dolor
22.04.09, 11:53
Właściwie to niewiele z tego zrozumiałem:
kopalniawiedzy.pl/Matsugoto-Distance-Lab-dotyk-komunikacja-partnerzy-7333.html
Z drugiej strony odległość pewne zalety może mieć, np. przyzwyczaiłem się już
do mamuś miauczących i szczekających pod obrazkami na szybach, ale dziś dane
mi było mijać jedną, która zawiesiła się na przekazie: frrrrrrrrrrrrr, ptaszek
zrobił frrrrrrrrrrrr, frrrrrrrrrrrrrrrrrr, frrrrrrrrrrrr zrobił ptaszek, i tak
w kółko, wszystko tym charakterystycznym, piskliwym tonem. To się robi ludziom
po narodzinach dziecka, czy tylko niektóre jednostki tak mają, a jedynie tu
się ten defekt uaktywnia?