olga_w_ogrodzie
26.07.09, 09:11
Jan Ciechanowski, historyk, uczestnik Powstania Warszawskiego
dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych :
" - Już podczas powstania zastanawialiśmy się, jak to się stało, że
doszło do jego wybuchu. Poszliśmy w bój bez broni. Gdy 1 sierpnia
moja kompania nacierała na gmach Sejmu, na 170 ludzi mieliśmy 3
karabiny, 7 pistoletów, 1 pistolet maszynowy strzelający tylko
ogniem pojedynczym i 40 granatów. Jak zobaczyliśmy, że właściwie nie
mamy broni, to pytaliśmy dowódcę: z czym do gości? Ale byliśmy
zdyscyplinowanymi żołnierzami - na rozkaz stanęliśmy do walki i na
rozkaz ją zakończyliśmy.
/.../ Powstanie zakończyło się straszliwą klęską, katastrofą i
ruiną, która nie dotknęła żadnej innej stolicy w Europie od czasu
najazdu Hunów na Rzym. 200 tys. ludzi zginęło, 500 tys. wygnano i
skazano na poniewierkę. Miasto zrównano z ziemią./.../
straty Niemców w powstaniu wyniosły nieco ponad 1700 osób. Rzeź
żołnierzy AK była też na rękę Rosjanom "
http://www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?a=24674
1 sierpnia będą urządzane obchody ku czci - czego i kogo ?