20.10.06, 17:43
byłam wczoraj u znajomych i rozmawialiśmy o moim już prawie skończonym
remoncie. Uznali, że mam stanowczo za dużo gniazdek. W 50m mieszkaniu mam ich
42...

W kuchni mam 6 urządzeń (pralka, lodówka, mokrofalówka, piekarrnik, płyta, ,
okap) do tego 6 gniazdek nad blatem (czajnik, ekspres do kawy, blender, itp.)

W salonie mam 8 gniazdek przy telewizorze - 5 zajmą urządznia (sprzęt
grający, TV, dvd) po jednym telefon i lapa. 2 obok kanapy na lampy stojące.

W przedpokoju 4 dwa gniazdka.

W sypialni 4 na lampy, budzik, itp. i 6 obok biurka.

W pokoju dziecka 4

W łazience 2.

Czy to faktycznie tak strasznie dużo? Chciałam uniknąć walających się po
podłogach przedłużaczy.
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: gniazdka 20.10.06, 18:44
      skoro każde gniazdko masz zagospodarowane to w czym problem ?
      nie zapomnij o dodatkowym (w każdym pomieszczeniu) na odkurzacz (no, chyba, że
      będziesz każdorazowo wypinać któreś z urządzeń)
      • laminja Re: gniazdka 20.10.06, 18:54
        Eh, tak jakoś mnie zestresowali. Bo patrzyli na mnie jak na wariatkę ;)

        mam takie mieszkanie i taki odkurzacz, że jak się go wepnie do gniazdka w
        przedpokoju to można prawie całe odkurzyć :)) Tylko do pokoju dziecia nie
        starcza, ale tam są wolne giazdka z myślą o przyszłości :))
          • pe1 Re: Dużo pola elektromagnetycznego 24.10.06, 13:14
            świstak, ty już się lepiej zajmij sreberkami

            Każde mieszkanie w nowym budownictwie i tak jest już naokoło okablowane. Autorka
            wątku po prostu zwielokrotniła gniazdka, które tradycyjnie montuje się
            pojedyncze albo podwójne. I bardzo dobrze zrobiła.
          • bellicose Re: Dużo pola elektromagnetycznego 24.10.06, 15:08
            > Każdy przewód elektryczny w ścianie emituje promieniowanie elektromagnetyczne -

            Oj świstak świstak, pała z fizyki. Każdy przewód, ale przez który PŁYNIE prąd.
            Kobita może sobie nawet mieć 100 gniazdek i co z tego skoro akurat używa tylko 2.
            • watashi79 Re: Dużo pola elektromagnetycznego 26.10.06, 11:50
              bellicose napisał:

              > > Każdy przewód elektryczny w ścianie emituje promieniowanie elektromagnety
              > czne -
              >
              > Oj świstak świstak, pała z fizyki. Każdy przewód, ale przez który PŁYNIE prąd.
              > Kobita może sobie nawet mieć 100 gniazdek i co z tego skoro akurat używa tylko
              > 2.

              W takim razie, jak włączysz radio to zgłoś się natychmiast do psychologa, bo
              przecież antena nie spełnia swojej funkcji, a zatem radio wcale nie gra. Głosy i
              muzyka które słyszysz są jedynie wytworem Twojej wyobraźni :P Każdy przewód
              działa jak antena (co nie znaczy od razu, że jest to tak strasznie szkodliwe).
              Poza tym duża ilość gniazdek nie oznacza, że jest tyle samo więcej kabli,
              gniazda są łączone w szereg.

              Co do dużej ilości gniazdek, to też wolę ściany nafaszerowane gniazdkami, niż
              ciągnięcie kabli lub przedłużaczy przy każdej konieczności... Mimo wszystko jest
              to bardziej estetyczne i praktyczne rozwiązanie. Choć konkretne rozmieszczenie
              gniazdek (np. przy biurku, przy kuchence) generuje problemy i zniechęcenie przy
              wszelkich przemeblowaniach.
              • silic Re: Dużo pola elektromagnetycznego 26.10.06, 14:24
                Tobie radzę zgłosić się do szkoły, bo na fizyce spałeś. W antenie indukuje się
                sygnał z pola e-m które JUŻ jest w powietrzu. Podobnie może zajść to w
                przewodach w ścianie, ale nie spowoduje to ZWIĘKSZENIA natężenia pola powyżej
                wartości już obecnej. Jeśli odizolujesz się od zewnętrznego pola e-m to choćbyś
                owinął się przewodami nie spowoduje to powstania pola e-m ( bo niby SKĄD ?!).
                • watashi79 Re: Dużo pola elektromagnetycznego 28.10.06, 00:48
                  silic napisał:

                  > Tobie radzę zgłosić się do szkoły, bo na fizyce spałeś. W antenie indukuje się
                  > sygnał z pola e-m które JUŻ jest w powietrzu.

                  A co to wg Ciebie jest "sygnał"? Do wyboru masz: prąd lub różnicę potencjałów.
                  Innej możliwości nie ma (ograniczę się do sygnałów elektrycznych, jako że o
                  takich mowa).

                  Podłącz sobie tranzystor NPN: kolektor do +, emiter przez diodę LED do minusa,
                  np. baterii 9V. Dotknij bazy
                  • silic Re: Dużo pola elektromagnetycznego 29.10.06, 00:47
                    >Otóż świat nie jest idealny, jest
                    >nafaszerowany pojemnościami, które powodują różne (nie)pożądane zjawiska. To
                    >oznacza, że przez dowolny kabel może płynąć (znikomy) prąd, no chyba że masz w
                    >mieszkaniu próżnię.

                    Zgadzam się z tym. Ale przez kabel popłynie prad , który jest związany z polem
                    JUŻ OBECNYM w przestrzeni. Więc te kable w ścianach nie będą źródłem jakiegoś "
                    nowego pola", poza kablami przez które płynie prąd zasilający jakieś urządzenia.
                    Tak więc czy w pomieszczeniu będzie 100 przewodów, czy 10 to i tak ważne bedzie
                    tylko ile z nich zasila właczone urządzenia. Reszta nie będzie miała wpływu na
                    wzrost wartość pola e-m w pomieszczeniu ( ew. będą ZMNIEJSZAĆ wnikajace do
                    budynku pole e-m)
                    • watashi79 Re: Dużo pola elektromagnetycznego 31.10.06, 14:02
                      silic napisał:

                      > >Otóż świat nie jest idealny, jest
                      > >nafaszerowany pojemnościami, które powodują różne (nie)pożądane zjawiska.
                      > To
                      > >oznacza, że przez dowolny kabel może płynąć (znikomy) prąd, no chyba że ma
                      > sz w
                      > >mieszkaniu próżnię.
                      >
                      > Zgadzam się z tym. Ale przez kabel popłynie prad , który jest związany z polem
                      > JUŻ OBECNYM w przestrzeni. Więc te kable w ścianach nie będą źródłem jakiegoś "
                      > nowego pola", poza kablami przez które płynie prąd zasilający jakieś urządzenia
                      > .
                      > Tak więc czy w pomieszczeniu będzie 100 przewodów, czy 10 to i tak ważne bedzie
                      > tylko ile z nich zasila właczone urządzenia. Reszta nie będzie miała wpływu na
                      > wzrost wartość pola e-m w pomieszczeniu ( ew. będą ZMNIEJSZAĆ wnikajace do
                      > budynku pole e-m)

                      Piszemy o różnych rzeczach. Owszem, pole zewnętrzne będzie generowało prąd.

                      Niezależnie od tego, drugi koniec wiszącego kabla może stworzyć zamknięty obwód poprzez różne pojemności, lub indukcyjności. Nie wynikają one z faktu istnienia (bądź nie istnienia) pola e-m, lecz z możliwości (nawet znikomego) przepływu ładunku. Podobnie jak przeskok iskry z posiadacza wełnianego swetra
    • kreatywni Re: gniazdka 21.10.06, 14:14
      Za dużo? Nie. Lepiej więcej niż za mało. Ale intryguje mnie łazienka... Dwa
      gniazdka mimo, że pralkę masz w kuchni...? Wyjaśnisz mi to. Też jestem w
      trakcie remontu i nie chcę mieć ich za mało...
          • laminja Re: gniazdka 23.10.06, 22:01
            bo dzięki temu te urządznia mogą sobie leżeć podłączone, nie trzeba przełączać
            kabli, zwijać, odkładać w bezpieczne miejsce.
            • emeryt601 Re: gniazdka 24.10.06, 08:52
              W łazience podłączone prawie "na sztywno" urządzenie elektryczne mniejsze niz
              pralka nie jest dobrym rozwiązaniem.Rocznie kilka razy w roku w Polsce zdarzają
              się przypadki śmiertelnego porażenia prądem własnie w łazience.W tym
              pomieszczeniu instaluje sie specjalne gniazdka bryzgoszczelne,specjalnie
              zabezpieczone obwody właśnie po to, by tych wypadków było jak najmniej.
              Urządzenie elektryczne wpadające do wody(wanny,brodzika,umywalki,miski) to
              śmiertelne zagrożenie.
              • sajetan_tempe Re: gniazdka 24.10.06, 09:23
                Dodoatkowo: duża wilgotność w łazience może spowodować zwarcie elektryczne w tak prostych urządzeniach jak np. suszarka. Pozostawianie jej na stałe podłączonej do gniazdka może skończyć się w najlepszym razie wywaleniem bezpieczników, a przy odrobinie pecha, pożarem.
          • kreatywni Re: gniazdka 24.10.06, 20:25
            genek8 napisał:

            > szczoteczka, golarka, suszarka-------> depilator, wibrator, lokowka to juz
            > szesc

            Wibrator też na prąd? Wow, przy odrobinie szczęścia można mieć przepięcie ;-
            )))))
      • laminja Re: gniazdka 23.10.06, 15:32
        do tej pory mieliśmy jedno. Łazienkę mamy zrobioną dwa lata temu, więc teraz ją
        tylko odświeżamy. Dokładam też kolejne gniazdko, bo irytuje mnie przełączanie
        ładowarki od maszynki do golenia kiedy podłączam suszrkę. To drobiazg, ale
        skoro można dołozyć gniazdko, to po co mam się męczyć.
      • owrank Re: gniazdka 25.10.06, 15:32
        jedno na stale do grzaki elektrycznej do zamontowania w grzejniku lazienkowym
        (taki dogrzewacz do standardowych kaloryferow, jak jeszcze nie grzeja, a w
        lazience juz jest chlodno)

        a drugie kolo umywalki na golarke czy suszarke...
      • aiczka Re: gniazdka 26.10.06, 13:09
        U mnie są czetery gniazdka w łazience a i tak niektó¶zy uważają, że to mało. Na
        stałe włączone są pralka i bojler, od czasu do czasu suszarka. W perspektywie
        może być potrzeba podłączenia grzejnika lub wentylatorka.
    • taje Re: gniazdka 22.10.06, 05:11
      Zdecydowanie lepiej zgrzeszyć nadmiarem. Dla pocieszenia dodam, że ja w łazience
      (dom) mam 5 gniazdek plus siła doprowadzona z myślą o przyszłej saunie: dwa
      gniazdka nad blatem (szczoteczki), dwa w szafce pod blatem (suszarka, której nie
      znoszę codziennie wypinać i włączać, golarka), jedno gniazdko przy drabince na
      ręczniki (żeby również poza tzw. sezonem grzewczym móc cieszyc się ciepłymi
      ręcznikami). W kuchni mam 5 gniazdek nad blatem (czajnik, ekspres do kawy,
      maszyna do pieczenia chleba, toster, mikser) plus 5 gniazdek na wszystkie
      sprzęty agd plus podłączenie wyciągu plus gniazdko na radio podtynkowe. Tak
      więc spokojnie - wszystko u Ciebie w normie :)
      • kreatywni Re: gniazdka 22.10.06, 09:59
        No to tą łazienką mnie przeraziliście. Ja przewidziałam jedynie dwa podwójne
        gniazdka w tym jedno z nich do pralki... Teraz to już chyba nie uda mi się nic
        dorobić... Pocieszam się tym, że szczoteczke mam na baterię, włosy suszę zawsze
        w sypialni, a mój chłop goli się jednorazówkami. Ehhhh... więc może mi
        wystarczy...
      • laminja Re: gniazdka 23.10.06, 15:34
        :) no tak, ja mam bardzo małą łazienkę (3,4m) więc nie mogę sobie pozolić na
        zbyt wiele urządzeń. Do tego mam w niej piecyk gazowy...
        • kreatywni Do Laminja 23.10.06, 17:21
          Ja mam łazienkę 3,9 więc wielka też nie jest :-)
          Piecyk gazowy też mam :-)
          W łazience niestety nie udało mi się zagospodarować miejsca na blat, więc nie
          mam w niej właściwie żadnych urządzeń. Mam nadzieję, że mi te dwa gnizdka
          wystarczą.

          Laminja, a ja mam do ciebie pytanie w innym temacie. Zabudowałas jakos ten
          piecyk gazowy? Bo ja nie mam pomysłu na swój...
          • abke Re: Do Laminja 23.10.06, 17:42
            Jako elektryk nie bede sie wypowiadal w kwestii ilosci gniazdek, bo jak klient
            chce tak ma. Jesli masz z tego powodu zle samopoczucie, to pociesze cie, ze
            zdarzaja sie klienci, ktorzy majac 40 gniazdek w domu zycza sobie dla kazdego
            bezpiecznik w tablicy! Wyobraz sobie te kilometry kabli... Pozdrawiam:)
            • laminja Re: Do Laminja 23.10.06, 21:46
              hehe, dobre :) Zdzwiwiła mnie reakcja znajomych, bo zawsze myślałam, że lepiej
              mieć więcej gniazek i mniej przedłużaczy niż odwrotnie, a w dzisiejszych
              czasach urządzeń raczej nam przybywa.
            • laud0 Re: Do Laminja 24.10.06, 09:33
              Jako elektryk powinieneś znac normę IEC która określa ZALECANA liczbę gniazdek
              w zależności od rodzaju pomieszczenia i klasy wykonania. Gdybyś ją znał nie
              zdziwiłbyś się tak, bo w wyższej klasie zaleca sie nawet więcej gniazdek niż ma
              autorka watku - jej ilość jest raczej średnia. Niestety powszechna u nas metoda
              robienia jednego gniazdka na ścianie wywodzi sie z zamierzchłej komuny gdzie
              odkurzacz był dobrem luksusowym. Obecnie nie dziwi nikogo 6! gniazdek w
              łazience, w tym 2 obok wanny (bo od czego sa wysokoczułe zabezpieczenia
              różnicowe?). Ktos wczesniej wspomniał o wypadkach - one wynikają z przeciążania
              instalacji za pomocą różnego rodzaju rozgałęźników, przedłużaczy
              i "złodziejek", oraz permamentnego obchodzenia zabezpieczeń w starych
              instalacjach i błędów w wykonaniu nowych (wynikających często z nieznajomości
              przepisów).

              Pozdrawiam

              Marek
          • emeryt601 Re do kreatywni 23.10.06, 20:10
            Podziwiam Twoją odwagę. Masz bardzo małą łazienkę , w niej piecyk gazowy i
            jeszcze CHCESZ GO ZABUDOWAĆ?.Z tego co pamiętam z norm,piecyki winno się
            instalować w pomieszczeniach o objętosci większej niż 7 m sześciennych.
            Twoja łazienka jest ciut większa,ale na pograniczu,a więc piecyk pracuje w
            dość specyficznych-by nie powiedzieć ekstremalnych warunkach.Pamietaj,że do
            właściwej pracy piecyk winien mieć zapewniony ciągły duży dopływ powietrza,a
            właściwie tlenu. Jeśli obudujesz piecyk, dopływ powietrza będzie bardzo
            ograniczony,a to grozi zgaszeniem płomienia. Przy starych ,a jeszcze bardziej-
            niesprawnych do końca piecykach możesz sobie zafundowac niezłą rozrywkę w
            domu.Rozrywkę połaczoną z odbudową mieszkania i długotrwałym leczeniem. Piecyki
            są tak konstruowane,by zapewniały makymalny dopływ powietrza do palników i NIE
            POWINNO SIE ICH ZABUDOWYWAĆ(chyba,że instrukcja na to zezwala,np przy
            piecykach zasilanych powietrzem z autonomicznego dopływu z zewnątrz)
            • stasi1 Re: Re do kreatywni 23.10.06, 21:23
              emeryt601 napisał:

              > Podziwiam Twoją odwagę. Masz bardzo małą łazienkę , w niej piecyk gazowy i
              > jeszcze CHCESZ GO ZABUDOWAĆ?.Z tego co pamiętam z norm,piecyki winno się
              > instalować w pomieszczeniach o objętosci większej niż 7 m sześciennych.
              > Twoja łazienka jest ciut większa,ale na pograniczu,a więc piecyk pracuje
              w
              > dość specyficznych-by nie powiedzieć ekstremalnych warunkach.Pamietaj,że do
              > właściwej pracy piecyk winien mieć zapewniony ciągły duży dopływ powietrza,a
              > właściwie tlenu. Jeśli obudujesz piecyk, dopływ powietrza będzie bardzo
              > ograniczony,a to grozi zgaszeniem płomienia. Przy starych ,a jeszcze
              bardziej
              > -
              > niesprawnych do końca piecykach możesz sobie zafundowac niezłą rozrywkę w
              > domu.Rozrywkę połaczoną z odbudową mieszkania i długotrwałym leczeniem.
              Piecyk
              > i
              > są tak konstruowane,by zapewniały makymalny dopływ powietrza do palników i
              NIE
              > POWINNO SIE ICH ZABUDOWYWAĆ(chyba,że instrukcja na to zezwala,np przy
              > piecykach zasilanych powietrzem z autonomicznego dopływu z zewnątrz)


              Chyba tak źle to nie jest. Piecyk ma swoją własną obudowę i chyba tej pani
              chodziło o to żeby tej obudowy nie było widać. Jeśli tylko tyle to raczej nie
              ma problemu z dopływem powietrza
              • emeryt601 Re: Re do kreatywni 23.10.06, 21:52
                Pozostaję przy swoim zdaniu,WZGLĘDY BEZPIECZEŃSTWA SA NAJWAZNIEJSZE .Osłona
                osłony jest nieporozumieniem.Co więcej,oryginalna osłona piecyka nagrzewa
                się.Ta dodatkowa musi zapewnic przepływ powietrza między obiema osłonami,góra i
                dół nie powinny być zabudowane-więc po co robic dodatkowego potworka i
                powiększać całość czegoś co chcielibyśmy ukryć.Uważam,że nalezy go POKOCHAĆ,a
                jak sie zużyje-kupić ładniejszy,nowocześniejszy wzorniczo. Natomiast warto
                jakimś ekranem osłonić całą kotłownię-czyli rury. Proponuje wykorzystać
                blachę stalową nierdzewną-jest juz tania i każdy warsztat ją przerobi wg
                właściwego projektu. W ten sposób ukryłem dwie paskudne,nierówne pionowe rury
                biegnące przez łazienkę i stanowiące jej ogrzewanie
                • kreatywni Re: Re do kreatywni 23.10.06, 23:53
                  Co do wielkości pomieszczenia to piecyki gazowe w całym moim bloku, a nawet
                  osiedlu są od początku montowane w tych małych łazienkach więc tak chyba
                  powinno być...
                  Co do obudowy, to przyznaję się bez bicia że źle się wyraziłam, ponieważ nie
                  mam pomysły na obudowanie rur dochodzących do piecyka. Tych, które znajduja się
                  bezpośrednio pod nim. A może przeslesz mi na gazetowego zdjęcia swojej obudowy
                  rur? Byłabym bardzo wdzięczna.
                  • swistak336 Re: Re do kreatywni 24.10.06, 11:46
                    Co do piecyka: Mam nowoczesny piecyk gazowy w łazience. Bez tzw. "świeczki" - zapalarka elektryczna. Wszelkie zabezpieczenia przeciw uwalnianiu niespalonego gazu, systemy odcinające przy zgaszeniu płomienia etc.
                    A w instrukcji i tak pisze ABY ZOSTAWIĆ PO 50 CM WOLNEGO!
                    • kreatywni Re: Re do kreatywni 10.11.06, 21:41
                      leniwy_tlen napisał:

                      > rur gazowych nie mozna zabudowywac stala zabudowa, bo przy przegladzie
                      instalac
                      > ji gazowej odrazu, zamkna Ci gaz chyba, ze masz instalacje spawana.


                      No można. Po pierwsze można zupełnie zabudować rurę która jest w całości
                      (spawana). to znaczy nie ma żadnych kolanek itp. Zazwyczaj znajduja sie one w
                      okolicach pokoi bo własnie takie są wymogi bezpieczeństwa.

                      Ja w łazience ze względu na rure gazową obniżyłam sufit. Zrobiłam w nim tylko
                      trzy małe dziurki w miejscu łączeń rur i kolanek. Przegląd instalacji przeszłam
                      celująco :-)
            • kreatywni Re: Re do kreatywni 23.10.06, 23:56
              emeryt601 napisał:
              Z tego co pamiętam z norm,piecyki winno się
              > instalować w pomieszczeniach o objętosci większej niż 7 m sześciennych.
              > Twoja łazienka jest ciut większa,ale na pograniczu

              Ma 9,775 dokładnie. Wydaję mi się, że przy tak małym metrażu prawie 3 metry to
              więcej niż "na pograniczu". Ale fakt faktem specem od piecyków nie jestem.

              Pozdrawiam
              • emeryt601 Re: Re do kreatywni 24.10.06, 08:44
                No i dobrze.Pamiętać należy,że normy dotyczą objętosci powietrza.Wszystkie
                dodatkowe sprzęty i urządzenia zajmują w łazience okresloną kubaturę. To
                znacznie pomniejsza zasoby powietrza niezbedne dla prawidłowego funkcjonowania
                piecyka. Co do mojej obudowy rur to sprawę miałem ułatwioną,ponieważ rzecz
                dotyczy dwóch pionowych rur biegnących od dołu do góry blisko ściany.
                Wystarczyło w warsztacie zrobić na giętarce rodzaj korytka o przekroju w
                kształcie kwadratu bez jednej scianki.Wycięta ścianka ułatwiła objęcie rur
                i doszła do ściany. Korytko z jedwabiście lśniącej stali biegnie od podłogi
                do sufitu. Idealne do utrzymania w czystości,gładkie. Mocowałem je obejmami na
                rury,ale przylega do glazury idealnie. U Ciebie w grę wchodzą rury wodne i
                rura gazowa więc trzeba pokombinowac,bo nie idą tak prosto jak u mnie
                Co do tego piecyka to jestem szczególnie uczulony i ostrożny bowiem lata
                temu,gdy jeszcze byłem na studiach uległem zatruciu tlenkiem wegla właśnie z
                piecyka kąpielowego gazowego.Wystarczyło zamknąć drzwi do łazienki, a juz
                brakowało w niej powietrza do właściwej pracy piecyka. Łazienka była duża,ale co
                z tego.
            • mikrobyznesmen Kubatura łazienki 24.10.06, 13:49
              emeryt601 napisał:

              > Masz bardzo małą łazienkę , w niej piecyk gazowy i
              > jeszcze CHCESZ GO ZABUDOWAĆ?.Z tego co pamiętam z norm,piecyki winno się
              > instalować w pomieszczeniach o objętosci większej niż 7 m sześciennych.

              Ale laminja nie podała wysokości łazienki. Może to 4 metry jak w starym
              budownictwie, i kubatura pasuje?
              • laminja Re: Kubatura łazienki 24.10.06, 15:04
                Laminja, nie chce i nie chciała zabudować piecyka. Ma ładny, nowy piecyk i nic
                z nim robić nie zamierza :))

                Piecyk wisi w tej łazience od lat. Podobne piecyki wiszą w równie małych (a
                czasem mniejszych) łazienkach w dużej części okolicznych budynków. Czy mam w
                związku z tym połączyć łazienkę z kuchnią ;)) Czy może zrezygnować z posiadania
                ciepłej wody :)
          • routerek Re: gniazdka 23.10.06, 17:20
            raczej miało być podszafkowe, jak mniemam ;-)

            Ja mam w każdej łazience po 3 gniazdka, ale pralkę mam w oddzielnym
            poieszczeniu, w kuchni 4 gn (mikrofala, piekarnik, lodówka + wolne) schowane, 8
            nad blatem (w tym radio) + siła do płyty (kostka w puszce) w mieszkaniu
            dorobiłem drugie tyle, co było ;-) i widzę, że w 2 czy trzech miejscach by się
            jeszcze przydało. Ale przedłużacza używam tylko do żelazka ;-)

            mic
      • zigzaur A może zrobić centralny UPS? 23.10.06, 17:22
        I oddzielne gniazdka od UPS z filtrami przepięciowymi, jeśli prawie w każdym
        pomieszczeniu jest komputer albo np. nagrywarka DVD.

        Warto pomyśleć też o dużej ilości gniazdek antenowych, sieci komputerowej i
        telefonicznych.
        • tallinn Gniazdek nigdy nie za wiele 23.10.06, 19:16
          zigzaur napisał:

          > Warto pomyśleć też o dużej ilości gniazdek antenowych, sieci komputerowej i
          > telefonicznych.

          Bardzo słuszna uwaga. Zaplanowałem zbyt mało gniazdek telefonicznych i musiałem
          potem przewiercać ścianę ...
        • laminja Re: A może zrobić centralny UPS? 23.10.06, 21:52
          mam w każdym pomieszczeniu gniazda antenowe. Stoczyłam bój z Aster, żeby się
          doweidzieć jakie powinnam rozprowadzić w domu kable, żeby móc korzystac z
          internetu i telefonu - jak go kiedyś (mam nadzieję) do mojego budynku
          doprowadzą :) W dziale obsługi klienta jakoś nie mogli zrozumieć, po co chcę
          sobie kłaść w ścianach lepsze kable. Nie chcieli też zadzwonić do działu
          technicznego - mówili, że na 100% dział techniczny nie będzie chciał udzielić
          odpowiedzi na to pytanie. Skończyło się u kierownika biura. I po dłuuugiej
          dyskusji i bardzo krótkiej rozmowie z działem technicznym dowiedziałam się
          jakie powinnam kupić kable, a nawet gdzie :))

          Na sieć komputerową 50m to trochę za mało, nie planujemy komputera
          stacjonarnego.
    • emeryt601 Re: gniazdka 23.10.06, 19:37
      witam
      Niemcy jako normę przewidują gniazdko co 1,5 metra.Masz rację instalując
      duzo gniazdek,ale to winno wiązać sie z odpowiednia ilością obwodów
      zabezpieczonych bezpiecznikiem. Trochę zdziwił mnie post elektryka,który
      zaskoczony jest żądaniem klientów by obwody były zabezpieczone bezpiecznikiem.
      Oczywiście bez sensu jest bezpiecznik do każdego gniazdka,ale gniazdka winny
      być pogrupowane i powinny być sensownie zabezpieczone bezpiecznikami. To w
      Waszym interesie.
      Kiedyś mieszkania miały dwa obwody- jeden na gniazdka,drugi na światła. Teraz
      życie dowiodło,że to nie wystarcza .Dwa bezpieczniki to ZA MAŁO,praktycznie w
      kazdym mieszkaniu. Inna sprawa,że większość starych mieszkań ma instalacje
      zasilajace też słabe(tzw WLZ).Jednak jeśli mieszkasz w nowym bloku,jeśli
      zewnętrzna linia, ta do twojego licznika jest wystarczająca- w czasie
      remontu nie powinnaś ani oszczędzać na gniazdkach ani na ich
      zabezpieczeniach.Dobry elektryk winien usiąść z wami w mieszkaniu i policzyć
      jaki może być maksymalny pobór mocy ze wszystkich twoich domowych
      urządzeń.Potem powinniście pogrupować te urządzenia i potworzyć odpowiednie
      obwody.Oczywiście,mało kiedy wszystkie twoje urządzenia będą działały
      jednoczesnie w danym momencie,ale strzeżonego Pan Bóg strzeże. Na pewno
      oddzielne obwody powinny być na liniach zasilających jednocześnie pralkę
      automat,kuchnię elektryczną,toster,silny odkurzacz,jakiś grzejnik itp. Wówczas
      standardowe zabezpieczenie nie wystarczy.Linie będa sie grzać,a bezpieczniki
      na okrągło wysiadać. Nowoczesne instalacje wykluczają co prawda takie
      nagromadzenie silnych poborców energii(kuchnie instaluje sie na trójfazówce,a
      więc oddzielnie),ale już np zdarza sie na jednej linii pracujące:
      automat,zmywarka i mikrofalówka z termoobiegiem. To bardzo duzy pobór mocy jak
      wszystko na raz włączy swoje grzałki.Radzę więc zatrudnić dobrego i mądrego
      elektryka i pomyśleć razem.Pozdrawiam emeryt rybak
      • laminja Re: gniazdka 23.10.06, 22:00
        Urządzenia mam pogrupowane, bo projekt robił nam architekt, więc cała elektryka
        została dobrze przemyślana. Mam nową tablicę na na niej kilkanaście
        przełączników (bezpieczników - chyba) :)) Na osprzęcie chyba nie
        oszczędzaliśmy, bo wszystko mamy Berkera. Mikrofalówki nie mamy, choć gniazdko
        dla niej jest na wszelki wypadek, płyta jest gazowa. Ale wiem, że czasem chodzi
        lodówka, pralka, zmywarka, telewizor, żelazko i czajnik i projektanci mieli
        wziąć pod uwagę.
          • laminja Re: gniazdka 23.10.06, 22:41
            :) Dzięki!

            Wychodzę z założenia, że jak już się wykłada kupę kasy na remont to kilka
            tysięcy na porządny projekt trzeba wkalkulować. Są też rzeczy na których nie ma
            co oszczędzać. Za tydzień będziemy już tam mieszkać :D
            • asjabc Re: gniazdka 24.10.06, 13:41
              Hej,

              chyba Marek dobrze to ujął. w PRLu było 1-2 w pomieszczeniu i finito.
              Ja też mam ich bardzo dużo, żeby nie musieć korzystać z przedłurzaczy, żeby były
              pod ręką.
              Żyjemy w czasch, kiedy sprzętów jest coraz więcej, więc i gniazdek powinno być
              odowiednio.
              Ja mam tyle, co ty, a może nawet więcej...
              I wszyscy tu piszący zapomnieli o świętach, chonikach i innych okresowych
              dekoracjach świetlnych. O tym też trzeba pomyśleć.
              A co, co twierdzą, że byt wiele, po prostu twierdzą tak z przyzwyczajenia.
              lepiej sobie ułatwiać życie niż utrudniać.
              A duża liczba gniazdek to funkcjonalność:D
              w łazience mam tylko 1 pojedyńcze, ale pralki tam nie mam. i jedynie służy do
              suszarki:P
        • kreatywni Re: gniazdka 24.10.06, 08:21
          laminja napisała:
          Mikrofalówki nie mamy, choć gniazdko
          > dla niej jest na wszelki wypadek, płyta jest gazowa

          Moja płyta gazowa, mimo ze jest gazowa to i tak ma wtyczkę do prądu.
          • emeryt601 Re: gniazdka 24.10.06, 09:00
            Taką płytę możesz podłączyc do byle jakiego gniazdka bowiem wtyczka słuzy do
            spięcia zapalarki gazowej z siecią. Zapalarka nie bierze dużo prądu więc każde
            gniazdko ją obsłuży. Płyta elektryczna bierze duży prąd i winna być podłączona
            do oddzielnego obwodu z solidniejszymi kablami,solidnym ,adekwatnym
            zabezpieczeniem i porządnym gniazdkiem
    • piolac Re: gniazdka 23.10.06, 19:47
      Nie martw się , że za duzo ale , że raczej za jakiś czas zabraknie. Czas idzie
      naprzód i kto myślał 15 lat temu, że np. będzie ładował komórkę. A mieszkanie
      jest na lata. Rób ile możesz!!!!!
    • li.ska1 Re: gniazdka 23.10.06, 20:14
      mieszkam w Dublinie i co ciekawe, ze tutaj gdniazdek w lazience w ogole nie
      zakladaja, co niestety jest bardzo denerwujace, bo wlosy susze w przedpokoju.
      Jedyne gniazdko jest w lampce nad lustrem, ale tylko do golarki. Natomiast w
      sypialni mam 4 dniazdka i z czego 2 ok 40 cm od sufitu!
    • ktprezes Re: gniazdka 23.10.06, 20:48
      skoro Ci tyle potrzebne, to tamci znajomi niech się bujają ze swoimi opiniami

      w zeszłym roku robiłem kapitalny remont mieszkania w bloku (ok.50m2) -
      m.in.wymianę całej instalacji elektrycznej - przy okazji musiałem określić
      swoje potrzeby, wyszło mi:
      3 różnicówki (osobna na kuchnię, łazienkę, i całą resztę)
      23 obwody bezpieczników - osobne np na pralkę, piekarnik, zmywarkę, lodówkę,
      klimę,
      przy okazji schowałem w ściany wszystkie instalacje: telefon, kablówkę,
      internet, głośniki, sterowanie (takie niby-EIB)

      gniazdek wyszło mi w całym mieszkaniu
      (łącznie sieciowych i sygnałowych różnej maści)
      coś koło 140

      wielu ludzi pukało się w czoło, jak im wspominałem o planach
      a teraz, jak odwiedzają to patrzą i zazdroszczą ;)

      także - jeśli akurat potrzebujesz gniazdka co pół metra
      to nikomu nic do tego

      pozdr
      KTP
      • kokoszanel Ze 20 szt w jednym pokoju 23.10.06, 21:48
        Jak mówię czasem komuś, to też dziwnie patrzy...
        A pokój spełnia rolę sypialni, bawialni, do pracy. Przy łóżku gniazdka do lampek
        nocnych, ładowarek telefonicznych, ładowarki do akumulatorków od aparatu czy
        kamery. Zazwyczaj wszystko razem musi być ładowane (prawo Murphego!) Dalej
        sprzęt TV-cztery wtyki, dalej komputer, ma dwa gniazda do podłączenia dwóch
        listew po 6 dziurek :). Dodatkowo musowo lampka, radio, telefon przewodowy.
        Wyjście prądu na zewnątrz do lampek choinkowych :)
        W kącie dziurki dla odkurzacza, żelazka, suszarki do włosów...
        Jak bym musiała ciągle coś wyłączać i przełączać, tobym zwariowała. A tak to
        każdy sprzęcik sobie spokojnie czeka na prztyk guziczkiem :))))

        Pozdrowionka dla prądożerców :)
      • atis1 Re: gniazdka 24.10.06, 08:03
        A co z oddziaływaniem pola elektromagnetycznego na osoby przebywające w
        pomieszczeniach o takiej ilości kabli. Kiedyś czytałam - może to się już coś
        mieniło (wiedza), że w sypialni np. na czas spania dobrze byłoby wyłączyć
        obwody spod napiecia. itd.
        Co Wy na to.
        Pozdrawiam.
        • emeryt601 Re: gniazdka 24.10.06, 09:03
          To jest dobre zagadnienie,w zasadzie możliwe do zrealizowania we własnym domu.
          Jak mieszkasz w bloku, to wokół takich klatek masz multum i sąsiadów nie
          zmusisz do wyłączenia ich obwodów
      • mat25 Re: gniazdka 24.10.06, 09:35
        140 gniazdek w 50-metrowym mieszkaniu to moim zdaniem zdecydowana przesada. Ani
        to ladnie nie wyglada (dol sciany usiany gniazdkami) ani chyba nie jest
        konieczne. Nie sadze, zebys mial 140 urzadzen elektrycznych w domu, z ktorych
        kazde musi non-stop stac na wierzchu i pobierac prad. Piszecie, ze nie lubicie
        przedluzaczy, plataniny kabli itp. To po co wam oddzielne gniazdka na ladowarki
        do telefonow? Wszak jesli taka ladowarka jest caly czas podlaczona to kabel od
        niej tez wala sie po podlodze nawet wtedy, gdy nie jest potrzebny.
    • malpolud1 Re: gniazdka 23.10.06, 22:00
      Ja myślę, że to dobrze, że jest ich dużo. U mnie w domu za to jest za mało. W
      korytarzu na przykład w ogóle nie ma bo poprzedni właściciel uznał, że są
      niepotrzebne. A gdzie mam podłączyć odkurzacz, jak zamierzam odkurzyć korytarz?
      Ja też nie lubię plątaniny kabli.
      Zuzka
    • taje Re: Radio podtynkowe 24.10.06, 01:46
      Nie - chodzi o radio podtynkowe a nie podszafkowe. Wymaga dwóch puszek - jednej
      pustej: w jednej osadza się głośnik, w drugiej przyciski. Osadza się je w jednej
      ramce z gniazdkami, wyłącznikami etc.
    • serwal Re: gniazdka 24.10.06, 09:05
      Kiedyś wynajmowałem taką kawalerkę ze ślepą kuchnią. W kuchni były dwa
      gniazdka, w pokoju dwa gniazdka, a w łazience żadnego. Żeby uruchomić pralkę
      automatyczną musiałem ciągnąć przedłużacz do owej kuchni. W pokoju do tych
      dwóch gniazdek były podłączone (przez złodziejki): telewizor, tuner TV-sat,
      czajnik bezprzewodowy i radio.
    • mamap Re: gniazdka 24.10.06, 09:28
      42 gniazdka to troche duzo, ale rozumiem cie. Ja mam po dwa gniazdka w pokojach
      i kuchni-w miejscach beznadziejnych, wszedzie stercza "zlodziejki", klable
      klebia sie za komputerem, pod scianami i wogole do chrzanu. W wielkim
      przedpokoju nie mam gniazdek i nie moge zainstalowac swiatla reagujacego na
      ruch, obijam sie w nocy od scian idac do WC.
    • mzel69 wyjaśnienie 24.10.06, 09:28
      Dla wszystkich którzy nie pamietaja tych czasów.Gniazdek oczywiście nigdy za
      dużo , ale jeszcze kilka lat temu jak fachowiec zakładał instalacje elektryczna
      w domu to koszt tej instalacji liczony był od punktu, a cena za punkt była
      ustalona odgórnie. Punkt to każde przyłącze czyli lampy ,gniazdka itp. Tak więc
      każde gniazdko podrazało koszt.Ktoś pisze że poprzedni własciciel uznał ze
      gniazdko w przedpokoju nie potrzebne myślę że uznał że tak bedzie taniej..Ja
      tez mam w domu dużo gniazdek ale tylko dlatego że mój ojciec był elektrykiem ,
      takie były czasy..
      • pojep Re: wyjaśnienie 24.10.06, 10:10
        Gniazdek nigdy za duzo. Przekonalem sie o tym mieszkajac w akademiku w ktorym,
        uwaga, na trzyosobowy pokoj sa dwa gniazda dwuwejsciowe i dwa jednowejsciowe
        plus jedno jednowejsciowe w malym 'kuchennym' pomieszczeniu ze zlewem, gdzie
        mozna chociazby wstawic lodowke.
        Teraz policzmy urzadzenia podpiete przez trzech studentow informatyki:
        3 x Jednostka centralna PC
        3 x monitor
        3 x lampka
        Glosniki
        Wieza hi-fi
        Radiobudzik
        Mikrofala
        Lodowka
        Czajnik

        Kazdy ma tez telefon komorkowy, ktory trzeba ladowac, oczywiscie kazdy z nas ma
        inna ladowarke.
        Strach pomyslec, co by bylo gdyby nagle nam przyszlo podpiac pare nowych
        urzadzen typu laptop, drukarka, skaner, toster.......
        Czasem tez trzeba odkurzyc itd..
        Do tego, gniazda sa w pokoju tak rozmieszczone, ze przy ustawieniu mebli
        odpowiadajacym kazdemu, uwzgledniajacym ilosc przestrzeni i wykorzystaniu
        swiatla z okna musimy uzywac przynajmniej 3-4 przedluzaczy (w rzeczywistosci
        uzywamy 6, poniewaz takie mielismy 'na stanie', ale gdybysmy mieli 4 dluzsze,
        5-cio wejsciowe to by starczylo).
        • pa.no Re: wyjaśnienie 24.10.06, 11:41
          ale ludzie mają problemy... rany koguta. idzie się do sklepu, wybiera się listwę
          z dodatkowymi gniazdami i po sprawie. osobiście zamiast miliona gniazdek na
          ścianach (nawet pomimo coraz bardziej opływowego ich kształtu;) wolę mieć
          dyskretnie schowaną, na przykład za biurkiem listwę (a trzeba jej przyznać, że
          zza biurka jest praktycznie nie widoczna... ładnie się maskuje skubana;)) i po
          sprawie, łączę wtedy kompa, monitor, drukarkę, ładowarkę, lampkę. Jedyne co
          "szpeci" mi widok na pokój jest czarny kabel leżący pod ścianą i pomarańczowe
          mrugające do mnie światełko. na drugą listwę łączę wieżę, TV, antenę i jej też
          praktycznie nie widać, bo schowała się pod stolikiem na sprzęt...

          ach, te listwy przepięciowe... są takie cfane.
          • emeryt601 Re: wyjaśnienie 24.10.06, 12:25
            Po takiej listwie ukrytej za kanapą trzy mieszkania były zalane,w mieszkaniu
            "nad" zniszczeniu uległ parkiet,a mieszkanko z listwą uległo totalnemu
            zniszczeniu. Właściciel nie tylko stracił dobytek,ale w swoim mieszkaniu musiał
            wymienić podłogi,tynki,stolarkę,instalacje. Dodatkowo zapłacił odszkodowanie
            tym pod nim i tym nad nim.
            • mk0101 Re: wyjaśnienie 24.10.06, 13:03
              To musial miec jakas tandetna, starego typu listwe.Obecne dobre listwy
              zasilajace baaardzo dobrze zabezpieczaja przed przepieciami i zakloceniami w
              sieci. Teraz to jest teraz standard... Zreszta nie wyobrazam sobie 50 gniazdek
              w pokoju, gdzie mam 6 kompow + akcesoria z nimi zwiazane.Przeciez to szpeci jak
              diabli... Zreszta, jak dwa lata temu konczylem studia, to w kazdym pokoju w
              akademiku bylo tyle listw ze sie w glowie nie miesci;-) Wiec nie przesadzaj ;)
              Jak ktos lubi 100 gniazdek bo ma jakies dziwny kompleksy,ze na wszystko musi
              miec gniazdko to jego sprawa. Ale niech sie nie dziwi,ze to ladnie nie wyglada
              • emeryt601 Re: wyjaśnienie 24.10.06, 14:19
                Myślałem,ze sam się uporasz z problemem,który w sumie nie był trudny.
                Większość uczestników tego forum dość szczegółowo opisuje jakie odbiorniki
                prądu wchodzą w rachubę.Ty obracasz się w swoim świecie komputerów i ich
                peryferii. To całkiem inny świat. Twoje urządzenia nie żrą tyle prądu co
                jeden termowentylator. Siadż i policz pobór mocy twoich urządzeń,a potem
                policz ile żre termowentylator,żelazko,jakaś lampa,odkurzacz.Oczywiście
                twoja listwa jest piękna,ładna i jak sądzę, nigdy nie będzie obciążona na full.
                To jest własnie to o czym ludzie najczęściej ZAPOMINAJĄ . UZYWAJĄ
                NIEODPOWIEDNIE PRZEDŁUZACZE,NIEODPOWIEDNIE GNIAZDA KTÓRE PRZEGRZEWAJA
                SIĘ,WYTAPIAJĄ STYKI ITP.
                • mk0101 Re: wyjaśnienie 24.10.06, 14:45
                  Masz absolutna racje. Napisalem tak na Twoja odpowiedz uzytkownikowi pa.no,
                  ktory akurat opisal uzytkowanie z urzadzen o porownywalnej mocy co moja.
                  Oczywiscie odkurzacza z innymi zracymi prad urzadzeniami nie podlaczam do
                  listwy,ale ile z takich urzadzen sie w domu korzysta? Czy te 50 gniazdek w tak
                  malym mieszkaniu autora calego tego watku to nie gruba przesada?
                  • kreatywni Re: wyjaśnienie 24.10.06, 15:23
                    No to liczymy:

                    Pralka
                    Lodówka
                    Zmywarka
                    Ekspres do kawy
                    Krajalnica
                    Czajnik
                    Płyta gazowa z elektrycznym zapalakiem
                    Okap
                    Radio w kuchni

                    Komputer
                    Monitor
                    Drukarka
                    Skaner
                    Głośniki

                    Lampka na biurku
                    Lampa stojąca
                    Dwie lamki nocne

                    Telewizor
                    Wieża
                    Dvd
                    Telefon

                    To w sumie jest 21.

                    Dalej są sprzęty, które nie muszą być włączone non stop:
                    suszarka do bielizny, suszarka do włosów, prostownica, golarka, depilator,
                    nawilżacz powietrza, klimatyzator, odkurzacz, żelazko, dwie ładowarki do
                    telefonów komórkowych, ładowarka do baterii, szczoteczki do zębów, mikser,
                    toster, opiekacz, maszynka do mielenia mięsa, młynek do kawy...

                    To nam daje 38 gniazdek. Wiadomo, że te ostatnie wymienione przeze mnie
                    przedmioty nie będą włączone jednocześnie, ale załóżmy, że możliwe że połowa z
                    nich tak.

                    Dodajmy do tego niewielki zapas na to o czym napewno zapomniałam i inne, na
                    które chwilowo nie ma potrzeby, ale: dziecko może mieć w pokoju swoją wieżę,
                    swój telewizor, komputer, jakies gry, keyboard, i swoją lamkę na biurku, a
                    potem będzie chciało rybki (3 gniazdka) i żółwia (2 gniazdka) itepeitede...
                    • mk0101 Re: wyjaśnienie 24.10.06, 15:47
                      Krajalnica
                      Radio w kuchni
                      Komputer
                      Monitor
                      Drukarka
                      Skaner
                      Głośniki
                      Lampka na biurku
                      Lampa stojąca
                      Dwie lamki nocne
                      Telewizor
                      Wieża
                      Dvd
                      Telefon

                      TO sa wszystkie urzadzenia (+ polowe jeszcze nizej wymienionych),ktore mozna
                      smialo podlaczac do listw !!! No ale jak chcecie miec nie estetyczne male
                      mieszkanie zagracone na scianach gniazdkami (remontowanie takich pokoi tez do
                      przyjemnosci nie nalezy,a fachowiec na pewno sobie dodatkowo policzy) to wasza
                      sprawa. Wg mnie to gruba przesada,sa przeciez masowo uzytkowane listwy
                      zasilajace,ktore znakomicie spelniaja swoja role. Problem jest troche sztuczny
                      az z taka iloscia gniazd... Mnie nie dziwi zaskoczenie znajomych na taka liczbe
                      gniazd,bo standardowa rodzina tez z tych wszystkich urzadzen korzysta i nie ma
                      takich problem... Ale to Wasza sprawa
              • laminja Re: wyjaśnienie 24.10.06, 15:11
                a kto Ci powiedział, że to musi nieładnie wyglądać. Przecież 80% gniazdek nie
                widać, bo są za szafkami, meblami, kanapami, itd. Jaka jest różnica między
                ramką z 6 gniazdkami, a listwą? I jedno i drugie można przkręcić do biurka,
                żeby się nie walało po podłodze. Ale gniazdka można podzielić i umieścić w
                dowolnej konfiguracji, na odpowiednich wysokościach. Mam dosyć walczenia z
                kablem od laptopa przy każdym zabieraniu go ze sobą. Nie chcę włazić pod
                biurko, żeby go podłączyć. Chcę mieć gniazdko nad biurkiem, żeby nie musiała
                przerzucać kabla itd.
                • mk0101 Re: wyjaśnienie 24.10.06, 16:13
                  No coz wszystkie pieknie,tyle w ogole przyklad jest troche marny. Dla samego
                  laptopa tyle dodatkowych gniazd;-)?Tym bardziej,ze skoro tak czesto go
                  zabierasz ze soba to nie widze problemu, bo w zaleznosci od typu laptopa mozna
                  nim spokojnie jakis czas pracowac bez pomocy kabli. Jak tylko Cie to tak
                  drazni, to moze lepiej pomyslec nad laptopem, ktory trzyma na dwoch bateriach
                  te 8-9 godzin. To calkiem sporo, wtedy problem tak duzej liczby gniazdek i
                  listw sam znika ;-)
                  • laminja Re: wyjaśnienie 24.10.06, 19:24
                    ganizdo dla laptopa i ładowarki do aparatu mam nad blatem. Pod gniazda
                    potrzebne do podłączenia drukarki i zewnętrznej nagrywarki. Zabieram laptopa
                    dość często. Czasem na dłużej niż 8-9 godzin. Póki co wolę gniazdko nad
                    biurkiem zamiast nowego laptopa :))
            • fiszek2 co za duzo to nie zdrowo 24.10.06, 13:20
              w sypialni powinno sie ograniczyc do minimum liczbe gniazdek a przedewszystkim
              urządzeń energetycznych , zwłaszca telewizorów video PC, kazde z tych urządzeń
              emituje niebezpieczne dla człowieka fale to samo gniazdka. sypialnia powinna
              służyc i kojarzyc sie jedynie ze snem! to dlaego budzimy sie niewyspani chociaz
              spimy po wiele godzin. a to dltego że obok naszej głowy elekancko
              zainstalowane jest gniazdko, a to dla naszego muzgu ogromne przeciążenie
              oczywiscie jesli nie dysponujemy większym mieszkaniem to trudno
              • xsl Re: co za duzo to nie zdrowo 24.10.06, 16:12
                Chciałem zwrócic uwagę na prostą wydawałoby się rzecz. Prąd płynie tylko wtedy,
                gdy jest podłączony jakiś odbiornik. To NIE jest tak jak z kranem z wodą, która
                czeka zaraz za zaworem, żeby popłynąć po jego odkręceniu... Pisanie więc, że
                puste gniazdo emituje jakieś promieniowanie i obciąża to mózg jest delikatnie
                mówiąc nieprawdą (mówiąc mniej delikatnie to bzdura).
                Chociaż jet możliwość taka, że np. po drugiej stronie ściany jest coś włączone i
                wtedy płynie prąd "w ścianie" i rzeczywiście możemy się gorzej czuć. I dlatego
                jestem za tym, żeby linie rozdielające ciągnąć przy suficie.
                Może warto też wyłączać te wszystkie ładowarki, czuwanie w telewizorach, wieżach
                itd...
        • aja74 Re: wyjaśnienie 24.10.06, 13:19
          No tak jak kazde urzadzonko do sciany wpinasz to tepomeiszczenia wygladaja
          jakby je obsialo kablami. Powodzenia ani to ladnie nie wyglada a ze
          funkcjonalnie bleeee
          Do komputera jedna listwa na 5 gniazdek ladnie umocowana pod biorkiem, do niej
          powpinane wszystko na cacy poukladane pozwiazywane ze tego nie widac i sru do
          sciany tylko jeden kabel. O ile to ladniej wyglada.

          Tak naprawde jak to czytam to smiac mi sie chce. A zapomnialem no tak jak sie
          ma telefon ktory baterie wcina w 2h to trzeba niemal ciagle ladowac. Ja na
          szczescie nie poddalem sie komorkom i nie posiadam. Nie chce by mi
          przeszkadzano poza domem a w domu prosze jest stacjonarny :) i nie trzeba go
          ladowac.

          Tak naprawde to tych gniazdek w domu nie potrzeba az tyle bo to wyglada
          wstretnie same gniazdka w scianach. No i urzadzenia nie musza ciagle byc wpiete
          w sciane. Dla przykladu budzik na prad. O ilezpiekniej jest jak sobie wisi
          zegar z ptakiem :) ba, nakrecany budzik. I to piekne tykanie :))

          AJA

        • mikrobyznesmen Re: wyjaśnienie 24.10.06, 13:51
          pojep napisał:

          > Gniazdek nigdy za duzo. Przekonalem sie o tym mieszkajac w akademiku (...)
          > Czasem tez trzeba odkurzyc itd..

          Odkurzyć? W akademiku? Chyba nadgorliwość :))
    • denaturat_po_wuju Re: gniazdka 24.10.06, 12:55
      Lenin zawsze mawiał: "Sojalizm to władza rad plus elektryfikacja". Dlatego radzę
      zapisać się do partii socjalistycznej, a wtedy będziesz mogła ze spokojnym
      sumieniem założyć tyle gniazdek, ile potrzebujesz:)
      • laminja Re: A jak będzie dziecko, to... 24.10.06, 14:37
        dziecko jest, do kontaktów się nie zbliża. A kilu osobom się wydaje, że te
        wszystkie gniazdka są na środku ściany ;))

        Rozprawmy się z tym mniemaniem zatem :)

        W kuchni tylko gniazdka nad blatem są widoczne. Reszta służy do podłączenia
        urządzeń i siedzi sobie cichutko za szafkami.

        W salonie 8 gniazdek zlokalizowanych jest za meblem, na którym stoi telewizor i
        inne urządzenia grające.

        W sypialni (niestety tutaj mam miejsce do pracy) gniazdka są umieszczone w
        meblu służącym do pracy.

        Wszystkie gniazda umieszczone są tak, żeby nie były centralnym ozdobnikiem
        ściany :) Dyskretnie rozmieszczone nie rzucają się w oczy.

    • parwardigar Re: gniazdka 24.10.06, 15:40
      a twoi znajomi nie mają już innych problemów niż liczba twoich gniazdek? ;)
      po pierwsze co ich to obchodzi?
      poza tym zdecydowanie lepiej mieć zawsze jedno czy dwa niewykorzystane niż za
      mało + zabawa z przedłużaczami o której zresztą sama piszesz ;)
    • bambi7 Re: gniazdka 24.10.06, 16:47
      z punktu widzenia elektryka nadmiar gniazdek (a poprawnie "gniazd wtykowych")
      niczemu nie przeszkadza, a jest wręcz zalecane mieć o kilka więcej niż mniej (a
      dlaczego to już sama sobie odpowiedzialaś)

      skoro to ma być nowe i nowoczesne mieszkanko, to ewentualnie można było
      zamontować "specjalne" gniazdka tam gdzie się podłącza czułą elektronikę (np.
      komputery); kosztowałoby to tylko około 200zł drożej
    • aluc Re: gniazdka 24.10.06, 17:00
      z tego co pamiętam, przy okazji wykańczania mieszkania kupiliśmy chyba gniazdka
      do czterdziestu paru punktów, z tym że prawie wszystkie są podwójne albo
      potrójne (mieszkanie 80 m)

      większość jest wykorzystywana, jest kilka gniazdek typowo odkurzaczowych, w
      niektorych miejscach gniazdek jest zdecydowanie za mało, zamiast podwójnych
      przydałyby się co najmniej potrójne (np. za telewizorem)

      no i liczę

      lamp stojących 5
      szczoteczka (na stałe) 1
      ładowarka do golarki/suszarka 1
      telewizor 1 (tylko :)))
      dvd 1
      wideo 1
      dekoder 1
      radio 2
      ładowarka do laptopa 1 (jak pracujemy jednocześnie, to czasem nawet dwie)
      modem 1
      telefon stacjonarny (baza) 1
      nawilżacz 1
      lodówka 1
      piekarnik 1
      okap 1
      czajnik 1
      wyciskarka do cytrusów 1
      ładowarka do komórki (na stałe) 1
      pralka 1
      zapachy do łazienki i kibelka - 2
      odkurzaczowe 4
      po 2 wolne w łazience (suszarka etc) i w kuchni (mikser i takie tam) - 4

      razem: 34/35 wykorzystywanych stale lub prawie stale

      w czasach niemowlęcych moich dzieci jeszcze były:

      elektroniczna niania 1
      lampki "duszki" - 2

      ergo 37/38 permanentnie zajętych

      opócz tego od czasu do czasu przydają się wolne gniazdka do ładowarek do
      różnych elektronicznych gadżetów typu aparat, ipod itp., do choinki :), rzadko
      używanych sprzętów kuchennych

      mam poza tym wrażenie, że przez cały czas funkcjonujemy w gęstwinie kabli ;)
    • nimeska Re: gniazdka 24.10.06, 17:37
      moim zdaniem ilosc jest oki
      praktyczniej gniazdka niz walajace ise przedluzacze
      bardzo dobrze ze masz wlasnie tyle bo ja mam u sibie stanowczo za malo i musze
      korzystac z przedluzaczy i zlodziejek a co nie jest praktyczne i bezpieczne
      • literka_m Re: gniazdka 24.10.06, 19:34
        szeroki usmiech na twarz mi wchodzi. zasada jest prosta, remonty/budowy robia
        ludzie ktorzy maja pieniadze, wiec trzeba ich przekonac do wydania ich jak
        najwiekszej ilosci. nie ma jak dobrze wydoic klienta.

        i tak kilka uwag do roznych maili w calym watku.

        kable do telefonow i sieci komputerowych to sie rozprowadzalo w latach 90tych.
        dzis sa telefony i sieci bezprzewodowe. router obslugujacy kilka komputerow
        bezprzewodowo kosztuje 200 zl.


        gniazdek w duzym pokoju mam sztuk 2. i nie zdazylo mi sie, zebym potrzebowal
        wiecej. do jednego gniazda przylaczona jest listwa ktora zamontowana jest na
        tyle szafki RTV. I mam pod nia podpiete TV, amplituner, DVD, SAT, modem komp,
        router i lampke nocna. krotko mowiac 7 urzadzen i jedno gniazdko, jeden
        przewod. chyba trzebaby bylo mocno "osłabnac" zeby dac 7 gniazdek w sciane i
        ciagnac 7 przewodow do kazdego z urzadzen. Drugie uniwersalne podwojne przy
        stole: laptop, odkurzacz, komorka.

        mnozenie zabezpieczen na rozne obwody tez sensu nie ma. osono oswietleniowy,
        ewentualnie na lazienke i kuchnie. kilka obwodow w pokoju ? jasne jak ktos spi
        i podlaczony jest pod respirator, albo bedzie sobie dializowal nerki to
        proponuje rozne obwodu w przeciwnym razie sensu ekonomicznego nie widze ale
        moze ktos mi wyjasni ?
        • laminja Re: gniazdka 24.10.06, 20:01
          Dobra listwa kosztuje więcej niż 7 gniazdek :) Myślałam o listwie do biurka,
          ale żeby mieć gniazdko nad blatem i pod blatem musiałabym kupic dwie listwy.
          Ilość gniazdek określałam sama na podstawie ilości posiadanych/planowanych
          urządzeń. Nikt mnie więc nie naciągał :) Nie potrzebuję rutera, bo komputer mam
          jeden. Telefon chcę móc przypiąc w jednym z dwóch wybranych miejsc. Telewizja
          kablowa póki co nie działa bezprzewodowo :))

          Ludzie są różni, jedni lubią oświetlenie sufitowe inni lampy stojące. Zaliczam
          się do tych drugich i dlatego mam kilka gniazd w mieszkaniu przenaczonych do
          podłączenia różnego rodzaju lap.

          O ilości obwodów pisać nie będę, bo nie wiem ile ich mam.
    • waldek.usa Wolnoc Tomku w swoim domku! 24.10.06, 19:20
      laminja napisała:

      > byłam wczoraj u znajomych i rozmawialiśmy o moim już prawie skończonym
      > remoncie. Uznali, że mam stanowczo za dużo gniazdek. W 50m mieszkaniu mam ich
      > 42...
      >
      ► Znajomi zapewne beda placic rachunki za energie.

      > W kuchni mam 6 urządzeń (pralka, lodówka, mokrofalówka, piekarrnik, płyta, ,
      > okap) do tego 6 gniazdek nad blatem (czajnik, ekspres do kawy, blender, itp.)
      >
      > W salonie mam 8 gniazdek przy telewizorze - 5 zajmą urządznia (sprzęt
      > grający, TV, dvd) po jednym telefon i lapa. 2 obok kanapy na lampy stojące.
      >
      > W przedpokoju 4 dwa gniazdka.
      >
      > W sypialni 4 na lampy, budzik, itp. i 6 obok biurka.
      >
      > W pokoju dziecka 4
      >
      > W łazience 2.
      >
      > Czy to faktycznie tak strasznie dużo? Chciałam uniknąć walających się po
      > podłogach przedłużaczy.

      ► mozna lepiej je skonsolidowac, jakkolwiek powinni to robic fachowcy.



      Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!
    • nann Re: gniazdka 25.10.06, 22:42
      eeee tam, ja w samej kuchni naliczylam 17 sztuk. Nie cierpie walajacych sie
      przedluzaczy po podlodze
      przy samym biurku do komputera mam dwa panele po 5 gniazdek ;)
    • maria333 Re: gniazdka 26.10.06, 10:05
      Ja ma 26. Za mało :) Zwłaszcza 4 w salonie, dwa przedłużaczo - rozgałęziacze są
      niezbędne - ale sobie radzę ;)

      Za to mam 6 gniazdek telefonicznych, i 6 wejść TV (3 pokoje) i wcale nie jest
      za dużo - skąd mogę wiedzieć a priori, gdzie mi będzie pasować? ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka