Rozmowa o wulgarnych sloganach reklamowych

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.04, 08:24
Jacy odbiorcy towaru - taki język... Dresy... Dresiarze... Do nich widocznie
to trafia, bo sami przeważnie nie znają innego języka...
    • Gość: henio56 Re:Ależ kudłate myśli ma ten Wasz profesor. IP: *.comnet.krakow.pl 27.01.04, 10:15
      Głodnemu zawsze chleb na myśli, a mi się zerżnięcie kojarzy ze ścięciem,
      skróceniem, obniżeniem, kopiowaniem. Trudno aby wszyscy używali języka
      literackiego, bo kto wtedy odróżni profesora od dresiarza.

      • przecinack Re:Ależ kudłate myśli ma ten Wasz profesor. 27.01.04, 10:34
        > kto wtedy odróżni profesora od dresiarza

        no fakt, to jest powazny dylemat... hahaha...
        • ja_aska Re:Ależ kudłate myśli ma ten Wasz profesor. 27.01.04, 12:17
          Pruderyjną purytanką nie jestem ale taki język na wystawie zniechęca mnie do
          korzystania z towaru oferowanego. Powinien być zabroniony (chyba) bo jest to
          niesmaczne!
    • ergie a tym przypadku ? 27.01.04, 12:13
      przychodzi baba do lekarza.
      z piłą tarczową w brzuchu.
      - co pani jest ? - pyta lekarz.
      - rżnę się na okrągło ;-)

      czy w tym przypadku można mówić
      o gwałcie itp. ? ? ?
    • Gość: Artemis Re: Rozmowa o wulgarnych sloganach reklamowych IP: *.pl / *.net.iton.pl 27.01.04, 12:31
      Z całym szacunkiem,ale jesli komuś brakuje słów i co gorsza pomysłów to co
      innego pozostaje...? Np.kicz...na początek jezykowy(strach pomysleć co moze być
      później).Incydent ten świadczy tylko o osobie,która wpadł na ten "inteligentny"
      pomysł,tym samym wystawia sobie wizytówkę. Cóż pozostaje "pogratulować" -
      głupoty....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja