a gdyby

05.09.09, 11:58
zostało Wam 12 godzin życia.
ale takich bez cierpienia i bólu chorobowego.
się zapłakujecie czy coś robicie innego pospiesznie ?
co ?

ja bym wszystkich przeprosiła, że byłam niedobra i na basen bym
potem poszła.
a, gdybym wcześniej wiedziała, to nad morze pojechała.
/wcześniej, by czasu na podróż nie tracić z tych 12 godzin./
    • digesta.s Re: a gdyby 05.09.09, 12:07
      no, ja bym nie zdążył w 12 h, ten bajzel, co go przez lata, jak korale nizałem,
      uładzić...
      nie zdążyłbym nawet wybrać się, by Alcatraz z nabrzeża zobaczyć, a tego bym
      pragnął najbardziej
    • naqoyaqatsi Re: a gdyby 05.09.09, 12:53
      nic bym nie zalatwial szybko itp.
      chialbym byc sam. poszedl bym do lasu polozyl sie na trawie palil papierosy i
      gapil sie na niebo.
      • olga_w_ogrodzie Re: a gdyby 05.09.09, 13:25
        naqoyaqatsi napisał:

        > nic bym nie zalatwial szybko itp.
        > chialbym byc sam. poszedl bym do lasu polozyl sie na trawie palil
        papierosy i
        > gapil sie na niebo.

        a gdyby padało ?
        albo tych godzin 12 przypadło na noc zimową ?
        • naqoyaqatsi Re: a gdyby 05.09.09, 13:57
          olga_w_ogrodzie napisała:



          > a gdyby padało ?
          > albo tych godzin 12 przypadło na noc zimową ?

          :(to niewiem.moze nic ?
          a moze to jest moje ostatnie 12 godz teraz a nie robie nic?
          chce mi sie plakac niewiem czemu cos mi odwala. ide sobie.
          • dolor Re: a gdyby 05.09.09, 13:58
            Ponoć powinno się żyć tak, jakby te 12 godzin miało być ostatnimi. Ale ja nie
            dam rady codziennie tyle pić!
            • olga_w_ogrodzie Re: a gdyby 05.09.09, 14:08
              się nie wiedziało, żeś ochlaptus - podobno tu nieomal wszyscy chleją
              na zabój.
              prócz Eufo i Lucy.
              a przecie alkohol nie jest smaczny.
    • dolor Re: a gdyby 05.09.09, 13:12
      Pewnie bym odwiedził pewne miejsce, gdzie znaleźć można towarzysza godzin
      ostatnich godnego, np. z Ryśkiem H. chciałbym je spędzić równie ślicznym jak
      ten: www.galeriatrunkow.pl/richard_hennessy_s2,1,2,62,183,0,0,0
      • olga_w_ogrodzie Re: a gdyby 05.09.09, 13:24
        znaczy, byś się nawalił, Dolorze ?

        a chciałbyś mieć na imię Bogdan ?
        by do Ciebie mówili Boguś, albo Boguniu.
        takie zdrobnienie od Boga.
        • dolor Re: a gdyby 05.09.09, 13:27
          Zawsze podobało mi się imię Borzywój. Od biedy mogło by być Lucjan, wtedy Lucek
          byłoby zdrobnieniem od Lucyfera.
          • olga_w_ogrodzie Re: a gdyby 05.09.09, 13:39
            kłamiesz.
            nie ma takiego imienia "Borzywój".
            co niby ono by znaczyło ?
            jeszcze "Bożywój" - to tak. wojownik boży bądź antyboży.
            ale przez "rz" ?
            to może od "boru" ? że leśny wojownik...
            • dolor Re: a gdyby 05.09.09, 13:57
              Jak nie ma, jak jest, ładne, staropolskie, chociaż częściej teraz w formie Borzywoj.
      • digesta.s Re: a gdyby 05.09.09, 13:27
        chciałbym w tym ostatnim w mym życiu spektaklu trzeźwym być jak cholera i nie
        uronić żadnego obrazu ni strachu
        • dolor Re: a gdyby 05.09.09, 13:31
          A mnie się obrazy i strachy już znudziły. A Ryśka za kilka tysięcy to mogę
          czasem popodziwiać tylko przez szybkę. Na wreszcie wieczny odpoczynek ze śpiewem.
    • diferente Re: a gdyby 05.09.09, 14:04
      poszłabym potańczyć
      przy piwie, albo innych świństwach
      bardziej zacnych (inni, nie ja)

      poszłabym ze znajomymi wariatami
      depresyjnymi, nerwicowcami, zaburzonymi

      bo to, jak się w takich okazjach zmieniają
      to jest po prostu magia
    • diferente Re: a gdyby 05.09.09, 14:07
      albo pooglądałabym z mamą
      psem i piwem jakieś kretyńskie horrory

      a potem zasnęłabym
      i byłoby pięknie
    • diferente Re: a gdyby 05.09.09, 14:11
      albo zapakowałabym rodzinę do auta
      i pojechała bardzo okrężną drogą
      do swojego ulubionego miejsca nad morzem

      by się wyżyć kierowniczo
      a potem usiąść tam
      i patrzeć na latarnię i na statki na redzie

      i na gwiazdy - bo tam jest bardzo dużo gwiazd
      • olga_w_ogrodzie Re: a gdyby 05.09.09, 14:34
        przyznam, że, nawet, gdybym miała myśli S,
        to bałabym się z Tobą autkiem jechać,
        gdy się kierowniczo wyżywasz.
        się nieco naczytało, co wyprawiasz kierowniczo.

        sama nie prowadzę, choć już umiem, ale ponoć,
        jak co,
        to kierowca instynktownie działa tak,
        by jego mniej bolało.
        • diferente Re: a gdyby 06.09.09, 13:20
          nad odpowiedzią zastanawiałam się 2 dni
          ponieważ: jestem dobrym kierowcą

          ale.

          sama sobie też nie ufam
          i podobno jeżdżę jak narwaniec
    • laurpi Kusząca perspektywa 05.09.09, 23:59
      sama nie wiem, co bym robiła...na pewno bym paliła papierosy. a tak
      poza tym...hmm...musiałabym sobie to wyobrazić, a jak sobie
      wyobrażę, to może się spełni? pewnie bym poszła do spowiedzi, moze
      bym do kogoś zadzwoniła, ale jeszcze nie wiem, do kogo; pewnie by mi
      się przypomniało w trakcie. ale chyba wolałabym być sama w swoim
      pokoju i pewnie bym oglądała telewizję, piła kawę i od czasu do
      czasu wychodziłabym na papierosa. Może by mi się udało zasnąć
      nawet...
Pełna wersja