sól działa przeciwdepresyjnie

12.03.09, 11:29
orzekli niezawodni amerykańscy naukowcy.

zatem - zjedzmy razem beczkę soli i szlus.
    • kefirka.de Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 11:49
      Ty tak poważnie? A gdzie to wyczytałaś? Znam jednego pokręconego, który soli
      niemiłosiernie i ma różne odpały, ale w depresję nie wpada. Może coś w tym jest?
      Ja w każdym razie mało soli używam w takim razie nic dziwnego, ze depresyjna jestem.
      • dolor w kopalni też o tym 12.03.09, 12:00
        z niezawodnymi szczurami, które czegoś tam nie naciskają nie posolone:
        kopalniawiedzy.pl/sol-antydepresant-naturalny-Kim-Johnson-7013.html
      • loserka Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 12:00
        Ja poważnie - usłyszałam przed chwilą w radio. Amerykańscy naukowcy mają
        opublikować pełne wyniki badań w lipcu. W każdym razie szczury, którym odcięto
        sól traciły ochotę do naciskania dźwigienek i innych sprawiających im
        przyjemność czynności.
        • aidka Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 12:32
          ja bardzo, bardzo dużo solę i , niestety - jest, jak jest.
    • aurelia_aurita Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 14:54
      o! o! a ja dostałam niedawno lampę solną od mamy na urodziny.
      aż ją sobie zapalę. potrzebuję jakiegoś zamiennika prochów (placebo też się
      wlicza, a może nawet zwłaszcza)
      • gabi_niedzisiejsza Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 14:55
        Chyba bardziej by zadziałało, gdybyś ją zjadła aurelio.
        • aurelia_aurita Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 15:01
          :) a to już chyba dawka smiertelna, taka lampa wielkości małego kota. też w
          sumie jakieś rozwiązanie - miałabym gwarancję że depra mnie już więcej nie dopadnie.
          • dolor Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 15:19
            O właśnie, dawka śmiertelna dla człowieka to ponoć około 200 g, z opóźnieniem
            załapałem to "zjedzmy razem beczkę soli i szlus".
            • gabi_niedzisiejsza Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 15:26
              To można umrzeć od soli? Niezłe.
              • loserka Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 15:30
                praktycznie od wszystkiego można umrzeć, jak się tego pochłonie w odpowiednim
                nadmiarze. nawet od wody.
          • lucyna_n Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 19:18
            lampka solna daje bardzo przyjemne, łagodne światło. To mój ulubiony
            antydepresyjny gadżet.
    • poszerzenie-pola-walki Re: sól działa przeciwdepresyjnie 12.03.09, 18:35
      już było
    • tlenoterapia Re: sól działa przeciwdepresyjnie 13.03.09, 00:40
      To trzeba bedzie solic psychotropy przed konsumpcją.
    • mskaiq Re: sól działa przeciwdepresyjnie 13.03.09, 09:56
      Mysle ze jesli istnieja powody aby miec zly nastroj to sol nie
      zmieni zlego nastroju w dobry. Trzeba nauczyc sie pozbyc tego co
      przynosi zly nastroj, umiec zignorowac te mysli ktore przynosza
      niepokoj, zajac sie czymkolwiek co przynosi dobry. Czesto z
      premedytacja potrafimy trwac w zlym nastroju bo pojawila sie dobra
      przyczyna dla ktorej powinnismy sie martwic i robimy to chociaz to
      martwienie sie, zly nastroj nie rozwiazuje problemow a czesto
      poglebia je.
      Ja nie uzywam soli, a moj nastroj jest zawsze pozytywny.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gabi_niedzisiejsza Re: sól działa przeciwdepresyjnie 13.03.09, 10:47
        A sól do kąpieli też pomaga? Uwielbiam wannę, no to mogę sypnąć
        więcej tego szuwaksu niż zwylke.
        • lucyna_n Re: sól działa przeciwdepresyjnie 13.03.09, 11:00
          skóra ci wyschnie na wiórek
          • gabi_niedzisiejsza Re: sól działa przeciwdepresyjnie 13.03.09, 11:04
            Wybalsamuję potem grubiej.
            • lucyna_n Re: sól działa przeciwdepresyjnie 13.03.09, 16:03
              chemia, brzydka niedobra, fuj.
    • canoine Re: sól działa przeciwdepresyjnie 18.03.09, 22:43
      do pewnej granicy spożycia soli - ba!

      ściślej to nie tyle soli, co sodu, zawartego w NaCl, czyli po ludzku - soli
      kuchennej. tak fizjologicznie ma to swoje proste uzasadnienie - obecność jonów
      sodu w płynach fizjologicznych ma fundamentalne znaczenie przy przewodnictwie
      nerwowym (vide: pompa sodowo-potasowa). szczególnie we włóknach jednoosłonkowych
      oraz zmielinizowanych, w których przewodnictwo następuje skokowo po tzw.
      przewężeniach Ranviera. a takich włókien, obu tych rodzajów, jest u ssaków
      zdecydowana większość. wniosek stąd zatem prosty, że obecność sodu jest dla
      funkcjonowania układu nerwowego konieczna.

      ale.. :)

      ale tak się składa, że my, jako homo globalis komsumare, przyjmujemy ten sód nie
      tylko w postaci wszechobecnej soli. sól bowiem to nie tylko ta kryształkowa
      przecież, ale właściwie jako rodzaj konserwantu, zapobiegający utracie wody
      między innymi, znajduje się w mnóstwie produktów spożywczych. że już nie wspomnę
      o benzoesanach SODU i innych sodowy konserwantach, których dziennie spożywamy
      chcąc-niechcąc czasem zatrważające ilości :)

      tym samym nie polecałabym dodatkowego spożycia soli, bowiem zarówno soli, jak i
      co za tym idzie sodu - o czym informują zupełnie już inne badania - spożywamy
      średnio nawet do 10 razy wiecej niż w istocie potrzebujemy.

      a sól, tak żeby już dopełnić tego antysolnego wywodu, ma także niebagatelny
      wpływ na gospodarkę wodną organizmu, co jest szalenie ważne zwłaszcza w
      przypadku problemów z nerkami, nadciśnieniem, itede.

      dziękuję za uwagę, pozdrawiam :)

      [ex-nev.]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja