo, tyle, ze juz inaczej okazuje.
                                  • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:20
                                    Też nie wiem, czy prawidłowe, ale dla mnie miłość czy nienawiść sama w sobie nie
                                    jest ani dobra, ani zła. Zależy, co i jak się kocha/nienawidzi.
                                    • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:22
                                      a to trafna uwaga.
                                      • dolor a właściwie kto w tym wątku 05.12.08, 22:49
                                        z kim i z czym się zgadza? A z kim i czym nie? Bo się zaczynam gubić.
                                        • uri_ja Re: a właściwie kto w tym wątku 05.12.08, 22:51
                                          ja sie zgadzam z Toba.
                                          a Ty z kim to nie wiem :D
                                          • aurelia_aurita Re: a właściwie kto w tym wątku 05.12.08, 22:53
                                            a ja z nikim, a już najmniej sama ze sobą.
                                            • uri_ja Re: a właściwie kto w tym wątku 05.12.08, 22:58
                                              :)
                              • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:54
                                uri_ja napisała:

                                > tu powiem jak Mask :)
                                > strachu.
                                > nadopiekunczosc jest przejawem strachu, straszne to co napisalam...
                                jesli ma to byc uczucie to moze byc strach
                                a tak ogolnie jest to objaw braku dojrzalosci i desperacji
                                • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:58
                                  nienill napisała:

                                  > uri_ja napisała:
                                  >
                                  > a tak ogolnie jest to objaw braku dojrzalosci i desperacji

                                  Całkiem jakbyś opisała miłość dzieci do rodziców:)
                                  • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:03
                                    desperacji to moze.
                                    ale ten brak dojrzalosci...
                                  • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:07
                                    > Całkiem jakbyś opisała miłość dzieci do rodziców:)
                                    tez pasuje
                                    i rodzicow do dzieci
                                    i rodzicow do siebie
                                    i nie-rodzicow
                                    i tak dalej
                                    • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:09
                                      Ale ciągle to miłość...
                                      • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:13
                                        dolor napisał:

                                        > Ale ciągle to miłość...
                                        nie
                                        jesli towarzyszy jej nadopiekunczosc lub/i zaborczosc to jest to
                                        desperacja i objaw braku dojrzalosci
                                        • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:15
                                          Która może charakteryzować miłość:)
                                          Dzieci do rodziców, rodziców do dzieci...
                                        • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:15
                                          Bo miłość to uczucie tylko, różne rzeczy można z miłości robić.
                                          • aurelia_aurita Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:25
                                            > Bo miłość to uczucie tylko, różne rzeczy można z miłości robić.

                                            np. straszyć forumowiczów szatanem i doprowadzać do skraju samobójstwa? (vide mask)
                                            przecież mask tyle mówi o miłości...
                                            • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:27
                                              podoba mi sie to co Dolor napisal o milosci i nienawisci.
                                      • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:14
                                        pan znowu nic nie jarzy :((
                                        jak przy tej asertywnosci
                                        • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:39
                                          Projektuje Pani:) Przy asertywności udowadniała Pani najpierw, że agresja jest
                                          tam konieczna, posługując się cytatem na pożytki z gniewu płynące, żeby potem
                                          wyjaśnić, że gniew to nie agresja.
                                          Ja się będę upierał, nadopiekuńczość może być przejawem miłości, miłość się
                                          bowiem różnie objawiać może i np. dojrzałość, mądrość czy siła woli duży wpływ
                                          na to mieć będzie. Ale to jednak ciągle miłość, jak tej pary, co w Weronie się
                                          zabiła.
                                          • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:51
                                            Ciebie nikt nie przegada :)
                                            ale masz racje.
                                            • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:52
                                              to bylo do Pana Dolora :)
                                            • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:01
                                              uri_ja napisała:

                                              > Ciebie nikt nie przegada :)
                                              > ale masz racje.
                                              >
                                              Miło, że potrafię jeszcze sprawiać takie wrażenie:)
                                              • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:08
                                                to nie jest wrazenie :)
                                            • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:15
                                              uri_ja napisała:

                                              > Ciebie nikt nie przegada :)
                                              > ale masz racje.
                                              >
                                              przegadywac to sobie moze, a ja i tak mam zawsze (swoją) rację ;pp
                                              • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:16
                                                swoja kazdy ma . jakas.
                                          • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:14
                                            dolor napisał:

                                            > Projektuje Pani:) Przy asertywności udowadniała Pani najpierw, że
                                            agresja jest
                                            > tam konieczna, posługując się cytatem na pożytki z gniewu płynące,
                                            żeby potem
                                            > wyjaśnić, że gniew to nie agresja.
                                            bo na poczatku nie myslalam, ze bedzie pan tak dociekliwy i roznica
                                            miedzy agresja a gniewem stanie sie znaczaca.
                                            tam od samego poczatku powinien byc gniew i chyba potem to napisalam.

                                            > Ja się będę upierał, nadopiekuńczość może być przejawem miłości,
                                            miłość się
                                            > bowiem różnie objawiać może i np. dojrzałość, mądrość czy siła
                                            woli duży wpływ
                                            > na to mieć będzie. Ale to jednak ciągle miłość, jak tej pary, co w
                                            Weronie się
                                            > zabiła.
                                            a ja sie bede upierala, ze osoba nadopiekuncza nie jest w stanie
                                            prawdziwie kochac
                                            • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:32
                                              nienill napisała:

                                              > bo na poczatku nie myslalam, ze bedzie pan tak dociekliwy i roznica
                                              > miedzy agresja a gniewem stanie sie znaczaca.
                                              > tam od samego poczatku powinien byc gniew i chyba potem to napisalam.

                                              No właśnie, a mnie od początku tylko o agresję szło.

                                              > a ja sie bede upierala, ze osoba nadopiekuncza nie jest w stanie
                                              > prawdziwie kochac

                                              To już wprowadzamy rozróżnienia na kochać prawdziwie i nieprawdziwie? Czyli
                                              kochać/nie kochać nie wystarcza? To teraz definicja prawdziwego może...
                                              • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:39
                                                nie mam zamiaru rzucac sie na ostre definiowanie pojec pierwotnych,
                                                a z tego co widze wlasnie tego sie tu oczekuje
                                    • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 23:09
                                      poprosze o powtorzenie pytania
                                • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 22:59
                                  chyba sobie zartujesz...
                    • amamit Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 05.12.08, 20:43
                      Koncert Aranjuez.
                      byle na orkiestre i gitare nie na pania walewska :)
                      i wszystkie trzy czesci :)
    • mskaiq Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:12
      Dolor napisal
      >Źle odbił, z miłości najróżniejsze świństwa ludzie robią, ale jeśli
      >miłość ma być rozumiana jako rozumienie innych, to się
      >zdyskwalifikował.
      Mysle Dolor ze u Ciebie pojecie milosci zmienilo wartosc. Nie mozna
      zrobic swinstwa z milosci, milosc nigdy na to nie pozwoli.
      Milosc to radosc, szacunek, rozumienie, wybaczenie, inteligencja.
      Milosc potrafi przytulic, niczego nie zada w zamian, jest
      bezinteresowna, potrafi pomagac, itp.
      Wszystko co powstalo na tym swiecie i jest piekne, co przynosi
      usmiech, sens, zachwyt powstalo dzieki milosci.
      Milosc tworzy, strach, zlosc, nienwisc, zal niszcza.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:13
        jasne :)
      • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:23
        :) Masku drogi, miłości nie chodzą po świecie, tylko ludzie ze swoimi chęciami i
        ułomnościami, Ty także.
        A "Romeo i Julia" to według Ciebie o czym jest?
        • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:25

          > A "Romeo i Julia" to według Ciebie o czym jest?
          o zakochaniu, czyli stanie mocno ograniczonej poczytalnosci
          • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:27
            Rozróżniamy więc już zakochanie od miłości?
            • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:28
              wroze temu watkowi dobrze :)
            • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:32
              dolor napisał:

              > Rozróżniamy więc już zakochanie od miłości?
              ja caly czas gadam o milosci,
              a pan z tą parką wyskoczył znienacka
              • dolor Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:35
                Pani mi tu o miłości prawi, a ja nagle o kochaniu zaczynam:)
                • nienill Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:40
                  tak
                  mgła sie pojawiła
        • uri_ja Re: jesli widze, ze ktos najprawdopodobniej jest 06.12.08, 00:27
          o zbrodni z nienawisci :)???
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka