bbteka45
03.10.09, 19:57
Jka najbardziej popieram - rzeczywiście np.w szkołach etaty w kuchni
są przeliczane na liczbę dzieci które korzystają z obiadów i nie
bierze się pod uwagę liczby nauczycieli którzy także te obiady
jedzą, i dla których także trzeba co najmniej paręnaście kotletów
utłuc,obrac ziemniaki itp
Adla pań sprzataczek- nie ważna jest powierzchnia do sprzątania
tylko właśnie liczba etatów nauczycielskich co teżjest nieadekwatne
do rzeczywistości...
Walczcie! powodzenia