pierwsze_wejscie_w_piach
07.08.09, 23:25
pan, ktory wczoraj wysepil fajka i idzie w moja strone jak po swoje. pyta czy
go poratuje papierosem. a ja mu mowie : panie za uchem masz pan papierosa. a
ten prycha wzburzony, parska, odwraca sie czerwony i idzie dalej. prawie jak
depresiaczek z mentalnoscia zebracza, ktoremu sie powie ze nie jest z nim
najgorzej na swiecie. prawie to nie znaczy to samo, bo depresiaczek moze z
banki wyjechac tak mu naped wzrosnie.