polityka transportowa (rado, phobos i co wy na to?

21.01.04, 12:12
dzis o godz 13.00 spotyka sie komisja rady miasta ds gospodarki komunalnej,
ochrony srodowiska i mienia. gosciem komisji jest zastepca prezydenta
Gdakowicz, a temat obrad "polityka transportowa i taryfowa komunikacji
miejskiej na terenie miasta Szczecina"
moja propozycja: zwrocmy sie do pani rzecznik lub do biura rady miasta z
prosba o upublicznienie protokolu z posiedzenia tej komisji (chyba ze jest
dostepny publicznie w internecie i moze ktokolwiek wie gdzie mozna go
znalezc). Moze wtedy znajdziemy odpwoiedz na pyatnie dlaczego u nas jest tak
kiepsko z komunikacja miejska.
W zeszlym roku czytalem w prasie na temat badan jakosci komunikacji
miejskiej w miastach powyzej 50 tys. mieszkancow. szczecin byl na
przedostatnim miejscu. bylo kilka kategorii wg ktorych miasta byly oceniane.
w kategorii zatloczonych srodkow komunikacji szczecin wypadl najgorzej -
jezdzimy jak bydlo, jedna z chyba trzech najdrozszych komunikacji miejskich
w Polsce.
Macie moze jakies pomysly dotyczace polityki taryfowej komunikacji miejskiej?
* moj pomysl: rozbudowac cennik - tak aby na przyklad jazda w godzinach
szczytu byla drozsza (czyli np. pomiedzy 07.00 - 08.30 i 14.30 - 16.30
kosztowal bilet tyle samo co dzis, a w pozostalych godzinach byl tanszy o 20-
30 groszy)
* kolejny pomysl: przywrocic bilety 10 minutowe,
* zastanowic sie i opracowac polityke taka, aby mozliwy byl podzial miasta
na strefy (podobnie jak berlinskie metro). Uwtorzenie np. 3 stref, z ktorych
pierwsza to centrum miasta itd. Mozna by wtedy kupowac bilety strefowe.
przejazd tylko w jednej strefie kosztuje taniej niz przejazd np. z 1 do 2
strefy.
* obnizyc kary za przejazd bez waznego biletu. zroznicowac te kary - np.
kiedy przekroczony zoostal czas o 1 min. kara nie moze byc taka jakby w
ogole nie mial waznego biletu. opublikowac dane dotyczace efektywnosci
sciagania kar za jazde bezwaznego biletu.
to moje propozycje, czekam na kolejne.
pozdrawiam,
    • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 21.01.04, 13:43
      podbija. absztyfikant a moze jakis twoj komentarz lub pomysly?
      Moze takze inni miast narzekac zastanowili by sie nad tym w jaki sposobb mozna
      usprawnic komunikacje w miescie?
      pozdrawiam,
    • rrado Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 21.01.04, 14:20
      albert_c napisał:

      witam. ekspertem jest phopbos ja niestety nadal jestem urzytkownikiem ale mam
      nadzije ze niedlugo. moje uwagi sa ze tak powiem mniej eksperckie a bardziej
      zyciowe. 10 min bilety jak najbardziej tak. drozsze w szczycie moim zdewniem
      nie bo juz sa drogie wystarczajaco, strefy nie bo szczecin jest za duzy i nie
      posiada centrum.
      kary za przejazd powinny byc wyzsze nie nizsze. i przede wszystkim egzekwowane
      w szczecinku trwa wieczna promocja dla bezdomnych, dresiarzy i stoczniowcow.
      moje propozycje:
      1. obnizenie pensji min o 30 proc.
      2. zlikwidowanie wspolnej jazdy 1 i 4 oraz 2 i 3 a takze A i 65.

      tyle na poczatek. pozdrawiam rado
      • albert_c Re: polityka transportowa 21.01.04, 14:34
        rado, alez ja chcialem wyrazic sie w ten sposob, aby ceny w szczycie
        pozostaly jakie sa, a pozostalych godzinach byly tansze. bron boze zadna
        podwyzka.
        wlasnie, ze szczecin jest duzy! drugie najwieksze w polsce miasto co do
        powierzchni (chyba sie nie myle tak piszac), a dochodzi jeszcze aglomeracja
        (police).
        * kolejny pomysl: wprowadzic tylko i wylacznie bilety sieciowe na okaziciela
        (zadnych imennych). i obnizyc ich ceny, tak aby wiekszosc podrozujacych
        korzystala z biletow sieciowych, a nie jednorazowych.\
        * prawie zaden z radnych nie podrozuje komunikacja miejska (czytalem kiedys w
        prasie, ze tylko radny Kesik korzysta z tej formy transportu) - w zwiazkuz tym
        cofnac radnym przywilej darmowych przejazdow komuniakcja miejska (bo chyba
        jeszcze ten przywilej obowiazuje?).
        pozdrawiam,
        • Gość: Phobos Re: polityka transportowa IP: 217.153.159.* 21.01.04, 20:26
          > wlasnie, ze szczecin jest duzy! drugie najwieksze w polsce miasto co do
          > powierzchni (chyba sie nie myle tak piszac), a dochodzi jeszcze aglomeracja
          > (police).

          Uściślijmy, ze pod względem powierzchni Szczecin jest trzecim miastem Polski
          (po Warszawie oraz Krakowie). Tylko prawda jest taka, że większa część jego
          powierzchni to Jezioro Dąbie + nieużytki między Odrą, a Regalicą.

          > * kolejny pomysl: wprowadzic tylko i wylacznie bilety sieciowe na okaziciela
          > (zadnych imennych). i obnizyc ich ceny, tak aby wiekszosc podrozujacych
          > korzystala z biletow sieciowych, a nie jednorazowych.\

          Wierze, że intencje miałeś dobre. Tylko problem w tym, ze bilety sieciowe na
          okaziciela powinny być znacznie droższe. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, ze
          o ile jest sens ich utrzymywania w taryfie to powinny kosztować 300% tego co
          bilet imienny sieciowy na wszystkie linie zwykłe. Dlaczego? Powód jest bardzo
          prosty - jeśli kupie sobie bilet na okaziciela (obecnie ważny na wszystkie
          linie przez miesiąc; cena 135 zł) to moge go schować do szuflady. Kiedy dostane
          mandat z takim biletem ide na Potulicką i go anuluje. A dzień później mandat
          dostaje moja siostra i z tym samym biletem idzie na Potulicką...
          Innymi słowy - twój pomysł spowodowałby nie tylko znaczny spadek przychodów
          (czyli w konsekwencji cięcia na liniach) ale również liczne kombinacje ze
          strony mniej uczciwej części społeczeństwa.

          > * prawie zaden z radnych nie podrozuje komunikacja miejska (czytalem kiedys w
          > prasie, ze tylko radny Kesik korzysta z tej formy transportu) - w zwiazkuz
          tym
          > cofnac radnym przywilej darmowych przejazdow komuniakcja miejska (bo chyba
          > jeszcze ten przywilej obowiazuje?).

          Ten przywilej ciagle obowiazuje i radni bronia sie rekami i nogami przed jego
          odebraniem. W zeszlym roku ciekawie skomentowal to redaktor Kuriera Tomasz
          Tokarzewski - skoro wiekszosc radnych jezdzi samochodami to po co im ten
          przywilej? I tu trzeba powiedziec, ze o ile odebranie tego przywileju nie
          spowoduje praktycznie zadnych skotkow finansowych to radni mogliby dac
          przyklad... A co na to p. Litwiński? :)


          pozdr,
          P.
          • rrado Re: polityka transportowa 21.01.04, 22:59
            Gość portalu: Phobos napisał(a):

            I tu trzeba powiedziec, ze o ile odebranie tego przywileju nie
            > spowoduje praktycznie zadnych skotkow finansowych to radni mogliby dac
            > przyklad... A co na to p. Litwiński? :)

            bardzo dobryb pomysl. nieniejszym rozpoczynamy akcje radny zrzeka sie biletu.
            licze na wsparcie. pozdrawiam rado
          • albert_c Re: polityka transportowa 22.01.04, 12:14
            Gość portalu: Phobos napisał(a):

            > Uściślijmy, ze pod względem powierzchni Szczecin jest trzecim miastem Polski
            > (po Warszawie oraz Krakowie). Tylko prawda jest taka, że większa część jego
            > powierzchni to Jezioro Dąbie + nieużytki między Odrą, a Regalicą.

            ok, niech będzie że i trzeci - nie zmienia to faktu, że kominikacja miejska
            jezdzi również do aglomeracji Szczecina.
            >
            > > Wierze, że intencje miałeś dobre. Tylko problem w tym, ze bilety sieciowe
            na > okaziciela powinny być znacznie droższe. Zaryzykowałbym nawet
            stwierdzenie, ze > o ile jest sens ich utrzymywania w taryfie to powinny
            kosztować 300% tego co > bilet imienny sieciowy na wszystkie linie zwykłe.
            Dlaczego? Powód jest bardzo > prosty - jeśli kupie sobie bilet na okaziciela
            (obecnie ważny na wszystkie > linie przez miesiąc; cena 135 zł) to moge go
            schować do szuflady. Kiedy dostane mandat z takim biletem ide na Potulicką i
            go anuluje. A dzień później mandat dostaje moja siostra i z tym samym biletem
            idzie na Potulicką... Innymi słowy - twój pomysł spowodowałby nie tylko
            znaczny spadek przychodów (czyli w konsekwencji cięcia na liniach) ale również
            liczne kombinacje ze > strony mniej uczciwej części społeczeństwa.

            intencje mialem dobre, ale jak sie mawia takimi jest usiane pieklo:)
            i dalej: moim zdaniem powinny byc drozsze, jakos tak mamy zakodowane, ze przy
            zmianach zawsze oczekujemy podwyzek i polityce doskonale trafiaja w te nasze
            oczekiwania. a ja oczekuje, ze przy zmianach jakie proponuje w tej dyskusji
            nastapia obnizki cen biletow.
            moj pomysl aby sieciowka o ktorej piszesz kosztowala nie 135 PLN, a max 75
            PLN, tak aby mogl kupic ja sobie nawet ten ktory nie korzysta z komunikacji
            kazdego dnia lub aby np. malzenstwo ktore korzysta o roznych porach, a te znie
            codziennie ja kupilo.
            ale moj pomysl ma jedno ale, takiego biletu na okaziciela nie mozna trzymac w
            szufladzie, bo jest on na okaziciela - nie masz - placisz. musisz go miec przy
            sobie i tyle. wtedy na pewno nie byloby zadnych nieuczciwych bo ten moj pomysl
            to po prostu wyklucza.
            a ja sadze, ze obnizenie i zmodyfikowanie cen biletow nie spowodowaloby
            obnizki wplywow do kasy zditm. a jak juz ciecia to nie lini, a kosztow
            administarcyjnych.

            > >Ten przywilej ciagle obowiazuje i radni bronia sie rekami i nogami przed
            jego odebraniem. W zeszlym roku ciekawie skomentowal to redaktor Kuriera
            Tomasz Tokarzewski - skoro wiekszosc radnych jezdzi samochodami to po co im
            ten przywilej? I tu trzeba powiedziec, ze o ile odebranie tego przywileju nie
            > spowoduje praktycznie zadnych skotkow finansowych to radni mogliby dac
            > przyklad... A co na to p. Litwiński? :)

            kolega rado juz sie tym zajal, a ja mu chetnie pomoge i bede sie staral aby
            ten temat znow wyplynal na swiatlo dzienne.

            > pozdr,
            > P.

            pozdrawiam,

            ps. milo jest dyskutowac z kims kto zna siew bardzo na rzeczy. Phobos
            imponujesz mi wiedza na temat komunikacji miejskiej.
            • Gość: Phobos Re: polityka transportowa IP: 217.153.159.* 22.01.04, 16:11
              > i dalej: moim zdaniem powinny byc drozsze, jakos tak mamy zakodowane, ze przy
              > zmianach zawsze oczekujemy podwyzek i polityce doskonale trafiaja w te nasze
              > oczekiwania. a ja oczekuje, ze przy zmianach jakie proponuje w tej dyskusji
              > nastapia obnizki cen biletow.

              Wiesz... Inflacja, choć już nie szaleje to ciągle istnieje. Ku mojemu
              zdegustowaniu pracownicy KM w Szczecinie mają zagwarantowany wzrost płac ponad
              inflacje. Dodajmy do tego wzrost cen paliw i wychodzi na to, że koszty
              utrzymywania komunikacji miejskiej w takim zakresie jak obecnie będą za rok
              wyższe niż obecnie. I stąd ceny biletów muszą rosnać.

              > moj pomysl aby sieciowka o ktorej piszesz kosztowala nie 135 PLN, a max 75
              > PLN, tak aby mogl kupic ja sobie nawet ten ktory nie korzysta z komunikacji
              > kazdego dnia lub aby np. malzenstwo ktore korzysta o roznych porach, a te
              znie
              > codziennie ja kupilo.

              Tylko widzisz - problem w tym, że jeśli ktoś potrafi liczyć i zada sobie nieco
              trudu pomyśleć logicznie to i tak kupi bilet miesięczny imienny. Załużmy czysto
              teoretycznie, że ktoś mieszka na Potulickiej a do pracy dojeżdża w okolice pl.
              Sprzymierzonych. Czas jazdy linią 1 lub 4 wynosi 16 minut, więc skasować trzeba
              bilet na 20 minut za 1,90 zł. Wystarczy, że w miesiącu 14 dni trzeba będzie
              wykonać podróż w dwie strony i można już kupić bilet na jedną linię zwykłą...
              Takie przykłady można mnożyć w nieskończoność, a generalnie chodzi o to, że w
              biletach miesięcznych pasażerowie powinni szukać oszczędności. Ale zawsze są
              pewne granice i oszczędzać też nie można w nieskończoność.

              > ale moj pomysl ma jedno ale, takiego biletu na okaziciela nie mozna trzymac w
              > szufladzie, bo jest on na okaziciela - nie masz - placisz. musisz go miec
              przy
              > sobie i tyle. wtedy na pewno nie byloby zadnych nieuczciwych bo ten moj
              pomysl
              > to po prostu wyklucza.

              Tak, ale już widze jak koleje gazety będą opisywały losy biednych pasażerów,
              którzy zapomieli wziąść biletu ze sobą i muszą nie tylko płacić za bilet, ale
              też mandat. Gazety uwielbiają takie tematy...

              > a ja sadze, ze obnizenie i zmodyfikowanie cen biletow nie spowodowaloby
              > obnizki wplywow do kasy zditm. a jak juz ciecia to nie lini, a kosztow
              > administarcyjnych.

              Same koszty administracyjne ZDiTM nie są wbrew pozorom wysokie. Oczywiście
              mogłyby być niższe, ale zaoszczędzone kwoty byłby śmiesznie małe w stosunku do
              potrzebnych pieniędzy. Poza tym tak naprawde zapomina się o tym, że nawet
              jeśli ZDiTM sam z siebie zaoszczędzi kilka groszy to te pieniądze przepadają
              ponieważ ZDiTM jest zakładem budżetowym miasta Szczecina i jego budżet regulują
              prezydent oraz radni. Przesunięcie pieniędzy jest (według mojej wiedzy)
              niemożliwe :-/

              > kolega rado juz sie tym zajal, a ja mu chetnie pomoge i bede sie staral aby
              > ten temat znow wyplynal na swiatlo dzienne.

              W czasie dyskusji o odebraniu przywilejów pracownikom KM i ich rodzinom
              redaktor Tokarzewski napisał: "Wszka przykład winien iść z góry"... :)

              > ps. milo jest dyskutowac z kims kto zna siew bardzo na rzeczy. Phobos
              > imponujesz mi wiedza na temat komunikacji miejskiej.

              Dziękuje :) I pomyśleć, że i tak nie jestem najlepszy z tego tematu wśród moich
              znajomych :)
              • albert_c Re: polityka transportowa 22.01.04, 16:25
                Gość portalu: Phobos napisał(a):


                Wiesz... Inflacja, choć już nie szaleje to ciągle istnieje. Ku mojemu
                > zdegustowaniu pracownicy KM w Szczecinie mają zagwarantowany wzrost płac
                ponad inflacje. Dodajmy do tego wzrost cen paliw i wychodzi na to, że koszty
                > utrzymywania komunikacji miejskiej w takim zakresie jak obecnie będą za rok
                > wyższe niż obecnie. I stąd ceny biletów muszą rosnać.

                co??? zagwarantowane podwyzki ponad inflacje? paranoja!!! no nie to moje
                zalozenia leza przy tym zlaozeniu - to przeciez jak tak am byc to zaden
                menadzer niw wymysli niczego sensownego w tym teamcie i dlaej ikarusem w
                droge gnaj...jak bydlo stloczony.
                >

                > Tylko widzisz - problem w tym, że jeśli ktoś potrafi liczyć i zada sobie
                nieco > trudu pomyśleć logicznie to i tak kupi bilet miesięczny imienny.
                Załużmy czysto teoretycznie, że ktoś mieszka na Potulickiej a do pracy
                dojeżdża w okolice pl. Sprzymierzonych. Czas jazdy linią 1 lub 4 wynosi 16
                minut, więc skasować trzeba bilet na 20 minut za 1,90 zł. Wystarczy, że w
                miesiącu 14 dni trzeba będzie wykonać podróż w dwie strony i można już kupić
                bilet na jedną linię zwykłą... Takie przykłady można mnożyć w nieskończoność,
                a generalnie chodzi o to, że w biletach miesięcznych pasażerowie powinni
                szukać oszczędności. Ale zawsze są pewne granice i oszczędzać też nie można w
                nieskończoność.

                ale jezeli wprowadzic tylko i wylacznie bilety sieciowe? i np. bilet tylko na
                traze 1 mialby kosztowac 30-35 PLN miesiecznie.
                moze przy okazji takiej obnizki biletow czesc spoleczenstwa naszego miasta
                przeskoczylaby z wlasnych samochodow na srodki komunikacji miejskiej, bo po
                prostu taniej. a dzis cos nie bardzo taniej i chyba ten komfort (jego bark)
                doskwiera troche.
                >

                > Tak, ale już widze jak koleje gazety będą opisywały losy biednych pasażerów,
                > którzy zapomieli wziąść biletu ze sobą i muszą nie tylko płacić za bilet,
                ale też mandat. Gazety uwielbiają takie tematy...

                ... owszem uwielbiaja, ale jest zasada czyteklna nie masz sieciowki na
                okaziciela placisz. nie ma sie o co spierac, a jak taki dziennikarz bedzie
                chcial napisac artykul o tym to tylko mu wspolczuc polotu!
                >
                Same koszty administracyjne ZDiTM nie są wbrew pozorom wysokie. Oczywiście
                > mogłyby być niższe, ale zaoszczędzone kwoty byłby śmiesznie małe w stosunku
                do potrzebnych pieniędzy. Poza tym tak naprawde zapomina się o tym, że nawet
                > jeśli ZDiTM sam z siebie zaoszczędzi kilka groszy to te pieniądze przepadają
                > ponieważ ZDiTM jest zakładem budżetowym miasta Szczecina i jego budżet
                regulują prezydent oraz radni. Przesunięcie pieniędzy jest (według mojej
                wiedzy) niemożliwe :-/

                a wiesz moze ile % budzetu zditm idzie na koszty administarcyjne. ale czy tych
                pieniedzy nie mozna zamiast na place przeznaczyc na inwestycje? przeciez tory
                sie nam doslownie w miescie sypia. to jest zlom,a nie tory jak juz mowic
                doslownie.

                W czasie dyskusji o odebraniu przywilejów pracownikom KM i ich rodzinom
                > redaktor Tokarzewski napisał: "Wszka przykład winien iść z góry"... :)

                a ryba psuje sie od glowy!
                >

                > Dziękuje :) I pomyśleć, że i tak nie jestem najlepszy z tego tematu wśród
                moich znajomych :)

                szacunek dla znajomych. taka wiedze nalezy i trzeba szanowac. mam nadzieje, na
                nie jedna dyskusje na tym forum na teamt komunikacji szczegolnie i nie tylko.
                klaniam sie:)
                albert_c
                • Gość: powolniak Re: polityka transportowa IP: 194.146.200.* 22.01.04, 19:55
                  albert_c napisał:

                  > ale jezeli wprowadzic tylko i wylacznie bilety sieciowe? i np. bilet tylko na
                  > traze 1 mialby kosztowac 30-35 PLN miesiecznie.
                  > moze przy okazji takiej obnizki biletow czesc spoleczenstwa naszego miasta
                  > przeskoczylaby z wlasnych samochodow na srodki komunikacji miejskiej, bo po
                  > prostu taniej.

                  W tym myśleniu jest jedno ale. Jeżeli część społeczeństwa przesiądzie się z
                  samochodów do KM, to trzeba zwiększyć częstotliwość kursów = większe wydatki. A
                  więc albo bardziej dofinansować KM (jestem jak najbardziej za, ale nasi
                  politycy...) albo tak to obliczyć, aby duuużo więcej ludzi kupiło sieciówki -
                  ale znów jeszcze większy tłok...
          • Gość: Johann Re: polityka transportowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 20:26
            Nawet w miernocie -ale megalomania szczecinska!
            szczecin i jako jedno z największym miast pod względem powierzchni.Jest nawet
            większy od ponad milionowej Łodzi-tam sa problemy.!
            A kto kazał na siłę przyłączać podmiejskie wioski i gminy-niby dla ich
            rozwoju,czy tez Szczecina(sa zapomniane i niedoinwestowane,choc placa przez 50
            lat za to że sa w Szczecinie!)
            Wreszcie Szczecin nie jest żadną aglomeracją (jak choćby Trójmiasto,czy
            okolice Łodzi ze Zgierzem,czy Pabianicami)
            Po co te sztuczne problemy.Niech władze usprawnią to co jest -niech tramwaje
            jeżdżą często,autobusy talże.Niech są czyste,i punktualne.Przecież nie
            jesteśmy Warszawą,czy Trójmiastem żeby domagać sie tego co dziś nierelalnym
            jest.Zresztą ludzie i tak mówią ,że Szczecin niedługo będzie znowu niemiecki
            i że jak tu wrócą Niemcy to będzie tu nareszcie porządek.
      • leeshy Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 21.01.04, 14:59
        rrado napisał:

        > 1. obnizenie pensji min o 30 proc.

        A darmowe przejazdy dla rodzin pracownikow komunikacji dalej sa utrzymane czy
        juz zniesione?

        > 2. zlikwidowanie wspolnej jazdy 1 i 4 oraz 2 i 3 a takze A i 65.

        No fajnie, ale co na trasie 3 od Lasu Arkonskiego do Ronda Giedroycia i od
        Bramy Portowej do Dworca i dalej?
        • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 21.01.04, 15:09
          mnie sie wydaje, ze te darmowe przejazdy sa zniesione dla rodzin pracownikow.
          z tym obnizeniem pensji to tez bym wolal miec wiecej informacji na ten temat -
          na pewno sa tam wysokie zarobki srednie, ale jak to ze srednia bywa kierownik
          zarabia 5000, sekretarka 800 i wychodzi na to ze srednio sekretarka zarabia
          2900.
          a z obcinaniem lini? - coz nie jestem pewnien czy jest do dobry pomysl.
          dopiero wtedy obladownie lini byloby spore. jak sie zwiekszy czestotliwosc to
          koszty wyjda na jedno tak jak by nie obcinano lini.
          * kolejny pomysl: zwiekszyc konkurencyjnosc przewoznikow. zasatnowic sie czy
          np. nie warto wpuscic prywtanych przewoznikow oprocz lini nocnych rowniez na
          dzienne. na poczatek do obslugi tras poza centrum miasta (jest np taka trasa
          na osiedlu Bukowo - przy szosie polskiej - wlasciwie typowo osiedlowa trasa)
          pozdrawiam,
          • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 21.01.04, 20:33
            > * kolejny pomysl: zwiekszyc konkurencyjnosc przewoznikow. zasatnowic sie czy
            > np. nie warto wpuscic prywtanych przewoznikow oprocz lini nocnych rowniez na
            > dzienne. na poczatek do obslugi tras poza centrum miasta (jest np taka trasa
            > na osiedlu Bukowo - przy szosie polskiej - wlasciwie typowo osiedlowa trasa)

            Co masz na mysli przez słowa "przewoźnik prywatny"? Linie nocne poza SPPK, SPAK
            i SPAD obsluguje rowniez PKS Szczecin. Tylko widzisz - w komunikacji
            autobusowej w tym miescie obowiazuje juz od pewnego czasu pełna konkurencja.
            Przykład pierwszy z brzegu - linia G, uruchomiona w ubiegłym roku. Przed jej
            uruchomieniem odbył się przetarg, który wygrało SPA Dąbie. Inny przykład -
            linie nocne właśnie, gdzie każdy z oferentów ubiegał się o jakieś linie,
            zaproponował cenę za przejechanie pojedynczego kilometra i teraz linie
            obsługują przedsiębiorstwa, która na daną linię zaproponowały najmniej.

            A dalczego przewoźnicy stricte prywatni nie zainteresują się tymi przetargami?
            Ponieważ komunikacja autobusowa w Szczecinie jest chyba najgorzej finansowaną w
            kraju. Poprostu żaden prywaciaż o zdrowych zmysłach nie będzie jeździł na
            zlecenie ZDiTM bo to jest najnormalniej w świecie nieopłacalne...

            pozdr,
            P.
            • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 12:20
              Gość portalu: Phobos napisał(a):

              Co masz na mysli przez słowa "przewoźnik prywatny"? Linie nocne poza SPPK, SPAK
              > i SPAD obsluguje rowniez PKS Szczecin. Tylko widzisz - w komunikacji
              > autobusowej w tym miescie obowiazuje juz od pewnego czasu pełna konkurencja.
              > Przykład pierwszy z brzegu - linia G, uruchomiona w ubiegłym roku. Przed jej
              > uruchomieniem odbył się przetarg, który wygrało SPA Dąbie. Inny przykład -
              > linie nocne właśnie, gdzie każdy z oferentów ubiegał się o jakieś linie,
              > zaproponował cenę za przejechanie pojedynczego kilometra i teraz linie
              > obsługują przedsiębiorstwa, która na daną linię zaproponowały najmniej.
              > A dalczego przewoźnicy stricte prywatni nie zainteresują się tymi
              przetargami? Ponieważ komunikacja autobusowa w Szczecinie jest chyba najgorzej
              finansowaną w kraju. Poprostu żaden prywaciaż o zdrowych zmysłach nie będzie
              jeździł na zlecenie ZDiTM bo to jest najnormalniej w świecie nieopłacalne...

              Phobos, napisz mi moze, bo wnioskuje ze posiadasz taka wiedze. jak sie
              rozlicza komunikacje miejska - za co przewoznikom placi zditm? jaka jednostke
              miary rozlicza? wozokilometr, czy inaczej sie to nazywa?
              ale czy ta pelna konkurencja nie jest kartelem?
              i nie rozumiem tego paradoksu: jezeli jest najgorzej finansowana, to jak to
              mozliwe ze jest najdrozsza dla pasezerow w calym kraju? k.... gdzie te
              pieniadze? moze zaczniemy je liczyc. taboru w ostatnich latach w szczecinie
              sie nie wymienia, slychac o bardzo duzych kosztach administarcyjnych zditm -
              moze tam jest jakas czarna dziura?

              pozdr,
              > P.

              pozdrawiam,
              • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 22.01.04, 16:55
                > Phobos, napisz mi moze, bo wnioskuje ze posiadasz taka wiedze. jak sie
                > rozlicza komunikacje miejska - za co przewoznikom placi zditm? jaka jednostke
                > miary rozlicza? wozokilometr, czy inaczej sie to nazywa?

                Wozokilometr, dokłdanie. Gdybyśmy w Szczecinie nie mieli tramwajów pewnie
                byłyby to poprostu kilometry.... ale pokolei.

                Każdy kilometr przejechany przez jeden autobus to jeden wozokilometr (w skrócie
                wzkm). Przedsostek "wozo" wzioł się z tego, że liczy się ilość wozów. Kilometr
                przejechany przez 2 autobusy to 2 wzkm. Jeśli jeden kilometr przejedzie tramwaj
                w postaci składu dwóch wagonów to mamy 2 wzkm. Stąd też wynika podstawowa
                paranoja nie tylko szczecińskiej komunikacji miejskiej. Koszt przejechania
                kilometra przez autobus Jelcz M11 (stare, 11 metrowe autobusy, jedne z
                największych złomów) to ZDiTM płaci tyle samo, jakby tę samą trasę przejechał
                autobus przegubowy (np. Ikarus). I w ten sposób jeszcze niedawno można było na
                linii 11 (która teoretycznie powinna być obsługiwana tramwajami przegubowymi)
                spotkać wagony pojedyncze nieprzegubowe - bo jeden wagon to jeden wagon. Nie do
                końca wiem jak to się ma teraz. Wiem natomiasta, że od jakiegoś czasu w
                przypadku autobusów ZDiTM określa czy jeździć ma autobus przegubowy czy solowy,
                a dokładniej nisko- lub wysokopojemny. Kontynuując jest to powód dla którego
                pasażerowie linii 107 mają czasami nieprzyjemność jeździć w ścisku jeszcze
                większym niż zwykle, ponieważ 5 autobusów o średniej długości (15 metrów) które
                SPPK kupiło w 2002 roku zostało uznane za wielkopojemne. A że SPPK i tak za
                przejazd dowolnego autobusy dostaje takie same pieniędze to o żadne kary
                obawiać się nie musi tak długo jak na 107 nie wyjedzie autobus krótki.

                Mam nadzieje, że to w miarę przejrzyste? :)

                > ale czy ta pelna konkurencja nie jest kartelem?

                Jedyne do czego można się przyczepić to to, że kiedy w 2002 roku ogłoszono
                przetarg na obsługę linii dziennych to podzielono je na 2 pakiety rozpatrywane
                całościowo, które obecnie obsługują SPA Klonowica i SPA Dąbie. O ile dobrze
                pamiętam, SPPK już wcześniej miało ten problem z głowy, bo wcześniej skończył
                się dla niej okres ochronny po wydzieleniu z MZK.

                > i nie rozumiem tego paradoksu: jezeli jest najgorzej finansowana, to jak to
                > mozliwe ze jest najdrozsza dla pasezerow w calym kraju? k.... gdzie te
                > pieniadze?

                Te pieniądze są w Urzędzie Miejskim. W sensie prawie dosłownym. Wszystkie te
                panie rzecznik prasowe, które w taki piękny sposób bronią się przed
                odpowiadaniem na pytania, wszystkie panie urzędnik, które siedzą dziennie 6
                godzin w pracy układając pasjanse itd... Chodzi o to, że w ubiegłym roku na
                usługi regularnej komunikacji miejskiej ZDiTM przeznaczył prawie 108 mln zł. Z
                tych pieniędzy około 79,5 mln zł pochodziło z zysków ze sprzedaży biletów.
                Reszta (około 28 mln) pochodziła z dotacji z budżetu miasta. Tu zauważamy, że
                cała dotacja do komunikacji miejskiej wynisiła około 40 mln czyli dziwnym
                trafem 12 mln zostało przez ZDiTM "przeżarte" :/ Prawde powiedziawszy dopiero
                to odkryłem i jestem wysoce zdegustowany :| Ale kontynując - wychodzi na to, że
                przychody z biletów pokrywają około 74% potrzeb komunikacji. W przykładowym
                Poznaniu bilety pokrywają około 35% potrzeb. Reszta pochodzi od miasta. Nic
                więc dziwnego, że poznańskie MPK (będące uniwesalnym odpowiednikiem naszych
                ZDiTM, SPAK, SPAD, SPPK i MZK) może sobie pozwolić na kupno kolejnych
                autobusów, czy remonty tramwajów i modernizacje torowisk (pomijam tu Combino
                które kupione zostało ze środków miasta Poznania). I znów kontynuując temat
                trzeba zauważyć, że w Szczecinie dotacja do komunikacji miejskiej stanowi około
                5% wszystkich wydatków miasta co w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosi
                około 97 zł. W Poznaniu z którym tak lubimy konkurować dotacja dla MPK wynosi
                około 238 mln zł (prawie 6 razy więcej) czyli około 15% budżetu (3 razy
                więcej), a finansowanie w przeliczeniu na jednego mieszkańca to około 366 zł.

                Niestety w Szczecinie nie mamy czarnej dziury. Mamy coś znacznie gorszego -
                gorszych radnych, o prezydentach (nie tylko obecnym) nie wspominając, którzy
                nie widzą niczego poza czubkiem własnego nosa oraz kierownicą własnego
                samochodu. W dodatku chyba za dużo się nasłuchali nt. ekonomii, a przespali
                wykład ze struktury finansowania zakładów komunalnych...
                • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 17:23
                  Gość portalu: Phobos napisał(a):

                  > Mam nadzieje, że to w miarę przejrzyste? :)

                  Phobos, oj bardzo przejrzyste, ale trzeba byc bardzo wyrozumialym, aby to
                  zrozumiec:)
                  >
                  > Te pieniądze są w Urzędzie Miejskim. W sensie prawie dosłownym. Wszystkie te
                  > panie rzecznik prasowe, które w taki piękny sposób bronią się przed
                  > odpowiadaniem na pytania, wszystkie panie urzędnik, które siedzą dziennie 6
                  > godzin w pracy układając pasjanse itd... Chodzi o to, że w ubiegłym roku na
                  > usługi regularnej komunikacji miejskiej ZDiTM przeznaczył prawie 108 mln zł.
                  Z > tych pieniędzy około 79,5 mln zł pochodziło z zysków ze sprzedaży biletów.
                  > Reszta (około 28 mln) pochodziła z dotacji z budżetu miasta. Tu zauważamy,
                  że > cała dotacja do komunikacji miejskiej wynisiła około 40 mln czyli dziwnym
                  > trafem 12 mln zostało przez ZDiTM "przeżarte" :/ Prawde powiedziawszy
                  dopiero to odkryłem i jestem wysoce zdegustowany :| Ale kontynując - wychodzi
                  na to, że przychody z biletów pokrywają około 74% potrzeb komunikacji. W
                  przykładowym Poznaniu bilety pokrywają około 35% potrzeb. Reszta pochodzi od
                  miasta. Nic więc dziwnego, że poznańskie MPK (będące uniwesalnym
                  odpowiednikiem naszych ZDiTM, SPAK, SPAD, SPPK i MZK) może sobie pozwolić na
                  kupno kolejnych autobusów, czy remonty tramwajów i modernizacje torowisk
                  (pomijam tu Combino które kupione zostało ze środków miasta Poznania). I znów
                  kontynuując temat trzeba zauważyć, że w Szczecinie dotacja do komunikacji
                  miejskiej stanowi około 5% wszystkich wydatków miasta co w przeliczeniu na
                  jednego mieszkańca wynosi około 97 zł. W Poznaniu z którym tak lubimy
                  konkurować dotacja dla MPK wynosi około 238 mln zł (prawie 6 razy więcej)
                  czyli około 15% budżetu (3 razy więcej), a finansowanie w przeliczeniu na
                  jednego mieszkańca to około 366 zł.

                  Phobos, to niech lepiej juz nasi radni sie nie dziwia, czemu w poznaniu taniej
                  i lepiej. i juz lepiej niech nikt sie nie dziwi czemu w poznaniu taniej i
                  lepiej w ogole. wielkie dzieki za te wyliczenia, bo daja obraz nedzy naszej
                  komunikacji. wiec mzoe racje ma gdakowicz mowiac ze sam sie zditm bedzie
                  utrzymywal. wystarczy tylko zlikidowac te kursy ponad 78 mln i jak sie patrzy
                  wszystko bedzie ok.
                  juz chyba wiem dlaczego chcialem aby pani rzecznik lub kto inny upublicznil
                  protokol z posiedzenia wczorajszej komisji rady miasta. wtedy sie przekonamy
                  co ci nasi radni wiedza o komunikacji miejskiej!

                  pozdrawiam,
                  albert_c
                  >
                  >
                  • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 22.01.04, 17:35
                    > Phobos, to niech lepiej juz nasi radni sie nie dziwia, czemu w poznaniu
                    taniej
                    > i lepiej. i juz lepiej niech nikt sie nie dziwi czemu w poznaniu taniej i
                    > lepiej w ogole. wielkie dzieki za te wyliczenia, bo daja obraz nedzy naszej
                    > komunikacji. wiec mzoe racje ma gdakowicz mowiac ze sam sie zditm bedzie
                    > utrzymywal. wystarczy tylko zlikidowac te kursy ponad 78 mln i jak sie patrzy
                    > wszystko bedzie ok.

                    Chyba jednak nie :) Jesli ograniczy sie ilosc kursow tak, aby kosztowaly one
                    ZDiTM 78 mln to wplywy z biletow spadna do wielkosci około 59 mln -
                    zmniejszanie podaży zmniejsza wpływy...

                    > juz chyba wiem dlaczego chcialem aby pani rzecznik lub kto inny upublicznil
                    > protokol z posiedzenia wczorajszej komisji rady miasta. wtedy sie przekonamy
                    > co ci nasi radni wiedza o komunikacji miejskiej!

                    Uwierz mi - chyba tak naprawde wolisz nie wiedziec co sie na tej komisji
                    dzialo... tę tezę poprę faktem, że w komisji tej jest pewien radny, który
                    porównuje komunikację miejską liczącej około 450 tyś. mieszkańców aglomeracji
                    do komunikacji kilku wsi na Podhalu. Z całym szacunkiem dla Podhala...
                    • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 17:44
                      Gość portalu: Phobos napisał(a):

                      > Chyba jednak nie :) Jesli ograniczy sie ilosc kursow tak, aby kosztowaly one
                      > ZDiTM 78 mln to wplywy z biletow spadna do wielkosci około 59 mln -
                      > zmniejszanie podaży zmniejsza wpływy...

                      ...co jest dla mnie zrozumiale, ale moze dla gdakowicza na jego kartce
                      wychodzi co innego? co za gosc!!!!
                      >
                      Uwierz mi - chyba tak naprawde wolisz nie wiedziec co sie na tej komisji
                      > dzialo... tę tezę poprę faktem, że w komisji tej jest pewien radny, który
                      > porównuje komunikację miejską liczącej około 450 tyś. mieszkańców
                      aglomeracji do komunikacji kilku wsi na Podhalu. Z całym szacunkiem dla
                      Podhala...

                      ...nie pierdziel, siedzi tam taki gosc! pewnie ma na mysli te busiki co kraza
                      na dwie minuty przed odjazdem pksu. to niech kupuje busik i jedzie na podhale
                      (ktoremu zle nie zycze). ktory to taki asior!

                      pozdrawiam,
                      • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 22.01.04, 22:31
                        > ...nie pierdziel, siedzi tam taki gosc! pewnie ma na mysli te busiki co kraza
                        > na dwie minuty przed odjazdem pksu. to niech kupuje busik i jedzie na podhale
                        > (ktoremu zle nie zycze). ktory to taki asior!

                        Widzisz, jemu właśnie takie busy się marzą...

                        A imie jego - Henryk Jerzyk. Z całą pewnością Rado chętnie powie o nim kilka
                        słów ;-)
            • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 12:22
              Gość portalu: Phobos napisał(a):

              Co masz na mysli przez słowa "przewoźnik prywatny"? Linie nocne poza SPPK, SPAK
              > i SPAD obsluguje rowniez PKS Szczecin. Tylko widzisz - w komunikacji
              > autobusowej w tym miescie obowiazuje juz od pewnego czasu pełna konkurencja.
              > Przykład pierwszy z brzegu - linia G, uruchomiona w ubiegłym roku. Przed jej
              > uruchomieniem odbył się przetarg, który wygrało SPA Dąbie. Inny przykład -
              > linie nocne właśnie, gdzie każdy z oferentów ubiegał się o jakieś linie,
              > zaproponował cenę za przejechanie pojedynczego kilometra i teraz linie
              > obsługują przedsiębiorstwa, która na daną linię zaproponowały najmniej.
              > A dalczego przewoźnicy stricte prywatni nie zainteresują się tymi
              przetargami? Ponieważ komunikacja autobusowa w Szczecinie jest chyba najgorzej
              finansowaną w kraju. Poprostu żaden prywaciaż o zdrowych zmysłach nie będzie
              jeździł na zlecenie ZDiTM bo to jest najnormalniej w świecie nieopłacalne...

              Phobos, napisz mi moze, bo wnioskuje ze posiadasz taka wiedze. jak sie
              rozlicza komunikacje miejska - za co przewoznikom placi zditm? jaka jednostke
              miary rozlicza? wozokilometr, czy inaczej sie to nazywa?
              ale czy ta pelna konkurencja nie jest kartelem?
              i nie rozumiem tego paradoksu: jezeli jest najgorzej finansowana, to jak to
              mozliwe ze jest najdrozsza dla pasezerow w calym kraju? k.... gdzie te
              pieniadze? moze zaczniemy je liczyc. taboru w ostatnich latach w Szczecinie
              sie nie wymienia, slychac o bardzo duzych kosztach administarcyjnych zditm -
              moze tam jest jakas czarna dziura?

              pozdrawiam,
        • rrado Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 21.01.04, 18:17
          leeshy napisał:
          >
          > > 2. zlikwidowanie wspolnej jazdy 1 i 4 oraz 2 i 3 a takze A i 65.
          >
          > No fajnie, ale co na trasie 3 od Lasu Arkonskiego do Ronda Giedroycia i od
          > Bramy Portowej do Dworca i dalej?

          nie o to chodzi. chodzi o to zeby nie jechaly rownoczesnie. pozdrawiam rado
      • Gość: Błażej Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 194.146.200.* 21.01.04, 17:43
        ɮ. zlikwidowanie wspolnej jazdy 1 i 4 oraz 2 i 3 a takze A i 65

        Chodziło o zmiane koordynacji rozkładu jazdy czy wycięcie której z
        wymienionych w parach linii ?
        Jeśli chodzi o rozkład to w przypadku tramwajów można i powinno się go
        poprawić. A co do A i 65 to przy obecnych częstotliwościach nie da się zgrać.
        Zresztą i tak mają rózne czasy przejazdu poszczególnych odcinków.
        Mogłeś odrazu wymienic więcej bo jeśli A i 65 to pewnie dodałbyć tez B i 71,
        niewspominająć dalej o C i 56 , F i 107 itd..
      • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 21.01.04, 20:10
        > 10 min bilety jak najbardziej tak

        Boze... naprawde nie chce mi sie pisac dlaczego to jest pomysl najgorszy z
        mozliwych... prosze, nie mowcie mi, ze mam napisac... :)

        > strefy nie bo szczecin jest za duzy i nie
        > posiada centrum.

        Też jakiś argument. Nie do końca się z nim zgadzam, ale jest całkiem OK :)

        > kary za przejazd powinny byc wyzsze nie nizsze. i przede wszystkim
        > egzekwowane

        muzyka dla moich uszu :)

        > 1. obnizenie pensji min o 30 proc.

        Zaznaczyc trzeba, ze to nalezy wykonac przedewszystkim w MZK...

        > 2. zlikwidowanie wspolnej jazdy 1 i 4 oraz 2 i 3 a takze A i 65.

        1 i 4 oraz 2 i 3 to moj podstawowy argument za tym, ze w ZDiTM pracuja sami
        idioci. Kiedy upomni sie ich o to, ze trzeba z tym cos zrobic robia wielkie
        halo, ze to jest niemozliwe, bo bo 2 i 12 jezdza naprzemian, ze 11 i 12 jezdza
        naprzemian, ze 4 i 12 jezdza naprzemian, ze 3 i 6 jezdza naprzemian, a 6 musi
        jezdzic tak, zeby zabierac pasazerow z 11 w kierunku Goclawia. Tylko jak to
        powiedzial Einstein "Jesli czegoś nie można zrobić, musi znaleźć się osoba,
        która o tym nie wie i to zrobi". Istnieją powszechnie dostępne w sieci
        propozycje gotowych poprawionych rozkładów jazdy nie zawierające takich
        krzaczków...

        Jesli chodzi o A i 65 to tłumaczyłem ci to w poniedziałek. 65 jezdzi naprzemian
        z 71. A jezdzi naprzemian z B. Ponad to, linie A i B jezdza w szczycie co 10
        minut kazda (+ linie D i E), a 65 i 71 co 12 minut w szczycie kazda. Mozna
        zrobic rozklad w ktorym uzyska sie max. minutową różnicę między 65 i A, ale w
        praktyce jeździć będą jednocześnie. Innym problemem jest to, że na jednym
        przystanku różnica będzie wynosiła np. 4 minuty, a kilka przystankow dalej będą
        już jednocześnie (inne czasy przejazdów).


        pozdr,
        P.
        • rrado Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 21.01.04, 23:27
          Gość portalu: Phobos napisał(a):

          > Jesli chodzi o A i 65 to tłumaczyłem ci to w poniedziałek. 65 jezdzi
          naprzemian
          >
          > z 71. A jezdzi naprzemian z B. Ponad to, linie A i B jezdza w szczycie co 10
          > minut kazda (+ linie D i E), a 65 i 71 co 12 minut w szczycie kazda. Mozna
          > zrobic rozklad w ktorym uzyska sie max. minutową różnicę między 65 i A, ale w
          > praktyce jeździć będą jednocześnie. Innym problemem jest to, że na jednym
          > przystanku różnica będzie wynosiła np. 4 minuty, a kilka przystankow dalej
          będą
          >
          > już jednocześnie (inne czasy przejazdów).

          one musza miec inny czas startu z baseno gorniczego to jest najwazniejszy achoc
          bezsensowny punkt przeladunkowy. tak prosze ciebie mieszkasz na bukowym i
          wieczorem w weekend wracasz do domu. stasznie rzadko jezdza pospieszne. jest
          zimno. jedzie b. myslisz pojade B to moze trafie na 65 i okazuje sie ze 65
          jedzie dopiero jak w tym samym momencie na basen przybywa A. przeciez to jest
          chore. mozemy sobie zrobic zajecia w plenerze to ci pokarze jakie to poronione.
          pozdrawiam rado
          • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 22.01.04, 09:27
            > one musza miec inny czas startu z baseno gorniczego to jest najwazniejszy
            > achoc
            > bezsensowny punkt przeladunkowy. tak prosze ciebie mieszkasz na bukowym i
            > wieczorem w weekend wracasz do domu. stasznie rzadko jezdza pospieszne. jest
            > zimno. jedzie b. myslisz pojade B to moze trafie na 65 i okazuje sie ze 65
            > jedzie dopiero jak w tym samym momencie na basen przybywa A. przeciez to jest
            > chore. mozemy sobie zrobic zajecia w plenerze to ci pokarze jakie to
            > poronione.

            Widzisz Rado - ty wogóle nie słuchasz tego co mówie... Wieczory powiadasz? OK.
            Więc weźmy pod uwage kursy od godziny 19:00 w górę. Jeśli wierzyć w rozkład
            jazdy to NIE MA kursów linii A oraz 65 z Basenu Górniczego, które by się
            pokrywały. W praktyce może się zdarzyć, że kursy o godzinach 22:03 (65) oraz
            22:04 (A) odjadą jednocześnie. Ale co z tego, skoro na Przelotowej będą o 22:12
            (A) oraz 22:15 (65)?
            • Gość: powolniak Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 10:51
              Gość portalu: Phobos napisał(a):

              > Widzisz Rado - ty wogóle nie słuchasz tego co mówie... Wieczory powiadasz?
              OK.
              > Więc weźmy pod uwage kursy od godziny 19:00 w górę. Jeśli wierzyć w rozkład
              > jazdy to NIE MA kursów linii A oraz 65 z Basenu Górniczego, które by się
              > pokrywały. W praktyce może się zdarzyć, że kursy o godzinach 22:03 (65) oraz
              > 22:04 (A) odjadą jednocześnie. Ale co z tego, skoro na Przelotowej będą o
              22:12
              > (A) oraz 22:15 (65)?

              Rado chodzi o coś innego. Przybywa na Basen i musi czekać a jest zimno. Więc
              możnaby zgrać autobusy na Basenie. Na innych przystankach zgranie byłoby już
              gorsze, ale jednak to na Basenie wsiada najwięcej pasażerów. Więc lepiej zrobić
              dobrze większej liczbie pasażerów niż mniejszej.
              Podobnie jest w drugą stronę: Bukowe -> Basen. Ludzie wsiadający na Bukowym
              często chcą dojechać tylko na słonko, więc właśnie na Bukowym te autobusy
              powinny być zgrane. A co będzie dalej, to już trudno...
              • rrado Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 11:31
                Gość portalu: powolniak napisał(a):

                > Gość portalu: Phobos napisał(a):
                >
                > > Widzisz Rado - ty wogóle nie słuchasz tego co mówie... Wieczory powiadasz?
                >
                > OK.
                > > Więc weźmy pod uwage kursy od godziny 19:00 w górę. Jeśli wierzyć w rozkła
                > d
                > > jazdy to NIE MA kursów linii A oraz 65 z Basenu Górniczego, które by się
                > > pokrywały. W praktyce może się zdarzyć, że kursy o godzinach 22:03 (65) or
                > az
                > > 22:04 (A) odjadą jednocześnie. Ale co z tego, skoro na Przelotowej będą o
                > 22:12
                > > (A) oraz 22:15 (65)?
                >
                > Rado chodzi o coś innego. Przybywa na Basen i musi czekać a jest zimno. Więc
                > możnaby zgrać autobusy na Basenie. Na innych przystankach zgranie byłoby już
                > gorsze, ale jednak to na Basenie wsiada najwięcej pasażerów. Więc lepiej
                zrobić
                >
                > dobrze większej liczbie pasażerów niż mniejszej.
                > Podobnie jest w drugą stronę: Bukowe -> Basen. Ludzie wsiadający na Bukowym
                > często chcą dojechać tylko na słonko, więc właśnie na Bukowym te autobusy
                > powinny być zgrane. A co będzie dalej, to już trudno...

                wlasnie o to mi chodzi dziekuje za przetlumaczenie. pozdrawiam rado
            • rrado Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 11:40
              Gość portalu: Phobos napisał(a):

              > > one musza miec inny czas startu z baseno gorniczego to jest najwazniejszy
              > > achoc
              > > bezsensowny punkt przeladunkowy. tak prosze ciebie mieszkasz na bukowym i
              > > wieczorem w weekend wracasz do domu. stasznie rzadko jezdza pospieszne. je
              > st
              > > zimno. jedzie b. myslisz pojade B to moze trafie na 65 i okazuje sie ze 65
              >
              > > jedzie dopiero jak w tym samym momencie na basen przybywa A. przeciez to j
              > est
              > > chore. mozemy sobie zrobic zajecia w plenerze to ci pokarze jakie to
              > > poronione.
              >
              > Widzisz Rado - ty wogóle nie słuchasz tego co mówie... Wieczory powiadasz?
              OK.
              > Więc weźmy pod uwage kursy od godziny 19:00 w górę. Jeśli wierzyć w rozkład
              > jazdy to NIE MA kursów linii A oraz 65 z Basenu Górniczego, które by się
              > pokrywały. W praktyce może się zdarzyć, że kursy o godzinach 22:03 (65) oraz
              > 22:04 (A) odjadą jednocześnie. Ale co z tego, skoro na Przelotowej będą o
              22:12
              >
              > (A) oraz 22:15 (65)?

              mnie wali przelotowa nawet nie wiem gdzie to jest. 90 proc pasazerow wsiad ana
              basenie i tu oba autobust powinny byc maksymalnie rozstrzelone zeby ci
              pasazerowi byli zadowoleni.
              np. A 14.07 65 14.06 potem tak samo co godzine
              A 14.17 65 14.18 potem tak samo co godzine

              swieto A 7.18 65 7.19
              A. 8.11 65 8.10
              itd itd. to oznacza ze w kierunku bukowego jest dlugo nic a potem dwa cholerne
              autobusy na raz. mase jest takich przykladow. chyba zostane ich milosnikiem.
              albo kiedys mnie cos strzeli z tego powodu. pozdrawiam rado

              • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 22.01.04, 22:28
                Do ciebie Rado to jak grochem o ściane...

                A jeździ w szczycie co 10 minut, 65 w szczycie co 12 minut. NIE MA możliwości
                ułożenia rozkładów tak, żeby nie zdarzyła się sytuacja kiedy 65 odjeżdża minutę
                przed lub po A.
                • rrado Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 22:33
                  Gość portalu: Phobos napisał(a):

                  > Do ciebie Rado to jak grochem o ściane...
                  >
                  > A jeździ w szczycie co 10 minut, 65 w szczycie co 12 minut. NIE MA możliwości
                  > ułożenia rozkładów tak, żeby nie zdarzyła się sytuacja kiedy 65 odjeżdża
                  minutę
                  >
                  > przed lub po A.

                  jak nie ma trzeba to troszke przesunac tylko. szczyt szczytem ale swieto rano
                  to nie jest szczyt. chyba szczyt glupoty zditm. prosze cie zebys mi to zmienil.
                  pozdrawiam rado
                  • Gość: Błażej Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 194.146.200.* 23.01.04, 10:43
                    Nie ma przesuwania rozkładu 65, będzie mi potem jeździł w róznych odstępach,
                    tylko dlatego że ktoś ma mieć elegancko na zmianę z linią A czy dopasowaną pod
                    linię B. Ciesz się ziom że jesteś kasiasty i możesz korzystać z linii
                    pośpiesznych.
        • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 12:36
          Gość portalu: Phobos napisał(a):

          > > 10 min bilety jak najbardziej tak
          >
          > Boze... naprawde nie chce mi sie pisac dlaczego to jest pomysl najgorszy z
          > mozliwych... prosze, nie mowcie mi, ze mam napisac... :)

          a moze jednak napisz, bo do mnie trafia ten argument, a jak sie z nim zapoznam
          to moze jednak mnie przekona...
          >
          > kary za przejazd powinny byc wyzsze nie nizsze. i przede wszystkim
          > egzekwowane

          ja akurat twierdze, ze powinny byc nizsze. to zapewnia przede wszytski lepsza
          sciagalnosc tych kar czyli zwiekasza szybciej wplywy do kasy zditm.
          a poza tym wykonaie takiej kary nastepuje szybciej!
          jasne mozna dac kare 200 PLN - tylko kto za to zapalci? przeciez to spowoduje
          ze kazdy bedzie chcial dac w kieszen kanarowi 100 i po sprawie i wtedy jak
          kanar bedzie mial dostac do kieszeni 100 to normalnie bedzie kazdego na ta
          stowe namawial.
          zdarzyl mi sie raz przypadek, ze przekroczylenm czas jazdy biletem i stalo sie
          tak ze trafilem na kontrole. przebieg wypadkow w skrocie: kanar odmowil mi
          natychmiastowego wypisania kary mimo iz mial moje dokumety a mi sie spieszylo
          i go namawialem. zazadal ode mnie lapowki, bo jak powiedzial "pojedziemy na
          koncowy, tam poczekamy kilkanascie minut, moze wezwiemy policje, sie zobaczy".
          chcial 40 PLN - kara 75 PLN. skonczylo sie tak, ze nie wypisal ani kary, ani
          nie bylo lapowki, debil jeden! ale jestem pewien (bo nie raz o takiej sytuacji
          slyszalem) ze kanary to banda korupcjogenna i wymuszajaca na czesci pasazerow
          lub mocno ich naklaniajaca do lapowek! oczywiscie dzieje sie to kosztem
          zmniejszenia wplywow do kasy zditm.

          pozdrawiam,
          • rrado Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 13:06
            albert_c napisał:

            > ja akurat twierdze, ze powinny byc nizsze. to zapewnia przede wszytski lepsza
            > sciagalnosc tych kar czyli zwiekasza szybciej wplywy do kasy zditm.

            mozesz mi wytlumaczyc ten mechanizm? w jaki sposob zmniejszenie kary zwieksza
            sciagalnosc?


            > a poza tym wykonaie takiej kary nastepuje szybciej!
            > jasne mozna dac kare 200 PLN - tylko kto za to zapalci?

            od tego jest komornik.

            przeciez to spowoduje
            > ze kazdy bedzie chcial dac w kieszen kanarowi 100 i po sprawie i wtedy jak
            > kanar bedzie mial dostac do kieszeni 100 to normalnie bedzie kazdego na ta
            > stowe namawial.

            to normalnie powinien stracic prace.


            > chcial 40 PLN - kara 75 PLN. skonczylo sie tak, ze nie wypisal ani kary, ani
            > nie bylo lapowki, debil jeden! ale jestem pewien (bo nie raz o takiej
            sytuacji
            > slyszalem) ze kanary to banda korupcjogenna i wymuszajaca na czesci pasazerow
            > lub mocno ich naklaniajaca do lapowek!

            oczywiscie trzeba bylo to zglosic gdzie nalzey i byloby po sprawie.

            pozdrawiam rado
            • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 13:20
              rrado napisał:

              >mozesz mi wytlumaczyc ten mechanizm? w jaki sposob zmniejszenie kary zwieksza
              > sciagalnosc?

              moim zdaniem jest tak, ze jezeli kara wynosilaby 30 PLN platne w przeciagu 7
              dni, a 75 PLN platne po 7 dniu, to chyba zrozumiale wydaje sie ze chyba kazdy
              chcialby ja uiscic w terminie do 7 dnia. powinna byc zachowana dosc drastyczna
              progresja kary pomiedzy do 7 dnia i po tym dniu, ale znacznie nizsza niz ta
              dzis. bo 75 PLN nie zacheca chyba zbyt wielu do szybkiego regulowania kary w
              tym terminie, bo jest to wysoka kara.
              >
              >
              przeciez to spowoduje > ze kazdy bedzie chcial dac w kieszen kanarowi 100 i po
              sprawie i wtedy jak kanar bedzie mial dostac do kieszeni 100 to normalnie
              bedzie kazdego na ta stowe namawial.
              >
              > to normalnie powinien stracic prace.
              >
              kto go zwolni? kierownik renomy? nie przesadzaj!
              >
              >oczywiscie trzeba bylo to zglosic gdzie nalzey i byloby po sprawie.

              to chyba jakis zart z Twojej strony. zalatwiales kiedys cos w renomie? oni
              maja w glebokim powazaniu to co do nich sie pisze, i wiem bo testowalem sprawe
              i przy okazji dodam, ze nie bylo to zwiazane z kara za przejazd bez waznego
              biletu. mam po tym takie poczucie ze to grupa jakis idiotow.
              >
              > pozdrawiam rado

              pozdrawiam, albert_c
              • rrado Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 13:29
                albert_c napisał:

                > moim zdaniem jest tak, ze jezeli kara wynosilaby 30 PLN platne w przeciagu 7
                > dni, a 75 PLN platne po 7 dniu, to chyba zrozumiale wydaje sie ze chyba kazdy
                > chcialby ja uiscic w terminie do 7 dnia. powinna byc zachowana dosc
                drastyczna
                > progresja kary pomiedzy do 7 dnia i po tym dniu, ale znacznie nizsza niz ta
                > dzis. bo 75 PLN nie zacheca chyba zbyt wielu do szybkiego regulowania kary w
                > tym terminie, bo jest to wysoka kara.

                nie sadze zeby ludzie placili daltego ze jest mniej. moze ich tylko przekonac
                nieuchronnosc kary. podobnie jak z mandatami drogowymi.

                > >
                > >
                > przeciez to spowoduje > ze kazdy bedzie chcial dac w kieszen kanarowi 100 i
                > po
                > sprawie i wtedy jak kanar bedzie mial dostac do kieszeni 100 to normalnie
                > bedzie kazdego na ta stowe namawial.
                > >
                > > to normalnie powinien stracic prace.
                > >
                > kto go zwolni? kierownik renomy? nie przesadzaj!

                do tego i calego watku o renomie:
                ich nadzoruje zditm i zdarzal sie juz ze kanary tracily prace. poza tym
                lapownictwo to przestepstwo zwykle. nie ma w tym filozofi. ja bym ich zalatwil
                na cacy. teraz mam chec spisywac ttych kanarow kotrzy nie sprawdzaja bieltow do
                konca czyli lapia studentki i staruszki a omijaja malolatow i bezdomnych.
                pozdrawiam rado
              • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 22.01.04, 17:10
                > moim zdaniem jest tak, ze jezeli kara wynosilaby 30 PLN platne w przeciagu 7
                > dni, a 75 PLN platne po 7 dniu, to chyba zrozumiale wydaje sie ze chyba kazdy
                > chcialby ja uiscic w terminie do 7 dnia

                W chwili obecnej jest to odpowiednio 75 zł i 107 zł. I są to kwoty zdecydowanie
                za małe. Zjawisko o którym mowisz (chęć zapłacenia do 7 dni) już teraz
                występuje, a zmniejszanie wysokości mandatu będzie tylko zachętą do jeżdzenia
                na gape. Co to za kara 30 zł? Przy podróży 5 dni w tygodniu do pracy i
                spowrotem prawdopodobieństwo napotkania jednej kontroli w ciągu całego miesiąca
                jest równe około 0,5 więc wychodzi na to, że już przy obecnych 75/107 zł
                jeżdżenie bez biletu może przynieść więcej oszczędności niż sieciówka...

                Popieram Rado - nieuchronność.

                A łapówkarstwo to osobny problem, a jeśli nie wierzysz, że cokolwiek na to
                pomoże to jesteś jedną z osób, dzięki którym to łapówkarstwo się szerzy -
                poprostu jeśli nie zgłaszasz sprawy to kanarowi nic się nie stanie i dalej
                będzie żądał łapówek...
                • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 17:35
                  Gość portalu: Phobos napisał(a):

                  A łapówkarstwo to osobny problem, a jeśli nie wierzysz, że cokolwiek na to
                  > pomoże to jesteś jedną z osób, dzięki którym to łapówkarstwo się szerzy -
                  > poprostu jeśli nie zgłaszasz sprawy to kanarowi nic się nie stanie i dalej
                  > będzie żądał łapówek...

                  * powiem tak - dzis bym zglosil. i zglosilem na kanarow niejedna sparwe i
                  uwierz mi, ze reakcja byla tylko wtedy kiedy zadzialal zditm i "nacisnal"
                  renome. renoma to banda idiotow, z ktorych nikt nigdy nie zapoznal sie z
                  zadnym aktem prawnym, barany nie wiedza co i jak - o przyzwoitosci nie
                  wspominajac.
                  pozdrawiam,
                  albert_c
                  • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 22.01.04, 17:37
                    Krótka rada - następnym razem skontaktuj się z red. Tomaszem Toakrzewskim z
                    Kuriera Szczecińskiego. Powiedzmy, że on lubi zajmować się takimi sprawami i ma
                    w tym wieloletnią praktykę... :)
                    • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 17:47
                      Gość portalu: Phobos napisał(a):

                      > Krótka rada - następnym razem skontaktuj się z red. Tomaszem Toakrzewskim z
                      > Kuriera Szczecińskiego. Powiedzmy, że on lubi zajmować się takimi sprawami i
                      ma
                      >
                      > w tym wieloletnią praktykę... :)

                      i powiem Tobie ze to dobra rada, z tym ze od jakiegos czasu mam auto:( i
                      rzadko przyjemnosc przemieszczenia sie komunikacja miejska. ale nie omieszkam
                      jak cokolwiek. dzieki.
                      pozdrawiam
    • Gość: powolniak Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 17:07
      albert_c napisał:

      > Macie moze jakies pomysly dotyczace polityki taryfowej komunikacji miejskiej?
      > * moj pomysl: rozbudowac cennik - tak aby na przyklad jazda w godzinach
      > szczytu byla drozsza (czyli np. pomiedzy 07.00 - 08.30 i 14.30 - 16.30
      > kosztowal bilet tyle samo co dzis, a w pozostalych godzinach byl tanszy o 20-
      > 30 groszy)

      Nie popieram. Koszt przejazdu autobusu jest mniej więcej taki sam w czasie
      szczytu i poza nim. Poza tym i tak już jest całkiem sporo nominałów, po co
      komplikować życie?

      > * kolejny pomysl: przywrocic bilety 10 minutowe,

      Wolałbym, aby 20 minutowe były tańsze...

      > * zastanowic sie i opracowac polityke taka, aby mozliwy byl podzial miasta
      > na strefy (podobnie jak berlinskie metro). Uwtorzenie np. 3 stref, z ktorych
      > pierwsza to centrum miasta itd. Mozna by wtedy kupowac bilety strefowe.
      > przejazd tylko w jednej strefie kosztuje taniej niz przejazd np. z 1 do 2
      > strefy.

      Czyli mieszkańcy prawobrzeża nie dość, że tracą dużo czasu na dojazd do pracy,
      to jeszcze będą jeździć drożej?

      Natomiast jestem jak najbardziej za obniżką cen sieciówek, aby opłacało się je
      kupić nawet tym osobom, które nie jeżdżą codziennie.
      • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 12:43
        Gość portalu: powolniak napisał(a):

        Nie popieram. Koszt przejazdu autobusu jest mniej więcej taki sam w czasie
        > szczytu i poza nim. Poza tym i tak już jest całkiem sporo nominałów, po co
        > komplikować życie?

        * oczywiscie ze taki sam, ale przeciez nikt nie placi za sama jazde - placi
        rowniez na administarcje itp. moj pomysl kryje w sobie odrywcza mysl, zwiazana
        z tym ze mamy makabrycznie przeladowana komunikacje (rado chyba cos wie na ten
        temat jezeli mieszka na prawobrzezu i mial nieprzyjemnosc podrozowac A lub E w
        godzinach pomiedzy 7 rano a 8). w ten sposob nie inwestujac pieniedzy
        zwiekszzenie czestotliwosci jazdy autobusow i tramwajow mozna naklonic spora
        czesc ludzi na jazde w pozniejszym czasie kiedy w srodkach komunikacji wrecz
        brakuje pasazerow.
        >
        Wolałbym, aby 20 minutowe były tańsze...

        kto nie...
        >
        Czyli mieszkańcy prawobrzeża nie dość, że tracą dużo czasu na dojazd do pracy,
        o jeszcze będą jeździć drożej?

        taniej! tak opracowac aby bylo taniej - w koncu!
        >
        Natomiast jestem jak najbardziej za obniżką cen sieciówek, aby opłacało się je
        kupić nawet tym osobom, które nie jeżdżą codziennie.

        100% poparcia! siciowki tanie i na okaziciela

        pozdrawiam,
        • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 22.01.04, 17:19
          > w ten sposob nie inwestujac pieniedzy
          > zwiekszzenie czestotliwosci jazdy autobusow i tramwajow mozna naklonic spora
          > czesc ludzi na jazde w pozniejszym czasie kiedy w srodkach komunikacji wrecz
          > brakuje pasazerow.

          ROTFL! Powiedz mi w jaki sposób chciałbyś przekonać ludzi do tego, że np. nie
          muszą iść na 2 pierwsze lekcje w szkole? Albo, że mogą się przecież spóźniać do
          pracy te 2 godzinki codziennie...

          > Natomiast jestem jak najbardziej za obniżką cen sieciówek, aby opłacało się
          je
          > kupić nawet tym osobom, które nie jeżdżą codziennie.
          >
          > 100% poparcia! siciowki tanie i na okaziciela

          Więc kontynuując przykład z mieszkaniem na ulicy Potulickiej...
          Jeśli ktoś mieszka na Bukowym i dojeżdzą do Rodła linią pospieszną to zakup
          sieciówki na wszystkie linie wraz z pospiesznymi opłacalny jest już kiedy
          jeżdzi się 11 dni w miesiącu, czyli praktycznie co trzeci dzień. Zakup biletu
          miesięcznego na 1 linię pospieszna w takiej sytuacji oplacalny jest już przy 7
          dniach w miesiącu. Tak atrakcyjnych warunków nie ma chyba nigdzie w Polsce...
          • albert_c Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n 22.01.04, 17:56
            Gość portalu: Phobos napisał(a):


            > ROTFL! Powiedz mi w jaki sposób chciałbyś przekonać ludzi do tego, że np.
            nie muszą iść na 2 pierwsze lekcje w szkole? Albo, że mogą się przecież
            spóźniać do pracy te 2 godzinki codziennie...

            ...no wiec niech ci co jezdza do pracy i do szkoly nie cisna sie jak bydlo -
            jak jest dzis. pewnie sporo ludzi ktorzy nigdzie sie nie spiesza rowniez
            podrozuje w tych godzianach i wlasnie oni mogliby przemieszczac sie w terminie
            pozniejszym - tylko trzeba ich jakos do tego naklonic. a moze ktos zamiast
            wracac z pracy o 16 wyjdzie z niej o 17 - zaoszczedzi na bilecie i jeszcze pkb
            bedzie nam roslo i wydajnosc pracy:) moze...
            >
            100% poparcia! siciowki tanie i na okaziciela
            >
            > Więc kontynuując przykład z mieszkaniem na ulicy Potulickiej...
            > Jeśli ktoś mieszka na Bukowym i dojeżdzą do Rodła linią pospieszną to zakup
            > sieciówki na wszystkie linie wraz z pospiesznymi opłacalny jest już kiedy
            > jeżdzi się 11 dni w miesiącu, czyli praktycznie co trzeci dzień. Zakup
            biletu miesięcznego na 1 linię pospieszna w takiej sytuacji oplacalny jest już
            przy 7 dniach w miesiącu. Tak atrakcyjnych warunków nie ma chyba nigdzie w
            Polsce...

            * policzmy bilet 20 min pospieszny kosztuje 3,80 - sieciowka kosztuje z tego
            co pamietam 121 PLN (na wszytskie linie). nalezy wiec zrobic 32 kursy aby
            bilet sie zwrocil. za duzo moim zdaniem!
            na jedna pospieszna nie wiem ile kosztuje, ale wnisokujac ztego co napisales
            jakies: 55 PLN. a kosztuje 82 PLN. oczywiscie moje zalozenie ze przejazd trwa
            20 min. ale w rzeczywistosci chyba jakies ze 24 to beda. co?

            pozdrawiam,
            • Gość: Phobos Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: 217.153.159.* 22.01.04, 22:45
              > pewnie sporo ludzi ktorzy nigdzie sie nie spiesza rowniez
              > podrozuje w tych godzianach i wlasnie oni mogliby przemieszczac sie w
              terminie
              > pozniejszym - tylko trzeba ich jakos do tego naklonic

              Prawde powiedziawszy nie wydaje mi sie, zeby wielu ludzi około 7 rano jeździło
              na zakupy lub do kina...

              > * policzmy bilet 20 min pospieszny kosztuje 3,80 - sieciowka kosztuje z tego
              > co pamietam 121 PLN (na wszytskie linie). nalezy wiec zrobic 32 kursy aby
              > bilet sie zwrocil. za duzo moim zdaniem!
              > na jedna pospieszna nie wiem ile kosztuje, ale wnisokujac ztego co napisales
              > jakies: 55 PLN. a kosztuje 82 PLN. oczywiscie moje zalozenie ze przejazd trwa
              > 20 min. ale w rzeczywistosci chyba jakies ze 24 to beda. co?

              24 minuty to wg. rozkładu właśnie... Dlatego przyjąć należy bilet 60 minutowy.

              Wiec konkretnie dla biletow miesiacznych mniej wiecej ilosc biletow 20 i 60
              minutowych w cenie stosownej do rodzaju linii. Dla porownania w nawiasie podaje
              ilosc biletow 60 minutowych dla jakich zakup danego biletu jest oplacalny w
              Krakowie, Lodzi i Poznaniu:
              - na 1 linie zwykla 27 i 18 (14, 15)
              - na 1 linie pospieszna 22 i 14
              - sieciowy na linie zwykle 38 i 25 (28, 26, 21)
              - sieciowy na wszystkie linie 32 i 21
              - sieciowy na okaziciela 36 i 23
    • Gość: Phobos a Phobos na to... IP: 217.153.159.* 21.01.04, 19:58
      > Macie moze jakies pomysly dotyczace polityki taryfowej komunikacji miejskiej?

      Cale mnostwo. Zreszta nie ja jeden. Połowa członków Szczecińskiego Towarzystwa
      Miłośników Komunikacji Miejskiej zasypuje ZDiTM pismami z propozycjami
      usprawnień w komunikacji, ktore za kazdym razem są zbywane słowami "dziekujemy
      za zainteresowanie...". Ale odkryłem ciekawą metodę na uzyskanie konkretnych
      odpowiedzi i od jakiegoś czasu szykuje mega-pismo bedące kompilacją wszystkich
      wcześniejszych :)

      > * moj pomysl: rozbudowac cennik - tak aby na przyklad jazda w godzinach
      > szczytu byla drozsza (czyli np. pomiedzy 07.00 - 08.30 i 14.30 - 16.30
      > kosztowal bilet tyle samo co dzis, a w pozostalych godzinach byl tanszy o 20-
      > 30 groszy)

      = spadek zysków ze sprzedazy biletow = spadek srodków finansowych ZDiTM =
      ograniczenia w kursowaniu = jeszcze większy tłok. Jestem przeciw. Poza tym
      takie cos wprowadziloby chaos.

      > * kolejny pomysl: przywrocic bilety 10 minutowe,

      Pomijajac tłumaczenie (strasznie długie i rozbudowane) - ABOSLUTNIE NIE

      > * zastanowic sie i opracowac polityke taka, aby mozliwy byl podzial miasta
      > na strefy (podobnie jak berlinskie metro). Uwtorzenie np. 3 stref, z ktorych
      > pierwsza to centrum miasta itd. Mozna by wtedy kupowac bilety strefowe.
      > przejazd tylko w jednej strefie kosztuje taniej niz przejazd np. z 1 do 2
      > strefy.

      Aperdheid. Wyszloby na to, ze jesli ktos mieszka 3 przystanki od pracy/szkoły
      ale po drodze jest granica strefy to musi płacić za przejazd drożej niż osoba
      mieszkająca 15 przystanków od pracy/szkoły ale nie przekraczająca przy tym
      strefy. W Szczecinie obowiazuje taryfa czasowa dzięki czemu koszt przejazdu
      poniesiony przez pasazera rośnie prawie proporcjonalnie do kosztu ponoszonego
      przez organizatora komunikacji. Prawie proporcjonalnie bo w cenniku zastosowano
      progresję. Kolejna sprawa - brak technicznych możliwości znaczenia biletów
      skasowanych w poszczegolnych strefach. Wiekszość autobusów i tramwajów
      wyposażona jest w kasowniki firmy R&G z roku około 1992. Wybijają one 10 cyfr
      co i tak jest o jedną za mało. Dodatkowo motorniczy lub kierowca musiałby przy
      przekraczaniu strefy te ustawienia zmieniać, a jeśli zapomni to kanary miałyby
      pożywkę. Reasumując - jestem przeciw.

      > * obnizyc kary za przejazd bez waznego biletu. zroznicowac te kary - np.
      > kiedy przekroczony zoostal czas o 1 min. kara nie moze byc taka jakby w
      > ogole nie mial waznego biletu. opublikowac dane dotyczace efektywnosci
      > sciagania kar za jazde bezwaznego biletu.

      Kolejny aperdheid. Jazda bez biletu to jazda bez biletu. Niezgodna z prawem
      przewozowym. A roznicowanie kary ze wzgledu na sposob popełnienia wykroczenia
      zakrawa o absurd. To tak jakby za zabicie człowieka nożem skazywać sprawce na 2
      lata więzienia, a za zastrzelenie na 10... Jestem przeciw Co do publikowania
      danych nt. ściągalności... lepiej byłoby poprostu sprzedać te wieżytelności
      jakiejś przyjemnej firmie windykacyjnej.

      pozdr,
      P.
      • albert_c Re: a Phobos na to... 22.01.04, 13:12
        Gość portalu: Phobos napisał(a):

        Ale odkryłem ciekawą metodę na uzyskanie konkretnych
        > odpowiedzi i od jakiegoś czasu szykuje mega-pismo bedące kompilacją
        wszystkich wcześniejszych :)

        mam nadzieje, ze sie z nami podzielisz wnioskami jakie kierujesz do zditm.
        >
        > > * moj pomysl: rozbudowac cennik - tak aby na przyklad jazda w godzinach
        > > szczytu byla drozsza (czyli np. pomiedzy 07.00 - 08.30 i 14.30 - 16.30
        > > kosztowal bilet tyle samo co dzis, a w pozostalych godzinach byl tanszy o
        > 20-
        > > 30 groszy)
        >
        > = spadek zysków ze sprzedazy biletow = spadek srodków finansowych ZDiTM =
        > ograniczenia w kursowaniu = jeszcze większy tłok. Jestem przeciw. Poza tym
        > takie cos wprowadziloby chaos.

        ale wlasnie moj pomysl idzie w strone tego aby tlok wyeliminowac. moze i
        bedzie przy tej okazji spadek zyskow (z mocnym zaznaczeniem na moze), ale
        niewatpliwie poprawi to jakosc przemieszczenia sie komunikacja miejska.
        >
        >
        Aperdheid. Wyszloby na to, ze jesli ktos mieszka 3 przystanki od pracy/szkoły
        > ale po drodze jest granica strefy to musi płacić za przejazd drożej niż
        osoba mieszkająca 15 przystanków od pracy/szkoły ale nie przekraczająca przy
        tym strefy. W Szczecinie obowiazuje taryfa czasowa dzięki czemu koszt
        przejazdu poniesiony przez pasazera rośnie prawie proporcjonalnie do kosztu
        ponoszonego przez organizatora komunikacji. Prawie proporcjonalnie bo w
        cenniku zastosowano progresję. Kolejna sprawa - brak technicznych możliwości
        znaczenia biletów skasowanych w poszczegolnych strefach. Wiekszość autobusów i
        tramwajów wyposażona jest w kasowniki firmy R&G z roku około 1992. Wybijają
        one 10 cyfr co i tak jest o jedną za mało. Dodatkowo motorniczy lub kierowca
        musiałby przy przekraczaniu strefy te ustawienia zmieniać, a jeśli zapomni to
        kanary miałyby pożywkę. Reasumując - jestem przeciw.

        No tak, przekonuje mnie argument techniczny, bo pewnie dostosowanie techniczne
        sprzetu do stref wiazaloby sie ze znacznymi nakladami finansowymi.
        >
        > > * obnizyc kary za przejazd bez waznego biletu. zroznicowac te kary - np.
        > > kiedy przekroczony zoostal czas o 1 min. kara nie moze byc taka jakby w
        > > ogole nie mial waznego biletu. opublikowac dane dotyczace efektywnosci
        > > sciagania kar za jazde bezwaznego biletu.
        >
        > Kolejny aperdheid. Jazda bez biletu to jazda bez biletu. Niezgodna z prawem
        > przewozowym. A roznicowanie kary ze wzgledu na sposob popełnienia
        wykroczenia zakrawa o absurd. To tak jakby za zabicie człowieka nożem skazywać
        sprawce na 2 lata więzienia, a za zastrzelenie na 10... Jestem przeciw Co do
        publikowania danych nt. ściągalności... lepiej byłoby poprostu sprzedać te
        wieżytelności jakiejś przyjemnej firmie windykacyjnej.

        to zbyt emocjanalne argumenty sa z Twojej strony. jest jednak moim zdniem
        roznica w tym czy ktos przekroczyl czas jazdy o mniute, dwie, niz wtedy gdy
        nie kupil w ogole biletu.
        >
        > pozdr,
        > P.

        pozdrawiam,
        • Gość: Phobos Re: a Phobos na to... IP: 217.153.159.* 22.01.04, 17:29
          > ale wlasnie moj pomysl idzie w strone tego aby tlok wyeliminowac. moze i
          > bedzie przy tej okazji spadek zyskow (z mocnym zaznaczeniem na moze), ale
          > niewatpliwie poprawi to jakosc przemieszczenia sie komunikacja miejska.

          Wątpiliwe :) Ucieszą się emeryci, którzy około 10 jadą na zakupy. Bo nie
          wyobrazam sobie, zeby ludzie pozniej jezdzili do pracy i sie do niej spozniali.
          Jesli natomiast zdarzyloby sie, ze czesc ludzi zdecyduje sie na godzine
          pozniejsza (bo akurat mieliby taka mozliwosc) to tlok by sie zmniejszyl, ale
          przychody spadlyby o to chyba oczywiste. A to prowadzi do cięć w rozkładach.

          > to zbyt emocjanalne argumenty sa z Twojej strony. jest jednak moim zdniem
          > roznica w tym czy ktos przekroczyl czas jazdy o mniute, dwie, niz wtedy gdy
          > nie kupil w ogole biletu.

          Emocjonalne? Raczej racjonalne :) Jesli masz jechac 22 minuty i kasujesz bilet
          na 20 minut to dokonujesz tego z pelna swiadomoscia, tak samo jak nie kasujac
          wogole. I jesli w 21 minucie zostaniesz skontrolowany - nie masz waznego
          biletu. Probujac zaoszczedzic oszukujac system ryzykujesz mandat i to juz nie
          ma znaczenia w jaki sposob chcesz to zrobic. Słów "oszustwo" czy "kradziesz"
          się nie stopniuje bo to nie są przymiotniki.
          • albert_c Re: a Phobos na to... 22.01.04, 17:41
            Gość portalu: Phobos napisał(a):

            Wątpiliwe :) Ucieszą się emeryci, którzy około 10 jadą na zakupy. Bo nie
            > wyobrazam sobie, zeby ludzie pozniej jezdzili do pracy i sie do niej
            spozniali.Jesli natomiast zdarzyloby sie, ze czesc ludzi zdecyduje sie na
            godzine pozniejsza (bo akurat mieliby taka mozliwosc) to tlok by sie
            zmniejszyl, ale przychody spadlyby o to chyba oczywiste. A to prowadzi do cięć
            w rozkładach.
            >
            * niech ciesza emeryci i inni, ktorzy na przyklad chca zalatwic sprawe w
            urzedzie itp. ci ludzie zrezygnuja z godziny szczytu, na rzecz godziny
            pozniejszej i nie bedzie takiego tloku - moze wtety kanary zaczna jezdzic w
            tych "napompowanych" autobusaach, bo juz takie zatloczone nie beda.


            Emocjonalne? Raczej racjonalne :) Jesli masz jechac 22 minuty i kasujesz
            bilet na 20 minut to dokonujesz tego z pelna swiadomoscia, tak samo jak nie
            kasujac wogole. I jesli w 21 minucie zostaniesz skontrolowany - nie masz
            waznego biletu. Probujac zaoszczedzic oszukujac system ryzykujesz mandat i to
            juz nie ma znaczenia w jaki sposob chcesz to zrobic. Słów "oszustwo"
            czy "kradziesz" się nie stopniuje bo to nie są przymiotniki.

            no tak, zle jezeli na rozkladzie jest, ze ma jechac 20 a jedzie trase 23
            minuty, to kanar ma prawo wypisac ci kare. no i czemu mialby wypisac
            komukolwiek wyzsza niz temu kto w ogole nie mial biletu? ta sprawa moim
            zdaniem nie jest jednoznaczna.

            pozdrawiam,
            • Gość: Phobos Re: a Phobos na to... IP: 217.153.159.* 22.01.04, 17:47
              > no tak, zle jezeli na rozkladzie jest, ze ma jechac 20 a jedzie trase 23
              > minuty, to kanar ma prawo wypisac ci kare. no i czemu mialby wypisac
              > komukolwiek wyzsza niz temu kto w ogole nie mial biletu? ta sprawa moim
              > zdaniem nie jest jednoznaczna.

              Obowiązuje czas zaprezentowany na rozkładach jazdy. Jeśli autobus/tramwaj jest
              spóźniony a kanar będzie się upierał żeby mandat wypisać to należy go przyjąć i
              złożyć 2 skargi do ZDiTM - pierwszą na kierowce/motorniczego a drugą na kanara
              z odwołaniem do mandatu.

              Poza tym jedyne o czym napisałem to to, że każdy powinien być traktowany tak
              samo. Nigdzie nie napisałem, żeby kary były różnicowane.
              • albert_c Re: a Phobos na to...albert_c rowniez 22.01.04, 18:02
                Gość portalu: Phobos napisał(a):

                > Obowiązuje czas zaprezentowany na rozkładach jazdy. Jeśli autobus/tramwaj
                jest spóźniony a kanar będzie się upierał żeby mandat wypisać to należy go
                przyjąć i złożyć 2 skargi do ZDiTM - pierwszą na kierowce/motorniczego a drugą
                na kanara z odwołaniem do mandatu.

                * ok. tyle ze jak powiem ze wsiadlem na braie portowej w 4, a w rzeczywistosci
                na potulickiej, to przeciez nikt nie bedzie ze mna dyskutowal tylko
                przypierdzieli kare i nic tu odwolywanie sie moim zdaniem nie poskutkuje. nie
                do udowodnienia w wiekszosci przypadkow jest, ze wina jest po stronie
                kierowcy. ale to juz sa dydrymaly i wchodzenie w szczegoly. chcialem poznac
                kilka pomyslow na zreorganozwanie komunikacji. widze, ze niektore pomysly sa
                kontrowersyjne. wciaz jednak nie wiem dlaczego nie 10 min. Twoim zdaniem.
                doslownie kilka slow prosze.
                z niektorych mysle ze sie bym wycofal, bo nie potrafie ich obronic (zwlaszca
                pomysl stref - chyba zbyt kosztowny).
                >
                > Poza tym jedyne o czym napisałem to to, że każdy powinien być traktowany tak
                > samo. Nigdzie nie napisałem, żeby kary były różnicowane.

                * ja to napisalem, ze nie kazdy powinien byc traktowany tak samo w tym
                przypadku.

                pozdrawiam,
                • Gość: Phobos Re: a Phobos na to...albert_c rowniez IP: 217.153.159.* 22.01.04, 22:56
                  > * ok. tyle ze jak powiem ze wsiadlem na braie portowej w 4, a w
                  rzeczywistosci
                  > na potulickiej, to przeciez nikt nie bedzie ze mna dyskutowal tylko
                  > przypierdzieli kare i nic tu odwolywanie sie moim zdaniem nie poskutkuje

                  ??? Obawiam sie, ze nie bardzo wiem co chcesz udowodnic przez ten przyklad...

                  > nie
                  > do udowodnienia w wiekszosci przypadkow jest, ze wina jest po stronie
                  > kierowcy.

                  Wrecz przeciwnie. Wszystkie autobusy wyposazone sa w autokomputery rejestrujące
                  pozycję pozjadu i wyświetlające aktualny stan wykonania rozkładu jazdy z
                  doskładnością do 1 minuty.

                  > wciaz jednak nie wiem dlaczego nie 10 min. Twoim zdaniem.
                  > doslownie kilka slow prosze.

                  - bilet na 10 minut jest praktycznie biletem jednorazowym, bo nie dokonasz na
                  nim zadnej przesiadki
                  - krotki limit czasu wymuszalby mniejsza cene
                  - sporo pasazerow kasowaloby ten bilet zamiast 20 minutowego co oznaczaloby
                  spadek przychodow

                  To tak w telegraficznym skrocie. Wiecej szczegolow moze w eekend jak bede mial
                  wiecej czasu :)

                  Generalnie problem polega na tym, ze cen biletow nie da sie obnizyc. Spadna
                  wtedy zyski. W praktyce niemozliwe jest aby "dostosowac taryfe tak, zeby było
                  taniej, ale nie spadly przychody". To jest nawet teoretycznie niemozliwe. Wiec
                  poprawa komunikacji powinna isc w jedynym kierunku ktory gwarantuje sukces -
                  zwiekszanie oferty przewozowej i zwiekszanie komfortu jazdy. Niestety w
                  Szczecinie w obu kierunkach nie robi sie praktycznie nic.
                  • albert_c Re: a Phobos na to...albert_c rowniez 23.01.04, 16:09
                    Gość portalu: Phobos napisał(a):


                    > Generalnie problem polega na tym, ze cen biletow nie da sie obnizyc. Spadna
                    > wtedy zyski. W praktyce niemozliwe jest aby "dostosowac taryfe tak, zeby
                    było taniej, ale nie spadly przychody". To jest nawet teoretycznie niemozliwe.
                    Wiec poprawa komunikacji powinna isc w jedynym kierunku ktory gwarantuje
                    sukces -
                    zwiekszanie oferty przewozowej i zwiekszanie komfortu jazdy. Niestety w
                    > Szczecinie w obu kierunkach nie robi sie praktycznie nic.

                    * tak wiec widze i czytam, ze nasza dyskusja zawiera jednak pewne konluzje
                    wzgledem tego jak mozna poprawic kilka spraw w komunikacji miejskiej, ale
                    zdaje sobie sprawe, ze podstawa jest zwiekszenie srodkow z budzetu miasta na
                    komunikacje - glownie srodkow na inwestycje. z danych przytaczanych przez
                    Ciebie chyba latwo wliczyc, ze kasy na inwestycje po prostu nie ma. a bez tej
                    kasy nie zwiekszy sie oferty przewozowej (bo rozumiem ze zwiekszenie oferty
                    przewozowej to m.in. nowe linie w miescie).
                    dane dotyczace tego ile w przeliczeniu na mieszkanca przeznacza sie kasy na
                    komunikacje sa miazdzace dla Szczecina, ale chyba mozna cos z tym zrobic, a
                    jako "cos" rozumiem ze jest jakas tega glowa i w dodatku decydent, ktory zdaje
                    sobie z tego sprawe - ale z drugiej strony radny Jerzyk mnie tej nadzieii
                    pozbawia, no i nie wspomne juz o Gdakowskim...
                    pozdrawiam,
                    • albert_c Phobos na to,albert_c rowniez (moze radni.i konsp 26.01.04, 12:44
                      irator1 tez.

                      no wiec w srode o 13.00 zbiera sie ponownie komisja, aby zając stanowisko w
                      sprawie wariantów taryfy opłat za bilety komunikacji miejskiej.
                      moze radni zanim sie odbedzie ta komisja mogliby zarysowac przed nami jakie
                      warianty w ogole beda czy sa rozpatrywane.
                      Phobos - czy Ty masz jakakolwiek nadzieje, ze nas radni jednak wymysla cos
                      dobrego w tej materii? napisze, ze z niecierpliwoscia oczekuje na to
                      stanowisko rady.
                      Panie konspirator1 - chyba Panski "problem" dotyczacy reklam w pasie drogowym
                      znajduje swoje rozwiazanie (mam taka nadzieje) - jutro o godz. 09.00 ma sie
                      tym (temat: pas drogi - reklama zewnetrzna) zajac komisja ds. rozwoju,
                      promocji i gospodarki morskiej. jak ma Pan jakies wazne informacje dotyczace
                      tego zagadnienia proponuje kontakt z radnym z komisji lub przeslanie info
                      mailem. sklad komisji na stronach www.szczecin.pl

    • Gość: dziuwa Re: polityka transportowa (rado, phobos i co wy n IP: *.iscnet.pl 21.01.04, 21:49
      Jest pare pomysłów na usprawnienie komunikacji tylko ZDKiM niechce stracić
      pozycji przy podziale środków na komunikacje.
      -bilety rodzinne są zlikwidowane od 1.01.04
      -z tym obcinaniem zarobków to bym się troszkę zastanowił[ 2000 pln na łape po
      30 latach pracy na zmiany w niedziele i święta to chyba nie jest szczyt
      rozrzutności].
      -kary oczywiście mniejsze ale ściągalne
      -wycofać autobusy z centrum to miejsce dla tramwaji, autobusy
      dopiero od pętli tramwajowych.
      • Gość: henio56 zanim mózgi Wam sie polasują od myślenia, może tak IP: *.comnet.krakow.pl 22.01.04, 10:41
        zrobić sobie wycieczkę np. do Berlina i podpatrzeć jak Niemcy to robią,przecież
        jak wiadomo nasi zachodni sąsiedzi nie są zbyt rozrzutni. Czy jest jakiś pomysł
        w ostatnim dziesięcioleciu który to się sprawdził w praktyce ? chyba nie.
        • albert_c Re: zanim mózgi Wam sie polasują od myślenia, moż 22.01.04, 13:23
          Gość portalu: henio56 napisał(a):

          > zrobić sobie wycieczkę np. do Berlina i podpatrzeć jak Niemcy to
          robią,przecież
          > jak wiadomo nasi zachodni sąsiedzi nie są zbyt rozrzutni. Czy jest jakiś
          pomysł
          > w ostatnim dziesięcioleciu który to się sprawdził w praktyce ? chyba nie.

          Drogi Heniu, a jak sie placi za jazde na poludniu Polski?
          w berlinie sa m.in. strefy i sprawdza sie to u nich chyba dobrze skoro nie
          likwiduja tego.
          a, moze masz jeszcze wiecej info na temat komunikacji w berlinie?

          pozdrawiam,
          • Gość: henio56 Re: zanim mózgi Wam sie polasują od myślenia, moż IP: *.comnet.krakow.pl 22.01.04, 17:48
            prawdę mówiąc to albert sprowadził mnie na ziemię, faktycznie od kilku dobrych
            lat nikt w Krakowie nie skarży się na tutejsze MPK, abyś mógł sobie porównać
            wejdź na stronę www.mpk.krakow.pl/. Nowoczesny tabor, dobrze rozwiązane trasy
            komunikacyjne, jest dobrze. W Krakowie kierowcy i motorniczy sprzedają bilety
            pasażerom czego chyba nie praktykuje się w Szczecinie. Może i warto podpatrzeć
            centusiów.
            • albert_c Re: zanim mózgi Wam sie polasują od myślenia, moż 22.01.04, 18:07
              Gość portalu: henio56 napisał(a):

              > prawdę mówiąc to albert sprowadził mnie na ziemię, faktycznie od kilku
              dobrych lat nikt w Krakowie nie skarży się na tutejsze MPK, abyś mógł sobie
              porównać wejdź na stronę www.mpk.krakow.pl/. Nowoczesny tabor, dobrze
              rozwiązane trasy komunikacyjne, jest dobrze. W Krakowie kierowcy i motorniczy
              sprzedają bilety pasażerom czego chyba nie praktykuje się w Szczecinie. Może i
              warto podpatrzeć centusiów.

              Henio, tak Cie zagadalem, bo bylem w krakowie raz pewien nie tak dawno temu na
              kilka dni i poruszalem sie komunikacja miejska i jest roznica. i wydawalo mi
              sie ze place taniej niz w Szczecinie, stad tez moje pytanie. a i u nas
              sprzedaje sie pasazerom - tyle ze w okreslonych godzinach, a nie zawsze. ma to
              swoje plusy i minusy. plus autobusy sztybciej sie przemieszcaja, minusy - nie
              zawsze mozna kupic bilet, a kierowca ma prawo odmowic sprzedazy poza
              okreslonymi godzinami z czym osobiscie sie spotkalem.
              no wiec jak jest taniej czy nie?

              pozdrawiam,
              • Gość: henio56 Re: zanim mózgi Wam sie polasują od myślenia, moż IP: *.comnet.krakow.pl 22.01.04, 18:19
                raczej nie korzystam z komunikacji miejskiej, wiem ,że bilet jednorazowy od
                nowego roku kosztuje 2,40 zł. Strona Krakowskiego MPK jest bardzo ładnie
                zrobiona, wejdż aalbercie i porównaj ceny biletów. Wiem napewno, że o wiele
                czyściej i wygodniej jest w taborze krakowskim.
                • albert_c Re: zanim mózgi Wam sie (jeszcze to phobos i henio 22.01.04, 18:55
                  no wiec Henio ta stronka mpk zupelnie przyjemna. w zwiazku z jej obejrzeniem
                  kolejny pomysl podatrzony w krakowie:
                  * bilet dla abonentow - kupujesz kolejny raz bilet - placisz mniej np. o 1-2
                  PLN.
                  * bilety na ile mieisecy sie go chce kupic od 1 do 12 - proporcjonalnie
                  taniej. zditm ma w ten sposob kase juz na poczatku roku.

                  no i Henio, bez dwoch zdan komunikacja w krakowie (poza wyjatkami) generalnie
                  jest tansza niz w Szczecinie. sprawdzilem - porownalem i teraz juz wiem na
                  pewno ze tak jest i cenniik jest badziej rozbudowany do czego ja w Szczecinie
                  moacno staram sie namowic.
                  pozdrawiam,
                  albert_c
                  • Gość: henio56 Re: zanim mózgi Wam sie (jeszcze to phobos i heni IP: *.comnet.krakow.pl 23.01.04, 10:13
                    Jeżeli masz taką siłę przebicia to powodzenia. Pomimo,że nie przepadam za
                    Krakowem, to raczej nie odważyłbym się pisać nazwy tego miasta z małej litery.
                    Zrobiłeś to dwukrotnie, więc nie jest to przypadek tym bardziej ,że Szczecin
                    jednak wyróżniony jest dużą litera. Pozdrawiam
                  • Gość: henio56 Re: zanim mózgi Wam sie (jeszcze to phobos i heni IP: *.comnet.krakow.pl 23.01.04, 10:14
                    Jeżeli masz taką siłę przebicia to powodzenia. Pomimo,że nie przepadam za
                    Krakowem, to raczej nie odważyłbym się pisać nazwy tego miasta z małej litery.
                    Zrobiłeś to dwukrotnie, więc nie jest to przypadek tym bardziej ,że Szczecin
                    jednak wyróżniony jest dużą literą. Pozdrawiam
                    • albert_c Re: zanim mózgi Wam sie (jeszcze to phobos i heni 23.01.04, 10:59
                      Drogi Henio, nad ta sila przebicia to ja wciaz pracuje, bo i trudno w
                      pojedynke cos zdzialac. miedzy innymi dlatego wywolalem ten temat na forum,
                      aby wiedziec jakie sa opinie, pomysly etc. nalezy lobbowac za pewnymi
                      rozwiazaniami i ludzmi ktorzy te rozwiazania chca wprowadzic w zycie.
                      Pozdrawiam Krakow,- pisalem z malej bez zadnej uszczypliwosci, i bez
                      podtekstu. a Szczecin z duzej to dla mnie takie naturalne.
                      Poniewaz mam w planach odwiedzic Karakow conajmniej raz w tym roku na pewno
                      sprawdze jak sie ma komunikacja w tym grodzie jakze wspanialym.
                      Pozdrawiam,
                      albert_c
                      • Gość: henio56 Re: zanim mózgi Wam sie (jeszcze to phobos i heni IP: *.comnet.krakow.pl 23.01.04, 11:31
                        Tak się zastanawiam co Berlińczycy robią ze starym taborem autobusowym. Tam
                        wszystkie autobusy są nowe. Może by tak na poczatek kupić tabor w Niemczech.
                        Kraków też zaczynał modernizacje od zakupu Scanii ze Szwecji, tramwaje w dużej
                        liczbie zakupione są w Norymbergii po symbolicznej cenie. Jaką atrakcją
                        turystyczną dla przyjezdych z Polski byłyby np. piętrowe autobusy w Szczecinie
                        czy ktoś o tym pomyślał.Pozdrawiam.
                        • konspirator1 podwyzki czy nie 27.01.04, 09:21
                          nie analizuje tutaj ceny biletow i rozwiazania najbardziej korzystnego, co do
                          kosztow ZDiTM mysle ze administracja wbre pozorom nie jest wysokim kosztem i
                          upublicznione zarobki srednie to bajka by zakryc ile tak naprwde zarabia sam
                          dyrektor czy urzednicy naszego magistratu. Mysle ze ZDITM moglo by miec wieksze
                          wplywy gdyby uczciwie rozliczalo ludzi za plansze reklamowe, ale z tego tytulu
                          pieniadze trafiaja do kasy miejskiej gdzie przepadaja, skoro sa przetargi nawet
                          na dowozenie znaczkow do kioskow bo sklepikarze robia laske ze beda sprzedawac
                          bilety to moze zrobic przetarg jak spp i oddac sciaganie naleznosci za reklamy
                          prywatnej firmie, chetnie sie podejme. Np w innym miescie bilet za drobne
                          pieniadze mozna kupic bez problemu w autobusie z automatu ktory jest wmontowany
                          w kazdym pojezdzie. Ja nie przejmowalbym sie kioskarzami. Jezeli 5% im malo
                          dalbym im 2%. Jezeli robia laske to oni traca, bo nie kupie papierosow w tym
                          kiosku by stac w 2 jeszcze po bilet. Kupie tam gdzie jest wszystko, a uwazam ze
                          5% to duza marza i zmniejszylbym ja nie paczac czy kioski beda prowadzily
                          sprzedaz. Wiec ja jestem za zmniejszeniem marzy, zwiekszeniem sciagalnosci za
                          powierzchnie reklamowe, zatrudnieniem 2 plastyka miejskiego, bo nawet ja chcemy
                          postawic legalnie reklame staje sie to trudne bo Pana plastyka wiecej niema niz
                          jest. Potem jeszcze wydzial geodezji gdzie jest straszny balagan, np. bylem po
                          mapke wyznaczylem teren Pani kazala zglosic sie na drugi dzien, przyszedlem a
                          Pani mi w oczy ze niema mapki i napewno nie bylem wczoraj bo ona byla i mnie
                          nie pamieta, myslalem ze ja hmmm, po chwili wchodzi Pan i podaje mi mapke, Pani
                          sie lekko glupio zrobilo bo sek wczesniej wpierala mi ze mialem zwidy co do
                          wizyty w geodezji. Wiec by byly reklamy legalne uproscic ich legalizacje,
                          zmniejszyc oplaty na takie ktore sa rozsadne jakies -30%. A napewno cenz
                          biletow nie pojda w gore. Wiem rozwiezle to opisalem. Pozdrawiam cala reszte
                          forumowiczow :-), rodo przez Ciebie niemoge napisac pozdrawiam konspi :-) bo
                          mnie oskarzysz o prawa autorskie
Pełna wersja