w kwestii formalnej

31.08.09, 21:05
chcę zgłosić, że forum przekazuję Dolorowi. Niech szczur dalej kwitnie,
rozwija się, bo jest potrzebny.
Ja już czuję się za stara chyba i np. bulwersuję się czasem albo zniesmaczam.
Takie przykre przypadłości wieku podeszłego. Poza tym zgodnie z zasadą
partyzantki miejskiej trzeba być mobilnym. Rok minął, czas na zmiany.
Zaznaczam, że "z forum nie odchodzę". Chyba, ze nowy administrator mnie
zabanuje :)
    • milori Re: w kwestii formalnej 31.08.09, 21:08
      loserka napisała:

      > Ja już czuję się za stara chyba i np. bulwersuję się czasem albo zniesmaczam.

      ciężko nie wziąć tego do siebie
      ale ok.
      • milori Re: w kwestii formalnej 31.08.09, 21:11
        przyjdzie się ewakuować na depresję
        w końcu - pamiętajcie o ogrodach...
    • ichnia Re: w kwestii formalnej 31.08.09, 21:16
      To tak już definitywnie? Bo od jakiegoś czasu wspominałaś coś o tym.
      Jeśli tak, to ok. Zaintrygowało mnie jedynie, że "za stara" jesteś
      (czujesz się). Tak się zastanawiam, w jakim wieku się tak dzieje...
      • loserka Re: w kwestii formalnej 31.08.09, 21:19
        czy to nie wszystko jedno dla reszty kto tam będzie w nagłówku?
      • loserka Re: w kwestii formalnej 31.08.09, 21:21
        ichnia napisała: Tak się zastanawiam, w jakim wieku się tak dzieje...

        pewnie jak się klimakterium zaczyna:/
        • ichnia Re: w kwestii formalnej 31.08.09, 21:26
          loserka napisała:
          > czy to nie wszystko jedno dla reszty kto tam będzie w nagłówku?

          Dla jednych tak, dla innych nie. Niektórzy się przywiązują nawet.

          > ichnia napisała: Tak się zastanawiam, w jakim wieku się tak
          dzieje...
          >
          > pewnie jak się klimakterium zaczyna:/
          >

          Ty w wieku klimakteryjnym jesteś? Bo to tak między 25-55 ;)
    • dolor Re: w kwestii formalnej 31.08.09, 23:12
      I Ty mnie chcesz zabić? No zmówiły się z tymi nożami w plecy, sobie nick na
      Winkelried zmienię. Jesteś tu potrzebna, ze starczymi zbulwersowaniami,
      zniesmaczeniami i godnym pozazdroszczenia rozsądkiem.
      • loserka Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 09:22
        Dolorze, proszę Cię, wyraź zgodę na przekazanie Szczura.
        Rok temu założyłam forum w związku z wiadomą wszystkim sytuacją. Nigdy nie
        traktowałam go jako "swoje" forum, po prostu czułam, że takie miejsce jest
        potrzebne - dla wszystkich potrzebujących.
        I nie chciałabym aby szczur traktowany był jako forum należące do jednej osoby.
        Może niech stanie się forum przechodnim? Teraz Ty, potem możesz przekazać go
        komuś innemu. Tak przemyśliwałam już nad tym od pewnego czasu, wydaje mi się, że
        to dobra koncepcja - nie? Forum przechodnie. Ja stąd nie odchodzę przecież.
        • ichnia Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 09:27
          loserka napisała:
          > Może niech stanie się forum przechodnim? Teraz Ty, potem możesz przekazać go
          > komuś innemu. Tak przemyśliwałam już nad tym od pewnego czasu, wydaje mi się, że
          > to dobra koncepcja - nie? Forum przechodnie.
          >
          Dobra, pod warunkiem że przechodzić będzie w odpowiednie ręce...
          • bidulek_skromny Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 11:15
            pewnie w twoje lapska i kefirki. w sam raz pasujecie do rozsadnej rasy wyzszej
            loserko dolorowej.
        • dolor Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 11:20
          Aaaaaale dlaczego jaaaaaaaa? Czym zawiniłem? No już dobrze, jak ma być
          przechodnie, to biorę na kwartał, Ichnia, Bidulek ma rację, Ty jesteś
          rozumiejąca i rąk odpowiednich, spodziewaj się pierwszego grudnia prezentu
          wiadomego.
          • ichnia Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 11:56
            dolor napisał:
            > Aaaaaale dlaczego jaaaaaaaa? Czym zawiniłem? No już dobrze, jak ma być
            > przechodnie, to biorę na kwartał, Ichnia, Bidulek ma rację, Ty jesteś
            > rozumiejąca i rąk odpowiednich, spodziewaj się pierwszego grudnia prezentu
            > wiadomego.

            O, nie, zaraz, zaraz. Mnie tu wrobić chceta (nie wiem kto za bidulka się
            przebrał). A tylu mata szanownych użytkowników do wyboru. Ja tam nie biorę
            obowiązków żadnych na siebie ostatnio. Raczej pozbywam się ich jak tylko mogę. Z
            wiadomych względów.
            • dolor Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 12:09
              Za późno. Twój los przypieczętowany. Miecz Doloresa zawisł nad Twoim nickiem i
              się nie wymigasz, jako i ja się nie wymigałem.
              • ichnia Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 12:14
                dolor napisał:
                > Za późno. Twój los przypieczętowany. Miecz Doloresa zawisł nad Twoim nickiem i
                > się nie wymigasz, jako i ja się nie wymigałem.
                Nie mów, że Ciebie zmuszano...
                Poza tym ja jako używaczka emotikonów, nie nadaję się.
                Ha, zawsze mogę skorzystać ze skutecznej metody, czyli ucieczki (gdzie pieprz
                rośnie) ;))
                • blue-bazzz Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 12:18
                  zacznij zmieniać nicki co 3 dni i nikt Ci wtedy nożyc w plecy nie wbije!
                  • dolor Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 12:19
                    Rozpoznaję nowe nicki średnio po dwóch postach, dorwę i tak.
                    • blue-bazzz Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 12:22
                      ale zanim zdążysz rzucic nożycami w nowy nick, to już będzie następny.
                      • blue-bazzz Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 12:22
                        musiałbyś wymyślić program który daje nożyce wg IP.
                • dolor Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 12:18
                  Znajdę Cię! Zatrudnię hackerów, nie uciekniesz. Chyba ze wyjedziesz na bezludną,
                  beznetną wyspę.
    • dolor Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 11:25
      Jako posiadacz pełni praw ogłaszam, że odtąd każdy post, w którym nie będzie
      zdania "Kocham Cię Dolor" będzie usuwany, a jego niegodny twórca dożywotnio
      banowany. Obecnie przeszukuję moje archiwum, by tego zmęczonego szczura z
      obrazka zastąpić odpowiednio dużym portretem "Dolor litościwie się nad
      depresiaczkiem pochylający".
      • lucyna_n Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 11:47
        a co z tym Twoim serem?
        deklaraja nie żywienia się mięsem i zwierzopochodnymi też pewnei mile widziana
        czas umierać, bo ja bez herbaty z miodem nie wyżyję.
        • blue-bazzz Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 11:52
          miód to od Pszczół jest!
          chcesz ciemiężyc biedne Pszczoły? a jak by one tak zaczęły Ciebie ciemiężyć?!?
        • dolor Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 11:53
          Akurat przed miodem nigdy oporów nie miałem i mieć nie zamierzam, byle był
          pitny. Tak więc nie umrzesz.
          • lucyna_n Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 13:28
            nie kłam, pamiętam dobrze jak napisaleś że to "lepkie świństwo"!
      • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 11:52
        dzień dobry Panie Adminie.

        --
        Kocham Cię Dolor.
        Tofu wędzone pysznym jest.
        Pokarmy zwierzopochodne są złem.
        • dolor Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 11:55
          O widzisz, zaraz się zabiorę do pracy i wygląda na to, ze sami na tym forumie
          zostaniemy. Reszta by tylko bezczelnie opluwała moje poświęcenie.
          • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 12:09
            ta jest.
            wyrzuć wszystkich.
            niegodni.
            rządy w ręce wegan ! /weganów ?/
            wegetarianie też ujdą w tłoku.

            --
            Kocham Cię Dolor.
            Tofu wędzone pysznym jest.
            Pokarmy zwierzopochodne są złem.
            • lucyna_n Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 13:29
              wegetarianie to podli konformiści, tych w pierszym wykopie wykopsać!
      • digesta.s Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 13:55
        Panie Dolor ;-)
        gdyby Pan był kobietą, gdyby nią Pan był,
        pod oknem Pana serenady wygrywałbym...;)

        dolor napisał:
        >"Kocham Cię Dolor"
    • milori Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 16:13
      więc się stało.
      kanał goni kanał.
      • ellena_cyganka Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 21:42
        Tak w kwestii formalnej Kocham Cię Dolor (żeby nie wycięto)
        piszę i zajadam kabanosika....
        aaaaaaaaaaaa! nie bijcie, ja bez mięsa umrę!!!
        • ichnia Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 21:48
          ellena_cyganka napisała:
          > Tak w kwestii formalnej Kocham Cię Dolor (żeby nie wycięto)
          > piszę i zajadam kabanosika....
          > aaaaaaaaaaaa! nie bijcie, ja bez mięsa umrę!!!

          A czy tu ktoś komuś zabrania jeść mięso? Ja tam lubię pojeść,
          nadchodzi właśnie pora, że trzeba coraz więcej tłuszczyku gromadzić,
          coby miał organizm czym się ogrzać w mrozy...
          • ellena_cyganka Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 21:52
            Jednakowoż wobec przewrotu wrześniowego i spowodowanej tym zmiany
            władzy obwawiam sie dyktatu wegetarian
            • blue-bazzz Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 21:58
              wobec takiego mięsożerczego coming outu, ja też się przyznam, że czasem żrę mięcho.
            • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 21:59
              mięso jest z trupów.

              • digesta.s Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 22:02
                Sam nie jem mięsa, ale moje psy erzacem się nie zadowolą.
                Zresztą - przecież im dogadzam i do wyrzeczeń nie zmuszam.
                • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 22:04
                  też mam dylemat - nie jem mięsa, ale kociczka tak.
                  co zrobić - trawą jej nie nakarmię raczej.
                • ellena_cyganka Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 22:07
                  mięso jest z trupów
                  ludzie są z mięsa
                  Błagam, nie skazujcie mnie na śmierć z przedawkowania zieleniny!!!
                  Podobno ludzie dzielą się na mięso i roślinożernych i to naturalny
                  podział, tak więc żyjmy wszyscy w zgodzie ze swoją naturą
                  • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 22:10
                    oj tam.
                    nikogo nie można zmuszać wszak...
                    • ichnia Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 22:30
                      olga_w_ogrodzie napisała:
                      > oj tam.
                      > nikogo nie można zmuszać wszak...

                      Otóż to. A ja wyznaję zasadę, że każdy klimat ma swoje prawa. Prawo
                      północnych (zimnych) krajów jest takie, że mięcho żreć trzeba, żeby
                      jakoś zimę przeżyć :)
                      • dolor Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 13:06
                        Pewnie, nikt nikogo nie zmusza, chociaż mnie dużo większą frajdę sprawia
                        oszczędzenie życia kilkudziesięciu, może i kilkuset zwierząt, które zabrane od
                        matki po porodzie, by po przeżyciu jakiegoś tam odpowiedniego okresu w niewoli,
                        bez szans, by poczuć czym jest dzika łąka, strumień, las, swobodny bieg,
                        skończyć z poderżniętym gardłem lub bolcem wbitym w mózg, niż kilka kotów
                        wyłowionych z wiadra (które znów zjedzą ileś tam trzymanych wyłącznie w niewoli
                        innych zwierząt). Jak ktoś chce jeść mięso, powinien je sobie potrafić upolować.
                        A zimę najlepiej się przeżywa z grzanym winem.
                        • ichnia Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 13:25
                          dolor napisał:
                          > A zimę najlepiej się przeżywa z grzanym winem.

                          Grzane wino grzeje krótko (a może polecasz picie bez przerwy?). I usypia.
                          Gdyby tak usypiało na kilka miesięcy, to można by się nawet przychylić do
                          takiego pomysłu ;)
                        • merdartista Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 13:35
                          się nie napawaj myślą taką, że choćby jedno zwierzę
                          od barbarzyńskiej hodowli ratujesz...
                          nawet, jak jesz same korzonki a mięsa ani tykasz,
                          ani nawet nie upolujesz...
                          • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 13:52
                            myśliwi nie polują dlatego, że są głodni.
                            wędkarze nie łowią dlatego, bo tak strasznie im się rybę śmierdzącą
                            szajsem z brudnej Wisły chce zjeść.
                            polują i wędkują, bo to dla nich dreszcz emocji - jak to faceci -
                            lubią walki i zabijanie.
                            są to ch.je na ogół.
                            łowczy ci.

                            niektóre ch.je znaczącą utrudniają życie, komu mogą tylko, ale nie
                            możemy ustawać w trudzie.
                          • dolor Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:00
                            Się nie napawam zbytnio, na miarę swych sił próbuje tylko minimalnie zmniejszyć
                            popyt, może dzięki temu komuś nie będzie się opłacało raz więcej umieścić
                            plastikowego katetera z nasieniem w drogach rodnych samicy jakiegoś "rzeźnego"
                            czy "mlecznego" zwierzęcia.
                            • merdartista Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:15
                              straty w koszty wliczają...
                              w przyszłym życiu - sprawiedliwie - hodowlanym kurczakiem zostaną...
                              • dolor Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:19
                                A jednak, mniejszy popyt, mniejsza podaż, łatwiej zarobić na biopaliwach.
                        • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 13:57
                          niż kilka kotów
                          > wyłowionych z wiadra (które znów zjedzą ileś tam trzymanych
                          wyłącznie w niewoli
                          > innych zwierząt). Jak ktoś chce jeść mięso, powinien je sobie
                          potrafić upolować

                          koty czy psy już nie mają szans w dobie obecnej na upolowanie sobie
                          czegoś.
                          a są owe mięsożercami - trudno powiedzieć, że one mają wybór.
                          człowiek ma.
                          • merdartista Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:07
                            a myszy to pies?
                            kot na myszy poluje,
                            chyba o tym wiesz.
                            na wróble - niestety - też...
                            • dolor Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:09
                              Czemu jak kot zje gołębia, to nieszczęście, a jak kurczaka, to ok?
                              • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:20
                                dolor napisał:

                                > Czemu jak kot zje gołębia, to nieszczęście, a jak kurczaka, to ok?

                                nie.
                                to nie jest ok.
                                żałość wynika stąd, że się gołębia widzi jako gołębia - jego
                                osobiście, konkretnego zamordowanego.

                                o szynce, kurczakach etc. to się myśli, jakby były produktem z taśmy
                                fabrycznej, a nie zamęczoną i zamordowaną istotą.
                                i poniekąd są one wyprodukowane.
                                jedzący mięso nie chcą nawet słyszeć o tym, jak się owo 'produkuje',
                                bo mają wtedy dysonans i komfort jedzenia zachwiany.

                                a Pan Bóg, gdyby istniał, nie jest dobry, jeśli wymyślił świat
                                oparty na strachu jednych istnień przed innymi i zjadaniu jednych
                                przez drugie.
                                choć moja koleżanka od jehowych mówi, że to wszystko przez Adama i
                                Ewę, bo miało być inaczej.
                                gdyby tak było, to Bóg i tak niedobry, skoro małostkowo się mści na
                                całym świecie za jednego gryza jabłka.

                                /się nie wiedziało, że karmy istnieją wegańskie/
                                • dolor Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:26
                                  Właśnie, ale ten gołąb miał rajskie życie przy kurczaku. Tymczasem przeciętny
                                  współczujący człek takiego poszarpanego gołębia jeszcze kotu z pyska wyrwie, do
                                  weterynarza na uśpienie zaniesie i pogrzeb pudełkowy, uroczysty sprawi tak, by
                                  nic resztek nie zżarło, a kotu w zamian kurczaka martwego kupi.
                                  • merdartista Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:31
                                    z rozkoszą zostanę Piętaszkiem
                                    i drzwi za cywilizacją zatrzasnę,
                                    tylko bez kompa to nie da rady.
                                    takie i moje tyrady...
                                    • dolor Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 15:01
                                      nie walka to z cywilizacją
                                      co dobrodziejstwami kusi
                                      lecz jak ktoś lubi swój fotel
                                      krzesła elektrycznego nie musi
                                  • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:37
                                    dolor napisał:

                                    > Właśnie, ale ten gołąb miał rajskie życie przy kurczaku. Tymczasem
                                    przeciętny
                                    > współczujący człek takiego poszarpanego gołębia jeszcze kotu z
                                    pyska wyrwie, do
                                    > weterynarza na uśpienie zaniesie i pogrzeb pudełkowy, uroczysty
                                    sprawi tak, by
                                    > nic resztek nie zżarło, a kotu w zamian kurczaka martwego kupi.

                                    no i masz rację, niestety.
                                    to nie mieć zwierząt w domu wcale, by się odciąć ?
                                    wiem, wiem - się je ma niekoniecznie dla ICH dobra, ale własnej
                                    przyjemności.
                                    ale w obecnej dobie, gdyby nie były udomowione, gdzie, jak by żyły
                                    te psy, koty ?
                                    chyba byłyby tępione jako szkodniki.
                                    albo też na mięso.
                                    • dolor Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:55
                                      Rozwiązań uniwersalnych nie znam. Ale skłaniałbym się do po pierwsze nie
                                      rozmnażania, sterylizacje i antykoncepcja zwłaszcza, a po drugie do nie
                                      karmienia mięsem tego, co jeść mięsa nie musi, w tym siebie. Zawsze można sobie
                                      jakąś myszkę oswoić.
                                      • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 15:08
                                        się sądziło, że psy, koty to typowi mięsożercy i muszą.
                                        choć kociczka je bób, kukurydzę, chłepcze ogórkową a wczoraj zjadła
                                        trochę z ziemniaka.
                                        ale czy by nie chorowała, gdyby mięso jej odstawić ?
                                        się nie wie.
                                        • dolor Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 15:15
                                          Się też nie wie, bo na studiach takiej wiedzy nie przekazywano, ze można.
                                          Niemniej pewne karmy lecznicze przy alergiach są na soi robione. A żeby to
                                          jakiegoś kota do choroby doprowadziło, tez nie słyszałem:
                                          www.evergreen.pl/ami-cat-karma-dla-kotow-2kg-p-452.html
                                          Chociaż z młodym rosnącym to bym się eksperymentować obawiał. I tak sprzedaję
                                          diety te normalne, mięsne.
                            • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:11
                              merdartista napisała:

                              > a myszy to pies?
                              > kot na myszy poluje,
                              > chyba o tym wiesz.
                              > na wróble - niestety - też...

                              uważasz, że kot się wyżywi polując na myszy, ptaki i inne ?
                              koty i psy już nie żyją na łonie natury - jej prawa nie działają
                              już, gdy o nie idzie.
                          • dolor Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 14:08
                            Możliwości są dwie. Nie rozmnażać takich niezdolnych do samodzielnego się
                            wyżywienia zwierząt, bo człowiek to robi (albo przynajmniej zapobiec jest w
                            stanie), albo nauczyć żyć na wegańskich karmach, i takie już są. Zresztą te
                            pieski większość czasu w betonowych pudełkach same, spacerujące pół godziny
                            dziennie, to też przygnębiający widok. Człek przynajmniej się powiesić może, one
                            najwyżej podrapać drzwi i poniszczyć meble z samotności.
    • kefirka.de Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 23:20
      Loserko co tu dużo mówić. Kawał dobrej roboty odwaliłaś,należy się gorące
      podziękowanie. Witaj wśród zwykłych użytkowników, dobrze że zostajesz.
      O Panie Adminie w kwestii formalnej zapytam, czy jak napiszę: "Szczurzaści
      kocham Was wszystkich" to spełnię Twoje oczekiwania i uchronię mą szyję białą od
      miecza banowego?
      • olga_w_ogrodzie Re: w kwestii formalnej 01.09.09, 23:36
        ...i każdy /prawie/ każdego kocha.
        jak waniliowo.

        ale ja też dziękuję Loserko.
        gdyby nie to forum, które Dolor mi wskazał, bom nie wiedziała o nim,
        się bym udusiła od nadmiaru żalu w swoim czasie
        temu rok.
      • ichnia Re: w kwestii formalnej 02.09.09, 10:02
        kefirka.de napisała:
        > O Panie Adminie w kwestii formalnej zapytam, czy jak napiszę: "Szczurzaści
        > kocham Was wszystkich" to spełnię Twoje oczekiwania i uchronię mą szyję białą od
        > miecza banowego?

        Próżne Twe nadzieje Kefirko!
Pełna wersja