lucyna_n
03.09.09, 00:41
dziunia z wydawnictwa nie oddala mi tekstu do składania w terminie a szefowej
naklamala że to ja spóźnilam się z oddaniem projektu i mi go zabrali niby że
tak długo to nie mogą czekać i z pretensjami wyjechali!! jestem w plecy o
pensje jedną, bo 3 tygodnie czekałam na ten tekst i nie bralam innych zleceń
bo mnie z dnia na dzień obiecywała że jutro przyśle.
i to teraz kiedy ja koty na utrzymaniu mam! podłość ludzka nie zna granic.
Idę komuś jebnąć doniczką w drzwi, to taka nowatorska metoda walki ze stresem
jakby kto nie wiedział.