trombonek
16.09.09, 02:11
Klikałem i klikałem na stronę filharmonii, żeby się dowiedzieć jaki będzie program sezonu i dopiero dziś się wreszcie doklikałem. Sprawdziłem - nasza filharmonia chyba jako jedna z ostatnich w Polsce opublikowała program pierwszej części sezonu, a przecież podobno dlatego wybrano nowego dyrektora kilka miesięcy temu, żeby rzeczy mogły być zaplanowane starannie i z dużym wyprzedzeniem. A tu nawet orkiestra nie może się jeszcze zdecydować, którą gra w listopadzie symfonię Brucknera!
I teraz niestety żałuję, że się doklikałem. Zapowiadany wiatr odnowy nie powiał. Miasto, które stara się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury ma filharmonię, która dobiera listę gościnnych artystów, jakbyśmy dalej mieszkali za Żelazną Kurtyną. Nie ma tu ani jednej osoby - solisty, czy dyrygenta - która byłaby z krajów innych niż Polska lub byłe ZSRR.
Jeśli chodzi o dobór utworów, to już nawet propozycje odchodzącego Rycherta wydawały się bardziej rewolucyjne.
Przykre - kolejna stracona szansa, kiedy jednocześnie miasto buduje orkiestrze piękną salę koncertową.