benzo

20.02.09, 13:31
A ja bez benzo całą środę!!! W czwartek tylko jedna tabletka i
dzisiaj też na razie nic.
    • beatrix-kiddo Re: benzo 20.02.09, 13:33
      gratulacje, ja już ostatnio bez sedamu nie żyję :-(
    • lucyna_n Re: benzo 20.02.09, 14:58
      jak w czwartek brałaś to zaledwie a nie aż wczoraj, a dzisiaj jeszcze dzień długi
      życzę szczęścia.
      • gabi_niedzisiejsza Re: benzo 20.02.09, 15:35
        Aż Ty Lusiu to potafisz człowieka pocieszyć.
        • lucyna_n Re: benzo 20.02.09, 15:53
          w kwestii benzo nie mam złudzeń.
          • gabi_niedzisiejsza Re: benzo 23.02.09, 08:29
            Ale i tak od czterech dni biorę na maxa 1 tabletkę dziennie, to dużo
            mniej niż wczesniej.
            • madau Re: benzo 23.02.09, 09:38
              gratuluje... jak wy to robicie? ja jestem dopuszczalnie na 4
              xanaxach staram sie brac tylko 2 ale mi nie wychodzi... Oxazepan
              odstawialam przez rok chyba i udalo mi sie calkiem od tego swinstwa
              uwolnic alebralam konska dawke... teraz chcialabym odstawic xanax (
              alprazolam) i... nie wychodzi mi :( Wiem jakie to trudne. buzia.
            • lucyna_n Re: benzo 23.02.09, 10:25
              jedna tabletka dziennie
              ok, dobrze że mneij niż wcześniej
              ale ja pogadam z tobą jak po tygodniu powiesz że ani jednaj tabletki.
              • gabi_niedzisiejsza Re: benzo 23.02.09, 10:35
                Na razie nie zamierzam całkowicie rezygnować z tego co mi pomaga.
                Potrzebuję wiedzieć, że mogę wziąć tabletkę jak będzie trzeba, taki
                wentyl bezpieczeństwa, zwłaszcza, że ostatnio źle znoszę wzruszenia,
                także te pozytywne.
                • lucyna_n Re: benzo 23.02.09, 11:39
                  posluchaj raz starej baby i uwierz mi , jak się teraz uzależnisz od tego
                  paskudztwa to będziesz miała pasztet gorszy niż ten rozwód.
                  To nie powinno się nazywać lekarstwo a narkotyk.
                  Bierz ten lerivon i nie smarkaj. Od lerivonu się nie uzależnisz a też cię wyciszy.
                  • gabi_niedzisiejsza Re: benzo 24.02.09, 09:16
                    Ale na dzień lerivonu boję się brać, bo auto prowadzę, więc tylko na
                    noc, a jak mnie tak telepie i szarpie, że czuję jakbym miała
                    wybuchnąć od środka i rozpaść się na kawałki, to co mam prać, to
                    wtedy benzo, ale dopiero jak już oddychac nie mogę i żeby mały nie
                    zauważył, że coś nie tak, bo bać się będzie strasznie. I wziąć
                    musiałam po kościółku w niedzielę, bo chyba jestem dziecko Resemarry
                    i wytrwać nie mogłam a chodzic musimy bo za rok komunia.
                    • lucyna_n Re: benzo- ostatnia krucjata 24.02.09, 10:15
                      po xanaxie też nie wolno prowadzić samochodu, jak po narkotykach.
                      na dzień se jakąś hydroxyxynę kup, odstaw kawę, czarną herbatę, nie pij napojów
                      energetycznych, tylko pani ładna - meliskę.
                      nie piszę ci tego na złość tylko na zdrowie, też bym chciala żeby benzo można
                      było brać ot tak bez ryzyka.
                      Dwa jeżeli cię telepie to kochana może być też i od tego że spada ci poziom
                      benzo we krwi i zaczynasz odczuwać objawy odstawienne, bo jak to już miliony
                      razy pisałam po wzięciu benzo na chwilę jest lepiej a jak się benzo we krwi
                      skonczy to zaczynasz się czuć gorzej, następuje zjazd w dół, gorszy niż
                      przedtem, bo oprócz własnego samodzielnie wytworzonego zlego samopoczucia
                      dochodzą objawy odstawienne, Przechodzisz codziennie coś jakby mały odwyk,
                      musisz brać następną tabletkę, i zaczyna się błędne koło, rownia pochyła i co
                      tam chcesz,
                      Dodam że nie jesteś w stanie sama rozrożnić co jest twoim nerwem a co objawem
                      odstawiennym,i myślisz że to twoje własne nerwy są, Podsumowując, nie licz na
                      to że to ty panujesz nad benzo i że kontrolujesz sytuację,
                      więcej gadać nie będę, teraz już na własną odpowiedzialność łykasz.
                      Usprawiedliwienia mnie, szczerze powiedziawszy, bardzo mało interesują bo nie
                      zmieniają niczego w schemacie dzialania tegoż leku na twój organizm, i żadna
                      wymowka nawet szalenie przekonująca nie sprawi że benzo będzie na ciebie
                      działało inaczej niż na resztę świata.
                      amen.
                      • mskaiq Re: benzo- ostatnia krucjata 24.02.09, 10:25
                        Maz racje Lucynko piszac: "odstaw kawę, czarną herbatę, nie pij
                        napojów energetycznych, tylko pani ładna - meliskę" Te napoje
                        enrgetyczne to wszystko co zawiera kofeine.
                        Dodalbym tylko zacznij cwiczenia fizyczne, znajdz chwile czasu aby
                        pobiegac. Na poczatku jest trudno. Kiedy zaczynalem to moglem sto
                        metrow, ale pozniej sie rozkrecilem.
                        Jesli zaczniesz cwiczyc i unikac kofeiny plus unikac slodyczy to
                        zobaczysz jak szybko telepanie ustapi. Poza tym bedzie o wieele
                        bezpieczniej prowadzic samochod.
                        Serdeczne pozdrowienia.
                        • gabi_niedzisiejsza Re: benzo- ostatnia krucjata 24.02.09, 10:35
                          Przekonałaś mnie Lusiu, postaram się nie łykac tego świństwa. dzis
                          nie brałam i mam nadzieję, że się uda zwłaszcza, że dzis miły przede
                          mną dzień się zapowiada.
                          • lucyna_n Re: benzo- ostatnia krucjata 24.02.09, 11:38
                            trzymam kciuki,
                            ale uprzedzam może nei być miło,powinno się odtsawiać stopniowo , więc
                            jakby było źle to pół tabletki, ale nie wracaj już za nic do większych dawek,
                            dzasz radę, i wyjdziesz z tych życiowych zawirowań obronną ręką, zobaczysz.
                        • lucyna_n Re: benzo- ostatnia krucjata 24.02.09, 11:36
                          mask, idź zobacz czy cię nie ma na psychologii?
                          • gabi_niedzisiejsza Re: benzo- ostatnia krucjata 24.02.09, 11:39
                            Dobrze gada! Odstawię benzo i samochód i zacznę biegać do pracy! Raz
                            przybiegnę przez całe miasto i przyjedziecie na mój pogrzeb.
                            • lucyna_n Re: benzo- ostatnia krucjata 24.02.09, 11:59
                              bieganie akurat dobrze robi na nerwy, ale niekoniecznie po mieście.
                              • gabi_niedzisiejsza Re: benzo- ostatnia krucjata 25.02.09, 08:37
                                Droga Lusiu
                                Wczoraj nie wzięłam ani kawałka. Hough!
                                • lucyna_n Re: benzo- ostatnia krucjata 25.02.09, 15:19
                                  moje serdeczne gratulacje
                                  ale nei napadaj już na tadzia:)
                                  • gabi_niedzisiejsza Re: benzo- ostatnia krucjata 25.02.09, 15:52
                                    Sorki, dzisiaj mam taki kłótliwy dzień. Nie napadam na tadzia, tylko
                                    Masek mnie prowokuje znowu i dałam się wkręcic w dysputy i dlatego
                                    tak wyszło.
                                    A Tadzia lubię za niepodobieństwo i przepraszam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja