Co można robić nocą.

22.08.09, 03:41
Mi się dość często zdarza o takiej porze po 1 w nocy oglądać np.
telewizję Puls, mimo, że moja wiara chwieje się na włosku, ale dziś
coś nowego ciekawego zapodali, o rodzinie, matka i ojciec się
wypowiadali o sercu Jezusa i dawaniu serca dzieciom, innym ludziom.
Nawet tacy naturalni się wydawali, normalni, nie napuszeni. Ale też
często powtarzają taki cykl rozmów małżeństw z takim jednym
zakonnikiem, i niby taka terapia, że tam coś wypisują na
karteczkach, rozwiązują jakieś swoje problemy, to tutaj ten zakonnik
wydaje mi się taki nienaturalnie uszczęśliwiony i w ogóle mam
wrazenie, że tak jakoś sztucznie bawi się w terapeutę, i te
małżenstwa też jakieś takie z innego świata. A jeszcze dzisiaj była
zakonnica, która się zajmuje terapią z uzaleznionymi - też się
całkiem fajnie wypowiadała, porównała ludzi uzależnionych do
zranionego serca Jezusa, że oni też są tak poranieni, mimo że często
ją denerwują i często ma za mało dla nich cierpliwości i są
zazwyczaj obrażeni na Boga.
    • blue-bazzz Re: Co można robić nocą. 22.08.09, 07:59
      też kiedyś oglądałam tv puls - tak w ramach 'wycieczki do zoo'.
      zbyt dużo nienaturalności.
      to już wolę frondziaków, oni przynajmniej są autentyczni. (nie kryją się
      specjalnie z tym że pozabijaliby gejów, ateistów i żydów :) )
    • lucyna_n Re: Co można robić nocą. 22.08.09, 11:11
      wrażenie że Ci ludzie są z innego świata intensywne. te katolickie programy
      wyglądają jak telewizja sekta czy coś w tym rodzaju.
      • loserka Re: Co można robić nocą. 24.08.09, 11:38
        Ostatnio podczytuję często forum Religia. To dopiero niesamowita kopalnia wiedzy
        o kondycji ludzkich umysłów, wymiata wszelkie fora "dla świrów".
        • lucyna_n Re: Co można robić nocą. 24.08.09, 12:29
          podobno jedne z najlepiej sprzedających się ostatnimi czasy książek to takie np
          o kontaktach z aniołami. Ty myślisz że to świadczy o tym że stado jest zdrowe
          psychicznie?
          • loserka Re: Co można robić nocą. 24.08.09, 12:52
            Skoro człowiekowi tak daleko do drugiego człowieka, to tęskni za takim np.
            aniołem. To oznaka zaburzeń psychicznych? Bo ja czy wiem?
            • loserka Re: Co można robić nocą. 24.08.09, 13:00
              Szczególnie ujął mnie ten wątek:

              forum.gazeta.pl/forum/w,721,99263983,99263983,Pieklo_istnieje.html
              • lucyna_n Re: Co można robić nocą. 24.08.09, 14:19
                Najbardziej mi się podoba to że oni wiedzą co Duch Święty ma do powiedzienia:))
                i to w punktach!

                rety, ja to ostatnio już chyba w nic nie wierzę, nie żebym się pogniewala na
                Boga czy jak, tylko no po prostu uważam że los zwierząt i ludzi jednaki jak w
                Bibli napisane zresztą a jakoś nic o zmartwychwstaniu zwierząt nie słyszałam.

                Przynosi mi to wręcz ulgę, bo obnciążenie mnei odpowiedzialnością za jakeiś
                niewiadome światy, niejasne oceny wszystkeigo co w życiu zrobilam i zaniechałam,
                niezrozumiałe i niepewne scenariusze to jakiś koszmar jest. Wierzę że wiara w
                życie po śmierci przynosi jakąś pociechę po starcie osoby bliskiej, wtedy ponoć
                człowiek bardzo się uczepia tej nadzei wątłej i jakoś się zbiera ot i stąd takie
                pomysły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja