Dodaj do ulubionych

zrób to, czego nie możesz zrobić,

09.05.09, 18:19
a będziesz tym, kim nie możesz być.


napisal ironicznie pan, ktory calkiem powaznie zaleca "z ludzmi na piwo
wylazenie" osobom, ktore nie maja ani ludzi, ani piwa, ani mozliwosci
swobodnego poruszania sie








jak bede miala tyle lat i bede niezalezna pomimo powracajacej choroby, to tez
sobie bede takie pierdoly na forum pisala
Obserwuj wątek
    • ieiku Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 10.05.09, 00:26
      naukowcy juz tak czasem maja, jak aktorzy ktorzy zostaja poslami, albo medrcami.
      jak zostana w jakiejs dziedzinie specjalistami to juz uwazaja ze sobie moga
      pierdolic od czapki i to wazne bo aukowiec powiedzial, choc juz w tym temacie z
      badaniami gorzej. tak jak zgraja gadajacych glow w telewizorze od wszystkiego
      juz specjalisci, jak im sie jezyk rozplacze jak dojda do full wypasu. cale
      wydzialy psychologi zajmujacych sie psychopatologiami pewnie szamanstwo
      obsiadlo. a odzialanie na czlowieka wszystko tlumaczyc nalezy placebo efektem,
      bo wiadomo ze innego odzialania byc nie moze, czlowieka na czlowieka, chyba ze
      inzynieria mozgu. inzynieria jest w cenie, bo przeciez to zbrojenia najwiecej
      pchaja nauke do przodu, a nie misja pomocy odrzutkom.
      • ieiku Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 10.05.09, 00:53
        a co do psychoanalizy, to wlasnie dopiero dzisiaj nauka sie przybliza zeby
        obiektywnie moc ja jakos ugruntowac. wlasnie dzieki neurobiologi. a to ze cos
        zostanie pozniej wyjasnione jezykiem nauki przyrodniczej to nie znaczy ze
        wczesniej nie dzialalo, tylko ze moze dzieki obiektywnym badaniom pozwala na
        moze skuteczniejsze dzialania. pan freud z ktorego sie napierdala jakie bajeczki
        opowiadal, bylej jedna tym ktory zerwal z kartezjanizmem wczesniej niz rozni
        panowie naukowcy
        • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 11:55
          ieiku napisał:

          > a co do psychoanalizy, to wlasnie dopiero dzisiaj nauka sie przybliza zeby
          > obiektywnie moc ja jakos ugruntowac.

          Jakbym pomylił fora i wszedł na religia (dowolna zresztą). Niczego nie
          ugruntowuje prócz tego, ze jej skuteczność jest identyczna z placebo. Owszem,
          zdarzają się odkrycia, które pozwalają dodać komentarz: to przypomina
          twierdzenie, ale to wycinki, nie fundamenty teorii.
          --
          "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
          zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
          Najlepsza depresja pod_szczurem
          • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 14:31
            nie napsalem ze jest ugruntowana, tylko ze odkrycia w tym zakresie przyblizaja.
            a ugruntowania takiego jakby pan chcial to nie bedzie za tysiac lat. ciekawe ze
            wysrubowane normy w stosunku do nauk humanistycznych przyklada pan tez do
            przyrodniczych. a jak zmierzono ta skutecznosc porownywalna z placebo? ciekaw
            jestem bardzo jak to potrafiono zmierzyc. i ciekaw jestem kto z nerwicy wyszedl
            za pomoca placebo. tego najbardziej.
            • dolor to nawet ładne jest: 12.05.09, 17:03
              rotady napisał:

              i ciekaw jestem kto z nerwicy wyszedl
              > za pomoca placebo. tego najbardziej.

              "Na silnej sugestii oparta jest również metoda maski tymolowej, stosowana w
              Leningradzkim Instytucie Psychoneurologicznym. Pacjent zostaje powiadomiony o
              niezwykle skutecznym działaniu tego kosztownego leku, którego podanie odkłada
              się kilkakrotnie wyjaśniając, że trzeba składać specjalne podanie do
              Ministerstwa Zdrowia o jego przydział i że jest go w ogóle bardzo mało i nie
              dotarł jeszcze do Instytutu. Ustala się w końcu termin zabiegu. Lekarze ubierają
              się jak do operacji. Pacjent kładzie się na stole. Stojący obok lekarze, niby
              mimochodem, rozmawiają o doskonałym wyniku tego zabiegu w jakimś ciężkim
              przypadku. Następnie maską używaną do narkozy pompuje się strumień
              aromatycznego, farmakologicznie obojętnego gazu. Zabieg ten jest czasami
              skuteczny w przypadkach nerwic histerycznych, zwłaszcza przy niedowładach i
              mutyzmie."

              Ale oczywiście
              "
              Nie w każdej sytuacji nerwicowej leczenie jest potrzebne. Najczęściej reakcje
              nerwicowe pacjenta są wywoływane trudną, lecz przemijającą sytuacją. Zazwyczaj
              wtedy łatwo jest ustalić przyczyny stanów nerwicowych. Objawy ustępują lub
              łagodnieją, jeśli konflikt wewnętrzny pacjenta zostanie rozwiązany przez życiowe
              okoliczności, np. ustąpienie sytuacji stresowej, wyjście z samotności przez
              poznanie odpowiedniego partnera, wyprowadzenie się z domu nieżyczliwej teściowej
              do własnego mieszkania czy uwolnienie się od męża tyrana. Często ulgę przynosi
              również możliwość:

              * opowiedzenia o swoich dolegliwościach komuś bliskiemu, kto wysłucha ze
              zrozumieniem;
              * uzyskania wsparcia emocjonalnego i poczucia bezpieczeństwa od osób z
              najbliższego otoczenia; notrzymania informacji wyjaśniających i interpretacja
              znaczenia objawów;
              * stopniowego oswojenia z przedmiotami lub okolicznościami budzącymi
              niepokój i lęk;
              * zastosowania technik o charakterze relaksującym i wyobrażeniowym, które
              umożliwiają redukcję napięcia, zmniejszają niektóre objawy somatyczne, a ponadto
              dają pacjentowi możliwość kontroli nad tym, co się z nim dzieje;
              * dania nadziei pacjentowi i zmniejszenia poczucia zagrożenia poprzez
              stosowanie różnych sugestii;
              * doświadczania dobrej relacji z osobą profesjonalnie pomagającą, co daje
              poczucie oparcia i bezpieczeństwa."

