Gość: "KOŁOWROTEK"
IP: *.espol.com.pl
17.01.04, 18:24
Jestem, jako były pracownik SSSA, bezpośrednio poszkodowany.Zostałem
zwolniony z pracy po 40 latach zatrudnienia w stoczni.Do dnia
dzisiejszego,nie otyrzymałem zaległych wynagrodzeń. Aferalną sprawę upadłości
stoczni i całego holdingu,wyjaśnić może tylko sąd w Strasburgu. Polski wymiar
sprawiedliwości nie jest w stanie tego rozstrzygnąć ze względu na swoją
podległość politykom i partiom. Przeżyłem ponad pół wieku i dopiero teraz
upewniłem się,że żyję w kraju totalnego bezprawia. Popierałem całe dorosłe
życie lewicę,która okazała się najbardziej aferalnym i gangsterskim
ugrupowaniem politycznym. Mam nadzieję,że kiedyś zostaną właściwie rozliczeni
i będą zbierać puszki po piwie by utrzymać się przy życiu!