Czy można bezpiecznie rodzić w Zdrojach?

09.10.09, 21:47
Kontrola sanepidu byłaby wskazana...
Na scianach w szpitalu wiszą certyfikaty, świadectwa, karty praw
pacjenta, informacje o misji szpitala itp... A rzeczywistość nie
wygląda tak wspaniale...
Bliska mi osoba rodziła w tym tygodniu w szpitalu w Zdrojach.
W ubikacji przy salach porodowych nie ma papieru toaletowego, pod
prysznicem grzyb,
w łazience przy salach poporodowych brak mydła w płynie, papieru
toaletowego, jednorazowych ręczników papierowych, muszla klozetowa
zasr..a, grzyb na ścianach w łazience...
Przykro to powiedzieć, ale większość personelu (na szczęście nie
wszyscy)nie wykazuje żadnej inicjatywy i zainteresowania pacjentem
ponad niezbędne minimum...
    • toma-sztt Czy można bezpiecznie rodzić w Zdrojach? 10.10.09, 20:35
      Stwierdzam z całą stanowczością, że nie można. Kilkanaście dni temu urodził
      nam się syn w tym szpitalu. Dostał 10 jednak przetrzymali nas dzień dłużej bo
      wyniki krwi nie były prawidłowe i robili dziecku serię kolejnych badań. W
      końcu wypisali nas, nie na długo, po kilku dniach zobaczyliśmy, krostki na
      brzuszku dziecka, udaliśmy się do pediatry, ten na pierwszy rzut oka
      stwierdził zarażenie gronkowcem, zrobił badania krwi i niestety były bardzo
      złe. Trafiliśmy znowu na oddział, pierwsze rozpoznania na izbie przyjęć to
      potówki!!!, na szczęście mieliśmy wyniki krwi i nas zostawili na oddziale. Po
      szeregu badań dziecko zaczęto leczyć na zapalenie płuc, później wyszło, że
      dziecko ma już posocznicę!!!. Modlimy się o zdrowie dziecka i żyjemy nadzieją,
      że nie będzie wszystko dobrze. Zastanawiam się, dlaczego dziecko zostało
      wypisane, jeżeli były podejrzenia i robione były badania. Dlaczego nie
      zostaliśmy powiadomieni i uczuleni na jakiekolwiek zmiany, w pierwszy dzień
      też myśleliśmy, że dziecko ma potówki. W takich przypadkach ważne są godziny.
      Czy za błędy dorosłych muszą odpowiadać dzieci? Niestety w takich przypadkach
      jest więcej pytań jak odpowiedzi.
      • nieslubne_dziecko_romana Re: Czy można bezpiecznie rodzić w Zdrojach? 11.10.09, 19:00
        Większość osób z personelu na oddziale poporodowym nie informuje
        rodziców co się dzieje z dzieckiem i to nie jest tylko moje zdanie.
        Wszystko trzeba wyciągać...
        Niewiedza rodziców, ich nieporadność, brak umiejętności opieki nad
        dzieckiem, karmienia i przewijania budzi częściej śmiech i kąśliwe
        uwagi, niż empatię i chęć pomocy. Jeśli któryś z rodziców chce być
        przy szczepieniu lub badaniu noworodka pojawia sie niechęć ...
        Program "10 kroków do udanego karmienia piersią" to też bujda..
        Certyfikaty, dyplomu i świadectwa to teoria wisząca na ścianach,
        praktyka na salach wygląda zupełnie inaczej...
        I podkreślam: często i zazwyczaj, na szczęście nie zawsze... Są
        lekarze i położne zaangażowane w pomoc pacjentom...
        • rewers10 Re: Czy można bezpiecznie rodzić w Zdrojach? 11.10.09, 19:08
          jak nie w Zdrojach, to gdzie ?, nie ma porodówki w Miejskim, nie ma na Unii...

          możecie ostatecznie w domu
          • Gość: PX Re: Czy można bezpiecznie rodzić w Zdrojach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.09, 14:24
            W Stargardzie. Mily personel (lekarze ze Szczecina), czysto, schludnie,
            wyremontowany oddzial. Przede wszystkim, mozna bez problemu umowic sie na
            ogladanie oddzialu przed porodem (oddzialowa ma na to czas - nie to co w Zdrojach).
    • Gość: strachliwy Re: Czy można bezpiecznie rodzić w Zdrojach? IP: *.globalconnect.pl 03.12.09, 21:18
      przesada i to gruba. moim zdaniem gdzi jak gdzie pełen luzik no i
      nowy dobry szef. popatrzcie np na zasyfiały wojskowy
    • Gość: Anna Re: Czy można bezpiecznie rodzić w Zdrojach? IP: *.globalconnect.pl 04.12.09, 10:11
      W Zdrojach jak w Zdrojach ale w Wojskowym na Piotra Skargi to
      dopiero bym się bała - tam na do dopiero jest się do czego
      przyczepić: syf, brak ciepłej wody, grzyb, brak papieru toaletowego,
      brud, personel niekompetentny i roszczeniowy a to wszystko owiane
      tajemnicą wojskową, która przeszkadza w egzekwowaniu praw pacjentów
      i predystynuje do tego, żeby żadne informacje o tym jak tam jest źle
      nie przedostawały się na zewnątrz. Mnóstwo ludzi pisze skargi na ten
      szpital a szczególnie na porodówkę, wyciągnięcie dokumentów aby
      napisać skargę graniczy z cudem ale trzeba ostro z nimi i to
      skutkuje.
      • Gość: strachliwy Re: Czy można bezpiecznie rodzić w Zdrojach? IP: *.globalconnect.pl 04.12.09, 17:05
        właśnie
        poza syfem to jeszcze wojskowe kmioty
Pełna wersja