Niepełnosprawni nie wszędzie mogą wydać pieniądze

07.11.09, 09:55
Chodząc po miastach polskich można pomyśleć, że Polacy są najzdrowszym narodem świata - niepłnosprawnych na ulicach, w centrach handlowych itp. prawie nie ma. Co innego np. w takiej Szwecji, tam sporo ich wszędzie. Jacyś chorowici i słabi ci Szwedzi.

Dyskryminacja osób mniej sprawnych, i to bardzo wredna, bo polegająca na stawianiu i utrzymywaniu fizycznych barier, uniemożliwiających funkcjonowanie tysiącom ludzi w życiu publicznym, jest w Polsce faktem.
    • Gość: qpa Re: Niepełnosprawni nie wszędzie mogą wydać pieni IP: *.chello.pl 08.11.09, 10:29
      pierdu, pierdu, na Krzywoustego nie była w sklepie bo nie ma gdzie
      zaparkować? A skorzystać z podziemnego parkingu pod Kupcem to nie
      łaska? i Ruchomymi schodami do kina Helios to nie łaska? Najlepiej to
      narzekać i forsować roszczeniowy stosunek do świata. Wstyd! A
      niepełnosprawność nie może być usprawiedliwieniem bo są bardziej
      poszkodowani przez los niż ta paniusia
      • Gość: teko Re: Niepełnosprawni nie wszędzie mogą wydać pieni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.09, 12:02
        Jestem osobą niepełnosprawną poruszającą się na wózku. Sam bardzo często przebywałem w środowisku takich osób i doskonale wiem jak (i tu się z Tobą zgadzam qpa) mają oni roszczeniowy stosunek do całego świata. Jednak ruchome schody w moim przypadku już problemu nie rozwiązują. Oczywiście w Heliosie jest winda i to nie problem, jednak pojawia się on w samym kinie. Jedyne miejsca dla wózka mieszczą się w pierwszym rzędzie (Uwaga!!) na jego prawej lub lewym końcu. Multikino pod tym względem bardziej mi odpowiada – miejsca mimo, że w pierwszym rzędzie to jednak na środku, a to wieeelka różnica. Nie dalej jak tydzień temu planowałem zakup biletów na koncert w DK Słowianin i Free Blues Club. Oczywiście najpierw zadzwoniłem, aby dowiedzieć się czy istnieje możliwość przyzwoitego wjazdu do klubu, w obu przypadkach uzyskałem taką samą odpowiedź – NIE, ale na pewno ktoś pomoże. Oczywiście doceniam szczerą chęć pomocy organizatorów, jednak musieliby chyba zatrudnić Mariusza Pudzianowskiego, aby wyrwał ok. 120kg (wózek elektryczny) + moja osoba. Tak, więc moim zdaniem (nawiązując do wypowiedzi hubba) problem nie leży „Spiskowej teorii dziejów”, lecz w niedoinformowanym społeczeństwie. Osoby niepełnosprawne nie rozmawiają otwarcie o swoich problemach, lub co częściej zamykają się w domach.
Pełna wersja