agol54
04.03.07, 17:35
Chciałabym pomalować pokój rodziców,ale zrobić małe zmiany. Pokój jest
kwadratowy, a pomalowany tak: na scianach sa symetryczne trójkąty od górnego
środka ściany do dołu po przekątnej - na 2 ścianach, i na kojenych 2 na odwrót
od dolnego środka ściany do górnych boków. Dodatkowo na środku sufitu romb.
sciany są białe i takie kawowe, trójkąty i romb odznaczone BRĄZOWYM paskiem.
Mam kocepcję taką: ponieważ jedną sciane zajmuje okno balkonowe, a na scianie
przeciwleglej są drzwi blisko krawędzi i dodatkowo na 3 scianie tez drzwi
przyległe do tych wczesniejszych tez blisko krawędzi, 4 sciana cała ale na
niej meble. Okno jest od północy więc pomyślałam żeby pomalować sciane z oknem
na kolor ciemniejszy i przeciwlegla też na ciemniejszy, a 2 pozostale chyba
białe zostawić. Nie wiem czy to dobra koncpecja ale wydaje mi sie ze pokój nie
bedzie wydawał sie ciemny jesli swiatło bedzie padać na ciemną sciane.
Ale sie spisałam:) a chciałam zapytać czym zamalować brązowe paski aby nie
przebijały spod nowej farby, kiedyś słyszałam o mydle malarskim ale nie wiem
czy to dobry pomysł? i czy taki układ kolorów na scianach jest ok? doradźcie
proszę