olga_w_ogrodzie
19.07.09, 03:56
na jednym z forów facet pytał, co się obecnie wyrabia na wieczorach
panieńskich, bo nie wie czy ma pozwolić /sic !/ przyszłej żonie na
udział w takim wieczorze.
i inny facet mu na to :
" Wieczór panieński to zwykle pijacko-seksualna orgia, która
sugeruje, że kobieta
żegna się z takim życiem i odtąd będzie wierna mężowi. Jest to
bzdura, bo jeśli
ktoś jest rzeczywiście zainteresowany drugą osobą i żywi do niej
ciepłe uczucia,
nie będzie szukał przygód gdzie indziej już na początku wspólnego
życia. Taki
pijacko-seksualny wieczór panieński to oświadczenie, że odtąd będzie
upijała się
i zdradzała tylko po kryjomu. Więc jeżeli kobieta zamawia
striptizera to nie
jest wart Twego zainteresowania. Rzuć ją. Po co Ci dziwka w domu? "
to o dziwce - mocne i się nie podoba mi.
ale w ogóle to dość sporo tolerancji mam, lecz wypowiedź tego
drugiego faceta zawiera, jak dla mnie , sporo prawdy.
chodzi mi o to, że kochająca jednego pana pani jakaś, chyba nie
interesuje się innymi panami i to nagimi.
a jeśli się interesuje, to może nie kocha tak bardzo wcale?
ale może tak gadam, bo się sama nie interesuję rozbierającymi się
panami - zawsze się dziwuję, gdy widzę w telewizorze kobiety
piszczące w czasie tańców-rozbierańców jakichś striptiserów i
jeszcze wpychające im za gatki kasę.
słuchy chodzą, że na tych wieczorach kawalerskich, to faceci idą
jeszcze dalej, niż kobiety na panieńskich.
że nie tylko oglądają nagie panie faceci ci.
ale nie wie się czy prawda to - wszak nigdy na wieczór kawalerski
nikt mnie nie zaprosił był.