rzeczniks 11.11.09, 16:26 Po 123 latach niewoli Polska odzyskała niepodległość. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rzeczniks Re: Szczecińskie obchody Święta Niepodległości 11.11.09, 16:27 To najważniejsze ze świąt państwowych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczestnik obecni Piotr Krzystek i metropolita Dzięga IP: *.chello.pl 11.11.09, 16:35 Uczestniczyłem w obchodach, obecni byli także Piotr Krzystek, Joachim Brudziński i metropolita Dzięga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bałtyk Re: obecni Piotr Krzystek i metropolita Dzięga IP: *.chello.pl 11.11.09, 16:40 Czy uczestnicy znają historię Polski? Czy wiedzą po co tam poszli? Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc obecna metropolita Dzięga 11.11.09, 17:57 Policzkiem dla kazdego swiadomego Polaka jest obecnosc na tej uroczystosci przedstawiciela obcego panstwa i zarazem lokalnego kacyka instytucji ktora bezposrednio odpowiada za upadek I RP. 1. "Zasługi" Kościoła w Polsce Całkiem niedawno w poważnym tygodniku, bynajmniej nie klerykalnym, można było przeczytać taką naiwność: "Nikt, kto rozsądny, niezależnie od żywionych zapatrywań politycznych, nie kwestionuje historycznej roli i zasług Kościoła w Polsce..." Co do roli - niestety, tak. Ale co do zasług? Nieprawda! Nie zasługi, lecz szkodliwość widzieli: Joachim Lelewel, Józef Ignacy Kraszewski, Juliusz Słowacki, Seweryn Goszczyński, Bronisław Trentowski, Narcyza Żmichowska, Stanisław Wyspiański, Stanisław Witkiewicz, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Witold Gombrowicz. Nikt, z Ciemnogrodu nawet, nie odmówi tym ludziom rozsądku. Szkodliwość Kościoła katolickiego w Polsce poczęła być jaskrawo groźna dopiero po XVI wieku, po zwycięstwie kontrreformacji, kiedy ze szkół jezuickich masowo począł wychodzić polakatolik: nie Polak, lecz katolik, nie obywatel, lecz łacinnik, typ ludzki absolutnie niezdolny do rządzenia państwem, zwłaszcza państwem wielonarodowym. Od XVII wieku rozpoczyna się tragedia I Rzeczypospolitej. W tej tragedii Kościół katolicki występuje jako demon zła. Groza widowiska polega na tym, że w oczach polakatolika demon ten uchodzi za opatrznościowego dobroczyńcę! Jemu właśnie polakatolik dziękuje za zasługi dla Polski! O tych "zasługach" niechaj mówią fakty. *** Po wybuchu powstania na Ukrainie, do którego walnie przyczynili się Skargi, Hozjusze, Kuncewicze, Bobole, po klęskach wojsk koronnych, stanął w roku 1649 trudny pokój ze zwycięską Kozaczyzną Chmielnickiego. Ugoda zborowska punktowała, jako jeden z podstawowych warunków, przyznanie hierarchii prawosławnej czterech miejsc w senacie Rzeczypospolitej. W jej żywotnym interesie leżało, by przeobraziła się w Rzeczpospolitą trojga narodów. Ale Rzym storpedował traktat zborowski. Nuncjusz papieski Jan de Torres zadbał o to, ażeby biskupi katoliccy, z urzędu zasiadający w senacie państwa polskiego, założyli stanowczy i skuteczny protest - "odgrażając się wyniść wszyscy z senatu." Tym biskupom, którzy się wyróżnili w owej akcji, nuncjusz złożył podziękowanie. Znowu więc rozgorzała wojna. Potrzebne były pieniądze na wojsko. "Wszystkie sejmiki uznały, że duchowieństwo powinno bezwzględnie uczestniczyć w wydatkach na obronę państwa. Sprawa ta miała swoje głębokie uzasadnienie. Duchowieństwo tradycyjnie wolne od opodatkowania uchylało się od jakichkolwiek świadczeń na wojnę od początku powstania na Ukrainie. Jeszcze na sejmie koronacyjnym zdołało się oprzeć ostrym żądaniom w tej mierze." *** W roku 1768 sejm pod naciskiem Rosji przyznał różnowiercom równouprawnienie. Historyk Władysław Smoleński zanotował mimochodem, że "...Klemens XIV zachęcał do skasowania praw z roku 1768..." Zachęcał. Nieco więcej o tym papieżu wzmiankuje obcy autor. "W instrukcji dla nuncjusza Garampi w Warszawie papież pisał: "Co szczególnie zatrważa nas, to nie tyle plany zagranicznych ministrów, ile lekkomyślność i obojętność katolików, a zwłaszcza biskupów. Napominamy bardziej patriotycznych spośród biskupów, by nie występowali tak mocno z powodu własnych, choćby najbardziej oczywistych i ciężkich uraz, lecz by przypomnieli sobie, że są w pierwszym rzędzie katolikami, a potem dopiero Polakami" Ciemnej szlachcie nie trzeba było więcej zachęt. W tymże roku zawiązuje się w Barze konfederacja "prawowiernych chrześcijan katolickich rzymskich." Konfederacja Barska była imprezą wyłącznie katolicką, miłą Rzymowi i z jego poduszczeń podjętą, a dla państwa zgubną. Przyśpieszyła pierwszy rozbiór Polski. Później szereg barzan znajdzie się w ultrakatolickiej Targowicy. *** Przeciwko rozbiorowi katolickiej Polski protestowała Turcja, ale nie Watykan. Pierwszego rozbioru, jak i następnych, papież nie potępił. Przeciwnie, rozgrzeszył Marię Teresę, która, pobożna katoliczka, miała pewne skrupuły, z którymi zwróciła się do Ojca Świętego. Cytuję Lelewela: "Ojciec Święty, któremu Polacy zawsze ślepo wierzyli, pośpieszył jej odpowiedzieć w imieniu nieba i ziemi, że inwazja i rozbiór były nie tylko właściwe politycznie, ale i w interesie religii; że w Polsce Moskale mnożą się w sposób niebywały; że wprowadzają tam po kryjomu religię schizmatycką; i że dla duchowego dobra Kościoła było konieczne, ażeby dwór wiedeński rozciągnął swe panowanie w Polsce możliwie daleko." *** W roku 1773 sejm powołał Komisję Rozdawniczą dla przejęcia ogromnego majątku pojezuickiego, przeznaczonego na cele Komisji Edukacji Narodowej. Na czele Komisji Rozdawniczej stanęli dwaj znani grabieżcy: biskup Ignacy Massalski i biskup Andrzej Młodziejowski. W ciągu trzech lat swego istnienia ta komisja zdołała roztrwonić większą część powierzonych jej dóbr. Co więcej - Komisji Edukacji Narodowej prezydował aż do roku 1776 tenże biskup Massalski, przyszły wisielec. *** W lutym 1775 roku sejm rozbiorowy musiał zająć się finansami państwa, które bez wystrzału dało się okroić z trzech stron i utraciło między innymi takie źródła dochodu, jak Wieliczka, Bochnia i żupy samborskie. Przebogaty Kościół katolicki w Polsce, wolny od podatków, okazał się jak zwykle oporny wobec wszelkich zabiegów sejmu o "subsidium charitativum", czyli dobrowolną daninę kleru. "Ale dopiero po nowej prolongacie w marcu, pod naciskiem Stackelberga, duchowieństwo zdecydowało się na płacenie 600 000 rocznie." Była to sumka niewiarygodnie mała, skoro się zważy, że dochody jednego tylko biskupa krakowskiego wynosiły przed rokiem 1772 - 1 200 000 złp. *** W roku 1776 sejm podjął kolejną próbę naprawy Rzeczypospolitej. Komisja Kodyfikacyjna pod przewodnictwem Andrzeja Zamoyskiego opracowała i ogłosiła w roku 1778 projekt - Zbiór praw sądowych, znany jako Kodeks Zamoyskiego. Ale oto za kulisami sprawy zjawiają się trzej spiskowcy, którym wzmocnienie Polski nie odpowiada: ambasador Rosji Stackelberg, papież Pius VI i jego nuncjusz Archetti. Ten ostatni otrzymuje od Ojca Świętego tajną instrukcję, jak ma działać, by współpraca Kościoła katolickiego ze schizmatycką Rosją nie wyszła na jaw. Nuncjusz miał na swe rozkazy kilkanaście tysięcy ciemnych mnichów i zaagitował odpowiednio sejmiki równie ciemnej szlachty. Na sejmie 1780 roku wpłynął do laski marszałkowskiej wniosek, "aby prawa przez J. P. Zamoyskiego uformowane tak zostały umorzone, iżby się wspomnienie o uszy nasze ani potomków nie obiło." Na dany znak urobieni przez nuncjusza posłowie bez czytania nawet projektu Zamoyskiego "zaczęli drzeć kodeks i rzucać go z łoskotem na ziemię." Władysław Smoleński w swej poczytnej książce Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII pisze: "Projekt Zamoyskiego na sejmie roku 1780 upadł..." Upadł i tyle. Juliusz Bardach, Bogusław Leśnodorski i Michał Pietrzak w ich Historii państwa i prawa polskiego, PWN, 1977, ośmielili się ujawnić co nieco więcej: "Przeciw Zbiorowi praw wystąpiły jednak wszystkie wsteczne siły wśród szlachty i duchowieństwa, przy poparciu kurii rzymskiej i ambasady rosyjskiej." Każdy student historii i bez tego wie, że gdzie tylko wystąpią wsteczne siły, tam ani chybi znajdzie się i duchowieństwo. Z książki tej trójki historyków student nie dowie się, jaką cyniczną rolę odegrał w tej spraw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bałtyk Re: obecna metropolita Dzięga IP: *.chello.pl 11.11.09, 18:03 swaroyżyc ma racje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bałtyk Re: obecna metropolita Dzięga IP: *.chello.pl 11.11.09, 18:09 Dla czarnych liczyła się zawsze tylko kasa, dorzuć inkwizycje, to co zrobili z Joanną D,arc czy Martinem Lutrem czy z szefem templariuszy 13 w piatek. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc obecna metropolita Dzięga 2 11.11.09, 19:07 odegrał w tej sprawie papież. Studentowi prawa wypadałoby przynajmniej powiedzieć o exequatur, które Zamoyski przewidywał w swym kodeksie, a które było rzeczą normalną w całej Europie. *** W roku 1792 najwyżsi dygnitarze Rzeczypospolitej zawiązali Konfederację Targowicką. Była to odpowiedź szlacheckiego narodu na trzeciomajowy zamach stanu. Papież Pius VI pobłogosławił Targowicę, nuncjusz ją pochwalił. Czterech biskupów podpisało akt tej konfederacji, piąty zarządził modły o jej powodzenie. Targowica zażądała przywrócenia zakonu jezuitów i oddania im z powrotem szkolnictwa. Miała w tym poparcie całego kleru katolickiego oraz większości szlachty. Niedługo jednak Rzym się cieszył. Zaborcy mieli własne plany. *** W roku 1825, gdy Warszawa stawiała pomnik Kopernikowi, na uroczystości odsłonięcia pomnika nie zjawił się żaden funkcjonariusz Czarnej Międzynarodówki. Kopernik był na indeksie papieskim aż do roku 1828. Rzecz jasna, że z tego powodu Kościół katolicki w Polsce zasłużyć się jej nie mógł. *** Po wybuchu w roku 1830 Powstania Listopadowego rząd Królestwa Polskiego zwrócił się do papieża o błogosławieństwo i moralne poparcie. Prośbę, podpisaną przez marszałka sejmu Władysława Ostrowskiego, zawiózł do Rzymu Sebastian Badeni. Zbyto go niczym. Polski poseł nie wiedział, że ubiegł go ambasador Rosji i że papież stanął po stronie prawosławnego cara przeciwko katolickiej Polsce. Papież już był wysłał na prośbę cara brewe do biskupów w Polsce. Losy wojny jeszcze się ważyły i ostrożnie sformułowane brewe papieskie nie zadowoliło cara. Tymczasem Powstanie upadło i papież już nie potrzebował dyplomatyzować. Wykoncypował w brudnopisie nowy tekst i przesłał go ambasadorowi carskiemu w Rzymie hr. Gagarinowi do aprobaty. Gagarin poczynił pewne skreślenia i poprawki w papieskim tekście i tak wspólnie zredagowana encyklika Cum primum z dnia 9 czerwca 1832 roku została wysłana do Polski.10) Był to nikczemny paszkwil, w którym bohaterów Powstania zwie się siewcami podstępu i kłamstwa. Nazywał się ten papież Grzegorz XVI, o którym - zdaniem Ignacego Chrzanowskiego - "uczciwy Polak do dziś dnia spokojnie mówić nie może..." Przy sposobności trzeba wspomnieć, że w historii katolickiego obskurantyzmu ten papież wyróżnił się jako szczególny ciemniak. W swoim Państwie Kościelnym zakazał wprowadzenia kolei żelaznej i oświetlenia gazowego, twierdził bowiem, że są to wynalazki szatana. *** Powstanie Styczniowe 1863 roku poruszyło opinię Europy i jej dyplomację. Znamy stanowisko Londynu, Paryża, Wiednia i Berlina wobec polskiego zrywu. Milczał papieski Rzym. Jeśli się mylę - proszę mi wskazać, w którym podręczniku naszej historii, w czyich szkicach historycznych, w jakiej monografii Roku 1863 jest coś o stanowisku papieża? W znanym opracowaniu tematu, mianowicie w sporej książce Pawła Jasienicy Dwie drogi, ani słowa o stanowisku Głowy Kościoła katolickiego wobec kolejnej tragedii katolickiej Polski. Możemy wymienić z nazwiska trzech księży uczestników Powstania, którym można przeciwstawić pięciu księży paradujących z carskim medalem "za usmirienije polskogo miatieża" na swych sutannach. Głucho i w tym ważnym fragmencie naszych dziejów o jakichś zasługach Kościoła wobec Polski. *** W dobie niewoli największe niebezpieczeństwo wynarodowienia groziło Polakom w zaborze pruskim. Zawiedli się Wielkopolanie licząc na pomoc Kościoła w obronie przed germanizacją. Arcybiskup gnieźnieńsko-poznański i przy tym prymas, hr. Mieczysław Halka Ledóchowski, był człowiekiem, którego poza nazwiskiem nic z polskością nie łączyło. Tylko dlatego został prymasem, że władze pruskie miały pewność, iż "Monsignor Ledóchowski von Polen nur den Namen hat." Zabronił śpiewania w kościołach Boże coś Polskę. Wyrugował język polski z seminarium duchownego. Zabronił księżom należenia do Towarzystwa Oświaty Ludowej. Mimo że był jawnym germanizatorem, Kościół w Polsce nie omieszkał ogłosić go bohaterem sprawy narodowej, a to na tej podstawie, że oparł się antykościelnym ustawom majowym i uwięziony przesiedział dwa lata w pruskim więzieniu. Prawda zaś jest taka, że był bojownikiem nie polskości, lecz papiestwa. W roku 1890 wraz z upadkiem Bismarcka skończył się w Niemczech jego "Kulturkampf" i rozpoczęła się kosztem Polski sielanka niemiecko-papieska. "Kiedy więc między pogodzonym z państwem niemieckim Kościołem katolickim a Polakami na Śląsku rwą się nici solidarności, następuje moment krytyczny. Dotychczas kler katolicki popierał odrodzenie narodowe, szukając w ludzie śląskim oparcia w walce z rządem pruskim, teraz solidaryzuje się z interesem państwa niemieckiego w walce z polskością. Olbrzymi - trudny dziś do wyobrażenia - wpływ kleru na lud Śląska rzucony został na szalę niemiecką w tej zażartej walce." W tej walce po stronie niemieckiej stanął następca Ledóchow- skiego, też prymas, Florian Stablewski. Ten wprawdzie przyznawał się do polskości, ale czynem ją zdradzał, bo słowem i pismem zwalczał narodowe odrodzenie Śląska. Zwłaszcza artykuł Stablewskiego zamieszczony w klerykalnym Kurierze Poznańskim z dnia 9 października 1892 roku nosi wszelkie znamiona zdrady narodowej. Ten prymas napisał, że Śląsk nigdy do Polski nie należał, budzenie się tam polskości potępił i nazwał sięganiem Polaków po nowy łup. Artykuł ten w bibliotekach wrocławskich jest nie do dostania. Podchwycili go z miejsca Niemcy i wykorzystali nawet w rewizjonizmie antywersalskim, dostał się ten artykuł także do publikacji angielskiej. Oto angielski fragment artykułu prymasa: "We regard the attempt to draw Silesia into the sphere of the political endeavours of the Poles who were incorporated in the Prussian State since 1772 as inopportune and injustifiable. (...) the province has no political aspirations, and therefore every attempt to identify Silesia with the status at the annexation after 1772 is entirely injustified and fallacious. That implies no more nor less than an attempt at new booty." Na moją prośbę o kserokopię tego artykułu Biblioteka Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu nie odpowiedziała. *** Wśród pomniejszych sług Kościoła, którzy kładli jego "zasługi" dla Polski, wymienić trzeba księdza Kazimierza Lutosławskiego. Pisałem już o nim. Żądny krwi heretyków teolog katolicki, kalumniator i potwarca, szkalujący Józefa Piłsudskiego, że jest "narzędziem międzynarodowego żydostwa", już w zaraniu II Rzeczypospolitej rozwinął katolicką dywersję w szeregach młodzieży harcerskiej. Dla niej napisał książeczkę pod tytułem Czuj duch, a w niej taką przestrogę: "Cóż by ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić." Bez komentarzy. *** Do watykańskiego wianuszka "zasług" dla Polski dowiązali coś niecoś dwaj ostatni Piusi - XI i XII. Pierwszy, jeszcze jako arcybiskup Achilles Ratti, był od 1919 roku nuncjuszem w Warszawie, a równocześnie komisarzem Watykanu ds. plebiscytów na Śląsku oraz na Warmii i Mazurach. Wyraźnie proniemiecką działalnością w tym charakterze wywołał w Polsce powszechne oburzenie. Został z Warszawy odwołany w roku 1921. Już jako papież Pius XI zatwierdził wszczętą przez biskupów, a prowadzoną przez jezuitów akcję "Pro Russia" na wschodnich obszarach II Rzeczypospolitej. Była to próba nowej unii, robota znienawidzona przez ludność prawosławną i dla państwa wysoce szkodliwa. Następca jego, Pius XII, zaczął swą polską politykę od wysłania w roku 1939 ministrowi spraw zagranicznych Rzeczypospolitej depeszy z poradą, by Polska odstąpiła Niemcom Gdańsk. Później, łamiąc konkordat z 1925 roku, obsadzał Niemcami stanowiska kościelne w okupowanej Polsce. Do końca swego papieżowania pozostał germanofilem. Antoni Wacyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelniczka Re: obecna metropolita Dzięga 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 21:32 Zapisane i udostępnione zdarzenia z historii potwierdzają, że to ludzie tworzą instytucje, a ich charakter też nie ulega zmianom. Pomimo upływu setek lat człowiek i naród idąc przez życie błądzi lub ulega presji osób trzecich. Myślę, że poznana wiedza z historii nie wpływa na obecne zachowanie ludzi. Ona biegnie obok życia, które chce tworzyć każde nowe pokolenie. Proporcje ludzi prawych, zdradnych czy obojętnych na rzeczywistość są niezmienne. Dla mnie dzień 11 list. stał się dniem pamięci o historii i swiętem. Odpowiedz Link Zgłoś
euromichnik Moje gratulacje 11.11.09, 23:29 Gratuluję żydowski bolszewiku "świetnej" znajomości historii Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dsa Re: Szczecińskie obchody Święta Niepodległości IP: *.adsl.inetia.pl 11.11.09, 16:57 piesni do ściagnięcia tinylink.pl/eljb Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konkretny Gdzie te huczne uroczystości no gdzie? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.11.09, 18:54 Najważniejsze święto dla każdego Polaka, a nie ma gdzie pójść świętować. Przecież to właśnie dzisiaj miasto powinno organizować koncerty, pikniki, pokaz sztucznych ogni.. Powinno być głośno, wesoło i moc atrakcji.. najgłośniej i najweselej w roku, a tu? Byłem ok. 14-ej przy malutkim pomniku marszałka /wstyd doprawdy, że jedno z największych miast w RP nie dorobiło się prawdziwego pomnika - większe zdarzają się w znacznie mniejszych miastach/ a tam NIC! Przepraszam, był jeden kociołek z grochówką /sic!/ A to pwinno być święto znacznie większe od Dni Morza i tego festiwalu co był na Pogoni! Skandal! Czy my naprawdę nie cenimy tego, że mamy własną i niepodległą ojczyznę?! Politycy co z Wami?! Wydaliście wszystkie fundusze na zabawy dla gawiedzi a zapomnialiście o 11 listopada?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sondażwyborczej SLD + 3%, PO - 4 najnowszy sondaż gw IP: *.chello.pl 11.11.09, 18:58 najnowszy sondaż wyborczej-w 3 tygodnie SLD zyskał 3% i ma 11 %, PO straciła 4 % Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sondażwyborczej PSL - 5 %, PO - 4 %- najnowszy sondaż gw IP: *.chello.pl 11.11.09, 19:04 W trzy tygodnie PSL stracił 4 punkty, PO straciła 4 punkty, SLD zyskał 3% Odpowiedz Link Zgłoś
krining Re: Gdzie te huczne uroczystości no gdzie? 11.11.09, 20:11 Gość portalu: konkretny napisał(a): > Najważniejsze święto dla każdego Polaka, a nie ma gdzie pójść > świętować. Przecież to właśnie dzisiaj miasto powinno organizować > koncerty, pikniki, pokaz sztucznych ogni.. Powinno być głośno, > wesoło i moc atrakcji.. najgłośniej i najweselej w roku, a tu? Byłem > ok. 14-ej przy malutkim pomniku marszałka /wstyd doprawdy, że jedno > z największych miast w RP nie dorobiło się prawdziwego pomnika - > większe zdarzają się w znacznie mniejszych miastach/ a tam NIC! > Przepraszam, był jeden kociołek z grochówką /sic!/ A to pwinno być > święto znacznie większe od Dni Morza i tego festiwalu co był na > Pogoni! Skandal! Czy my naprawdę nie cenimy tego, że mamy własną i > niepodległą ojczyznę?! Politycy co z Wami?! Wydaliście wszystkie > fundusze na zabawy dla gawiedzi a zapomnialiście o 11 listopada?! Popieram przedmówcę w całości... obchody w typie pogrzebowo-martyrologicznym... jak na 400 tys. miasto to po prostu żenada... zero rozmachu czy jakiejkolwiek koncepcji obchodów... publika dopisała mniej niż skromnie... kiepsko to wszystko świadczy o naszej świadomości czy postawie patriotyczno-narodowej... politycy, zacznijcie w końcu mieć jaja ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.H. A na koncercie Andrzeja Kołakowskiego... IP: *.chello.pl 11.11.09, 20:36 ... zorganizowanym przez PiS cała sala śpiewała: www.youtube.com/watch?v=UA2En4TltLU Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.H. Re: A na koncercie Andrzeja Kołakowskiego... IP: *.chello.pl 11.11.09, 20:40 ... było fajnie: www.youtube.com/watch?v=xG95QnHYPiE Natomiast dzisiaj pod popiersiem J.P. było wyjątkowo drętwo, jakiś wojewoda wydukał sztywną mowę i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Gdzie te huczne uroczystości no gdzie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.09, 21:02 Publika dopisała bardzo skromnie z tego powodu że oprócz oficjalnej uroczystości praktycznie nie było żadnej oferty dla rodzin z dziećmi.W gazetach napisano że będzie kociołek z grochówką i rzeczywiście na tym był koniec. Można pozazdrościć rozmachu i wesołej zabawy Poznaniowi! W Szczecinie rok wcześniej była inscenizacja bitwy która zrobiła na młodzieży wrażenie, a dzisiaj dla niej nie było propozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zainteresowana Re: Szczecińskie obchody Święta Niepodległości IP: *.chello.pl 11.11.09, 19:11 było kilkuset mieszkańców? Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Szczecińskie obchody Święta Niepodległości 11.11.09, 19:14 Gość portalu: zainteresowana napisał(a): było kilkuset mieszkańców? '''''''''''''''''''''''''''''''' Bylo, ale reszta "smialo wyginala cialo".. jak to katolacy.. cilla77.blox.pl/resource/wyginam_amiaao_ciaao.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zainteresowana Re: Szczecińskie obchody Święta Niepodległości IP: *.chello.pl 11.11.09, 19:15 kto z notabli wyginał ciało? Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Rzadko na mych ustach... 11.11.09, 22:13 Kasprowicz Jan Rzadko na moich wargach Rzadko na moich wargach - Niech dziś to warga ma wyzna - Jawi się krwią przepojony, Najdroższy wyraz: Ojczyzna. Widziałem, jak się na rynkach Gromadzą kupczykowie, Licytujący się wzajem, Kto Ją najgłośniej wypowie. Widziałem, jak między ludźmi Ten się urządza najtaniej, Jak poklask zdobywa i rentę, Kto krzyczy, iż żyje dla Niej. Widziałem, jak do Jej kolan - Wstręt dotąd serce me czuje - Z pokłonem się cisną i radą Najpospolitsi szuje. Widziałem rozliczne tłumy Z pustą, leniwą duszą, Jak dźwiękiem orkiestry świątecznej Resztki sumienia głuszą. Sztandary i proporczyki, Przemowy i procesyje, Oto jest treść Majestatu, Który w niewielu żyje. Więc się nie dziwcie - ktoś może Choć milczkiem słuszność mi przyzna - Ze na mych wargach tak rzadko Jawi się wyraz: Ojczyzna. Lecz brat mój najbliższy i siostra, W tak czarnych żałobach ninie, Ci widzą, że chowam tę świętość W najgłębszej serca głębinie. Ta siostra najbliższa i brat ten, Wybrani spomiędzy rzeszy, Ci znają drogi, którymi Moja Wybrana spieszy. Krwawnikiem zarosłe ich brzegi, Łopianem i podbiałami: Śpieszę z Nią razem, topole Ślą swe westchnienia za nami. Przystajem na cichych mogiłach, Słuchamy, azali z ich wnętrza Taki się głos nie odezwie, Jakaś nadzieja najświętsza. Zboża się złocą dojrzało, A tam już widzimy żniwiarzy, Ta dłoń swą na czoło mi kładzie I razem o sprzętach marzy. A potom, podniósłszy głowę Do dalszej wstając podróży, Woła: "Miej radość w duszy, Bo tylko radość nie nuży. Podporą ci będzie i brzaskiem Ta ziemia tak bujna, tak żyzna, Nią ci Ja jestem na zawsze Twa ukochana Ojczyzna". Jakiś złośliwy złoczyńca Pszeniczne podpala stogi, U bram się wije niebieskich W rozpaczy człowiek ubogi. Jakaś mordercza zaraza Z głodem zawiera przymierze, Na przepełnionych cmentarzach Krzyże się wznoszą świeże. Jakoweś głuche tętenty Wskroś przeszywają powietrze, Kłębią się gęste chmurzyska, Czyjaż to ręka je zetrze? Jakaś olbrzymia rzeka Wezbrała krwią i rozlewa W krąg purpurowe swe nurty, Zabiera domy i drzewa. Jakoweś idą pomruki - Drży niepoznana puszcza, Dęby się groźne ozwały, Cóż to za moc je poduszcza? A nad tą dolą - niedolą Poranna nieci się zorza, Na pieśń mą, Ojczyzny pełną Spływa promienność jej Boża. W mej pieśni, bogatej czy biednej - Przyzna mi ktoś lub nie przyzna - Żyje, tak rzadka na wargach, Moja najdroższa Ojczyzna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -.- Re: Rzadko na mych ustach... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 00:45 Witam SzP Swarozyc ;) Proszę przyjąć wyrazy szacunku,kolejny raz udało się Panu zaskoczyć mnie wierszem :D Pozdrawiam -.- Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Re: Rzadko na mych ustach... 12.11.09, 08:29 Gość portalu: -.- napisał(a): Proszę przyjąć wyrazy szacunku,kolejny raz udało się Panu zaskoczyć mnie wierszem :D '''''''''''''''''''''''''''''' Juz takiem bydle; poezje mieszam z grubianstwem.. Odpowiedz Link Zgłoś
euromichnik Nie oczekujmy, ze ktoś nam zorganizuje.... 11.11.09, 23:54 Nie oczekujmy, ze ktoś nam zorganizuje tego typu uroczystośći. Nie można przecież od partii, której głównym celem jest rozwalenie Polski czegoś takiego oczekiwać. Pamiętajmy, że były to ostatnie obchody rocznicy odzyskania Niepodległości w wolnej Polsce. Następne będą za wiele, wiele lat. Przecież (zdaje się że 2 grudnia br.) szanowna UE ogłosi się jako samodzielne państwo. Niewykluczone, że nasza gorliwa Targowica jeszcze w tym roku wyda odpowiednie mapy, na których nie będzie już Polski, a jedynie tzw. regiony. Być może to uświadomi co poniektórym dokąd doszliśmy ufając ludziom typu Michnik (zaczyna się fala nadawania temu zdrajcy tytułów h.c. "polskich" uczelni). Wracamy więc do NIEWOLI. Na razie szkopskiej, a wkrótce szkopsko- bolszewickiej. Wszystko to dzięki bandzie naszych elyt, ostatnio z Niemcem Tuskiem na czele, którzy najpierw wyprzedali majątek narodowy, a teraz zatwierdzając zbrodniczy dla Polski traktat lizboński sprzedali nas wszystkich. Bez pytania kogokolwiek z Polaków o zgodę. Taka jest prawda! I tę prawdę należy wpajać młodemu pokoleniu. Może za kilkadziesiąt lat wyrośnie drugi Piłsudski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: twarda wazelina Sabatonik IP: *.chello.pl 12.11.09, 08:29 www.youtube.com/watch?v=9pcFK91Enfc&feature=related Oglądałem wczoraj w 2 pr TVP koncert niejakiego Dziubka Depressiaka z Muzeum PW ze swoja ostatnia płytą poświęconą Żołnierzom Wyklętym, miałem trochę mieszane uczucia do tych eksperymentów szarpidrutów z prawdziwymi legendami przetransportowanymi na ten koncert na żywca. Ale piosenka o Łupaszce , Młocie i Zaporze osłabiła mnie definitywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: derkacz Re: Sabatonik IP: *.chello.pl 12.11.09, 13:21 I księżna Lidia Lwow - Eberle "Lala" towarzyszka życia Łupaszki, jej krótka relacja była bardzo wzruszająca, tak samo było z wystąpieniem majora "Morwy", który zaśpiewał "niech się pani pomodli" Odpowiedz Link Zgłoś