Święta i Nowy Rok w Szczecinie

05.12.09, 20:40
(szczecińskie rozmyślania wuka4 - ciąg dalszy)

Święta i okres poświąteczny w dużym mieście mają szczególny
nastrój. Pamiętam moje wizyty w okresie świątecznym we Wrocławiu, w
Poznaniu, Warszawie, Krakowie. Zawsze wtedy ta najważniejsza część
miasta zamienia się w niezwykły, świąteczny azyl dla mieszkańców,
turystów, gości. Pomijam tu tradycje lokalne, ale zwykle na
centralnym placu miasta stoi duża choinka, która zapala się w
wieczorami. Kościoły są ekumenicznie gościnne i zapraszają do swych
wnętrz, wewnątrz słychać śpiew kolęd. W Rynku czy gdzieś w
sąsiednich uliczkach jest takie miejsce, gdzie stawia się szopkę
bożonarodzeniową. Ludzie przystają, dzieci pokazują palcami na
figurki. Na rogu stoi figurka anioła połączona z odtwarzaczem
muzyki - słychać kolędę. Można kupić różne rogaliki, marcepanki,
pierniki. Wiadomo, że są święta.

To oczywiście zlepek moich różnych wspomnień z różnych miast. Ale
warto się zastanowić, czy takie miejsce i nastrój może zaistnieć w
Szczecinie. Czy oprócz Zamku jakieś miejsce w Szczecinie będzie
kipiało życiem w wieczór sylwestrowy? Czy przejście przez Stare
Miasto nie będzie się wiązało z ryzykiem, że się dostanie butelką w
łeb? Czy coś się zmieniło na plus w tym roku? (Moim zdaniem
niewiele, może tylko odbudowano kamieniczkę przy Rynku Siennym,
może jeszcze jakiś remont). Nie ma wciąż centralnego punktu życia
miasta. Jak argument słyszy się gadki, że "w Szczecinie nie ma
Rynku". To nieprawda. Jest i stary Rynek Sienny, gdzie pod
średniowiecznym Ratuszem jest plac parkingowy, jest też Rynek
Koński (Orła Białego), gdzie widok na piękną barokową Fontannę z
Orłem szpeci ohydny pawilon POLMOZBYT-u. W ostatnich latach
odnowiona, ale sam plac wygląda smutnawo. A przecież Fontanna z
Orłem mogłaby być symbolem Szczecina tak jak Fontanna Neptuna jest
symbolem Gdańska.

No i jak będą wyglądały tu święta? Czy będą jakieś różnice z
poprzednimi? Bo jeśli Szczecin będzie miejscem, gdzie podczas świąt
przyjemniej jest iść się do Galaxy albo Carrefoura niż przejść się
ze znajomymi czy rodziną po centrum miasta, to marne szanse ma
takie miasto na zdobycie tytułu Stolicy Kulturalnej 2016.
    • Gość: szerszeń_stepowy Re: Święta i Nowy Rok w Szczecinie IP: *.chello.pl 05.12.09, 21:45
      Czy pływający ogród powinien mieć swój Rynek?

      Czy Szczecinowi wolno się bawić w Szczecinie?

      Nitras wyznaczy wizjonera, wizjoner odpowie.

      Odpowiedź wystarczy na najbliższe kilka lat.

      Słowa, słowa, słowa.
      • wuk4 Re: Święta i Nowy Rok w Szczecinie 05.12.09, 22:43

        I właśnie w tym sęk. Szczecin nie tylko powinien mieć swój Rynek
        (bo go ma), ale powinien go wykorzystać na święta. Czy Rynek
        Warszawskiej Starówki jest o wiele większy? Zresztą Rynek Sienny
        jest miejscem historycznym i całkiem niebrzydkim.

        Powinna tam stać choinka przed Ratuszem Siennym.

        A na Rynku Końskim (Rynku Orła Białego) też by się przydała.

        Tylko, że parkingowcy rozjechaliby jedną i drugą. Dlatego jednej i
        drugiej się nie postawi i nastroju świątecznego w Szczecinie nie
        będzie.
        • Gość: . Re: Święta i Nowy Rok w Szczecinie IP: *.chello.pl 06.12.09, 00:41
          Przez kilkaset lat w grudniu odbywały się w Szczecinie jarmarki
          adwentowe - może to jest ta tradycja, do której warto powrócić? I to
          bez oglądania się naszych milusińskich, z których grona osoby
          świeckie i duchowne angażują się we wspieranie innych miast (np.
          Torunia - na sabat mohairów pojechał Bruździński wraz z Dzięgą -
          ciekawe, w jakim charakterze? co mają szczecińscy politycy i
          duchowni do tego, co się wyprawia na Łysej Górze w Toruniu?).
Pełna wersja