Proponuję się uzależnić

21.03.09, 16:46
Od kawy: w proporcji 3/4 mleka, 1/4 wody
sportu (od 2 miesięcy chodzę na łyżwy)
spędzania czasu poza domem (dla tych, którym agorafobia obcą jest)
ryb, warzyw, jabłek
od chili
inspirującej muzyki
lasów, polnych dróg i roweru

Mam nadzieję, że wiosna przyniesie trochę optymizmu
Pozdrawiam ciepło:)
    • zyrafa46 Re: Proponuję się uzależnić 21.03.09, 22:46
      jeszcze pies do tego (zamiast łyżew jak dla mnie). To jest to!!!!
      Czekolada, POPIERAM!

      Nawias: brakuje mi kogoś (mąż często nie ma czasu) kto BIEGAŁBY z psem - jak ja.
      Raz widzieliśmy z mężem pewną młodą z psem. Biegliśmy za nią z naszym (licząc,
      że oba się pobawią)
      ale mimo sprytnego skracania (przez nas) dystansu - zniknęła nam z oczu jak sen
      jaki złoty. A z nią piej jej.
      Żyra
      • czekolada_z_orzechami Re: Proponuję się uzależnić 22.03.09, 08:47
        Super pomysł z tym bieganiem z psem. W Krakowie jak łaziłam późną noca wzdłuż Wisły to widziałam, ze mnóstwo ludzi biega z psami i ogólnie biega. Pozostaje nie zazdrościć tylko samemu zacząć się uzależniać;)
        Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze;)
        • zyrafa46 Re: Proponuję się uzależnić 23.03.09, 19:13
          > Super pomysł z tym bieganiem z psem. W Krakowie jak łaziłam późną noca wzdłuż
          W isły to widziałam, ze mnóstwo ludzi biega z psami i ogólnie biega.

          To w Krakowie tak biegajo???
          W Warszawie niestety nie. Tę dziewczynę widziałam tylko raz. Pozostali stojo,
          marzno, trzęso się, ale kroku nie zrobio.
          A ja zrezygnowałam z roweru, bo wtedy TYLKO NOGI mi się ruszają. Przy bieganiu -
          "cała biegam". I z pieskiem się łatwiej pobawić. Gdy sił brak - wtedy rower.
          Piesek może nareszcie nogo porządnie powyciągać.
          • czekolada_z_orzechami Re: Proponuję się uzależnić 23.03.09, 19:21
            Nooo, z tego co widziałam, to w Krakowie biegają:P
            Ostatnio to nawet u mnie za Bugiem widze biegających. Sporo ludzi preferuje ten rodzaj sportu. mam nadzieję, ze na wiosnę będzie ich jeszcze jeszcze więcej:-)
            Fajnie to ujęłaś "cała biegam". Zgadzam się z tym. Ale na rowerze czuję większa wolność..
          • zyrafa46 Re: Proponuję się uzależnić 23.03.09, 22:47
            > Piesek może nareszcie nogo porządnie powyciągać.
            nogi on wyciąga, nie nago (choć brzuszek ma goły ale cieplutki, nawet jak się wykąpie w zimie z kaczuszkami).
    • poszerzenie-pola-walki Re: Proponuję się uzależnić 21.03.09, 23:21
      nieeee
    • mskaiq Re: Proponuję się uzależnić 22.03.09, 03:13
      Kofeina nie jest dobra, a od reszty warto byc uzaleznionym.
      Dodalbym do tego spotkania z ludzmi,
      dobra ksiazka,
      sporo zajec ktore przynosza satysfakcje,
      moze rowniez ktos do kogo mozna sie przytulic
      Serdeczne pozdrowienia.

      • czekolada_z_orzechami Re: Proponuję się uzależnić 22.03.09, 08:51
        Uzależniania od kogoś, do kogo można się przytuloić bym nie polecała. Bo świat runie gdy tej osoby zabraknie. Zawali się, gdy ona odejdzie, przewróci do góry nogami, gdy nas zostawi. Własne szczęście trzeba budować na swoich własnych mocnych fundamentach. Właśnie na takich, które padły tu wcześniej. Swoich pasjach, małych i tych większych radościach. Moja terapeutka (jak to brzmi heh) zawsze mi to powtarzała, aż uwierzyłam " Jesteś więc jest cudownie. Gdy cię nie ma, jest też cudownie. Jestem szczęśliwa. A ty tylko uszczęśliwiasz mój świat. Jak wiśniowy syrop do ulubionych lodów. Orzechy w czekoldzie."
        Pozdrawiam ciepło
        • lucyna_n Re: Proponuję się uzależnić 23.03.09, 20:45
          tak wygląda idealna teoria na temat związków międzyludzkich, w praktyce jak ktoś
          ma taką psychę jak ja to się oplata i dusi, i koniec.
          • zyrafa46 Re: Proponuję się uzależnić 23.03.09, 22:52
            w praktyce jak ktoś ma taką psychę jak ja to się oplata i dusi, i koniec.

            Lucy. Ty mnie nie przerażaj. Mam bujną wyobraźnię. Taką obrazową....
            Weź nożyce i potnij TO co Cię oplata.
            Ojejejejejej, uciekam.
            Szkoda, że daleko mieszkasz. Może bym miała TAKIE NOŻYCZKI.
            Żyra
            • lucyna_n Re: Proponuję się uzależnić 24.03.09, 22:35
              to ja oplatam, sugerujesz że najlepiej byłoby się pociąć?
    • mskaiq Re: Proponuję się uzależnić 24.03.09, 10:45
      czekolada_z_orzechami napisała:
      >Uzależniania od kogoś, do kogo można się przytuloić bym nie
      >polecała. Bo świat runie gdy tej osoby zabraknie. Zawali się, gdy
      >ona odejdzie, przewróci do góry nogami, gdy nas zostawi.
      Ja kiedys tez sie balem. Dzisiaj nie boje sie ze ktos moze odejsc,
      albo zostawic. Rani tylko zal, moze byc to zal nad soba, przeszlych
      chwil, niespelnionych pragnien, nie doczekania chwil na ktore sie
      czekalo.
      Kiedy zostawiasz milosc wtedy nie cierpisz, z czasem osoba ktora
      zostawila znika z pamieci i wtedy mozesz ponownie kochac.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • ellena_cyganka Re: Proponuję się uzależnić 24.03.09, 12:28
        Kiedy zostawiasz miłość nie cierpisz
        a co z teorią, że bez miłości nijak? i że miłość nigdy nie powoduje
        cierpienia? A teraz pozbycie się miłości usuwa cierpienie? Znów coś
        się zapętliło Panu Panie Masku.
        • nuroip Re: Proponuję się uzależnić 24.03.09, 22:57
          by Mskaiq

          "Kiedy zostawiasz milosc wtedy nie cierpisz, z czasem osoba ktora
          zostawila znika z pamieci i wtedy mozesz ponownie kochac."


          Mask dzis to mnnie dobiles, leze i nie wstane
          powaznie
          I az mi sie zal zrobilo ciebie - to jak chorym czlowiekiem jestes
          przykro mi

          Pokochaj dziewczyne i rzuć ja - splodz dziecko i zostaw je na pastwe losu,
          zbuduj dom i odejdz na pustynie (depresja murowana)
          wtedy mozesz ponownie kochac? chyba wlasna glupote (masochizm)
        • mskaiq Re: Proponuję się uzależnić 25.03.09, 02:22
          Nie cierpisz ellena_cyganko jesli pozostawisz milosc do drugiej
          osoby nawet jesli nawet ta osoba odejdzie. Problem zwykle bierze sie
          z tego ze milosc zastepowana jest zalem. Jest zal do siebie, zal
          chwil ktorych sie oczekiwalo, itp.
          Bez milosci jest nijak, bez niej jest w nas zlosc, zal, zazdrosc,
          zawisc i wiele innych uczuc ktore przynosza depresje.
          Serdeczne pozdrowienia.
Pełna wersja