Lakierowanie parkietu...problem.. prosze o pomoc!

16.02.07, 23:32
Witam. W kupionym nowo mieszkaniu z uwagi na brak czasu nie wycyklinowaliśmy
parkietu, a były dwie duże wytarte "plamy". Mąż mój je torszke zmatowił
papierem ściernym i polakierował, a że dobrze mu szło to machnął tym lakierem
cały pokoj.. no i tu zaczyna sie problem, bo po miesiącu użytkowania w całym
pokoju lakier zaczął sie łuszczyć i odchodzić.. Poza tym efekt jest słaby bo
nie jest gładka nawierzchnia tylko taka jakby w centki, jakby sie ten
lakier "zbiegł". Poradźcie co teraz zrobić zeby tej wierzchniej warstwy nowo
położonego lakieru się pozbyć. Cyklinowanie odpada. Tak myślę ze moze trzeba
w calości go zmatowić papierem i znowy czymś pomalować ale czym żeby nie
powtórzyć błędu..??? Czekam na Wasze pomysły, Kamila
    • n.michal Re: Lakierowanie parkietu...problem.. prosze o po 19.02.07, 11:22
      a dlaczego cyklinowanie odpada?? cenowo nie jest to ogromny wydatek, jak wezmie
      sie dobra ekipe z nowoczesnym sprzetem to i kurzu i pylu nie bedzie prawie
      wcale. poza tym nie trzeba cyklinowac mocno mozna tylko zmatowic i wyrownac
      maszynowo powierzchnie i polożyć 1 lub 2 warstwy lakieru.
      lakier luszczy sie bo nie byla odpowiednio przygotowana powierzchnia do jego
      polozenia, a do tego pewnie technologia kladzenia tez mogla byc niewlasciwa.
      Swoja droga to podziwiam odwage samotnego podejmowania takich prac, efekt
      takich dzialn juz znacie :-)
      • kamilaiartur Re: Lakierowanie parkietu...problem.. prosze o po 21.02.07, 00:06
        Dzięki za info. Ja tez długoo "podziwiałam" męża za tą odwagę.. ;-) Ale cóż
        miał kaprys - pomalował.. jakos trzeba teraz z tego wybrnąć.. ale rozumiem że
        nic juz prócz cyklinowania nie da sie zrobic. Tak jak przypuszczałam. No
        najbardziej tego kurzu sie boję, ale skoro są juz takie maszyny co nie kurzą,
        to będę szuykać, choc z moim małym miasteczku bedzie niełatwo.. jeszcze raz
        dziękuję i pozdrawiam, Kamila
Pełna wersja