Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie G...

10.11.09, 17:15
Mówłem już po roztrzygnięciu konkursu, że będą problemy. Nadal
uważam, że "górale" z Krakowa nie mają doświadczenia w projektowaniu
tego typu budowli. Bo niby skąd mają wiedzieć o wszystkich funkcjach
jakie powinna spełniać prawdziwa marina? Ten prostest był do
przwidzenia.
    • Gość: mariner Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 18:10

      To skad jest zespol projektowy nie ma zadnego znaczenia. Zeby
      intensywnie uprawiac zeglarstwo wcale nie trzeba mieszkac nad
      morzem.
      Co do samego konkursu i projektow to mnie osobiscie bardziej
      podoba sie projekt szczecinski, ma wiecej rozmachu i lepiej wpisuje
      sie w funkcje miejskiej goscinnej mariny.Projekt krakowski jestt
      moim zdaniem bardziej kameralny i bardziej pasuje ma marine
      klubowa.Na kosztorysowaniu sie nie znam i moze dlatego wydaje mi sie
      ze szczecinski( subiektywnie ladniejszy)jest bardziej kosztowny.
      Argument o cumowaniu jachtow ponad 12 m czy za niskiej kladce
      uwazam za bezpodstawne i wymyslone na sile.
      • exman Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie 10.11.09, 18:36
        Panie mariner, zgadzam się w 100 procentach. Zatem promujmy naszych, Krakusy
        nigdy by nas nie wpuściły na swój prehistoryczny teren.
        • Gość: twarda wazelina Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.chello.pl 10.11.09, 19:13
          Nie można powiedzieć ,że nic się nie udaje , że wszystko idzie na marne .
          dzisiaj Platforma odniosła ewidentny ukces , Prokuratura nie dopatrzyła się
          Nepotyzmu , korupcji, defraudacji, zaniechania i braku kompetencji u naszych
          urzędników.
          Teraz można na spokojnie zająć się marinami i muzeum i operą na wyspie
          Grodzkiej tam po prostu wszystkie projekty się zmieszczą.
          Na początek można tam przyholować te baniaki imitujące pomosty tzw słynna marina
          Runowicza.
          • Gość: mariner Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 20:15
            Te pomosty, nie baniaki spelniaja swoje funkcje z tym ze na
            przystani Pogoni.Za to przez pare lat nie bylo gdzie bezpiecznie
            stanac przy Walach, bo ktos do konca nie chcial zaplacic. Mimo tego
            ze nastepne wladze skrupulatnie wymienialy owa nieistniejaca marine
            w wydanym sporym sumptem Kalendarzu Szczecinskim Morskim z dedykacja
            Krzystka :):)
        • Gość: tutek Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.szczecin.mm.pl 10.11.09, 19:22
          Promujmy jedną z najdroższych pracowni architektonicznych... z pewnością miasto na tym wyjdzie z kasą ;-))
          • exman Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie 10.11.09, 19:45
            ciesze się, że zaczął się ten rwetes. Oby dla dobra Szczecina.
            • Gość: rodzinka Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.chello.pl 13.11.09, 12:26
              jak można z rwetestu się cieszyć
      • Gość: gryfita_do mariner pracownia projektowa musi mieć doświadczenie... IP: *.szczecin.mm.pl 10.11.09, 19:43
        mariner, tak napisałem gdyż Szczecin ma już smutne doświadczenia z
        planistami rodem z Krakowa. Przypomnę, że ZDiTM w Szczecinie zlecił
        firmie krakowskiej opracowanie organizacji komunikacji miejskiej w
        Szczecinie. Opracowanie było dla szczecinian koszmarne, wyrzucono je
        do kosza, ale zapłacić Szczecin musiał.Według
        opracowania "specjalistów" z Krakowa musielibyśmy ciągle się
        przesiadać z jednego środka komunikacji na drugi bo drastycznie
        uległy skróceniu trasy autobusowe. A wynikało to z prostego faktu,
        kompletnej nieznajomości miasta, jego przestrzeni, rozległości.
        Teraz też obawiam się, że przypadkowa pracownia architektoniczna,
        bez doświadczenia w planowaniu tego typu obiektów da plamę.
        Zastanawia mnie tylko jedno, kto zasiadał w komisji konkursowej, czy
        byli tam przedstawiciele znający się na marinach? Ja osobiście wolę
        opóźnienie w realizacji tej mariny w tak pięknym miejscu, niż
        wybudowanie byle czego.
        • Gość: tutek Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.szczecin.mm.pl 10.11.09, 20:04
          Gdzie Krym a gdzie Rzym? Co ty za bzdury jako argument wyciągasz? Tamte zmarnowane chyba 200 000 przez ZDiTM wynikało z tego, że policzyli pasażerów, ale zapomnieli sprawdzić gdzie wsiadają i wysiadają, czy na odwrót... i te całe badania nawet jako papieru toaletowego nie wykorzystano, ale zapewne dlatego, że nawet dobrze zrobione musiałby być przeczytane przez kogoś z pojęciem... a to oznacza myślące osoby w ZDiTM.

          Nie trzeba mieć doświadczenia, żeby coś genialnego zbudować. Gdyby Twoje brednie były prawdą, to nigdy by nic nie zbudowano, bo nikt nigdy nie miałby dość doświadczenia, by coś zbudować...
        • cbaabc Krakusy? Nie... 10.11.09, 20:07
          Ta pracownia nawet nie ma strony www!
          • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Krakusy? Nie... IP: *.szczecin.mm.pl 10.11.09, 20:09
            Klonie ZEDa, 30 sekund szukania: www.podczaszy-pa.com/
            • Gość: mismis [...] IP: *.multimo.pl 10.11.09, 21:14
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: iuythrtgfrs Re: Krakusy? Nie... IP: *.chello.pl 11.11.09, 20:43
                Ta "strona pracowni" to kompletna amatorszczyzna zrobiona w 5 minut. Po prostu
                wrzucono obrazek z napisami przy uzyciu darmowego programiku.

                To świadczy o poziomie pracowni i ich osiągnięciach.

                Co do DEDECO - zwolnili prawie wszystkich pracowników - co pracownikom wyszło na
                dobre - bo doświadczeni architekci zarabiali tam marne grosze w przeciwieństwie
                do właściciela.

                Szkolne błędy popełniane przez DEDECO są legendarne - np. rzygacze przy
                Niedziałkowskiego wybijające gejzery w trawnikach lejące deszczówkę z 4 pietra!

                Szkoda, że pieniędzy na takie konkursy nie mają mniejsze pracownie
                reprezentujące młode pokolenie architektów. Jest tu sporo ciekawych ludzi z
                otwartymi głowami.

                Jeśli jednak już miałbym wybierać pracownię ze Szczecina czy Krakowa wolę naszą
                bo pieniądze zostają u nas.
                • Gość: ddddd Re: Krakusy? Nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 10:29
                  widać iuythrtgfrs kompletnie się nie znasz na robieniu stronn www. czym rożni
                  się podobno wspaniała strona firmy dedeco...... niczym, jest tylko wypisanych
                  kilka kontaktów i to jeszcze po angielsku aby wydawało się ze coś się dzieje.
                  jakbyś trochę poszperał i poczytał o dobrych architektach to nie każdy ma
                  wspaniałe strony www, zresztą to nie jest najważniejsze. Byle architekt może
                  zrobić sobie stronę w 5 minut a to nie o to chodzi. Nie strona internetowa mówi
                  o poziomie pracy danego architekta. Ja trochę poszperałem i wiele ciekawych
                  rzeczy się dowiedziałem o pracowni z krakowa, to naprawdę młodzi, kreatywni,
                  pracowici ludzie z ciekawymi pomysłami i wieloma realizacjami. Podziwiam ich za
                  to. Niech oceniaaja ludzie którzy sie na tym znają bo dobrze wybrali.
            • cbaabc Re: Krakusy? Nie... 10.11.09, 21:22
              I czego się dowiedziałeś z tej strony? To zwykła wizytówka.
              • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Krakusy? Nie... IP: *.szczecin.mm.pl 10.11.09, 23:21
                Że czekają na miejskie zlecenie, żeby sobie zrobić graficzkę floating garden z kilkoma dyslektycznymi bykami za kilkaset tysięcy...
                • Gość: ZED Re: Krakusy? Nie... IP: *.mysmart.ie 11.11.09, 00:28
                  +10
                  • Gość: anty-ZED-bredzik Re: Krakusy? Nie... IP: *.szczecin.mm.pl 11.11.09, 11:48
                    Kolejne 10 lat kacetu za podważanie jedynie słusznej linii partii? Ale pijarowcu mierny, to nie te czasy... prędzej kolejna władza Ci da 10 rózg na dupę jak w średniowieczu :-D
          • Gość: gość Re: Krakusy? Nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 10:17
            witam cbaabc........ jak to nie ma : www.podczaszy-pa.com firma Dedeco też ma
            stronę w przebudowie a to o niczym nie świadczy.
        • Gość: 126p Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: 79.175.192.* 10.11.09, 20:09
          onegdaj podczaszy zajmował się nalewaniem trunków do kielichów gości
          i pilnował co by napitku nie zabrakło.
          ciekawe komu polewał podczaszy krakowski żeby z takim gniotem zająć
          pierwsze miejsce w ciecinie vel floating garden.
          wszystko można przełknąć ale tej odręcznie spłodzonej perspektywy na
          planszy projektu konkursowego nie sposób.
          krakusy - już lepiej róbta wszystko na kompjutrze, jak jesteście nie
          douczeni nie silcie się wykonywania rysunku odręcznego z takimi
          talentami, to totalna kompromitacja.
          w ciecinie jest jeszcze parę dobrych szkół rysunku architektonicznego
          macie jeszcze szansę, możecie się dokształcić, na naukę nigdy nie
          jest za późno.
          kto was uczył tego fachu w krakau ?
          • Gość: twarda wazelina Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.chello.pl 10.11.09, 20:22
            Tu nawet mało mało myślący miłośnik taniego trunku w okolicach wizytówki kfywka
            i zadowskiego BARUEXTRA wie ,że to zwykła łapówa i lndbynk.
            Na szczęście na razie podniecamy się projektami. Na odchodnem damy ci to fyfek w
            prezencie , to se ściany wytapetujesz.
        • Gość: mariner Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 20:21
          Szczerze, nie mam pojecia czy ktorakolwiek pracownia startujaca w
          konkursie takie doswiadczenie ma.Przypuszczam ze zadna :):)
          Wiem za to na pewno ze Zbyszek Andruszkiewicz ktory komisji
          przewodniczyl takie doswiadczenie posiada a poza tym mariny to
          od kilkudziesieciu lat jego konik.Podobnie jak od kilkudziesieciu
          lat jest kapitanem jachtowym i prywatnym armatorem.Jest autorem
          realizowanej obecnie mariny w Kolobrzegu.
          Jak napisalem , bardziej podoba mi sie osobiscie projekt szczecinski
          a poza krakowskim wszystkie pozostale sa , moim skromnym zdaniem
          zupelnie do bani :):)
          • Gość: 126p Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: 79.175.192.* 10.11.09, 20:40
            jeżeli Zbyszek Andruszkiewicz ma takie doświadczenie to przykro,
            tym bardziej przykro, że jak pisze mariner - przewodniczył komisji.
            dodatkowo chyba także terminuje na uczelni, czyli dokształca
            studentów architektury.
            jeszcze bardziej przykro...
            • Gość: sailor Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 11.11.09, 13:06
              Z panem Andruszkiewiczem mialem kiedys okazje plywac. Szczerze mowiac nie mam
              pojecia, w jaki sposob uzyskal on patent kapitana, bo zeglowal fatalnie. Jesli
              jest takim samym fachowcem od marin, jak zeglarzem, to raczej nie mozna sie
              spodziewac rozsadnej decyzji.
              • Gość: mariner Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 14:22

                Ja rozumiem prze to ze Twoj poziom zeglarstwa jest porownywalny z
                Karolem Jablonskim, Kusznierewiczem czy śp.Kuba . Ja ze Zbyszkiem
                nie zeglowalem nigdy ale za to byl wiele razy moim konkurentem w
                regatach, nie znam nikogo kto by podwazyl Jego zeglarskie
                umiejetnosci. Konkurs na projekt mariny w Kolobrzegu tez wygral.
                Moze pochwal sie swoimi osiagnieciami na tych polach to je
                porownamy.
                • Gość: 126p Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: 79.175.192.* 11.11.09, 16:28
                  nie chodzi w tym wątku o poziom żeglarstwa, który w wykonaniu
                  Zbyszka A. jest bardziej niż kiepski.
                  do tego trzeba odwagi, której on po prostu nie ma.
                  pokazał swój poziom parę razy, kilkanaście i kilkadziesiąt lat temu
                  z marnym skutkiem.
                  rzecz idzie o konkurs i w tym cała sprawa.
                  jeżeli był - tak jak piszecie, szefem sędziów konkursowych w tym
                  rozdaniu, to po prostu dał ciała - czyli du...py.
                  jak można promować takie nieprzemyślane koszmarki.
                  przecież trzeba coś wiedzieć i siedzieć w temacie,
                  myślałem że jest w miarę rozsądny....
                  • Gość: mariner Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 17:35

                    Zadam jeszcze raz pytanie , jakie masz dokonania w zeglarstwie i
                    architekturze zeby napisac cos takiego ? Ja przedstawilem fakty
                    a fakt jest taki ze kilkadziesiat lat temu kazdy stopien zeglarski
                    trzeba bylo zdobywac droga nie najlatwiejszych teoretycznych i
                    praktycznych egzaminow .Zbyszek taki stopien uzyskal i .jak mi
                    wiadomo przez dziesiatki lat plywa bezawaryjnie. Startuje tez
                    regularnie w regatach , gdzie sie spotykamy i rywalizujemy.
                    Jako zeglarza i konkurenta oceniam Go bardzo wysoko.
                    Twoich dokonan nie znam i dlatego jesli ich nie poznam jestes
                    po prostu niewiarygodny.
                    W pierwszym poscie napisalem ze osobiscie bardziej podoba mi sie
                    projekt szczecinski to nie znaczy ze dyskredytuje krakowski .
                    Jeszcze jedno, kulis konkursu nie znam , znam za to jednego ze
                    wspolautorow szczecinskiego projektu ktory tez jest zeglarzem.
          • Gość: decha twardy pal azji IP: *.szczecin.mm.pl 10.11.09, 20:57
            A o deski, Dedeco trzeba dbać, jakby którykolwiek z nich był na jachcie a nie na motorówce, to dowiedziałby się, że należy konserwować, można i trzeba. Nie to co z dechami na TBSach, które po 5 latach wyglądają jak drewutnie...
            • Gość: 126p Re: twardy pal azji IP: 79.175.192.* 10.11.09, 21:22
              myślisz,że dedecowcy używają jachtów
              do konserwowania drewutni z TBS.
              ...marynarze, marynarze osmagane wichrem twarze...
          • cbaabc Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. 10.11.09, 21:23
            I nikt się nie pokapował, że krakowska pracownia wybrała stałą przeprawę na wyspę?
            • Gość: mariner Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 22:04
              Przyznam ze nie pamietam czy przeprawa jest stala czy ruchoma, ale
              to nie ma wiekszego znaczenia bo nie ma koniecznosci oplywania wyspy.
              • cbaabc przeprawa ma znaczenie 10.11.09, 23:07
                Ma znaczenie, bo można organizować małe regaty dookoła wyspy, a takie już były i
                parady jednostek, które są już tradycją.
                • Gość: anty-ZED-bredzik Re: przeprawa ma znaczenie IP: *.szczecin.mm.pl 10.11.09, 23:23
                  Most pontonowy Krzystka Ci nie przeszkadza? A pływające betonowe pomosty obłożone deskami już nie paszą... och ZED.
                  • cbaabc Re: przeprawa ma znaczenie 11.11.09, 00:18
                    widać fajtłapo nie słyszałeś nigdy o zwodzonych mostach?

                    masz i ucz się
                    img.trojmiasto.pl/zdj/fotki_duze/11300/z11397.jpg
                    nikt nie każde od razu coś takiego budować. W projekcie Dedeco nie ma sztywnej
                    przeprawy.

                    i nie jestem zedem, forumowy trollu

                  • Gość: franek Re: przeprawa ma znaczenie IP: *.xdsl.centertel.pl 11.11.09, 11:41
                    jeżeli kanał miedzy Starówką a wyspą Grodzką ma być przegrodzony
                    mostem, to zrobić to tak by nie dzielić go na części tylko cały
                    wykorzystać jako basen jachtowy należy też pamiętać, że w naszym
                    klimacie mniejsze jacht wyciąga się na zimę
                    • Gość: mariner Re: przeprawa ma znaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 14:27
                      W naszym klimacie praktycznie wszystkie jachty wyciaga sie na zime.
                      Pozostaja jedynie zaglowce ale to inna bajka. Mnie sie wydawalo ze
                      ta marina ma spelniac role reprezentacyjnej mariny miejskiej
                      i z tego powodu funkcje remontowe itp. beda mocno ograniczone.
                      Samo jej usytuowanie nie jest najlepsze dla stalych rezydentow
                      bo do akwenow po ktorych mozna swobodnie zeglowac jest dosc daleko.
                      Sa w Szczecinie znacznie lepsze miejsca do lokalizacji takich
                      lokalnych marin.
                • Gość: mariner Re: przeprawa ma znaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 10:54
                  Widziales te projekty ? Ja tak i napisalem ze po prostu nie pamietam
                  czy przeprawa jest stala. jak ktos tu sugeruje i stawia z tego
                  zarzut,czy ruchoma ( tak mi sie wydaje).
                  Moze zanim bedziemy sie spierac sprawdzmy jak jest naprawde.
          • Gość: Bałtyk [...] IP: *.chello.pl 11.11.09, 16:44
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: mariner Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 18:01

          Ja stykajac sie na codzien z rozwiazaniami komunikacyjnymi
          lokalnych specjalistow sklonny jestem przypuszczac ze nikt z nich
          nie ma prawa jazdy :):) i nigdy nie jezdzil po Szczecinie.
          Z publikowanych gdzies nazwisk zespolow obu pracowni znane mi jest
          jedynie jedno nazwisko szczecinskiego zeglarza , absolwenta budowy
          maszyn zreszta.
          • Gość: fokus Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.static.espol.com.pl 12.11.09, 20:30
            Ja też go znam osobiście. Masz racje to absolwent Budowy Maszyn i
            Okrętów PS z doktoratem obronionym w Politechnice Gdńskiej z zakresu
            właściwości morskich statków. Pracowałem z nim w Zakładzie Teorii
            Okrętru ówczesnego instytutu Okrętwoego Poltechniki Szcecińskiej.
            Czy masz na niego kontakt?
            • Gość: mariner Re: pracownia projektowa musi mieć doświadczenie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 22:27
              Oczywiscie, jest dosc aktywny na obrzezach zeglarstwa szczecinskiego.
              Mam do niego telefon ale nie jestem upowazniony do podawania wiec
              mysle ze najlepiej bedzie znalesc przez "Dedeco"
    • tateti Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie 10.11.09, 21:20
      Na Wyspie Grodzkiej w planach zagospodarowania przestrzennego
      zapisany jest park. Rozmiem,że jest to skorelowane z mariną?
    • krzysztofsf A jak oni beda przy operze parkowac jachty? n/t 10.11.09, 23:25

      • Gość: end Re: A jak oni beda przy operze parkowac jachty? n IP: *.xdsl.centertel.pl 12.11.09, 19:51
        pewnie oglądali na obrazku operę w Sydnej
    • maxymus1 Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie G... 11.11.09, 03:36
      Oczywiście, oczywiście, wiem co znaczy dogłębna analiza, Panie
      Landowski, i te wewnętrzne audyty, wszyscy pełni skupienia, och
      Panie Boże, widzisz i nie grzmisz! Pan powinien zostać aktorem a nie
      wodnikiem, przynajmniej w miom przypadku, w walce z Gminą Miasto
      Szczecin., ni mniej, ni więcej, tylko zawsze wychodzi na wsze, może
      nie? No Sorry, ostatnio nie wyszedł wam numer z Sądem Powszechnym,
      czekam na dalsze kroki z Państwa strony w stosunku do "właścicieli",
      przewalonych mieszkań socjalnych! Pzdro!
      • Gość: livonius Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.centertel.pl 11.11.09, 07:50
        Dedeco musi się pogodzić w końcu że nie wszystkim tu odpowiada ich estetyka
        neomodernistycznego kloca. Krakowski projekt jest po prostu ciekawszy wizualnie
        i bardziej oryginalny.
        • zgr-edo krakusy niech sobie projektują mariny na Wiśle 11.11.09, 08:01
          nie wszystko co jest ładne, jest dobre.
          • Gość: kiełbaska Drewno? No, to będą koszty lub syf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 13:46
            A może oni myślą o drewnie tekowym? Mają drogie myśli. A, czy nadaje
            się to na grill?
            • Gość: mariner Re: Drewno? No, to będą koszty lub syf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 14:31

              Sa tez, coraz czesciej stosowane wlasnie w marinach materialy
              z tworzyw do zludzenia imitujace drewno a przy okazji nie
              wymagajace zadnej konserwacji. Tworzywo pozyskiwane jest z ecyklingu
              i w USA stosowane jest takze na zagrody dla bydla. Obrabia sie
              normalnymi narzedziami do drewna. Ceny hurtowe tez sa konkurencyjne
              biorac pod uwage brak konserwacji.
              • Gość: kiełbaska Re: Drewno? No, to będą koszty lub syf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 16:16
                No to o co chodzi, będzie drewno, czy plastik? Diament z soli znaczy
                równie szlachetny.
              • januszcz Mariner... 11.11.09, 16:18
                ... widziałeś te wizualizacje, napisz, proszę, czy te pomosty będą zakotwiczone na stałych słupach wbitych w dno Odry tak jak to jest w portach pływowych? Pytam bo po ostatniej cofce, kiedy łódka mi wyszła poza keję a dniem, w którym wyciągałem ją z wody różnicę poziomów szacuję na dwa metry. Ciekawe jak rozwiązano ten problem.

                J.
                • Gość: kiełbaska Re: Mariner... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 16:40
                  można postawić tablicę "Zakaz podnoszenie wody" i po problemie.
                  • Gość: Bałtyk [...] IP: *.chello.pl 11.11.09, 16:42
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: Bałtyk [...] IP: *.chello.pl 11.11.09, 16:43
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: g Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 17:07
                        Zgadzam się z osobą, która napisała, że poza propozycją szczecińską i krakowską
                        nie było na co popatrzyć.

                        Podoba mi się projekt krakowski. Jest jakby cieplejszy, bardziej przyjazny,
                        sympatyczny wizualnie.

                        A jaki problem z użyciem drewna? W końcu ma to być obiekt reprezentacyjny. Ta
                        marina i tak nie będzie tania. Tanio, to jest teraz. Jak się chce mieć marinę,
                        to tak czy inaczej trzeba będzie konserwować, malować, bulić kasę. I to regularnie.


                        Pozdrawiam,
                        G

                • Gość: mariner Re: Mariner... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 17:44
                  Widzialem to co bylo pokazane w holu UM. To tylko plansze pogladowe
                  z ogolnym zarysem bez szczegolow. Jutro podjade jeszcze raz, choc
                  z przyjemnoscia obejrzalbym prezentacje w internecie :):). Nie
                  potrafie odpowiedziec na Twoje pytanie choc jestem przekonany ze
                  jest tak jak piszesz.Wszystkie nowe pomosty zbudowane ostatnio w
                  szczecinie ( i planowane) sa zudowane w ten sposob.
                  Troche marin w swiecie widzialem, pewne pojecie o wymogach mam
                  ale przyznaje ze o architekturze wiem niewiele. Jestem odbiorca a
                  nie twoca.Po prosty jedne rzeczy mi sie podobaja a inne nie :):)
                  • januszcz Re: Mariner... 15.11.09, 23:44
                    Dziękuję, Mariner. Miałem nadzieję, że twórcy projektu wzięli pod uwagę nasze szczecińskie "pływy".

                    Co do "modernistycznej" architektury to uważam, że zbyt awangardowe rozwiązania nie nadają się na tego typu miejsca. Jestem za zachowaniem umiaru w tym względzie, ale "mleko już jest rozlane".:)

                    Stałe połączenie wyspy ze Starówką byłoby najtańsze i przyczyniłoby się również do mniejszych kosztów funkcjonowania przyszłej mariny.
                    Ktoś pisał o zakazie wjazdu samochodów - to kompletna bzdura. widać, że osoba ta nie ma pojęcia o funkcjonowaniu mariny. Nie rozumie np. ile wnosi się na dłuższą wyprawę zaopatrzenia na jacht. Działająca na wyspie restauracja też musi być zaopatrywana, więc dojazd małych samochodów dostawczych powinien być możliwy.

                    Ktoś wspomniał o opływaniu wyspy przez duże żaglowce. Kruzensztern i tak by tam nie popłynął ze względu na zanurzenie. Żaglowce mniejsze bez problemu obrócą się przed Mostem Zamkowym.

                    Pozdrawiam.

                    J.
                    • Gość: mariner Re: Mariner... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 10:28

                      www.zozz.com.pl/index.php/aktualnoci/41-aktualnoci/275-port-
                      jachtowy-szczecin.html

                      Wszystkim ktorzy glos zabieraja a projektow nie widzieli polecam
                      zapoznanie sie ze zdjeciami.Pokazane jest jakiego tereny konkurs
                      dotyczyl, oba najciekawsze projekty.
                      Przy okazji widac ze projekt szczecinski pokazuje stala ? przeprawe
                      poza terenem obejmujacym projekt.
              • cbaabc Re: Drewno? No, to będą koszty lub syf 11.11.09, 21:02
                Chodzi o materiał z którego robi się np. zejścia na plażę? Coś takiego widziałem
                w Świnoujściu i też jest ok.
            • cbaabc Re: Drewno? No, to będą koszty lub syf 11.11.09, 21:01
              Dokładnie...drewno może i ładnie wygląda po przecięciu wstęgi, ale potem
              wszystko się zasyfi i trzeba będzie co sezon konserwować. Lepszy beton. Takie są
              w Gdyni i nikt nie narzeka.

    • Gość: SCPETYK Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 22:34
      Zbyszek! Przecież o DeDeco zawsze mówiłeś Dwa Deko...Potrafisz inaczej?
      • Gość: 126p Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: 79.175.192.* 11.11.09, 23:50
        sorki, ON nie potrafi...
      • Gość: optymista Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.static.espol.com.pl 12.11.09, 20:54
        Dziś jeszcze raz obejrzałem plansze projektów. Nadal nie rozumię p.
        Z. Andruszkiewicza (przewodniczącego komisji) skąd taka różnica w
        jego ocenie projektów tj. Szcecińskiego i Krakowskiego.
        Pierwszy otrzymał 30;0;0 razem 30 pkt. Drugi krakowski 50;20;20;
        razem 90 pkt.
        Czy jest ktoś w stanie wytłumaczyć to zjawisko?
    • Gość: stary.telewizor Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.chello.pl 12.11.09, 11:23
      zanim centrum szczecina przeniesie się na Łasztownię najlepszym miejscem
      widokowym będą Wały Chrobrego. Marina schowana za Wyspę Grodzką, niewidoczna z
      Wałów nie spełni swojego estetycznego i krajobrazowego zadania. Wiem, że planuje
      się jeden pływający pomost zacumować po drugiej stronie, widocznej z Wałów, ale
      to za mało. Ponadto jestem przeciwny wszelkim stałym przeszkodom w swobodzie
      żeglugi ( kładka ). Pamiętam, jeszcze nie tak dawno,Duńczycą pływały całkiem
      duże statki, była to swego rodzaju obrotnica, statki cumowały przy nabrzeżu
      Starówka. czy nie przyda się ono do cumowania dużych jachtów, żaglowców czy
      średnich statków wycieczkowych?
      Jak dostać si, wobec tego, na Wyspę? Mnie marzyłoby się rozwiązanie które samo w
      sobie byłoby atrakcją, np. kolejka gondolowa albo prom linowy. Od biedy można
      postawić na malutkie promy, w rodzaju szalupy wiosłowej, która lata całe
      kursowała z Wałów na wyspę - wiosła leżały na stacji benzynowej stojącej na
      nabrzeżu ( za Niemców obsługującej przede wszystkim jednostki pływające ) lub
      motorówki, która do dziś wozi działkowiczów. Zawsze coś na wodzie, by się działo.
      Wiem, wiem - lód i kry, ale ten problem i tak trzeba będzie rozwiązać, by zatory
      lodowe nie zerwały pływających pomostów.
      Z doświadczenia wiem, że twórcy projektów wykonali ogromną pracę umysłową i
      wzięli pod uwagę więcej zmiennych niż wymądrzający się dyletanci. Mnie brakuje
      tu jednak trochę futurystycznego szaleństwa - to także wina inwestora czyli
      Prezydenta - na miarę XXI wieku. Ta wyspa, z usytuowaniem wobec Wałów i
      Łasztowni aż prowokuje do architektonicznego pofantazjowania. w wielu miastach
      europejskich, jeżeli takiej wyspy nie mieli to ją sztucznie zbudowali.
      Doradzałbym myślenie i projektowanie etapami, tak by nie ograniczyć rozmachu
      twórczego następcom. Zaludniony i zabudowany świat kieruje się ku wodzie -
      choćby statki i barki mieszkalne, ale też całe dzielnice budowane na terenach
      wydartych morzu - a Szczecin ma tu naturalne, ogromne możliwości.
      • Gość: 126p Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: 79.175.192.* 12.11.09, 12:24
        w sprawie dyletantów - zarzut przyjęty - ok
        ale ten prezydent na skalę, czy miarę XXI wieku,
        to chyba mały żarcik.
        "mały pietrek" tego nie pociągnie...
        • Gość: stary.telewizor Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.chello.pl 13.11.09, 11:29
          Miarę XXI wieku przyłożyłem do futurystycznego szaleństwa, a nie do Prezydenta.
          Nic do niego nie mam, bo Prezydent jaki jest, każdy widzi!
      • Gość: mariner Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 12:51
        Jak dostać si, wobec tego, na Wyspę? Mnie marzyłoby się rozwiązanie
        które samo w
        sobie byłoby atrakcją, np. kolejka gondolowa albo prom linowy. Od
        biedy można
        postawić na malutkie promy, w rodzaju szalupy wiosłowej, która lata
        całe
        kursowała z Wałów na wyspę - wiosła leżały na stacji benzynowej
        stojącej na
        nabrzeżu ( za Niemców obsługującej przede wszystkim jednostki
        pływające ) lub
        motorówki, która do dziś wozi działkowiczów. Zawsze coś na wodzie,
        by się działo.
        Wiem, wiem - lód i kry, ale ten problem i tak trzeba będzie
        rozwiązać, by zatory
        lodowe nie zerwały pływających pomostów.

        Wyspa poza marina ma miec podobno jeszcze inne funkcje ( opera ??)
        dlatego Twoje pomysly moga byc jedynie uzupelnieniem> Zreszta oba
        projekty przewiduja tez komunikacje wodna typu "water taxi".
        Jesli marina ma pelnic swoje funkcje wlasciwie niezbedny jest
        moim zdaniem dojazd samochodowy chocby z przyczyn technicznych
        ( dostarczanie paliwa, zaopatrzenia, odbior smieci, fekalii itp )
        Oczywiscie mozna to tez zrobic droga wodna ale to podnosi koszty
        eksploatacji a w konsekwencji oplaty za postoj.
        jesli mamy dalej prowadzic dyskusje, zapoznajmy sie moze najpierw
        z projektami i dyskutujmy o nich, nie o personaliach, sympatiach itp.
        • Gość: 126p Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: 79.175.192.* 12.11.09, 16:10
          gondole i promy linowe są ćwiczone na polibudzie od wieków, i jak na
          razie nic z tego nie wychodzi.
          potrzebny jest dobrze rozwiązany i zaprojektowany mostek zwodzony.
          w "pierwszym" projekcie tego nie ma.
          nie ma i tyle. jest jakaś stała przeprawa i koniec.
          jak ją będą podnosić, raz na rok przyjedzie "waryłlo"?
          to przecie totalne nieporozumienie, towarzysze.
          • Gość: franek Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.xdsl.centertel.pl 12.11.09, 20:01
            jeżeli Starówka przestała być fragmentem portu handlowego to jaki
            problem jeżeli kanał pomiędzy Starówką i Wyspą Grodzką odgrodzi się
            od portu mostem. przestrzeń ta stanie się basenem jachtowym -proste?
            • Gość: optymista Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.static.espol.com.pl 12.11.09, 21:28
              Tak proste jednak nie dla wszystkich. Rozumię, że proponujesz aby
              jachty wpływały do Porty Jachtowego tylko z jednej strony. A co
              będzie się działo kiedy duże żaglowce będą tam chciały przycumować
              manewrująć w wąskim basenie? Czy wtedy będzie rozbierany most?
              • Gość: mariner Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 23:16
                A co ma sie dziac ? Ta marina ma byc przeznaczona dla jachtow, nie
                zaglowcow.
              • Gość: franek Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.xdsl.centertel.pl 12.11.09, 23:28
                masz rację, otwierany most, otwierany tylko w specjalnych
                okolicznościach dla dużych żaglowców, statków
          • Gość: stary.telewizor Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.chello.pl 13.11.09, 11:39
            pomyślałem o promie linowym, bo ten napędzany jest elektrycznie - nie warczy i
            nie smrodzi, jest prosty w obsłudze i bezpieczny. Jeżeli na PS nie mogą sobie z
            tym problemem, z gondolami i promem linowym, poradzić to może to zlecić TME (
            Techn. Mech.-Elektr. ). Jest jeszcze takie?
        • Gość: stary.telewizor Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.chello.pl 13.11.09, 11:26
          > Jesli marina ma pelnic swoje funkcje wlasciwie niezbedny jest
          > moim zdaniem dojazd samochodowy chocby z przyczyn technicznych
          > ( dostarczanie paliwa, zaopatrzenia, odbior smieci, fekalii itp )

          Otóż niekoniecznie. Paliwo, raczej nie powinno znaleźć się na wyspie. To samo z
          punktem odbioru odpadów i fekalii. Ze względu na bezpieczeństwo oraz
          estetyczno-sanitarnych. Te rzeczy powinny być zlokalizowane i załatwiane w
          ustronnych miejscach. Znowu powołam się na to co widziałem w świecie szerokim.
          Wszędzie tam, pamiętam, trzeba było sporo przepłynąć, by te sprawy załatwić.
          Zlokalizowane były najczęściej w lub przy jachtowych stoczniach
          remontowo-budowlanych lub jachtowych warsztacikach naprawczych. Prawie zawsze
          był to dystrybutor obsługiwany przez pracownika pobliskiej stacji benzynowej.
          Trzeba było zadzwonić albo na te stację się udać. Np. niedaleko, w
          Falsterbokanal paliwo pobierane jest z dystrybutora w bazie szwedzkiej marynarki
          wojennej, który obsługuje pracownik stacji benzynowej oddalonej o kilka
          kilometrów. Obok tych warsztatów, w w tym samym kompleksie, funkcjonują także
          sklepiki z wszystkim co do żeglugi i dla wyposażenia jachtu jest potrzebne.
          Bierzesz paliwo, oddajesz odpady i fekalia, a przy okazji załatwiasz wiele
          drobnych spraw. W Szczecinie takie zaplecze dla obsługi jachtów i żeglarzy,
          dobrze dostosowane jest na małym Dąbskim.

          Samochodom, jakimkolwiek, na wyspę wstęp wzbroniony!
          To ma być oaza ciszy i spokoju oraz estetycznych wrażeń. Na jachtach stosunkowo
          mało się żegluje ( tak! ), a częściej, na zacumowanych w marinie, mieszka i
          biesiaduje przy winku i smacznym jedzonku.

          Opera czy inny tego rodzaju obiekt na wyspie, kumulujących ludzkie potoki,
          wykluczony!

          Co do wycieczek personalnych, to w moim tekście nie ma żadnych. Miarę XXI wieku
          przyłożyłem do futurystycznego szaleństwa, a nie do Prezydenta. Nic do niego nie
          mam, bo Prezydent jaki jest, każdy widzi! Apelowałbym jednak dalej niż efektowna
          końcówka kadencji, tej cz następnej.
          • Gość: stary.telewizor Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.chello.pl 13.11.09, 11:31
            Apelowałbym jednak o patrzenie dalej niż efektowna
            końcówka kadencji, tej czy następnej.
            • Gość: stary.telewizor Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.chello.pl 13.11.09, 11:54
              co do zablokowania Duńczycy kładką - utrudni lub wręcz uniemożliwi manewry nawet
              takim żaglowcom jak Pogoria czy Zawisza Czarny.
              W wakacje marina na wyspie może zwabić w to miejsce żaglowce, na których żegluje
              młodzież. Bez żadnych zlotów i Dni Morza. Tak, po prostu, dla samej przyjemności
              żeglugi i z ciekawości.
              Widziałem, np w Marstrand, że takie żaglowce cumują w samym środku mariny, bo
              młodzież lubi być w centrum. Bez żadnego specjalnego powodu do mariny wpływały w
              tym samym dniu, dwa - trzy, a nawet cztery duże żaglowce i już robił się mały
              zlot. Przy wpływaniu i wypływaniu miały zdecydowanie trudniej niż w szczecinie,
              a dyshonorem było wzywać holowniki.
              Nie marnujmy, więc tego co Szczecin ma w sposób naturalny.
              • Gość: optymista Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.static.espol.com.pl 13.11.09, 15:18
                Przyłączma się do Twojego poglądu dot. kładki.
                Obecnie przpływające żaglowce wykorzystują możliwość opłynięcia
                wyspy Grodzkiej tak aby w spoób płynny bez dodatkowych manewrów
                odwrócić się w kierunku wyjścia - morza (na północ).
                Wymyślona stała kładka (demontowalna !) w projekcie krakjowskim
                całkowice paraliżuje ten ruch.
                Na codzień wszystkie mniejsze jachty stacjonują na jeziorze Dąbie.
                Jachty płynące w tranzycie przez Szczecin wg tego projektu będą
                miały problem z postojem i usługami z nim związanymi.
                Oglądjac plaszę, widząc docelowo most zwodzony jestem za
                rozwiązniami uniweraslnymi nie ograniczającymi ruch wokół wyspy.
                Ciekaw jestem co powiedzą kapiatnowie statków wycieczkowych
                pływających od lat po porcie i wokół wyspy Grodzkiej.
                • Gość: franek Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.xdsl.centertel.pl 13.11.09, 17:29
                  statki wycieczkowe na ogół nie opływają wyspy Grodzkiej, nie mówię
                  tu o małych spacerowych, nektóre z nich przpływają nawet
                  przez "krętego węża". zakładanie z góry, że to ma być marina głównie
                  reprezentacyjna lub tranzytowa jest moim zdanie błędem z kilku
                  powodów - poza miesiącami wakacyjnymi będą pustki, inny argument to
                  ten, że w Szczecinie na wszystkich przystaniach jest ciasno.
                  mieszkańcy też potrzebują nowych miejsc do cumowania swoich łódek,
                  może to być w śródmieściu, widziałem podobne przystanie w starym
                  telewizorze.
                  • Gość: optymista Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.static.espol.com.pl 13.11.09, 18:12
                    Podzielam opinię, że duże staki pasażerkie - wycieczkowce tzw.
                    cruizery nie pływają wokół wyspy. Lecz statki wycieczkowe jak
                    np. "Dziewanna" nagminie korzystają z tej atrakcyjnej trasy.
                    Dla żaglowców wielkości "Pogorii" jest to trasa bardzo dobra ze
                    względu na ułatwione manewrowanie tymi jednostakmi.
                    Pominięcie tranzytu niemieckich jachtów żaglowych i motorowych,
                    będzie zawężeniem usług (również lądowych) tylko do jachtów
                    polskich. Ten segment rynku na trasie rzeki Odry jest nadal jeszcze
                    niedoceniony.
                    Całoroczny postuj ma sęs tylko dla jachtów powyżej 12 metrów, które
                    ze względu na głebokość j. Dąbie (małe) mają ograniczone pływanie po
                    tym jeziorze. Inne miejsze jachty, ze względu na dużą odległość z
                    Wałów Chrobrego do jeziora Dąbie, nadal będą poszukiwać miejsca na
                    postuj wokół tego jeziora.
                    • Gość: studzienka rzęzowa Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.vspace.pl 13.11.09, 18:24
                      postuj ma chyba jakiś ukryty sęs
                  • Gość: mariner Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 19:02
                    Masz sporo racji.Miejsca sa praktycznie w jednej marinie gdzie
                    wlasciciel spiewa ponad 5 tys za 7 m lodke rocznie :):)
                    Z drugiej strony, jesli zeglujesz czesto chcialbys trzymac lodke
                    przy Walach, ja nie. Jesli to ma byc marina caloroczna to bez
                    obszernego placu( najlepiej utwardzonego sie nie obejdzie a w tum
                    miejscu grunt tani nie jest i nie wiem czy widok zimujacych jachtow
                    jest tak atrakcyjny.Do tego skrobanie, mycie, malowanie przed
                    sezonem.Dla przykladu w Kilonskich marinach ASV czy KYC usytuowanych
                    przy centralnym bulwarze jachty nie zimuja.
              • Gość: mariner Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 18:52

                Zapytam z ciekawosci, miales okazje czyms takim pomanewrowac ??
          • Gość: mariner Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 18:49
            Podales przyklad niewlasciwy bo przy Falserbokanal nie ma mariny
            a jedynie pomosty dla oczekujacych na otwarcie kanalu.Pare krokow
            dalej na samym cyplu Skanor masz maly port gdzie i paliwo i fekalia
            mozesz zalatwic w samym porcie.W Limnhamn czy dunskim Koege , jesli
            piszemy o tym rejonie jest tak samo. Malo tego na szczecinskich
            przystaniech Pogoni i M.marco( dawna Stal) stacje paliwowe tez juz sa
            i mysle ze dozyje jak pojawia sie stacjie odbioru fekalii.
            ( do tego czsu zamienilem na moim jachcie "morskie"WC na Potta-potti
            - taki moj osobisty wklad w ochrone srodowiska :):)
            Ja sie nie upieram ze w przypadku projektowanej mariny ma to byc na
            wyspie, znajac nasze standardy wolalbym zeby to bylo na stalym
            ladzie.
            • Gość: hammurabi Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.11.09, 21:45
              Cytat z artykułu: Dedeco zażądało unieważnienia konkursu, ponowną
              ocenę prac i przyznanie im pierwszego miejsca.
              Z zasad etyki zawodowej architekta: 4.11 Reguła:
              Architekci nie działają na rzecz pozbawienia innego architekta
              przyrzeczonej mu pracy lub zawartego kontraktu.
              Sugestia: Może w końcu nasza Izba oprócz pobierania składek zrobi coś
              pożytecznego i zawiesi uprawnienia kolegi Piotra Hoffmana? Podważanie
              wyników konkursu jest najgłupszą rzeczą jaką architekt może w tej
              sytuacji zrobić. A głosy typu: wykosić krakusów, to poziom chyba
              nawet poniżej średniej szczecińskiego forum GW (to nie jest
              komplement - wyjaśnienie dla przedmówców)
              • Gość: mrs Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.static.espol.com.pl 13.11.09, 23:56
                Gratuluję - bardzo dobry pomysł !
                Propopnuję jedną tylko małą korektę. Za p.Piotr Hoffman przed
                komisją w Izbie postawiłć p. Zbigniewa Adruszkiewicza zgodnie z
                przywołanym pragrafem dot. zasad etyki zawodowej architekta.
                Podstawą do tego działania jest zaniżona punktacja w ocenie projektu
                DEDECO przez p. Z. Andruszkiewicza przewodniczącego Komisji
                Konkursowej. Na 100 pkt. możliwych projekt otrzymał tylko 30 pkt.
                (30;0;0;) i mimo to projekt DEDECO zajął drugie miejsce w konkursie.
                • Gość: hammurabi Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 14.11.09, 00:22
                  To że ktoś ulepił sobie taki czy inny projekt, nie oznacza, że musi sie
                  on wszystkim podobać. Natomiast działania w celu odebrania
                  przyrzeczonego krakowskiemu zespołowi projektu (KONKURS JEST
                  PRZYRZECZENIEM PUBLICZNYM)jest niezgodne z zasadami etyki zawodu i
                  powinno zostać ukarane.
                  • Gość: ulepek Re: Szczecińsko-krakowski spór o marinę na Wyspie IP: *.vspace.pl 14.11.09, 19:37
                    Wątpię czy Reguła 4.11 "zeza" ma tutaj zastosowanie, gdyby tak miało
                    być, nie ma możliwosci protestów nawet w najcięższych przypadkach.
                    Natomiast Reguła 4.13 - jak najbardziej.
                    Dyskredytacja innej pracy poprzez przyznanie jej minimalnej ilości
                    punktów - pracy wybranej przez cały zespół sędziów jako miejsce II,
                    podpada idealnie pod tą regułę.
                    Tylko, że w tym wypadku nie o szefa DeDeco chodzi ale o jednego z
                    sędziów i to przewodniczącego składu.
                    Zgadzam się zatem z hammurabi, powinno to zostać ukarane.


Pełna wersja