outsider.1
17.11.09, 23:19
Sprzedaż stoczni w przetargach internetowych to jedna wielka bzdura.Gdyby od
razu ogłoszono upadłość i syndyk przejął zakład w ruchu, to była szansa, że w
stoczni dalej by budowano statki.Może dwa, trzy rocznie, ale jądro stoczni by
funkcjonowało.A dzisiaj mamy ruinę której i tak nikt nie kupi w kolejnym
przetargu, a przyszły syndyk będzie sprzedawał tereny deweloperom, a złom hutom.