Z prawem do tyłu, czyli jak sięgnąć do pieniędz...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 00:27
a co z odszkodowaniami dla właścicieli działek, gdy wartość nieruchomości
uległa obniżeniu ze względu na zlokalizowanie w sąsiedztwie inwestycji
zatwierdzonej przez Urząd Miasta a pogarszającej warunki zamieszkania, np.
budowa składowiska odpadów, domu wielorodzinnego na osiedlu domów
jednorodzinnych, czy droga przelotowa przez osiedle mieszkaniowe. Miasto
bardzo chętnie sięga do naszej kieszeni, jednocześnie bez skrupułów
zatwierdza projekty budowlane pogarszające komfort życia w otoczeniu tych
inwestycji i wówczas mieszkańców ma głęboko w d...
    • Gość: wowo Re: Z prawem do tyłu, czyli jak sięgnąć do pienię IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.04, 00:48
      Czyli kłania się niejaki Kali...
      • Gość: ata Re: Z prawem do tyłu, czyli jak sięgnąć do pienię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 09:00
        biedni radni smutnego miasta, zamiast główkować co zrobić aby miasto zyskało na
        atrakcyjności i napłynęły do niego nowe kapitały, to ci biedacy wczytują się w
        ustawy jak tu jeszcze mieszkańców oskubać. Płakać się chce...
        • Gość: mirek przyczyna jest już znana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 09:07
          nowa limuzyna pana magazyniera kosztuje,kierowca i paliwo do niej też. A to
          wszystki kosztuje i najłatwiej jest ograbić mieszkańców, którzy nie mają czasu
          na protesty i jest ich mniej od wpatrzonych w Jurczyka jego wyborców.
        • arkadiusz_litwinski Re: Z prawem do tyłu, czyli jak sięgnąć do pienię 14.01.04, 09:46
          Gość portalu: ata napisał(a):

          > biedni radni smutnego miasta, zamiast główkować co zrobić aby miasto zyskało
          na
          >
          > atrakcyjności i napłynęły do niego nowe kapitały, to ci biedacy wczytują się
          w
          > ustawy jak tu jeszcze mieszkańców oskubać. Płakać się chce...



          Zanim oczy zaleją się łzami proszę o zapoznanie się z poniższym sprostowaniem.
          Od około listopada ubiegłego roku Wydział Gospodarki Nieruchomościami próbuje
          przepchnąć projekt uchwały w tej sprawie. To właśnie za sprawą nas radnych ( a
          w każdym razie większości) sprawa zaczeła być omawiana tak jak na to zasługuje.
          Wymusiliśmy w końcu przedstawienie szerszego uzasadnienia , niż pierwotne w
          stylu "można opodatkować maksymalnie to ustalamy maksymalnie". To na nasz
          wniosek na wczorajszej Komisji Budownictwa i Mieszkalnictwa pojawili się
          przedstwaiciele Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych, Pośredników w obrocie
          nieruchomościami, Uniwersytetu Szczecińskiego. Wywiązała się bardzo rzeczowa
          dyskusja, pojawiły się argumenty dotyczące wpływu tych opłat na rynek
          nieruchomości, a co za tym idzie koniunkturę gospodarczą. To za naszą sprawą -
          na skutek zorganizowania tej debaty- napisały o tym gazety i Państwo mogliście
          wyrazić swóje opinie z którymi w większości się zgadzam. Piszę to, gdyż nie
          mogę pomijać milczeniem gdy Radzie Miasta przypisuje się niezbyt przemyślane
          działania Prezydenta lub jego urzędników. Nie znaczy to wcale,że w Radzie
          Miasta panuje wyłącznie powszechna mądrość i profesjonalizm, ale niech każdy
          odpowida za własne pomysły.
          Ujmując rzecz krótko: w okolicach lutego Rada Miasta będzie rozpatrywała takie
          stawki opłaty adiacenckiej, które nie będą wynikiem czyjegoś natchnienia, lecz
          rzeczowej, fachowej i wieloaspektowej analizy i debaty do której i Państwa
          zapraszam.
          Stawki określić trzeba, bo tak każe prawo, ale ono nie wymaga by wynosiły one
          50% zawsze i wszędzie. Równie dobrze - i w zgodzie z prawem- może być to 5%.

          Na koniec: obligatoryjność naliczania opłat adiacenckich to kolejny przykład
          zalegalizowanej grabieży podobnie jak podatek od spadków w przypadku
          najbliższych krewnych czy też przerzucenie na najemców komunlanych lokali
          użytkowych obowiązku uiszczenia podatku od nieruchomości. Rząd nakładając na
          samorząd nowe obowiązki nie przekazuje środków, lecz ustawowo wysyła samorząd
          na kolejne "włamanie do kieszeni podatnika".


          • Gość: m.j.w informacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 10:43
            Spróbuję uprościć i uporządkować informacje na temat opłaty adiacenckiej.
            Opłata adiacencka MUSI być uchwalona. Wymusza to ustawa z dnia 21 sierpnia 1997
            r. o gospodarce nieruchomościami oraz ustalenia NIK.
            Opłata adiacencka to RÓŻNICA pomiędzy wartością działki przed "urządzeniem
            infrastruktury technicznej przez wybudowanie z udziałem środków Skarbu Państwa
            lub samorządu" a po wybudowaniu tej infrastruktury.
            Czyli przykładowo: kupujesz "gołą" działkę bez uzbrojenia, gmina doprowadza
            całe uzbrojenie do działki, wartość działki wzrasta, musisz zapłacić różnicę
            pomiędzy wartością działki przez uzbrojeniem a po uzbrojeniu.
            Przypuszczam, że ustawodawcy chodziło o to, iż skoro z pieniędzy publicznych
            uzbraja się grunt, i wartość tego gruntu wzrasta, to właściciele tego gruntu
            powinni za ten wzrost wartości częściowo "oddać pieniądze".
            Brak tej oplaty mógł (i może prowadził) do tego, że osoby, które miały tzw.
            układy kupowały gołe grunty, a później po znajomości powodowały, że właśnie te
            a nie inne działki były przez gminę uzbrajane.
            Wysokość opłaty adiacenckiej ustawowo MOŻE być określona w uchwale do 50% tej
            różnicy wartości. Od propozycji prezydenta (właśnie 50%) i radnych (propozycje
            30, 10 %) będzie zależała wielkość tej opłaty. Zostanie to uchwalone na sesji
            RM.
            Istnieją niestety zagrożenia korupcjogenne tej uchwały, wynikające z zapisów
            ustawy:
            1. wójt MOŻE {ale nie musi} ustalić opłatę adiacencką każdorazowo - uznaniowość
            decyzji;
            2. ustalenie opłaty adiacenckiej MOŻE nastąpić w terminie do 3 lat od
            daty "uzbrojenia" - uznaniowość decyzji.
            3. wycena rzeczoznawcy
            Uzbrajanie określonych gruntów powinno być jednym z elementów polityki rozwoju
            miasta przygotowanej i realizowanej przez prezydenta. Dodam tylko tyle od
            siebie, że ponad 80% uzbrojenia i modernizacji infrastruktury instalacji
            komunalnej i drogowej idzie w tej chwili w mieście na TBS-y, czyli na
            budownictwo wspierające lobby finansowe - a nie na nasze mieszkania, czy na
            gospodarkę.
            Proszę o opinię internautów.
            • Gość: stasiek Szanowna Pani Radna Małgorzatka ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 20:30
              Małgorzatko, było Ci do twarzy z "tą czupurnością" na spotkaniu z rodzicami i
              pedagogami szkoły integracyjnej nr 21 !
              Że opłata adiacencka może być korupcjonogenna, jest bezdyskusyjne i należy
              bardzo ostrożnie rozpatrzyć sprawę zasad jej funkcjonowania; szczególnie gdy
              dyrektor Krawiec "kraje jak szewc" w takich sprawach !
              • Gość: m.j.w Re: Szanowny Panie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:03
                Gość portalu: stasiek napisał(a):

                > Małgorzatko, było Ci do twarzy z "tą czupurnością" na spotkaniu z rodzicami i
                > pedagogami szkoły integracyjnej nr 21 !

                Dzięki, ale nie to było moim celem. Projektowana przez prezydenta likwidacja
                szkół, w tym jedynej w Szczecinie szkoły integracyjnej, jest dla mnie
                niezrozumiała i bezzasadna. Moim zdaniem krzywdzi się dzieci (w tym
                niepełnosprawne), rodziców i nauczycieli. Nie przedstawiono żadnego kryterium,
                według którego te, a nie inne szkoły powinny zostać zlikwidowane. Próbuję
                sprowokować niektórych przedstawicieli UM, aby powiedzieli, o co tak naprawdę w
                tym wszystkim chodzi. Nie odstąpię, dopóki nie zostaną przedstawione zasady i
                mechanizmy działania oraz cel, jaki prezydent chce osiągnąć likwidując te
                szkoły. Bardzo jestem też ciekawa, jakie będzie ewentualnie przeznaczenie
                budynków po likwidowanych szkołach...
                Pozdr.
          • Gość: zasmucony obywatel Re: Z prawem do tyłu, czyli jak sięgnąć do pienię IP: 62.233.219.* 14.01.04, 19:40
            Jeżeli prawo ma działać tylko w jedną stronę, to ja takiego prawa nie chcę.
            Wpierw zozliczcie Jurczuka za zerwane umowy,w wyniku których miast straciło
            grube miliony złotych,a teraz chcecie te rachunki wyrównać ,wyciągając
            mieskańcom z kieszeni pieniądze. Już napewno chwytem poniżej pasa jest
            używanie prawa wstecz. Chyba się wam to nie uda. Zobaczymy co na to powie
            rzecznik praw obywatelskich. Swoją drogą dziwi fakt , że radni których
            wybierają obywatele miasta , ciągle wyskakują z czymś przeciwko swoim wyborcom.
            A niech was..............
            • Gość: m.j.w Re: Z prawem do tyłu, czyli jak sięgnąć do pienię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 20:19
              Zasmucony obywatelu, pragnę Pana poinformować, że także jestem zasmuconym
              obywatelem, a w zasadzie obywatelką. Ustawa, której zapisy przytoczyłam mówiąca
              o tym ,że prezydent MOŻE naliczyć opłatę adiacencką została uchwalona w SEJMIE
              przez POSŁÓW. Ustawa jest aktem prawnym nadrzędnym do uchwały Rady Miasta. Jest
              to kolejny bubel prawny.
    • Gość: e.beata Re: Z prawem do tyłu, czyli jak sięgnąć do pienię IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 14:37
      Jeszcze dobrze tego nie przemyślałam, ale wydaje mi się póki co idiotyczne.
      Jak wielokrotne podatki.
      Gdy Państwo drogę buduje, prąd doprowadza, to nie wyciąga tych pieniędzy z
      prywatnej swojej kieszonki. To są pieniądze podatników, z podatków, które na te
      cele płacimy. Bo chcemy aby było lepiej, aby były drogi. A gdy komuś coś przy
      okazji w związku z tym wzrośnie to jego sprawa.
      Tym bardziej iż jako właściciel lokalu nie mam wyboru. Nie mogę sobie zażyczyć
      aby drogi nie budowano. Tzn. zażyczyć sobie mogę ;-) ino to mnie z opłaty nie
      zwalnia.

      To jeszcze lepsze niż ZAIKS i radio u fryzjera.

      A za tych co sobie prywatnie działki na koszt państwa uzbrajali można znalezc
      chyba inne sposoby. Nie wciągając w to od razu całego społeczeństwa.


      • albert_c Re: Z prawem do tyłu, czyli jak Mikołajczyk... 14.01.04, 15:21
        Tak sobie czytałem ten artykuł i się zastanawiam czy mecenas Mikołajczyk to
        przypadkiem nie ten sam, który doradzał miastu przy podpisywaniu umowy z
        bekdasem - niech ktos to potwierdzi lub zaprzeczy.
        • Gość: stasiek Re: Z prawem do tyłu, czyli jak Mikołajczyk... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.01.04, 20:37
          Czy przy podpisywaniu umowy z Bekdasem, to nie wiem, ale przy rokowaniach z
          Gondorem to ten sam mecenas ! Dodatkowo ten sam mecenas doradzał prezydentowi
          miasta gminy Szczecin w sprawie apelacji w sprawie ES !
          • albert_c Re: Z prawem do tyłu, czyli jak Mikołajczyk... 15.01.04, 10:27
            No to super!!! jest ten Pan mecenas. a dzis jak widac ma sie zupelnie dobrze i
            jest dziekanem okregowej rady adwokackiej - czyli w moim mniemaniu - jezeli
            dobrze rozumiem - reprezentuje adwokatow szczecinskich. Panowie Adwokaci
            naprawde nie najlepsza to dla Was wizytowka!
            A jeszcze wracajac do tematu oplaty adiacenckiej to wydaje mi sie, ze Pan
            menenas Mikolajczyk juz przecwiczyl ten temat gdyz to przeciez w poblizu jego
            domu mialo stanc centrum, ktore planowal najpierw bekdas, a pozniej gondor.
    • Gość: rewizor Opinia prawnika IP: 213.186.75.* 15.01.04, 14:52
      Stanowisko miasta jest błędne. Istotnie miasto ma 3 lata na wydanie decyzji i
      mogłoby wydać decyzję nakladającą obowiązek "dopłaty" ale wyłącznie w
      sytuacji, gdy wspomniana stawka obowiązywałaby od 2001 roku. W obecnej
      sytuacji, jeżeli gmina wprowadzi wspomne stwki w tym roku, to będzie miało
      czas na wydanie decyzji do 2007 roku, ale tylko w stosunku do tych obywateli,
      których grunt zyska na wartości po wprowadzeniu wspomnianej stawki. W innej
      sytuacji naruszona zostanie zasad lex retro non agit, a także zaufania
      obywateli do państwa i kilka innych wynikających m.in. z art. 2 Konstytucji
      RP. W przypadku obciązenia kogoś taką decyzją polecam wniesienie odwołanie, a
      gdy to okaże się bezskuteczne skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego.
      • Gość: m.j.w Re: Opinia prawnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 22:48
        Zgadzam się całkowicie z Pana (Pani) opinią. Teoria o pobieraniu opłaty
        adiacenckiej trzy lata wstecz od dnia podjęcia uchwały przez RM, została
        zaprezentowana przez dyrektora jednego z wydziałów UM, na spotkaniu komisji
        PRiGM. Absolutnie nie zgodziłam się z tą opinią i nie uzyskałam także od Pana
        dyrektora wiarygodnej ekspertyzy prawnej. Wystąpiłam na piśmie z prośbą o taką
        opinię niezależnego eksperta prawnego. Proszę ewentualnie o kontakt w tej
        sprawie 0 601 742 783. Pozdr.
    • Gość: prywaciarz Re: Z prawem do tyłu, czyli jak sięgnąć do pienię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 17:32
      up
Inne wątki na temat:
Pełna wersja