socjotechnika uwodzenia

13.05.09, 09:35
Już wiem, czemu mierzi mnie perspektywa poszukiwania nowej drugiej
połowy. Nienawidze całej tej socjotechniki uwodzenia, na zasadzie,
dzis strzele focha niech cierpi, nie zadzwonie przez trzy dni,
będzie szalała z domysłów, nie napiszę, żeby sobie nie pomyslała, że
mi zależy, brzydzę sie tym, jak niczym innym. I olewam jednocześnie,
to mnie na tym wszystkim nie zależy.
    • groteskowa_swinia_bez_klasy Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 09:42
      a powiedz, Gabi,
      jak sądzisz - miałabyś wysokie noty
      w kwestionariuszu poszukiwania wrażeń ?
      • ellena_cyganka Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 09:54
        Z pewnością byłabym znacznie poniżej średniej.
    • azulete Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 09:45
      najgorszą, proszę pani, sprawą jest ewentualny sukces
      bo sukces trzeba zagospodarować
      nie pozwalając sobie przy tym zrobić wody z mózgu

      bardzo niebezpieczne zajęcie dla wariata
    • azulete Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 09:48
      to właściwie jak z pracą
      nietrudno znaleźć
      ale potem harówka
      • ellena_cyganka Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 09:56
        azulete napisała:

        > to właściwie jak z pracą
        > nietrudno znaleźć
        > ale potem harówka
        >
        I tak w końcu gówno z tego wychodzi, albo po prosru rzeczony
        wychodzi z walizką.
        • azulete Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 10:17
          ale jak najpierw zaoferuje przyjaźń
          to wszytko jest ok :D

          dwa tygodnie sertraliny
          i poranki z głupawką
          - proszę mi nie wyjeżdżać
          że leki nie działają
    • ellena_cyganka Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 09:59
      Chodzi mi o cynizm i manipulacje, której dokonuja ludzie między soba
      już na poczatku znajomości, na zasadzie kto kogo, jak się od takich
      świństw zaczyna to jak ma być potem uczciwie, szczerze, wiernie...
      Przecież potem zawsze jest jeszcze gorzej, to jak bardzo gorzej być
      może po takim początku?
      • groteskowa_swinia_bez_klasy Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 10:24
        no i dlatego się przewiduje, Elleno Cyganko,
        iż wynik Twój w rzeczonym kestionariuszu
        byłby taki, jak mówisz.
    • ellena_cyganka Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 10:35
      I poczytuję sobie to za powód do dumy.
      • groteskowa_swinia_bez_klasy Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 13:11
        ellena_cyganka napisała:

        > I poczytuję sobie to za powód do dumy.

        że spokojna,
        niespecjalnie ciekawa świata, nowych ludzi,
        ekscytujących wydarzeń, przeżyć
        domatorka ?
    • ichnia Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 11:12
      ellena_cyganka napisała:
      > Już wiem, czemu mierzi mnie perspektywa poszukiwania nowej drugiej
      > połowy. Nienawidze całej tej socjotechniki uwodzenia

      A to ma związek z umieraniem z miłości?
      • ellena_cyganka Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 14:16
        Raczej związku nie ma.
    • dolor Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 14:54
      ellena_cyganka napisała:

      > Nienawidze całej tej socjotechniki uwodzenia, na zasadzie,
      > dzis strzele focha niech cierpi, nie zadzwonie przez trzy dni,
      > będzie szalała z domysłów, nie napiszę, żeby sobie nie pomyslała, że
      > mi zależy

      Ze wspomnień normalsa wynika, że nikt nie ma lekko:
      wyborcza.pl/1,87649,6463425,Tchorzliwi_trzydziestolatkowie.html
      • ichnia Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 15:08
        dolor napisał:
        > Ze wspomnień normalsa wynika, że nikt nie ma lekko:
        > wyborcza.pl/1,87649,6463425,Tchorzliwi_trzydziestolatkowie.html

        Aleś wygrzebał ;) Może to ellena napisała ;P
        A tak całkiem serio, ja nie wiedziałam o tych trzech dniach...no tak, za moich
        czasów nie było komórek :DDD
        • dolor Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 15:20
          ichnia napisała:

          > ja nie wiedziałam o tych trzech dniach...no tak, za moich
          > czasów nie było komórek :DDD

          Ale to jest stara tradycja, "trzeciego dnia zmartwychwstał".
    • kefirka.de Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 15:21
      Jako starsza rozwódkowa "nie brzydka, nie głupia, nie biedna a jednak samotna"
      taktycznie nie zamieszczam komentarza. Może tylko tyle, że obrzydliwości
      socjotechniki uwodzenia to mały pikuś, tylko preludium.
      Życie bywa piękne, warto korzystać z jego uroków, nie podchodzić do tego zbyt
      poważnie. Facetów nigdy nie udało mi się zrozumieć i na dziś sobie to zupełnie
      odpuściłam.
      • ellena_cyganka Re: socjotechnika uwodzenia 13.05.09, 15:29
        to jest prawda, co w tym artykule napisano i dotyczy to
        współczesnych trzydziestolatków, wielokrotnie słyszę komplementy od
        panów ok. piędziesiatki, natomiast nigdy nie usłyszałam od
        równolatka, wchodzą tacy wielbiciele do bufetu, gdzie siedzę sama
        kompletnie przy stoliku, slina im cieknie i wlepiają oczy, ale w
        życiu się żaden nie przysiądzie, żeby choć próbować poznać. jak mieć
        do nich szacunek, az żal bierze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja