moje marzenia ześwirowane

03.04.09, 14:08
Nie lubię mojej pracy. Jakoś się mniej więcej w niej wyrabiam( jak nie mam
depresji), daje mi w miarę przyzwoite pieniądze, ale chodzę tam z niechęcią.Od
jakiegoś czasu mam takie myślenie (wypaczone depresją), żeby ją w diabły
zostawić, sprzedać wszystko co mam, wyjechać, znaleźć miejsce i ludzi
życzliwych, pogodnych. Za jakieś grosze pracować z nimi, żyć w spokoju i
harmonii ze światem. Kto jeszcze takie głupie, nierealne marzenia miał?
    • ellena_cyganka Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 14:11
      Ja mam stale, nawet raz silnie az do Australii mi się chciało uciec,
      i o zgrozo Panu Maskowi okrutnie zazdraszczałam tych porannych
      biegów brzegiem oceanu.
      • kefirka.de Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 14:19
        Mi tam wszystko jedno czy Grecja, Australia czy Bieszczady. Więc jak będziesz
        realizować, to pamiętaj o mnie. Myślę, że Pan Mask by nam pomógł jakoś tam się
        urządzić.
        • lucyna_n Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 14:21
          nie bądź naiwna
          • kefirka.de Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 14:32
            lucyna_n napisała:

            > nie bądź naiwna
            Bywam naiwna i za to się m.in. lubię.
            • kefirka.de Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 14:38
              A cha i jeszcze. Oczami wyobraźni widzę aborygeńską wioskę, noc, ognisko płonie.
              Aborygeni siedzą zamyśleni a Pan Mask, Ella, Lucyna , ja i jeszcze kilka fajnych
              osób pijąc margeritę dyskutujemy o wyższości porannego biegania nad brzegiem
              oceanu nad porannym pisaniem na szczurze. Dla mnie bomba.
              • lucyna_n Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 14:51
                ja się wypisuję z tych makabrycznych wizji
                brrrrr
                • kefirka.de Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 14:57
                  A mogło być tak pięknie....Żałuj Ruda.
                  • ellena_cyganka Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 15:02
                    No to Lucy może inaczej, Masek, Kefirka, ja i Ty na krawężniku przy
                    Narbutta z flaszką taniej gorzały, przykryci plandeką z powodu
                    siąpiącego deszczu walący raz po raz z gwinta i wyklinający wszystko
                    co jest do wyklęcia ze szczególnym naciskiem na wybaczanie.
                    • kefirka.de Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 15:13
                      Też pięknie.....Zwłaszcza ujęło mnie, że na Mokotowie. Dzielnicy mojej młodości.
                      Tam to nawet pod plandekę idę w ciemno.
                      • lucyna_n Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 15:40
                        no do warszawy to ani w ciemno ani w jasno
                        dajcie spokój, taki ładny dzień a Wy mnei jakimiś koszmarnymi wizjami katujecie.
                    • lucyna_n Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 15:38
                      tak ogólnie nie piję alkoholu i nie wiem co to narbutta.

                      a dla info Kefirki nie jestem ruda
                      • kefirka.de Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 15:49
                        > tak ogólnie nie piję alkoholu i nie wiem co to narbutta.
                        >
                        > a dla info Kefirki nie jestem ruda -nooo przecież wiem, "żałuj Rudy" to
                        kultowy cytat z klasyka, alkohol możesz zastąpić czymniebądziem, Narbutta to
                        ulica w Warszawie.
                        Skoro więcej uwag nie zgłosiłaś to rozumiem, że ten krawężnik pod plandeką
                        wchodzi w grę!
                        • lucyna_n Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 19:09
                          zawsze tak przypierasz do muru?
                          • kefirka.de Re: moje marzenia ześwirowane 03.04.09, 19:43
                            Zawsze nie. Ale czasem z nawyku mi się zdarza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja