Dodaj do ulubionych

czy ktoś może wie...

12.03.09, 01:27
... jak dojechać z w-wskiej Woli do szpitala na Bródnie ?
/na dodatek, jak się zdaje, aktualnie na Pragę nie jeżdżą tramwaje
tylko autobusy, bo , ponoć, jakieś tam roboty są drogowe czy coś.../

i jeszcze - czy w tymże szpitalu jest jeden czy więcej oddziałów
psychiatrycznych ?
Obserwuj wątek
    • la_revancha_del_tango Re: czy ktoś może wie... 12.03.09, 01:34
      jasne.

      wieczorami studiuję dojazdy do wszystkich szpitali psychiatrycznych w polsce, opracowując hipotetyczne trasy z uwzględnieniem komunikacji miejskiej, konnej oraz postępu realizacji planu rozbudowy autostrad. zawsze z kilku punktów - to niczym wyznaczanie tras marszów gwiaździstych.

        • nienill Re: czy ktoś może wie... 12.03.09, 08:18
          aidka napisała:

          > idź do kibla i wyrzygaj wreszcie tę żółć, miast ją tu wylewać do
          > obrzydzenia.
          wez sobie Gabi i idzcie w koncu na te Zaburzenia
          jak na zamiennik Izy i jej kolezanki przystało

          bedziecie zyly dlugo i gadatliwie
              • aidka Re: Czy Ty, Nienill, 12.03.09, 09:40
                la_revancha_del_tango napisała:

                > podejrzewam, że nienill, podobnie jak mnie
                > obezwładnił styl aidki
                > świętej od kotów, przestępczego państwa i arabów
                >
                > ja za aidką i jej sprawkami nie tęskniłam
                > nienill - niech się sama wypowie

                a któż każe pani czy pannie Nienill czytać moje posty ?
                jacyś talibowie na muszce was trzymając do tego przymuszają ?
                mam wrażenie, że zwyczajnie lubicie się czepiać - agresję powoduje
                nawet zykłe pytanie o dojazd do szpitala.
                a zwykle u podstaw agresji leży frustracja potrzeb - niech pani to
                przemyśli i zamiast tracić energię na jazdę po innych ludziach,
                spróbuje swoje potrzeby zaspokoić.
                • la_revancha_del_tango Re: Czy Ty, Nienill, 12.03.09, 09:46
                  moje pretensjonalne słonko.
                  nie odpowiadaj od tej pory na moje posty.

                  przy okazji dziękuję za poranną histerię
                  mój dzień bez niej byłby o niebo gorszy
                  a tycie nie skończyłoby się przed setką

                  biorę się ostro za rzyganie
                  i tępienie zakłamania.

                  złaź mi z drogi.
                  • aidka Re: Czy Ty, Nienill, 12.03.09, 12:26
                    la_revancha_del_tango napisała:

                    >
                    > złaź mi z drogi.

                    racz oceniać fakty takimi, jakie są.
                    nie ja włażę ci w drogę, nie ja dopisuję złośliwości pod twymi
                    postami.
                    odwal się ode mnie, a już na pewno wtedy nie doczekasz się moich
                    wpisów pod twymi żalami - zwłaszcza, że nie jest to dla mnie
                    interesujące nic, a nic , zgorzkniała pannico z histeriami.
                      • aidka Re: Czy Ty, Nienill, 12.03.09, 18:27
                        la_revancha_del_tango - nie trzeba zaczepiać spokojnych ludzi,
                        szanowna pani, bo zawsze istnieje możliwość, że w końcu się
                        podkurwią i cudzą żółcią zalewać się nie pozwolą.

                        nie będzie mnie ktoś za darmo, bez powodu gryźć, to nie zostanie
                        przeze mnie pogryzionym.

                        the end.
                        • la_revancha_del_tango Re: Czy Ty, Nienill, 13.03.09, 00:20
                          aidka napisała:

                          > nie będzie mnie ktoś za darmo, bez powodu gryźć, to nie zostanie
                          > przeze mnie pogryzionym.

                          jeśli nie widzisz dysproporcji - Twoja sprawa
                          sorry: sprawka

                          ktoś kiedyś mi polecił wygaszenie swojego nicka
                          skoro nie mogę znieść obecności.
                          a że afektowane dzierlatki mnie drażnią
                          to chyba wreszcie zafunduję sobie nowy lepszy świat

                          nie pozdrawiam, nie żałuję, nie podzielam zachwytów

                          choć dziś przez chwilę - dzięki pani - wreszcie poczułam
                          że ze wszystkiego złego, wolę już raczej być sobą
                          niż czymś na kształt bytu medialnego, zwanego aidką
                          • aidka Re: Czy Ty, Nienill, 13.03.09, 06:04
                            la_revancha_del_tango napisała:
                            /.../

                            trochę konsekwencji, proszę pani.
                            póki co - mocno jej pani brakuje.
                            za to nie brakuje histerycznych, chwiejnych, zmiennnych mocno
                            nastrojów.
                            chciała pani, bym się do niej nie odzywała, a sama mnie zaczepia
                            usiłując poniżać. jak rozumiem, na tym polega to panine bycie sobą -
                            pogarda dla innych, bo są...inni.
                            i to odwracania kota ogonem - czepialskie wyśmiewanie mnie, a gdy
                            się odgryzam - robienie z siebie poszkodowanej biedulki.
                            no tak - bo po prostu byłam bezczelna pytając o drogę do szpitala -
                            dla pani był to wystarczający powód, by dowalić. zaiste morze żółci
                            pani dźwiga...
                            • la_revancha_del_tango Re: Czy Ty, Nienill, 13.03.09, 09:55
                              aidka napisała:

                              > la_revancha_del_tango napisała:
                              > /.../
                              >
                              > trochę konsekwencji, proszę pani.
                              > póki co - mocno jej pani brakuje.

                              taka uroda, proszę pani


                              > za to nie brakuje histerycznych, chwiejnych, zmiennnych mocno
                              > nastrojów.

                              zwłaszcza, gdy ktoś mi każe się wieszać lub rzygać


                              > chciała pani, bym się do niej nie odzywała, a sama mnie zaczepia
                              > usiłując poniżać. jak rozumiem, na tym polega to panine bycie sobą -
                              > pogarda dla innych, bo są...inni.

                              próbowałam wybaczać podłość
                              ale ostatnio stwierdzam, że lepiej ją nazywać i tępić


                              > i to odwracania kota ogonem - czepialskie wyśmiewanie mnie, a gdy
                              > się odgryzam - robienie z siebie poszkodowanej biedulki.

                              poszkodować potrafię się wyłącznie sama
                              a pani się nie odgryzła, tylko wykazała się brakiem smaku


                              > no tak - bo po prostu byłam bezczelna pytając o drogę do szpitala

                              rozbawiło mnie, gdy to przeczytałam
                              apogeum stylizowanej bezradności?
                              poszukiwanie medalu za zasługi dla wariatów?


                              > dla pani był to wystarczający powód, by dowalić. zaiste morze żółci
                              > pani dźwiga...

                              się pani nie martwi. dźwigam, ale wyrzygam
                              • aidka Re: 13.03.09, 10:29
                                la_revancha_del_tango napisała:
                                /.../

                                mam serdecznie dość Twoich zaczepek, histeryzowania i chimerycznych
                                zachowań.
                                /i nie jestem w tym odosobniona./

                                nie dam Ci się więcej sprowokować do durnych gadek,
                                bo , jak dla mnie, to strata czasu całkowita.

                                nie mam ponadto pojęcia co też Ci zrobiłam złego, że na mnie
                                napadłaś.
                                jeśli Cię denerwuję, mogłaś mnie po prostu zniknąć - ale może Ty
                                lubisz się kłócić i okazywać innym pogardę. ja tego nie lubię.

                                nie wiem kto i dlaczego Ci się każe wieszać - sama się nad tym
                                zastanów.
                                ja pozostaję z radą, byś przestała rzygać żółcią i pogardą na Bogu
                                ducha winnych ludzi.

                                przejdź się może na Wały Chrobrego, popatrz w wodę - może Ci się
                                polepszy. powodzenia.
                                • la_revancha_del_tango Re: 13.03.09, 10:45
                                  aidka napisała:

                                  > mam serdecznie dość Twoich zaczepek, histeryzowania i chimerycznych
                                  > zachowań.
                                  > /i nie jestem w tym odosobniona./

                                  ależ zupełnie mi to nie przeszkadza.


                                  > nie dam Ci się więcej sprowokować do durnych gadek,
                                  > bo , jak dla mnie, to strata czasu całkowita.

                                  może być


                                  > nie mam ponadto pojęcia co też Ci zrobiłam złego, że na mnie
                                  > napadłaś.

                                  kazałaś mi rzygać w wyjątkowo kiepskim momencie
                                  i będziesz za to brać w mordę tak długo
                                  aż mi się odechce pamiętać


                                  > nie wiem kto i dlaczego Ci się każe wieszać - sama się nad tym
                                  > zastanów.

                                  zastanowiłam się.
                                  ten człowiek też będzie brać w mordę tak długo
                                  aż mi się odechce pamiętać


                                  > ja pozostaję z radą, byś przestała rzygać żółcią i pogardą na Bogu
                                  > ducha winnych ludzi.

                                  ostatnio miałam rzygać - teraz: nie rzygać
                                  też kłopoty z konsekwencją?


                                  > przejdź się może na Wały Chrobrego, popatrz w wodę - może Ci się
                                  > polepszy. powodzenia.

                                  że mam się utopić?
                                  też może być.
                                  • olga_w_ogrodzie Re: 13.03.09, 16:13
                                    nienill napisała:

                                    > bywac swinią to jedno aida
                                    > bywac zaklamaną swinią to juz powazny problem
                                    > byc zaklamana
                                    > fiufiu

                                    no właśnie, Nienill.
                                    świnią Cię nigdy nie nazwałam, ale jeśli chodzi o zakłamanie,
                                    to bardzo uprarcie udawałaś, iż nie wiesz o co mi chodzi,
                                    gdy wyrażałam swoją dezaprobatę dla kolosalnej różnicy między
                                    Twymi słowami tu i Twymi słowami na innym forum.

                                    ale to już nieważne.
                                    nie będę przedłużać także i z Tobą tej głupkowatej gadki.
                                    wszystkiego dobrego.
                                    • nienill Re: 13.03.09, 17:26

                                      > świnią Cię nigdy nie nazwałam,
                                      czyli ja nazwalam Ciebie? nie rozumiem

                                      ale jeśli chodzi o zakłamanie,
                                      > to bardzo uprarcie udawałaś, iż nie wiesz o co mi chodzi,
                                      > gdy wyrażałam swoją dezaprobatę dla kolosalnej różnicy między
                                      > Twymi słowami tu i Twymi słowami na innym forum.

                                      wiec opiszesz mi w koncu o co Ci chodzilo, czy juz do konca swiata bedziesz o
                                      tym smecic?

                                      bo ja mam pamiec krotką, wiec kompletnie zapomne co tam wtedy pisalam
                                • tristezza moje trzy grosze 13.03.09, 12:48
                                  aidka napisała:

                                  ja pozostaję z radą, byś przestała rzygać żółcią i pogardą na Bogu
                                  ducha winnych ludzi.

                                  a ja pozostaje z nastepujaca opinia: jesli ktos chce dojechac z woli
                                  na brodno i nie wie jak, to korzysta z wyszukiwarki polaczen na
                                  stronie www.ztm.waw.pl. jak jest zbyt leniwy biegnie z tym pytaniem
                                  na forum warszawa. jesli kogos interesuje struktura oddzialow
                                  szpitala brodnowskiego w kilka sekund moze ja sobie w necie znalezc.
                                  prawdopodobienstwo, ze ktos z forumujacych tu 2-3 osob z warszawy
                                  potrafi na te dwa pytania odpowiedziec jest w granicach zera.
                                  powstaje wiec domniemanie, ze pytanie zadano z powodow
                                  pozamerytorycznych, nietrudno zreszta zgadnac jakich. skoro tak,
                                  trzeba wziac dzielnie na klate ewentualne zlosliwosci. post l_r_d_t
                                  byl ironiczny i zabawny, nie wymierzony wprost w autorke watku.
                                  mozna bylo spokojnie potraktowac go jako ciekawostke i pominac
                                  milczeniem. to wredna i mocno personalna riposta pani Aidki
                                  spowodowala burze. a to co napisala pozniej pod adresem l_r_d_t bylo
                                  juz calkowicie ponizej pasa.
                                  nie taka wiec ona bogu ducha winna jak lubi o sobie mniemac, a i
                                  wlasne zasoby zolci ma calkiem spore.
                                  skadinad ciekawe, gdzie tez osoby o strukturze krysztalu gorskiego
                                  nauki tak przykrego kopania po kostkach pobieraja...
                                  • olga_w_ogrodzie Re: moje trzy grosze 13.03.09, 16:07
                                    tristezza napisała:

                                    /.../

                                    w odpowiedzi mogłabym wyjaśnić dwie rzeczy - czemu pytałam o dojazd
                                    tu i sprawę użycia straszliwego słowa "rzygać " też.
                                    mogłabym także dopowiedzieć coś jeszcze, tyle, że nie chce mi się
                                    tłumaczyć, iż nie jestem wielbłądem.

                                    wrócił na to forum duch z fd sprzed lat.
                                    szkoda.
                                    • u.nick Re: moje trzy grosze 13.03.09, 16:27
                                      olga_w_ogrodzie napisała:

                                      w odpowiedzi mogłabym wyjaśnić dwie rzeczy - czemu pytałam o dojazd
                                      > tu i sprawę użycia straszliwego słowa "rzygać " też.

                                      niekoniecznie , każdy kto jest dłużej niż miesiąc na tym forum wie o co poszło.
                                      Tak,że nie kłopocz się.
                                      A ze skłonnością do manipulacji też trzeba uważać, tutaj(forum) jesteś lekko
                                      przeźroczysta w tym temacie.
                                      • nienill Re: moje trzy grosze 13.03.09, 16:46
                                        niezbyt uwaznie aidke czytam, wiec dopiero teraz do mnie dotarło

                                        czyli jak bede szla ulica i ktos sie (w moim umysle) krzywo na mnie spojrzy, to
                                        najpier mam mu napluc w twarz
                                        a potem jesli rozpocznie sie awantura mam sie drzec ile sil w plucach, ze ja do
                                        chorej babci ide i jej insuline niose i jak nie dojda to ona umrze, wiec
                                        odpierdolcie sie, bo nieladnie rzucac sie na osobe, ktora innym zycie ratuje

                                        niezly patent
                                    • nienill Re: moje trzy grosze 13.03.09, 16:31

                                      > wrócił na to forum duch z fd sprzed lat.

                                      ja tam nie wiem bo mnie nie bylo, ale pamietam czyjes zdziwienie tym, ze stalas
                                      sie mniej agresywana

                                      jak widac to tylko chwilowe załamanie formy bylo
          • aidka Re: czy ktoś może wie... 12.03.09, 09:35
            nienill napisała:

            > aidka napisała:

            > wez sobie Gabi i idzcie w koncu na te Zaburzenia
            > jak na zamiennik Izy i jej kolezanki przystało
            >
            chcesz coś wywalać, to wywalaj sobie , na przykład, śmieci ze swego
            domu, a nie mnie z tego forum, bo niespecjalnie dostrzegam, byś
            miała jakieś prawo mnie wyganiać stąd i nie widzę też powodu dla
            którego na wyganianie bym zasługiwała.
      • olga_w_ogrodzie Re: czy ktoś może wie... 13.03.09, 17:22
        gabi_niedzisiejsza napisała:

        > Z tego co widzę to bardziej wszystkich wpieniło że rzeczona z
        > Warszawy jest niż że o drogę pyta, a wątpliwość, że nikt jej nie
        > pomoże w odpowiedzi napytanie rozwiałam ja. Numerami autobusów
        > dojeżdzających do szpitala.

        ja nie jestem z W-wy.
        nigdy nie byłam i nie będę.
        ot, przebywam tu czasowo.
        nigdy w życiu nie byłam też dotąd na Bródnie.
        po obcych okolicach nie poruszam się zazwyczaj sama, mam bardzo
        kiepską orientację.
        było to szczególnie trudne - ten wypad na Bródno, bo jeszcze w
        poniedziałek, by wyjść parę ulic dalej do lekarza, musiałam iść z
        kimś, sama nie wyszłabym z domu za nic, i dopiero ten ktoś, i
        psychiatra wyjaśnili mi coś, przekonali do czegoś, co pozwoliło mi
        wrócić ze świata totalnego koszmaru w real.
        no i , bez sensu, się okazuje, wróciłam także na forum, bo jakoś nie
        dostrzegłam, że wyczyniam tu rzeczy jakieś straszliwe, naganne i z
        tego powodu wracać tu nie powinnam.

        nie tyle chodziło mi o n-ry autobusów, ile o usytuowanie przystanków.
        nieważne.
        już się wszak dowiedziałam, iż moje pytanie było niestosowne i
        świadczyło o mojej bezczelności, chamstwie, kłamliwości itd. - niech
        sobie kto chce dopisze, co chce.
        amen
    • aurelia_aurita Re: czy ktoś może wie... 13.03.09, 17:59
      o boże.
      aidka, następnym razem wejdź na www.ztm.waw.pl bo w końcu rozpętasz jakąś
      trzecią wojnę albo co :))))
      w sumie nic z tego wątku nei rozumiem, nawet nie wiem kto komu i za co, ale
      morał taki, żeby nie pytać o drogę na forum o szczurze i o depresji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka