ellena_cyganka
13.08.09, 10:51
Wsiadam do windy w pracy w towarzystwie znajomych, z nami wsiada
pani od bhp patrzy na mnie, po czym uderza w te słowa: ładna
sukienka, po mamie, po babci? Bo teraz takich prostych rzeczy nie
robią. Ha! Kolega mój wzrok utkwił w jeden punkt nie śmiąc się
poruszyć, ja minę przyoblekłam inteligentną niczym tępy, jak
ubogiego chłopa siekiera, syn mojego mechanika samochodowego. Jak z
tej reklamy samochodów: zazdrość - straszna rzecz. Kurwa, zawsze
sobie myślę ileż to żółci trzeba miec w sobie, żeby aż tak wylewała
sie ona żółć bryzgając dookoła. W sumie śmieszna w tym była ona Pani.