ale o co chodzi??

09.06.09, 14:33
dziś 127-kilogramowy pan po krótkiej wymianie zdań
w środowisku kontrolowanym - w trakcie sesji
tak się zagotował, że zastanawiałam się przez chwilę
czy mi przyłoży, czy dostanie zawału.

w ogóle wszyscy faceci w grupie mają mi za złe
no i ja się pytam: czy to, że gardzę panami
i uważam ich (całą płeć) za słabeuszy
jest od razu powodem, by się obrażać?

dlaczego mężczyźni boją się kobiet?
i co ich obchodzi, że jakaś mikra cwaniara coś złośliwego bełkocze?
    • ellena_cyganka Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 14:35
      Prawda kole
      • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 14:59
        ellena_cyganka napisała:

        > Prawda kole

        prawda czasem, czasem nieprawda -
        tylko co oni tacy wrażliwi?
    • imbol Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 14:37
      dlaczego ktos sie obraza, spytany o godzine zamkniecia sklepu? o co w tym chodzi
      • ichnia Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 14:41
        imbol napisał:
        > dlaczego ktos sie obraza, spytany o godzine zamkniecia sklepu? o co
        > w tym chodzi

        Albo na straganie: cena nie wystawiona, pytasz ile kosztuje i nie kupisz...
      • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 14:43
        obraża się?

        proszę Pana. ja się nawet nie potrafię wkurzyć ostatnio
        na okoliczność podprowadzenia anteny z mojego ukochanego auta
        - mówią mi - dyscyplinarny wypis - ja na to - ok;
        - mówią - dajmy spokój - ok;
        - mówią - jesteś dorosła - no jestem;
        - 7 eLek na rondzie - kurwa.

        Pan się zachował jak projektor.
        a pytanie o sklep nieprecyzyjne. zależy od sklepu.
        • imbol Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 14:44
          no tak, stwierdzenie, prosze sie do mnie nie zblizac, i wczesniejsze uzycie
          slowa kurwa, swiadczy o spokoju dalejlamy.
          • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 14:51
            bo ja się (proszę Pana) wreszcie zdecydowałam:
            kiedyś mówiłam: "spierdalaj", zamiast modlitwy o wieczną przyjaźń

            a teraz - przestudiowawszy ten mechanizm
            i stwierdziwszy jego ograniczoną skuteczność
            mówię "spierdalaj", myśląc "spierdalaj".

            i to na zimno na dodatek. bo ze wszystkich ludzi
            prawdziwie potrzebny jest mi wyłącznie nowy pracodawca.
            • imbol Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 14:54
              moge tylko powiedziec


              paradoxus napisała:

              > bo ja się (proszę Pana) wreszcie zdecydowałam:
              > kiedyś mówiłam: "spierdalaj", zamiast modlitwy o wieczną przyjaźń

              alleluja, cuda sie dzieja na terapi
              • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 14:55
                no właśnie się nie dzieją.
                ja tam jedyna zdrowa jestem
                i poukładana psychicznie

                trzeba mi było wejrzenia w cudze dusze
                by docenić integralność mojej osobowości
                • imbol Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:13
                  alez jakaz to gleboka integracja jesli spierdalaj znaczy spierdalaj anie znaczy
                  przyjaznij sie na wieki.
                  • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:14
                    integracja umożliwiająca sprawną komunikację
                    i przez to - osiąganie celów
                    • imbol Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:16
                      jestem pod wrazeniem
                      • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:29
                        chce Pan powiedzieć, że dopiero kiedy zacznę marzyć o pokoju na świecie
                        będzie można o mnie mówić, jako o istocie wewnętrznie spójnej?

                        może moje wzorce niekoniecznie praktyczne
                        ale za to bardzo regularne
                        • imbol Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:30
                          wlasnie jestem pod wrazeniem nauczonej sie spojnosci
                          • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:34
                            a tak naprawdę?

                            razi Pana, że niczego się nie uczę
                            a nawet utwierdzam w zamiarze pielęgnacji zaburzenia
                            które daje mi bezpieczeństwo?

                            że opiewana przez Pana rzeczywistość
                            ludzkie sprawy
                            życie -
                            nie pociągają mnie?
                            • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:35
                              Proszę Pana
                              mnie się niefajnie mocno zrobiło dopiero
                              gdy próbowałam być normalna.
                            • imbol Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:37
                              naprawde. uwazam ze ten maly krok ktory utozsami spierdalaj ze spierdalaj jest
                              malym krokiem dla czlowieka ale olbrzymim dla ludzkosci i uczy sie pani jak
                              trza. zuch dziewczyna!!!!!!!!

                              > że opiewana przez Pana rzeczywistość
                              > ludzkie sprawy
                              > życie -
                              > nie pociągają mnie?

                              wszysko co ludzkie jest ludzkie, obowiazku pociagu do czegos nie ma.
                              • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:38
                                obowiązku :-) nie ma
                                [i znowu jestem normalniejsza od Pana]
                                • imbol Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:43
                                  o to nietrudno
                                  • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:46
                                    zdziwiłby się Pan.
                                    kiedyś miałam Pana za największego znanego świra
                                    ale od niedawna stwierdzam, że mały z Pana problem.
                                    • imbol Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:49
                                      uswiadomila sobie pani nikla znajomosc
                                      • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:53
                                        fakt. dotąd nie znałam wielu zdeklarowanych czubów.
                                        wciąż nie znam - i nie zamierzam poznawać\

                                        zaburzeni są nudni

                                        najfajniejsza kategoria to nerwicowcy
                                        - łatwo ich podkurwić
                                        • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 15:55
                                          paradoxus napisała:

                                          > zaburzeni są nudni

                                          i nieubłaganie powtarzalni
                                          stąd Pan zawsze wie, co wymyślę
        • paradoxus Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 17:21
          paradoxus napisała:

          > proszę Pana. ja się nawet nie potrafię wkurzyć ostatnio
          > na okoliczność podprowadzenia anteny z mojego ukochanego auta

          co za pojeb odkręcił mi tą antenkę
          i do czego będę śpiewać, jak mi radio skrzypi
          ??
    • paradoxus no dobra 09.06.09, 17:50
      rzecz w tym, że:

      1 - rozdrażnienie tego faceta (i pozostałych)
      to była pierwsza miła rzecz, która zdarzyła mi się
      podczas terapii (jeśli nie wliczać opierdzielenia psychologa
      podczas rozmowy kwalifikacyjnej)

      2 - wywalą mnie za spóźnienia najdalej za tydzień

      3 - i tak gówno to wszystko daje, poza umocnieniem w nadziei
      że nigdy nie będę inna niż teraz jestem
      • kefirka.de Re: no dobra 09.06.09, 19:59
        3 - i tak gówno to wszystko daje, poza umocnieniem w nadziei
        > że nigdy nie będę inna niż teraz jestem
        No żebyś się kiedyś nie zdziwiła.
      • bigblue77 Re: no dobra 10.06.09, 23:18
        ...jaka piękna i soczysta wymiana myśli pomiędzy paradoxusem a
        imbolem...:)))...no i wkurza mnie ten cytat z Kępinskiego, bo to
        prawda prawda. I co z tego wynika właściwie?
        • paradoxus Re: no dobra 10.06.09, 23:55
          bigblue77 napisała:

          > i wkurza mnie ten cytat z Kępinskiego, bo to
          > prawda prawda. I co z tego wynika właściwie?

          że trzeba sobie coś następnego
          równie niewartego walki znaleźć?
          • bigblue77 Re: no dobra 16.06.09, 01:42
            No tak...to może jest jakieś wyjście? Ale nie za dużo tego będzie
            już ? żartuję...:) tak naprawdę to nigdy mi się w tzw. praktyce nie
            sprawdziło. Jeśli cos naprawdę mnie wkurza,to dlatego ,że tego nie
            akceptuję.A dlaczego ? No bo nie .
    • m.patka Re: ale o co chodzi?? 09.06.09, 23:25
      paradoxus napisała:

      > dziś 127-kilogramowy pan po krótkiej wymianie zdań
      > w środowisku kontrolowanym - w trakcie sesji
      > tak się zagotował, że zastanawiałam się przez chwilę
      > czy mi przyłoży, czy dostanie zawału.

      chocby dla takich obrazkow warto jest isc na grupowa
Inne wątki na temat:
Pełna wersja