naqoyaqatsi
15.06.09, 23:18
w zwiazku ze mi sie ulozylo we lbie chce isc na terapie.
blisko gdzi emieszkam jest terapia prowadzona grupowa przez 6 tyg grupy 10-12
os.godziny hujowe ale do okielznania. nawet jest obiad w trakcie i ruzne
zajecia zatanawiajace typu psychorysunek.
tylko czy ja powinnem bo:
nie czuje pociagu do grup
nie umiem muwic fizycznie i psychicznie
nie jestem niesmialy ale jak musze przebywac na sile z konkretnymi ludzmi to
jakos sie stresuje
czy sie to jakos oplaca nawet jak w trakcie uciekne?
czy ja sie nadaje?
kto chodzil i uwaza ze warto mimo wszystko i czy jest znosnie na takich
spedach ludzkich?
musze zmadrzec tzn juz zmadrzalem ale nikt narazie tego nie dostrzegl tylko
ja..a do psychiatry sam na sam juz niechce bo czuje stres i oczy utkwione we
mnie.
na ta grupowa przyjmuja za skierowaniem ale tez po konsultacji w punkcie
konsultacyjnym bez skierowania. mialbym 10 min na piechote.
no i ten obiad.
no i moze bym wkoncu sie ogarnal.
isc?