ZDiTM, czyli o co chodzi?

04.12.09, 09:40
Wiadomo o co chodzi. Firma "krzak" składa ofertę i dopiero wtedy się
dostosowuje do warunków przetargu. Składa protest - mimo wygranego
przetargu - aby zyskać na czasie. Zbyt ogóne wymagania dla
wykonawcy zostały określone w SIWZ. Wystarczy dodać zapis że firma
ubiegająca się o zamówienie już wykonywała wcześniej podobne
zamówienie lub coś podobnego.
    • Gość: :D Re: ZDiTM, czyli o co chodzi? IP: *.146.25.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.12.09, 10:52
      tak Transman jak zawsze musi coś utrudnic tylko szkoda ze zwykli ludzie muszą za
      to cierpiec w dodatku bez żadnej informacji od ZDiTM co sie dzieje
    • Gość: Q Re: ZDiTM, czyli o co chodzi? IP: 212.244.66.* 04.12.09, 10:55
      Był taki zapis.

      wykonali (a w przypadku świadczeń okresowych również wykonują) należycie w okresie ostatnich trzech lat przed dniem wszczęcia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy – w tym okresie minimum jedną pracę podobną do objętych przedmiotem zamówienia.
      Za pracę podobną zamawiający uzna prowadzenie działalności handlowo-usługowej tj. sprzedaży biletów, znaczków do biletów oraz znaczków pocztowych.
      • Gość: 24.15 Re: ZDiTM, czyli o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 21:35
        Trudno też żeby stawiać jakieś szczególne wymogi jak to w zasadzie zwykły
        handel. W ZDiTM zawsze coś musi być nie tak. Chyba powinni tak robić, żeby
        wszystko zdążyli wszyscy zrobić. Z tego co pisali w wyborczej to przetargi były
        na ostatnią chwilę. Pewnie wszystko było z dnia na dzień. Tak jak organizacja
        lotów dla rządu. Swoją drogą to tabor przydałoby się wymienić i obniżyć ceny
        biletów.
    • Gość: Waldi_SPAK Re: ZDiTM, czyli o co chodzi? Chodzi o bałagan!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 21:39
      Ale skoro przepisy są takie to każdy może z nich korzystać. Pamiętam, że na
      Krzekowie jak jakaś firma prowadziła dyspozytornię i kiosk to też wojowała z
      ZDiTM, bo mieli z nimi problemy. Jak się tej firmie coś pewnie nie spodobało i
      chcieli trochę ładu to ZDiTM wyrzucił ich. Może nie byli chciani w tym
      zamkniętym klanie. Czy tam jest wszystko takie uczciwe? Wątpię.
    • Gość: luna Re: ZDiTM, czyli o co chodzi? IP: *.szczecin.mm.pl 04.12.09, 21:49
      A nie może sam ZDiTM prowadzić tych bud? Oni są tylko od dyrektorskich stołków i wożenia tyłków samochodami? Na litość boską, przekracza zdolności miejskiej spółki obsadzenie kilku bud pracownikami?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja