izazdo
21.06.07, 10:33
Witajcie,
jestem negocjatorem i mediatorem, współzałożycielem nowo powstającego
stowarzyszenia Instytut Rozwiązywania Konfliktow. Temat konfliktów branży
architektonicznej wydaje mi się bardzo ciekawy (może dlatego, że sama teraz
zabieram się za dom).
Zastanawiam się, czy istnieją sytuacje, kiedy różnica zdań między dwoma współ-
zleceniodawcami (np. malzenstwem) utrudniaja prace architektom lub
projektantom wnetrz i ogrodow. Np. pani mowi, ze salon ma byc romantyczny,
pan - ze nowoczesny, pani - ze ogrod wiejski, pan - ze japonski. Czy w wyniku
roznicy zdan nie dochodzi do okrojenia lub nawet rezygnacji ze zlecenia
(zwlaszcza dot. wystroju)?
Czy architekci i projektanci wnetrz / ogodow mogliby byc zainteresowani:
a) pracą w duecie z mediatorem na etapie koncepcji
zysk architekta: wyroznia sie sposrod konkurentow, gwarantuje klientom
zaspokojenie ich potrzeb w wiekszym stopniu niz bez mediatora, nie ryzykuje,
ze klienci zrezygnuja lub okroja usluge, bo nie moga sie dogadac, wiecej
zlecen (bo przebrneli bez konfliktow przez projektowanie domu, wiec chetnie
zleca jeszcze wystroj i/lub ogrod)
zysk klienta: nikt nie ustepuje, nikt nie czuje sie poszkodowany, interesy
obu stron sa w pelni zaspokojone (czasami mozna i miec ciastko, i zjesc
ciastko, moja w tym glowa zeby je powiekszyc)
zysk mediatora: honorarium (architekt podnosi nieco zleceniodawcom cene,
jesli zdecyduja sie na wariant z mediatorem), propagowanie alternatywnych
metod rozwiazywania konfliktow
b) szkoleniami z zakresu technik rozwiązywania konfliktów, tak żeby obie
strony były zadowolone, a kompromis nie polegał na ustaleniu pani urządza
kuchnie, lazienki i sypialnie, pan salon i gabinet (bo zrobi sie wystrojowa
schizofrenia)
A moze osoby, ktore samodzielnie projektuja wystroj chcialyby skorzystac z
mediacji, gdy wspolmalzonek lub rodzice, z ktorymi sie mieszka maja odmienne
zdanie?
Myslicie, ze ma to szanse powodzenia? Czy jest na to rynek? Gdzie - poza
forum - moglabym szukac zleceniodawcow?