nieslubne_dziecko_romana
09.10.09, 21:47
Kontrola sanepidu byłaby wskazana...
Na scianach w szpitalu wiszą certyfikaty, świadectwa, karty praw
pacjenta, informacje o misji szpitala itp... A rzeczywistość nie
wygląda tak wspaniale...
Bliska mi osoba rodziła w tym tygodniu w szpitalu w Zdrojach.
W ubikacji przy salach porodowych nie ma papieru toaletowego, pod
prysznicem grzyb,
w łazience przy salach poporodowych brak mydła w płynie, papieru
toaletowego, jednorazowych ręczników papierowych, muszla klozetowa
zasr..a, grzyb na ścianach w łazience...
Przykro to powiedzieć, ale większość personelu (na szczęście nie
wszyscy)nie wykazuje żadnej inicjatywy i zainteresowania pacjentem
ponad niezbędne minimum...