              Do Eysencka można podchodzić sceptycznie, ale twierdził on, że część ciężkich
              nerwic ustępuje samoistnie po 2 latach.
              • rotady Re: to nawet ładne jest: 12.05.09, 17:09
                Zabieg ten jest czasami
                > skuteczny w przypadkach nerwic histerycznych,

                ale dlaczego? bo najwyzszy poziom sugestywnosci jest \charakterystycznya nerwic
                histerycznych. tylko ze to nie jest wyjscie z nerwicy. moze z jakis objawow.



                Ale oczywiście
                > "
                > Nie w każdej sytuacji nerwicowej leczenie jest potrzebne. Najczęściej reakcje
                > nerwicowe pacjenta są wywoływane trudną, lecz przemijającą sytuacją. Zazwyczaj
                > wtedy łatwo jest ustalić przyczyny stanów nerwicowych. Objawy ustępują lub
                > łagodnieją, jeśli konflikt wewnętrzny pacjenta zostanie rozwiązany przez życiow
                > e
                > okoliczności, np. ustąpienie sytuacji stresowej, wyjście z samotności przez
                > poznanie odpowiedniego partnera, wyprowadzenie się z domu nieżyczliwej teściowe
                > j
                > do własnego mieszkania czy uwolnienie się od męża tyrana. Często ulgę przynosi
                > również możliwość:
                >
                > * opowiedzenia o swoich dolegliwościach komuś bliskiemu, kto wysłucha ze
                > zrozumieniem;
                > * uzyskania wsparcia emocjonalnego i poczucia bezpieczeństwa od osób z
                > najbliższego otoczenia; notrzymania informacji wyjaśniających i interpretacja
                > znaczenia objawów;
                > * stopniowego oswojenia z przedmiotami lub okolicznościami budzącymi
                > niepokój i lęk;
                > * zastosowania technik o charakterze relaksującym i wyobrażeniowym, które
                > umożliwiają redukcję napięcia, zmniejszają niektóre objawy somatyczne, a ponadt
                > o
                > dają pacjentowi możliwość kontroli nad tym, co się z nim dzieje;
                > * dania nadziei pacjentowi i zmniejszenia poczucia zagrożenia poprzez
                > stosowanie różnych sugestii;
                > * doświadczania dobrej relacji z osobą profesjonalnie pomagającą, co daje
                > poczucie oparcia i bezpieczeństwa."

                i to niby jest placebo?

    • azulete Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 10.05.09, 20:50
      nienill napisała:

      > a będziesz tym, kim nie możesz być.
      >
      >
      > napisal ironicznie pan, ktory calkiem powaznie zaleca "z ludzmi na piwo
      > wylazenie" osobom, ktore nie maja ani ludzi, ani piwa, ani mozliwosci
      > swobodnego poruszania sie

      wiesz Nienill?
      zaczynam mieć bardzo szczególne podejrzenia
      jeśli się potwierdzą - przysięgam umrzeć ze śmiechu.
    • nienill Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 00:00
      od wczoraj wyszukiwarka nie dziala
      a chcialam wkleic watki i wpisy osob, ktore za zadne skarby nie sa w stanie sie
      przyznac do swoich problemow przed bliskimi lub znajomymi
      i polowe energii traca na chorobe, a druga na ukrywanie jej przed swiatem
      te wpisy sa glownie na fobii i anoreksji,
      u depresiaczkow troche inne obyczaje, wiec mozna w biegu nie zauwazyc

      w kazdym razie: jest masa takich osob

      i co oni maja zrobic?
      na piwo moze i pojda, ale o pogodzie pogadac




      a jesli ktos tylko z oprawca jest w stanie kontakt nawiazac? albo jego klonem?

      a jak pan sadzi, panie Dolorze, ile jest takich wlasnie osob i co one poczac
      powinny?
      • nienill Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 00:13
        w zyciu nikt mi tyle razy nie powiedzial, ze czastki mnie sa normalne i zdrowe,
        co terpeuta


        gdybym spedzila troche wiecej czasu z pewna inna osoba, to najprawdopodobniej
        ona bylaby na pierwszym miejscu
        ale nie było mi dane

        tak samo jak innym moze nie byc dane
        chyba nie jestem pod tym wzgledem jakims szczegolnym wyjatkiem
    • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 11:45
      :) Tak trochę kulą w płot to wyrywanie z kontekstu. Czy ja tu za Maska robię,
      żeby mówić każdemu, co ma robić, na dodatek kazdemu to samo? Pomyliłaś mnie ze
      zbawcą ludzkości chyba. To, o czym pisalem, to że " wyjaśnianie, że cząstki
      kogoś są zdrowe i normalne" nie koniecznie muszą iść w parze z bredniami na
      temat przyczyn tego nienormalnego i wyjaśnieniami niczym z baśni tysiąca i
      jednej nocy. Zwykła "grupa wsparcia", z ludźmi, którzy mieli podobne i trochę z
      tego rozumieją, ale nie udają posiadaczy wiedzy tajemnej, wydaje się lepszym
      pomysłem. No i reklama, czyli ente powtórzenia: zrób to, bo inaczej "nie
      wyzdrowiejesz", gdzie za to można podstawić coś mądrzejszego od przepracowania z
      psychoszamanem. To może pomóc nawet tym, co to "za zadne skarby nie sa w stanie
      sie przyznac do swoich problemow przed bliskimi lub znajomymi i polowe energii
      traca na chorobe, a druga na ukrywanie jej przed swiatem" rozpisując się o tym
      na forum. Przed psychoterapeutą też nie ukrywają "bo tak trzeba", prawda? Można
      inne "tak trzeba". Bez steku bredni i myślenia życzeniowego ogłaszanych niczym
      prawda objawiona.
      --
      "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
      zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
      Najlepsza depresja pod_szczurem
      • nienill Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 12:07
        Pomyliłaś mnie ze
        > zbawcą ludzkości chyba.
        grzecznie i pokornie napisalam, ze to przeniesienie
        czyli ze dla siebie ten watek zalozylam, a nie dla swiata

        muszą iść w parze z bredniami na
        > temat przyczyn tego nienormalnego i wyjaśnieniami niczym z baśni tysiąca i
        > jednej nocy.
        :)

        sam napisales, ze jak zobaczysz to uwierzysz

        a ja zobaczylam
        i co mam z tym zrobic, ze to basniowe?

        > Zwykła "grupa wsparcia", z ludźmi, którzy mieli podobne i trochę z
        > tego rozumieją, ale nie udają posiadaczy wiedzy tajemnej, wydaje się lepszym
        > pomysłem.
        hm
        grupy wsparcia sa rozne
        jest szczur
        i jest dziubaskowo

        dziubaskow wiecej na swiecie

        szczur pewnie i lepszy, ale ludzi żal
        tyle czasu truc osobom, ktore sie lubi, to az nieprzyzwoite
        a terapeuta kase bierze, wiec uklad czysty i mozna swirowac do woli

        no i jesli same dziubaski sie zbiora i zaczna za bardzo cmokac, to doprowadza do
        porzadku

        ja tam sie czulam dzieki temu bardziej bezpiecznie
        gdyby go nie bylo, po miesiacu bym uciekla

        No i reklama, czyli ente powtórzenia: zrób to, bo inaczej "nie
        > wyzdrowiejesz",
        pan dziwne pozycje czyta
        ja tam zadnymi reklamami bombardowana nie bylam

        tylko gdy chcialam, to reklam szukalam
        na wlasny uzytek, zeby sie podniesc na duchu
        • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 12:55
          nienill napisała:

          > grzecznie i pokornie napisalam, ze to przeniesienie
          > czyli ze dla siebie ten watek zalozylam, a nie dla swiata

          I w podobnym tonie odpowiedziałem, tez dla siebie, jak zwykle zresztą.
          >
          > sam napisales, ze jak zobaczysz to uwierzysz

          No tak, ale napisałem, jak co konkretnie zobaczę. Ale nie zobaczę, bo mógłbym
          zobaczyć, gdyby wtedy, bo teraz to już nie da się, ale na 100% by się dało, co
          jest dowodem, że się da.
          >
          > a ja zobaczylam
          > i co mam z tym zrobic, ze to basniowe?

          Cieszyć się.

          > hm
          > grupy wsparcia sa rozne
          > jest szczur
          > i jest dziubaskowo

          Ale i psychoterapeuci podobnie różni są.
          >
          > ktore sie lubi, to az nieprzyzwoite
          > a terapeuta kase bierze, wiec uklad czysty i mozna swirowac do woli
          >
          Mną się proszę nie przejmować:) Nie muszę czytać wszystkiego. (czy zresztą
          psychoterapeuci wszystkiego z uwaga słuchają?). A układ czysty i bez kasy, mój
          wybór, moja satysfakcja, dla mnie pomoc, gdy akurat potrzeba. I głowy zadzierać
          nie trzeba żeby coś usłyszeć z wyżyn autorytetu, któremu za sesję mądrości
          zapłacono.

          > a tam sie czulam dzieki temu bardziej bezpiecznie
          > gdyby go nie bylo, po miesiacu bym uciekla

          Ok, płatna przyjaźń to nie takie złe, tylko te teorie tłumaczące straszne są jak
          homeopatia, też na swój sposób skuteczna. Mnie to drażni, ale przecież nie
          dopisuję się do każdego wątku "rzuć natychmiast psychoterapię", tylko tam, gdy
          się mnie ktoś o zdanie zapyta, odpowiadam.

          > pan dziwne pozycje czyta
          > ja tam zadnymi reklamami bombardowana nie bylam

          A mnie się trafiało. Najgorzej jak z "jeśli naprawdę chcesz sobie pomóc, tylko
          tak możesz". A moim zdaniem (i wciąż tylko moim, nie udaję naukowca, tylko sobie
          na forum "napierdalam", nawet czasem zmieniając zdanie pod wpływem tego, co
          przeczytam w odpowiedzi) nie tylko tak.
          W sumie może powinienem sobie dopisać do sygnaturki "dolor nie jest autorytetem,
          nie musisz mu wierzyć"?
          • nienill Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 13:22
            > No tak, ale napisałem, jak co konkretnie zobaczę. Ale nie zobaczę, bo mógłbym
            > zobaczyć, gdyby wtedy, bo teraz to już nie da się, ale na 100% by się dało, co
            > jest dowodem, że się da.

            przeczytam to jak wie wyspie porzadnie


            > >
            > > a ja zobaczylam
            > > i co mam z tym zrobic, ze to basniowe?
            >
            > Cieszyć się.
            etam
            obrzydliwe to jest


            > Ale i psychoterapeuci podobnie różni są.
            zgadzam sie


            > >
            > > ktore sie lubi, to az nieprzyzwoite
            > > a terapeuta kase bierze, wiec uklad czysty i mozna swirowac do woli
            > >
            > Mną się proszę nie przejmować:) Nie muszę czytać wszystkiego. (czy zresztą
            > psychoterapeuci wszystkiego z uwaga słuchają?). A układ czysty i bez kasy, mój
            > wybór, moja satysfakcja, dla mnie pomoc, gdy akurat potrzeba.
            tak wlasnie sobie wmawiam
            co nie zmienia faktu, ze dyskomfort pozostaje


            a kasa tez ma moje sumienie uciszac, a nie terapucie przyjemnosc dawac


            I głowy zadzierać
            > nie trzeba żeby coś usłyszeć z wyżyn autorytetu,
            jak sie ma wtluczona w glowe słabosc do autorytetow, to sie bedzie je znajdowalo
            wszedzie
            kozetka bedzie tylko malutkim dodatkiem do szarej codziennosci

            a terapeuta moze byc kumplem, wrogiem, potworem....
            dla kazdego cos milego



            > Mnie to drażni,
            a mnie drażni, że akurat Ciebie drażni



            ale spokojnie
            to tylko przeniesienie :)



            > A mnie się trafiało. Najgorzej jak z "jeśli naprawdę chcesz sobie pomóc, tylko
            > tak możesz". A moim zdaniem (i wciąż tylko moim, nie udaję naukowca, tylko sobi
            > e
            > na forum "napierdalam", nawet czasem zmieniając zdanie pod wpływem tego, co
            > przeczytam w odpowiedzi) nie tylko tak.
            wiec tak jak ludzie sa rozni, tak trzeba przyjac, ze ktorys podobnego rodzaju
            glupote na papierze pieprznie
            i w bilansie ujac
            co nie zmienia jednak calosci obrazka

            • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 15:14
              nienill napisała:


              > > Cieszyć się.
              > etam
              > obrzydliwe to jest

              De gustibus non est disputandum, ale dla mnie nie jest.


              > a kasa tez ma moje sumienie uciszac, a nie terapucie przyjemnosc dawac

              może wprowadzić płatną wersję szczura?

              > jak sie ma wtluczona w glowe słabosc do autorytetow, to sie bedzie je
              znajdowalo wszedzie
              > kozetka bedzie tylko malutkim dodatkiem do szarej codziennosci
              >
              czyli uzależnienie od autorytetu? Ale wtedy kozetka jak butelka, ale
              niekoniecznie z lekarstwem. Autorytet przekonujący, ze nie wolno szukać samych
              autorytetów, a trzeba sobie zaufać? Jakby sprzeczność.

              > > Mnie to drażni,
              > a mnie drażni, że akurat Ciebie drażni
              >
              Nie drażni mnie, że Ciebie drażni, że mnie drażni.
              >
              > ale spokojnie
              > to tylko przeniesienie
              >
              Spokojnie, jestem spokojny. Nawet jak o przeniesieniach czytam, jakoś się nie
              denerwuję:)
          • nienill Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 14:00
            dolor napisał:

            > Najgorzej jak z "jeśli naprawdę chcesz sobie pomóc, tylko
            > tak możesz".
            pan do złych pozycji dociera

            pani hornej piekna ksiazke o autoanalizie napisala
            i napisala ze da sie, ale z terapeuta mozna szybciej (i to tez jako ogolne
            stwierdzenie, a nie prawde objawioną)

            a autoanaliza w jej wydaniu, to nic innego jak zwykla ludzka refleksja


            terminy sa obce i brzmia dziwnie
            ale sam proces nic niezwyklego moim zdaniem w sobie nie zawiera
            • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 15:14
              nienill napisała:

              > pani hornej piekna ksiazke o autoanalizie napisala
              > i napisala ze da sie, ale z terapeuta mozna szybciej (i to tez jako ogolne
              > stwierdzenie, a nie prawde objawioną)
              >
              > a autoanaliza w jej wydaniu, to nic innego jak zwykla ludzka refleksja
              >
              Ładnie napisała, ale np. psychoanaliza, o ile pamiętam, w opozycji do
              introspekcji powstała? Czyli w myśl zasady: samemu się nie da, tylko
              psychoterapeuta może dotrzeć do podświadomości itp.
              • nienill Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 21:33
                dolor napisał:

                > np. psychoanaliza, o ile pamiętam, w opozycji do
                > introspekcji powstała?
                a co mnie obchodzi jak powstala?


                jakos nie neguje sie sensu korzystania np. z uslug lekarza, tylko dlatego, bo
                mieli oni marne poczatki

                Czyli w myśl zasady: samemu się nie da, tylko
                > psychoterapeuta może dotrzeć do podświadomości itp.
                ludzie maja taka wade, ze lubia tworzyc miliardy zasad
                a ile z nich ma sens, to juz inna sprawa
              • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 12.05.09, 00:03
                > Ładnie napisała, ale np. psychoanaliza, o ile pamiętam, w opozycji do
                > introspekcji powstała? Czyli w myśl zasady: samemu się nie da, tylko
                > psychoterapeuta może dotrzeć do podświadomości

                a co to znow za kwiatek. a czemu to introspekcja mialaby sie dokonywac samemu w
                tym sensie. samemu sie nie da ze wzgledu na opor i mechanizmy obrone falszujace
                swiadomosc, ktore terapeuta ma pomoc przekroczyc, ale dojcie sie dokonuja
                wlasnie przez wglad w wlasna subiektywnosc. terapeuta w zaden sposob nie jest w
                stanie wejsc w podswiadomosc jak inzynier w mozg inna droga niz przez pacjenta
                wglad wlasny.
                • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 12.05.09, 16:29
                  rotady napisał:

                  > a co to znow za kwiatek. a czemu to introspekcja mialaby sie dokonywac samemu w
                  > tym sensie. samemu sie nie da ze wzgledu na opor i mechanizmy obrone falszujace
                  > swiadomosc, ktore terapeuta ma pomoc przekroczyc, ale dojcie sie dokonuja
                  > wlasnie przez wglad w wlasna subiektywnosc. terapeuta w zaden sposob nie jest w
                  > stanie wejsc w podswiadomosc jak inzynier w mozg inna droga niz przez pacjenta
                  > wglad wlasny.

                  Oj znów coś Pan miesza. po pierwsze gdzie ja napisałem, że introspekcja musi się
                  samemu dokonywać? Jedynie może, i praktycznie tylko ona może, inaczej samemu
                  niczego się zrobić nie da. A wgląd własny pacjenta jako kluczowy w
                  psychoanalizie? Nie analiza snów, przejęzyczeń i obsesji, na ich podstawie
                  "wyjaśnianie" np. poszukiwanie traumatycznych wydarzeń wypartych do podświadomości?

                  "Kwestionowanie prawdziwości danych pierwszoosobowych przez Freuda wynikało z jego
                  specyficznej wizji psychiki. Wyróżnił on trzy warstwy osobowości: id, ego i
                  superego. Id jest
                  warstwą skupiającą w sobie impulsy o charakterze biofizjologicznym, superego zaś —
                  reprezentantem norm, wartości i ideałów moralnych danego społeczeństwa. Warstwy te,
                  mające przeciwstawny charakter (biologiczny vs. kulturowy) oraz kierujące się
                  przeciwnymi
                  zasadami (zasada przyjemności vs. zasada moralności), łączy ego. Ego reguluje
                  zachowanie
                  człowieka kierując się zasadą realizmu (zasadą rozsądku). Superego uniemożliwia
                  ujawniania
                  się żądań id. Są one wygaszane, niedopuszczanie do świadomości. Tylko w momentach
                  osłabienia czujności superego, nieświadome pragnienia mogą się ujawnić. Z tego
                  też powodu
                  Freud uważał, że informacje pacjenta (dane introspekcyjne) są niewiarygodne. Są
                  one bowiem
                  zniekształcone, są kompromisem pomiędzy rzeczywistymi pragnieniami a społecznymi
                  normami, które funkcjonują w wewnętrznym świecie jednostki. W konsekwencji, dane
                  introspekcyjne mogą być wyłącznie materiałem, który poddany zostaje
                  rozszyfrowywaniu.
                  Konsekwencją krytyki psychologii pierwszoosobowej jest sytuacja traktowania danych
                  pierwszoosobowych, jako dodatkowych i podrzędnych wobec danych uzyskiwanych z
                  obserwacji (w psychologii poznawczej) lub jako materiału pozwalającego, poprzez jego
                  interpretację, na dotarcie do prawdziwych treści świadomości podmiotu (w
                  psychoterapii
                  psychoanalitycznej)".

                  Oczywiście behawioryści w ogóle nie tylko introspekcję, ale i rolę świadomości
                  negowali, ale to już inna bajka.
                  • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 12.05.09, 16:40
                    A wgląd własny pacjenta jako kluczowy w
                    > psychoanalizie? Nie analiza snów, przejęzyczeń i obsesji, na ich podstawie
                    > "wyjaśnianie" np. poszukiwanie traumatycznych wydarzeń wypartych do podświadomo
                    > ści?


                    niczego nie mieszam, nie rozumiem tej opozycji wobec introspekcji psychoanalizy.

                    Freud uważał, że informacje pacjenta (dane introspekcyjne) są niewiarygodne. Są
                    > one bowiem
                    > zniekształcone, są kompromisem pomiędzy rzeczywistymi pragnieniami a społecznym
                    > i
                    > normami, które funkcjonują w wewnętrznym świecie jednostki. W konsekwencji, dan
                    > e
                    > introspekcyjne mogą być wyłącznie materiałem, który poddany zostaje
                    > rozszyfrowywaniu.

                    no wlasnie freud uwazal ze pierwsze dane sa falszywe i trzeba je rozszyfrowac.
                    ale terapia nie polega na tym ze pan freud da swoja interpretacje, nie wiadomo
                    skad. trzeba pacjentowi pomoc w dokonaniu wgladu wlasnego. potrzebny jest
                    pomocnik w introspekcji w dojsciu do drugiego dna. a nie ze mamy opozycje wobec.
                    o opozycji wlasnie mzna mowic w bechawioralnej, gdzie jest niebrana pod uwage. w
                    psychoanalizie, stawia sie na samoswiadomosc ze nie poruszamy sie tylko w
                    orebie ego, jej sens polega na dotarciu do drugiego dna.


        • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 15:26
          rotady napisał:

          > to sie panu zle wydaje. myslenie zyczeniiowe pana nie opuszcza

          Lepiej mi się wydaje, niż Panu, gdy Pan pisałeś:
          "wiem tez na czym polega terapialny efekt placebo, ktorego tez doswiadczylem.
          umiem rozroznic rozne rzeczy."
          Jakby tak łatwo było, to by do badania placebo i efektu eksperymentatora
          podwójnej próby ślepej nie było trzeba wymyślać.
          A "wiem tez ze potrzebowalem glebszej niz ta w ktorej
          uczesniczylem, ale tego juz nie zrobilem" to myślenie życzeniowe w postaci
          najczystszej. Jednocześnie nie wie Pan i wie jak żyć. Może do tego, żeby
          zdecydować się na tę uzdrawiającą, głębszą, potrzebował Pan terapii?
          • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 15:36
            > Lepiej mi się wydaje, niż Panu, gdy Pan pisałeś:
            > "wiem tez na czym polega terapialny efekt placebo, ktorego tez doswiadczylem.
            > umiem rozroznic rozne rzeczy."

            no bo wiem. mozna pod wplywem pewnych wzgledow uznac ze juz po wszystkim. tak
            jak suchy napierdalal milion razy. kwestia psychologicznych mechanizmow. ktore
            pozniej zrozumialem. z roznych powodow mozna uznac ze jest ok. sam terapeuta
            powie ze jesli uznales po terapi ze juz sie ozdrowialo, to znaczy ze terapia nic
            nie przyniosla.


            > A "wiem tez ze potrzebowalem glebszej niz ta w ktorej
            > uczesniczylem, ale tego juz nie zrobilem" to myślenie życzeniowe w postaci
            > najczystszej. Jednocześnie nie wie Pan i wie jak żyć. Może do tego, żeby
            > zdecydować się na tę uzdrawiającą, głębszą, potrzebował Pan terapii?

            refleksje po czasie panie dolor. pan oczywiscie nie odkryl z czasem ze glupote
            dokonal, bo wiadomo ze dolor jest doskonalosica, co wielu tu potwierdzi.
            • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 15:54
              rotady napisał:

              > no bo wiem.
              To dopiero argument :)
              > mozna pod wplywem pewnych wzgledow uznac ze juz po wszystkim. tak
              > jak suchy napierdalal milion razy. kwestia psychologicznych >mechanizmow. ktore
              > pozniej zrozumialem. z roznych powodow mozna uznac ze jest ok. sam >terapeuta
              powie ze jesli uznales po terapi ze juz sie ozdrowialo, >to znaczy ze terapia
              nic nie przyniosla.

              A to jakiś psychoterapeuta powiedział Panu, że teraz już za późno, żeby
              dokończyć to, co tak dobrze się rozpoczęło?

              > refleksje po czasie panie dolor. pan oczywiscie nie odkryl z czasem ze glupote
              > dokonal, bo wiadomo ze dolor jest doskonalosica, co wielu tu potwierdzi.

              Nie tylko w przeszłości odkryłem głupotę, ale spodziewam się, ze i w przyszłości
              ją odkryję. A Pan to już chyba nieomylny się zrobił na dobre.
              • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 15:59
                A to jakiś psychoterapeuta powiedział Panu, że teraz już za późno, żeby
                > dokończyć to, co tak dobrze się rozpoczęło?

                rozne rzeczy zrozumialem w dluzszym okresie, popelniajac ciagle te same bledy,
                ktorych byc moze byloby mniej, gdybym lepiej rozumial dlaczego tak postepowalem.

                >A Pan to już chyba nieomylny się zrobił na dobre.

                w tym temacie? pan chyba zartuje. co mi pan udowodnic chce, ze nie mam podstaw
                naukowych zeby twierdzic ze terapia przyniosla u mnie pewnie skutki, wiec mi sie
                zdaje?
                    • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 16:50
                      a co do za pozno. to juz odpowiedzialem, ze za pozno o tyle, ze pewne rzeczy sie
                      dokonaly w dluzszym okresie czasu, ktore sadze ze moglyby w krotszym. a to ze
                      sie dokonaly tez zawdzieczam terapi. jednak jest roznica miedzy zyciem w leku
                      nawarstwiajacym sie az do granic skrajnych, ze psycholog ktora mnie pierwsza
                      zobaczyla, szla caly czas w strone schizofreni przez godzine diagnozowania mnie,
                      a terapi i czasu po niej w ktorym to rozne bariery bylem w stanie pokonac. no
                      ale moje zaburzenia sa glebsze, a na to juz pewnie trzeba dluzszych terapi na
                      ktre mnie nie stac i tez nie wiem na ile moga byc pomocne.
                      • azulete Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 16:54
                        rotady napisał:

                        > ale moje zaburzenia sa glebsze, a na to juz pewnie trzeba dluzszych terapi na
                        > ktre mnie nie stac i tez nie wiem na ile moga byc pomocne.

                        terapie zaburzeń osobowości są długotrwałe. wieloletnie
                        i prowadzą do takich efektów, że osiągasz jakieś 60%
                        poziomu funkcjonowania "normalnego"

                        pytanie, czy gra warta świeczki
                        i czy w trakcie robienia z ciebie normalsa
                        nie zabraliby istoty twojej odrębności
                        zostałoby zero, szarość i nic
                          • ych Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 12.05.09, 09:49
                            > > i czy w trakcie robienia z ciebie normalsa
                            > > nie zabraliby istoty twojej odrębności
                            > > zostałoby zero, szarość i nic

                            > w to nie wierze

                            to tylko ściemnianie, że terapie, zwłaszcza szpitalne i grupowe, nie
                            mają na celu m.in. dopasowanie delikwenta do społeczeństwa i
                            uczynienia go użytecznym społecznie.
                            ale każdy terapeuta temu zaprzeczy, bo tak wypada.
                            • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 12.05.09, 10:35
                              > to tylko ściemnianie, że terapie, zwłaszcza szpitalne i grupowe, nie
                              > mają na celu m.in. dopasowanie delikwenta do społeczeństwa i
                              > uczynienia go użytecznym społecznie.
                              > ale każdy terapeuta temu zaprzeczy, bo tak wypada.

                              alez to kazda terapia ma na celu. indywidualizacja i uspolecznianie to dwie
                              strony tego samego medalu. ale zgodze sie w tym sensie, ze chca to czasem
                              kosztem pacjenta co na swojej skorce odkrylem. jak twoj przypadek jest za
                              ciezki, do sredniej grupowej to pozostaje represja. nie zmienia to faktu ze
                              grupowa jest przydatna.
                            • nienill Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 12.05.09, 14:10

                              > mają na celu m.in. dopasowanie delikwenta do społeczeństwa i
                              > uczynienia go użytecznym społecznie.
                              jasne, ze ma
                              tylko ze to dopasowanie ma kolejny cel

                              samodzielnosc

                              nie kazdy ma zasoby, ktore mu pozwola do konca zycia bawic sie w dziecko lub
                              nastolatka

                              jak komus jest dobrze i brakow nie czuje, to po swirologach nie chodzi, wiec nie
                              ma problemu

                              > ale każdy terapeuta temu zaprzeczy, bo tak wypada.
                              moze i zaprzeczy
                              ale tylko dlatego, bo czasu na tlumaczenie w dzisiejszych rzeczywistosci jest mało

                              skrocona wersja brzmi fatalnie
                              co nie znaczy, ze gdy sie jej blizej przyjrzec jest bez sensu
      • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 15:06
        Czy ja tu za Maska robię,
        > żeby mówić każdemu, co ma robić, na dodatek kazdemu to samo

        tak jakby. pan wie lepiej co mi dala terapia odemnie.

        To może pomóc nawet tym, co to "za zadne skarby nie sa w stanie
        > sie przyznac do swoich problemow przed bliskimi lub znajomymi i polowe energii
        > traca na chorobe, a druga na ukrywanie jej przed swiatem" rozpisując się o tym
        > na forum. Przed psychoterapeutą też nie ukrywają "bo tak trzeba", prawda? Można
        > inne "tak trzeba". Bez steku bredni i myślenia życzeniowego ogłaszanych niczym
        > prawda objawiona.


        idac za pana mysleniem. mozesz tez w realu miec jedna szanse na milion ze dokona
        sie to samo co dokona sie w ramach srodowiska terapeutycznego. w ramach terapi
        juz bedzie szansa jedna na kilka.
        • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 15:45
          rotady napisał:

          pan wie lepiej co mi dala terapia odemnie.
          Nie, jedynie Pana "ja wiem lepiej" za wiarygodny dowód jeszcze nie uznaję, co
          widać Pana oburza.
          >

          > Można
          > > inne "tak trzeba". Bez steku bredni i myślenia życzeniowego ogłaszanych
          niczym prawda objawiona.
          >
          >
          > idac za pana mysleniem. mozesz tez w realu miec jedna szanse na milion ze dokon
          > a
          > sie to samo co dokona sie w ramach srodowiska terapeutycznego. w ramach terapi
          juz bedzie szansa jedna na kilka.

          Niekoniecznie: "Badacze ci podjeli takze probe wyjasnienia zjawiska samoistnej
          remisji. Na podstawie badan nad tym zjawiskiem wysuneli przypuszczenie, ze
          zachodzi ona pod wplywem nieprofesjonalnej pomocy otrzymywanej przez chorych
          poza placowkami opieki zdrowotnej - od przyjaciol, rodziny, znajomych,
          duchownych i nauczycieli. Stwierdzili, ze badani amerykanscy studenci wlasnie u
          takich osob poszukiwaliby pomocy w przypadku problemow emocjonalnych, na
          ostatnim miejscu wymieniajac psychiatrow. Wykazali takze, ze nieprofesjonalna
          pomoc moze byc efektywna. Stwierdzenie to rzuca nowe swiatlo na porownania
          wynikow badan pacjentow poddanych psychoterapii z pacjentami z grup kontrolnych
          oczekujacych na leczenie, podwaza bowiem przyjmowane dotychczas zalozenie, ze
          osoby z grup kontrolnych nie otrzymaly w tym czasie zadnej pomocy
          psychologicznej. " i reszta znanego Panu:
          www.psychoterapia.net.pl/badania.php
          A co do mojego myslenia, jak kogoś szyć w szkółce przykościelnej nauczą, to
          wspaniale, ale jak jednocześnie będą tymi samymi naukami teorie ewolucji
          negować, udowadniając, ze skoro uczy się tam szyć, to kreacjonizm jest
          udowodniony, to się nie zgodzę i tyle.
          • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 15:52
            Nie, jedynie Pana "ja wiem lepiej" za wiarygodny dowód jeszcze nie uznaję, co
            > widać Pana oburza.

            ale ja nie potrzebuje panu udawadniac. byc moze za 5 milionow lat gdzies w
            odleglej galaktyce, rozpracowany zostanie mozg i psychika tak, ze udowodnia panu
            wszystkie zaleznosci i wtedy pan, uzna : udowodniono. chyba sie przejde na
            terapie, bo teraz skutecznosc bedzie 100 prcentowa i wyjasniona na gruncie nauk
            przyrodniczych.

            >ymieniajac psychiatrow.

            ale na co ma to byc dowod, ze psychiatria gowno ma do zaburzen emocjonalnych?
            jestem o tym gleboko przekonany, ze skutecznosc psychiatri jest zerowa.
            • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 16:02
              rotady napisał:

              > ale ja nie potrzebuje panu udawadniac. byc moze za 5 milionow lat gdzies w
              > odleglej galaktyce, rozpracowany zostanie mozg i psychika tak, ze udowodnia pan
              > u
              > wszystkie zaleznosci i wtedy pan, uzna : udowodniono. chyba sie przejde na
              > terapie, bo teraz skutecznosc bedzie 100 prcentowa i wyjasniona na gruncie nauk
              > przyrodniczych.

              udowadniac Pan niepotrzebuje, ale że nie wierzę, to się Pan oburza.
              > >ymieniajac psychiatrow.
              >
              > ale na co ma to byc dowod, ze psychiatria gowno ma do zaburzen emocjonalnych?
              > jestem o tym gleboko przekonany, ze skutecznosc psychiatri jest zerowa.

              Podpowiem, zdanie kluczowe: "Stwierdzenie to rzuca nowe swiatlo na porownania
              wynikow badan pacjentow poddanych psychoterapii z pacjentami z grup kontrolnych
              oczekujacych na leczenie, podwaza bowiem przyjmowane dotychczas zalozenie, ze
              osoby z grup kontrolnych nie otrzymaly w tym czasie zadnej pomocy
              psychologicznej." Reszta w znanym panu zalinkowanym artykule.
                    • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 16:17
                      statystycznie, to jak sasiad bije zone dwa razy a ja wogole, to obaj bijemy po raz.

                      niepomagających zbyt
                      > efektywnie terapeutów musi dużo być?

                      to juz jest odrebna kwestia. w czym ma pomoc terapeuta i jakie sa od niego
                      oczekiwania. i czy kazdy moze pomoc w kazdej sprawie, czy pomoc jednym wymaga
                      dluzszych a innych krosztych terapi. tu nie da sie wszystkiego wrzucic do
                      jednego wora. sa roznego rodzaju pomoce jakich ma dokonac terapia. ze to
                      wszystko jest do kitu pod wzgledem zorganizowania, diagnoz to ja wiem. ale ja
                      sie nie zgadzam z panem w innej kwesti. w tej ze wogole cos takiego jak terapia
                      jest niemozliwe, takze psychoanalityczna ( w tej nie uczesniczylem dodam)i
                      sprowadza sie do placebo.
                      • dolor Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 16:55
                        Dla mnie wygląda to tak: pośród wykluczających się teorii zdarzają się skuteczne
                        w pewnych sytuacjach sposoby, na kogo jednak trafisz, i czy akurat będzie to
                        adekwatne do problemu - praktycznie przypadek o tym decyduje. Co więcej,
                        przypadek może sprawić, że równie dobrze, a czasem lepiej pomoże
                        "nieprofesjonalista". Może tylko ten "nieprofesjonalista" łatwiej zaszkodzić
                        może. Stąd statystyka.
                        Nie zmienia to jednak faktu, że całość wzajemnie wykluczających się teorii, ich
                        spójność, jest zbyt mała, by na ich podstawie mówić o przyczynach czegokolwiek i
                        np. używać do udowadniania czy zwalczania poglądów na anhedonię.
                        Przy czym ja nie piszę postów wyjaśniających, jak się ktoś musi zachować żeby
                        być zdrowym. Raczej tylko czytuję takie. I pozwalam sobie być sceptykiem, czasem
                        że tylko tak się da, a czasem nawet wierzę, że nic się nie da, choć próbować do
                        końca warto.
                        "Niektóre błędy są jednocześnie proste i ogromne. Najgorsze błędy, jakie
                        zdarzyło mi się popełniać, wynikały z poczciwego optymizmu" (Baxter)
                        Najlepsza depresja pod_szczurem
                        • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 17:08
                          dolor napisał:

                          > Dla mnie wygląda to tak: pośród wykluczających się teorii zdarzają się skuteczn
                          > e
                          > w pewnych sytuacjach sposoby, na kogo jednak trafisz, i czy akurat będzie to
                          > adekwatne do problemu - praktycznie przypadek o tym decyduje. Co więcej,
                          > przypadek może sprawić, że równie dobrze, a czasem lepiej pomoże
                          > "nieprofesjonalista". Może tylko ten "nieprofesjonalista" łatwiej zaszkodzić
                          > może. Stąd statystyka.

                          zgoda. tylko odnosnie teori, to jednak tak nie jest ze sa szkoly zwalczajace
                          sie. terapia behawioralna i psychoanaliza to jednak dla mnie nie sa
                          wykluczajace sie teorie tylko dotyczace roznych aspektow terapie. bechawioralna
                          bedzie dotyczyla bardziej treningu zachowan, a psychoanaliza kwesti zycia
                          emocjonalnego. tyle ze w praktyce czesto sprowadza sie terapie do pierwszej jako
                          tej rzekomo naukowej i gowno daje, w trudniejszych przypadkach, bo nie pokonuje
                          barier za duzo, troche maskianizm. druga z kolei jest kosztowniejsza ale tez nie
                          kwestionuje pierwszej. natomiast generalnie terapie takie jak panstwo oferuje
                          nerwic, opieraja sie na ogolnym dorobku terapeutyczny. i tez nie mozna mowic ze
                          nie ma sensu tam isc osobie z nerwica, ze to loteria tak jakby poszla rownie
                          dobrze do ksiedza. powiedzialbym ze w im gorszym ktos stanie tym wiecej mu
                          pomoze alle i szansa do calkowitego rozwiazania problemu mniejsza.
                            • rotady Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 19:19
                              pan przecenia role teorii. a nie docenia roli odkryc dotyczacych dzialania
                              mechanizmow psychicznych. i tego ze mozna lepiej rozpoznac pewne mechanizmy i
                              gorzej w postaci pospolitej wiedzy na temat czlowieka. mnie interesuje praktyka,
                              a nie koncepcja teori psychologicznej czlowieka i jak mniemam obie teorie na
                              ktore sie pan powoluje sa glownie praktyczne. freud wyszedl z badania
                              mechanizmow zaburzen nerwicowych i z nich teoria wyrosla, bechawiorysci tez z
                              pewnych eksperymentow. a nie sa one jakas kalka istoty czlowieka.
                  • azulete Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 16:12
                    chodzi o to, że ludzie leczą
                    wszystko jedno jacy
                    nie uwzględnia się jedynie przypadków
                    które do ludzi już wyjść nie potrafią
                    ewentualnie nie są w stanie nawiązać żadnej pozytywnej relacji
                    dla tych jest za późno
                    a tak w ogóle to niech znikną z powierzchni ziemi
                    czyniąc pozostałym przysługę
      • nienill Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 18:28

        > pierdoły będziesz pisała
        oj wiem
        powinno byc:takie pierdoly

        a tak naprawde powinno byc: gdybym byla na miejscu....

        bo juz na pewno nie bede


        > ale jeśli choroba będzie powracać
        > to nie będziesz niezależna

        dzieki

        tez bardzo chcialam to od kogos uslyszec





        a reszte watku to moze na pozniej
        pa
        • azulete Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 18:31
          sorry. nie chciałam pesymistycznie
          bo widzisz. to jest tak:
          jesteś niezależna - nie jesteś - jesteś - nie jesteś - jesteś

          w każdym razie pobywasz :-)

          Nienill - ja nie tylko w Ciebie wierzę
          ale nawet w siebie -
          i dlatego mnie wysyłają do domu wariatów :D
          • nienill Re: zrób to, czego nie możesz zrobić, 11.05.09, 21:19

            > w każdym razie pobywasz :-)

            wcale bym sie nie obrazila, gdyby zostalo tak jak jest
            chyba wiekszej niezaleznosci i tak bym nie zniosla

            ale takie rzeczy to tylko w erze

            teraz mam promocje
            pozniej bedzie trzeba zaplacic


            > Nienill - ja nie tylko w Ciebie wierzę
            > ale nawet w siebie -
            > i dlatego mnie wysyłają do domu wariatów :D
            tak, za kare :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka