Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta

20.10.09, 15:26
mieszkam w rejonie gdzie elek jest od groma i wg mnie przy obecnym natężeniu
ruchu zakaz wjazdu elek do centrum w godzinach od 7-10 i 15-17 znacznie
zwiększyłby płynność i tempo poruszania się po mieście. Bo co tu uczyć
kursantów o tej porze, stania w korku i naciskania sprzęgła i hamulca? obecnie
od 10 do 15 ruch także jest duży i wręcz idealny żeby się szkolić.
Zresztą jakbym był kursantem to bym się wkurzał, że zamiast uczyć się jeździć
stoję w korku w godzinach szczytu.
    • Gość: pa Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta IP: *.ipp-hgw.mpg.de 20.10.09, 16:37
      Racja, sensowny kompromis.
    • Gość: pon Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 17:29
      Ostatnio widziałem "elki" na Gdańskiej w czasie sławnego
      kilkakilometrowego korku. Byłem już w środku tej kolumny. Nie wiem
      ile godzin stała tak elka i czy jazdy się nie zakończyły po minęciu
      korku.
      Bezmyślność egzaminatorów z Wordu i instruktorów przekracza granice!
    • prestidigitator70 Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 20.10.09, 19:50
      No - nareszcie jakaś inicjatywa w kierunku rozwiązania tego problemu.
      Jestem mieszkańcem północnej części Szczecina i to co się dzieje czasami ...to
      naprawdę świętego wyprowadziłoby z równowagi. Przecież momentami nawet po 4-5
      L-ki jadą niedaleko siebie - no i jadą bardzo "przepisowo" ... i co się wtedy
      dzieje np na skrzyżowaniu Wilcza z Komuny Paryskiej albo Emilii Plater i
      Szczanieckiej ... masakra A jeżeli jeździ się tam codziennie ...to juz
      naprawdę ma się L-kowstręt.

      Ja nie wiem jak to jest, ale bywałem w wielu miastach europejskich ... i tam
      prawie w ogóle nie widziałem samochodów nauki jazdy ... U nas to jest jakaś
      plaga ! Zwłaszcza wokól WORD'u :/

      Jestem z zakazem poruszania się L-ek po mieście w godzinach szczytu - czyli
      rano i po południu !
      • sweet_brokacik Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 20.10.09, 22:12
        prestidigitator70 napisał:

        no i jadą bardzo "przepisowo" ...

        No to dobrze, tego uczą na kursie, jeżdżenia przepisowo : )))
        • xes_szcz Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 21.10.09, 10:40
          sweet_brokacik napisała:

          > prestidigitator70 napisał:
          > no i jadą bardzo "przepisowo" ...

          20 km/h przy ograniczeniu 50 km/h
    • Gość: Wojtekos Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta IP: *.chello.pl 20.10.09, 19:54
      Miastu jest na rękę, aby elki jezdziły po mieście w godzinach szczytu - mozna
      ustawic dodatkowe fotoradary i pstrykac fotki jak np elka stanie tak , że aby ja
      wyminąć musisz przeciąć podwójną ciągłą ..... i cyk, fotka i pieniązki do kasy
      miasta lecą.
    • bedi Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 20.10.09, 21:21
      Myślę że ograniczenie ruchu dla nauki jazdy w centrum w godzinach szczytu jest
      świetnym rozwiązaniem, nie wiem z jakiego powodu magistrat nie chce ulżyć
      kierowcom. I nie chodzi nawet o to że nauki jazdy jadą przepisowo lub wolniej
      ale o to że pokonanie większości skrzyżowań bez sygnalizacji w szczycie jest
      dla mało wprawnego kierowcy bardzo trudne. Niepotrzebny stres dla samego
      szkolącego się i dla tych co na niego z tyłu czekają.
      • Gość: mariner Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 08:55
        Do tego nalezaloby WORD przeniesc za miasto. Egzaminy na placu moga
        odbywac sie w dowolnym miejscu.Nie byloby sytuacji kiedy w obrebie
        skrzyzowania Szczaniecka,Wilcza, Przyjaciol Zolnierza pojawia sie
        kilkanascie "L" ek na raz ktore "kicaja" i robia inne cuda.
        Niedawno naliczylem 14 malych, motocykliste z instruktorem +
        ciezarowka z przyczepa.
        Na poczatek proponuje zainstalowac kamere i wylapywac instruktorow
        ktorzy sobie nie radza.
    • sweet_brokacik Jak się nauczą jeździć? 20.10.09, 22:09
      Niech jeźdzą w warunkach realnych, które panują na drogach. Nie będą potrafili
      odnaleźć sie na drodze jeżeli uczyli sie po godzinach szczytu, kiedy ulice
      były puste. Tak samo z parkowaniem tyłem. Znam osoby, które potrafią to zrobić
      na pustym parkingu tylko... Bo tak sie uczyły
    • piotr33k2 Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 20.10.09, 22:46
      ja tam od elek bardziej boję się kierowców z prawem jazdy którzy
      zmieniają nagle (bez sygnalizacji a jak juz to dopiero w trakcie
      tego manewru) pasy i jeżdża slalomem jak opetani, byle tylko choć
      jednego załozyć .taka elka jak chce zmienic pas to wiem że
      przynajmniej właczy kierunkowskach duzo wczesniej i nie zajedzi mi
      nagle drogi.
      • Gość: MP Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.09, 01:03
        Ja rozumiem, instruktorzy nie uczą jeździć, ale pokazują, jak zdać egzamin. A
        potem taki "świerzak" panikuje przy podjeżdżaniu do ronda, bo już nie ma nikogo,
        kto by na hamulec w razie "w" depnął. Ale jeśli "płynność jazdy" dla
        instruktorów oznacza jazdę z v=40km/h na Autostradzie Poznańskiej tylko dlatego,
        że drogowcy zapomnieli zdjąć znak, no to lekka przesada. Tym bardziej
        wypuszczanie kursanta na pierwszej godzinie na miasto, kiedy nie rozróżnia
        sprzęgła od hamulca, a zamiast kierunkowskazów włącza wycieraczki. Ja wyjechałem
        na pierwszej godzinie na miasto, nie umiejąc kompletnie ruszać. Efekt? Do dziś
        zdarza mi się zadusić silnik przy ruszaniu. Skrzyżowanie Komuny
        Paryskiej/Wilcza/Przyjaciół Żołnierza to w godzinach szczytu koszmar. Nie dość,
        że duże natężenie ruchu, to jeszcze wszystkie eLki jak na zawołanie muszą ruszać
        z WORDU. Skutkuje to tym, że przez skrzyżowanie przejedzie jedna, góra dwie eLki
        na "jedynce", pozostałym ucieka zielone. I można sobie kwitnąć 20 minut w korku
        tylko dlatego, że instruktorzy nie nauczyli biedaków płynnie ruszać na
        skrzyżowaniu. Najpierw niech kursanci wyczują samochód, poznają swoje reakcje,
        ich szybkość, a potem niech się pchają na miasto.
        • piotr33k2 Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 21.10.09, 12:14
          to jest inna sprawa i tez uważam ze na miasto powinno sie wypuszczać
          kursantów którzy juz jako tako opanowali sam samochód i jego
          podstawowe funkcje .
    • midat Zakaz wjazdu elek do centrum od 7-10 i 15-17 !! 21.10.09, 08:13
      i po sprawie!!
    • xes_szcz Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 21.10.09, 10:38
      > Rzucanie nowicjusza na głęboką wodę nie jest dobre ani dla kierowców, ani dla
      uczących się.

      Jestem odmiennego zdania. To świetna metoda. Zasugerowałbym tylko, że godziny
      takiego "rzucania" powinny być przemyślane. W szczycie taki numer grozi zawałem
      u kursanta i próbami linczu ze strony innych uczestników ruchu.

      Generalnie uważam że poza porannym i popołudniowym szczytem eLki powinny mieć
      możliwość jazdy po centrum. Gdzie się nauczą poruszać w prawdziwym ruchu
      ulicznym jak nie tam? Co innego godziny w których nauka się odbywa. Może tak
      zasugerować szkołom jazdy, aby kursantów z mniejszym doświadczeniem nie puszczać
      w godzinach szczytu po głównych trasach przelotowych?
    • skuter70 Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 21.10.09, 11:02
      raz wjechałem Lką do centrum w szczycie- postalismy sobie w korkach
      i tyle z tego było:) Byłem wkurzony , że zapłaciłem za godzinę
      stania:)

      IMHO w centrum elki nie są wielkim problemem. Problem jest w rejonie
      Wilcza - Obotrycka - Komuny ale chyba niewiele da się z tym zrobić.
      nie można wywalic egzaminu zupełnie poza miasto, ani zabronic
      kursantom jeżdzić tam gdzie odbywa sie egzamin.

      A złozecząć na elki pamietajmy, ze każdy z nas, kiedyś też się
      musiał taka turlać.:)
    • potentila Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 01.12.09, 18:07
      Ludzie, a czy ci wszyscy kierowcy, to kiedyś nie robili kursu na prawo jazdy??

      Pomijam starych kierowców, którzy zdawali jadać po prostej 100m i po sprawie.
      Przecież taki kursant musi nauczyć się jeździć- a jazda po mieście 50 km/h
      jest normą, to jak komuś się śpieszy niech ma pretensje do siebie!!
      Nauka jazdy to rzecz normalna, i nie uniknie się tego- więc zamiast wściekać
      się za kołkiem, warto być bardziej życzliwym, bo Prawo Jazdy nie jest wieczne-
      jak wiadomo można je stracić i w co wtedy- będziecie się uczyć jeździć po
      drodze polnej, zdawać w mieście
      • Gość: captroy Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta IP: *.adsl.inetia.pl 01.12.09, 22:32
        ...tu nie chodzi o pospiech a utrudnianie życia innym uczestnikom ruchu.Każdy
        się gdzieś tam szkolił,ale obecna nadprodukcja elek przy obecnych warunkach
        ruchu jest mocno przesadzona.Poza tym mam wrażenie,ze cześć kursantów po raz
        pierwszy zapoznaje się z samochodem na ulicach miasta właśnie.Co z tego,ze
        zapala się zielone światło, jak i tak czasami mnie ono nie będzie dotyczyć ,bo
        właśnie stoję za elka, próbującą ruszyć.
      • Gość: mariner Re: Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.09, 23:26
        Dzisiaj na skrzyzowaniu Obotrycka/Szczanieckiej w jednym momencie
        naliczylem 14 "L" ek w tym jedna ciezarowka z przyczepa i
        motocyklista z instruktorem w samochodzie.Takie sytuacje zdarzaja
        sie czesto. Dla mnie "L" ki moga sobie jezdzic po miescie ale
        Centrum nalezy przeniesc za miasto i urozmaicic trasy na ktorych
        zdaje sie egzaminy.
    • gradus2004 Szczecin nie wygoni "elek" z centrum miasta 02.12.09, 00:28
      - Przez auta nauki jazdy w godzinach szczytu korkuje się centrum Szczecina
      - oburza się Paweł Nowak, szczeciński kierowca. - Niedawno na ul. Mickiewicza
      stuknąłem w "elkę", w której nagle zgasł silnik. To prawdziwa plaga.


      A moze pan Pawel Nowak powinien wrocic na kurs i pojezdzic troche L-ka po
      miescie??
      Zapomnial o zachowaniu odstepu? :)
    • Gość: taksówkarz liczy się praktyka,swoje trzeba przejechać IP: *.chello.pl 02.12.09, 10:43
      a oni denerwują zawodowców, ale niech jeżdzą wszędzie, w centrum i na
      obrzeżach miast, niech trenują na parkingach przy marketach i gdzie się
      tylko da, i tak,żeby mieć pojęcie o jeżdzie to trzeba 10 tysięcy
      kilometrów przejechać i to we wszystkich porach roku, kierowca musi
      znać swoje możliwości i auta którym jezdzi, parę godzin na kursie to
      jest tylko lizanie techniki jazdy,liczy się praktyka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja