emigracja? samobójstwo?

05.12.09, 22:38
mam dosyc tego państwa, mam dosyc tego miasta...
    • konspirant.0 Re: emigracja? samobójstwo? 06.12.09, 09:27
      zmieniaj to !!! walcz!!!
      • Gość: doś Re: emigracja? samobójstwo? IP: 62.69.217.* 06.12.09, 12:02
        Jeśli chcesz boksować się z gównem, walcz.
        Lepsza byłaby jednak radykalna zmiana smrodowiska.
        • konspirant.0 Re: emigracja? samobójstwo? 06.12.09, 18:19
          Gość portalu: doś napisał(a):

          > Jeśli chcesz boksować się z gównem, walcz.


          jeśli nie będziesz walczył, gó... cię wchłonie
    • Gość: IP to IP Re: emigracja? samobójstwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 09:34
      Może w sobie dokonaj zmian i to radykalnych.
      Twoje pytanie jest ostre i odpowiadam ponieważ był taki post
      dziewczynki, która skarżyła się, że chłopak ją porzucił. Pożniej
      czytaliśmy o niej, że skoczyła z jakiegoś dachu.Już jej nie ma.Była w
      ciąży.
      Mam nadzieję, ze z Tobą, aż tak żle nie jest.
      Może jedż na urlop, porzuć swoje problemy, dietę zmień i
      przyzwyczajenia, i wróć po urlopie z radością do swych domowych
      pieleszy.
      Emigracja, to często godzenie się ze zdaniem innych ludzi i na ich
      decyzje.Nie wszyscy lubią być "ustawiani".
      Odpocznij, po powrocie spojrzysz na wszystko inaczej.
      Zyczę powodzenia.
      • Gość: mariner Re: emigracja? samobójstwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 10:40
        Emigracja, to często godzenie się ze zdaniem innych ludzi i na ich
        decyzje.Nie wszyscy lubią być "ustawiani".

        W naszym miescie i naszym kraju nie czujesz sie "ustawiany"? Masz
        uczucie ze Twoje zdanie sie liczy ?
        • Gość: IP to IP Re: emigracja? samobójstwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 11:02
          mariner

          Też masz rację, ale ja już nie wstaję rano do pracy...
          Jednak emigrację poznalam i wolałabym w Polsce pracować i żyć niż za
          granicą.
          A kraj i Szczecin SAMI POWINNIŚMY ZMIENIĆ na l e p s z e.
          pozdrawiam.
          • bella1 Re: emigracja? samobójstwo? 06.12.09, 19:15
            Majac taki wybor - zdecydowanie emigracja...
            IP -wspolczuje doswiadczen emigracyjnych -ale one nie sa udzialem wszystkich.
          • Gość: mariner Re: emigracja? samobójstwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 21:01
            Masz racje ze powinniszmy. Ja przez cale zycie probowalem ale teraz
            juz trace nadzieje.Emigrantem nie bylem ale kawal zycia spedzilem
            pracujac w roznych krajach swiata i z przykroscia stwierdzam ze na
            stare lata coraz czesciej mysle o emigracji. Znam kraje bardziej
            przyjazne obywatelowi i z lepszym klimatem.
            • tateti eutanazja 06.12.09, 21:14
              Chyba musisz uciekać bo pan Nitras powiedział że teraz tylko 30
              latki mają prawo do życia.A pan Palikot chce wprowadzić
              eutanazję,więc wszyscy powyżej 39 roku zostaną poddani eutanazji
              poza członkami PO.
              Ja jeszcze mama prawo żyć, ale za 9 lat też zwiewam.
              • Gość: mariner Re: eutanazja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 21:57

                Ja na szczescie jestem w takiej sytuacji ze niczego nie musze :):)
                Swoje rachunki place a to ze to robie w Szczecinie wynika jedynie z
                sentymentu bo racjonalnie uzasadnic tego sie nie da.
                • tateti Re: eutanazja 06.12.09, 22:04
                  Ale wnioskuję że skończyłeś 39 lat więc uważaj!
              • ajpitoajpi12 Re: eutanazja 07.12.09, 21:03
                Nitras obiecuje podobnie jak pk, ale cmentarz już jak ta zbyt krótka
                koszulka, bądż kołdrka.
    • Gość: wiki Poczekaj jeszcze Brunner! IP: *.chello.pl 06.12.09, 22:07
      Podobno nadchodzą cuda.
      • Gość: Vlad.H. CUDA IP: *.cable.quicknet.nl 06.12.09, 22:10
        en.wikipedia.org/wiki/CUDA
      • tateti Re: Poczekaj jeszcze Brunner! 06.12.09, 22:14
        Cuda to już były.Teraz będzie jeszcze gorzej.
    • andreas.007 Re: emigracja? samobójstwo? 06.12.09, 22:38
      Nie wiem czy to prowokacja czy prawdziwe emocje...
      niemniej jednak w czasie kryzysu, gdy władza i jej usluzni
      propagandzisci sieja fałszywe informacje, ze jest dobrze,
      to osoby, które maja problemy mogą uznać,
      ze to tylko oni maja problemy.

      Stad mogą powstawać takie negatywne emocje.

      Pamiętaj, ze problemy dotykają nas wszystkich -
      wprawdzie politycy nam nie pomagają, bo robią swoją politykę,
      ale przecież przewiduje się, ze jeszcze tylko rok!

      Potem to jacy by nie byli u władzy wróci nasza mała stabilizacja!

      Samobójstwo w imię czego... nieufolnosci władzy, kryzysu?
      Nie wiem ile masz lat, ale chyba młody jesteś -
      w życiu raz na wozów, a raz pod wozem się bywa,
      a sztuka polega na tym, ze upadki nas wzmacniają!

      Znam biznesmenów, ktorzy kilkukrotnie bankrutowali,
      ale tak poważnie... a dziś maja duże interesy nawet
      w ten trudny czas także dla nich kryzysowy... prowadzą firmy,
      a nawet myślą o kolejnych inwestycjach!

      Samobójstwo to ucieczka donikąd...

      Emigrację można potraktować jak poszukiwanie doświadczeń!
      Podroze ksztalca... przyznam, ze w moim interesie jest,
      by nikt nie wyjeżdżał a mieszkańcom żyło się dobrze,
      bo w tym mieście zainwestowalem i żyje i chyba tu umre!

      Niedawno pobraz drugi obejrzałem sobie film Dzienniki motocyklowe,
      jest tam pokazana kolonia ludzi chorych na trad, a to lata 50.
      Naprawdę jak jesteś zdrowy, to w zasadzie niczego wiecej
      człowiekowi nie potrzeba żeby być szczęśliwym...
      no może jeszcze miłości!

      Chcesz rady - dam Tobie!
      Zakochaj się, ludzie zakochani maja inna perspektywę.
      Miłość nadaje sens.




      • andreas.007 Re: emigracja? samobójstwo? 06.12.09, 22:41
        Miłość sprawia, ze pragniemy być lepsi niż jesteśmy.

        /Paulo Coelho/
        • Gość: Vlad.H. Re: emigracja? samobójstwo? IP: *.cable.quicknet.nl 06.12.09, 23:23
          zacznij czytac wartosciowa literature a nie pierdy postholywoodzkie - Coelho to
          taki lekko bardziej ambitny Harlequin...

          A co do milosci - taniej wyjdzie prozac - w koncu mechnizm dzialania jest zblizony
          • andreas.007 Re: emigracja? samobójstwo? 06.12.09, 23:36
            Mechanizm działania zbliżony, ale przyjemnosci wiecej...
            ;)

            Jeden krytyk literacki Wilson Martins w 1998 roku napisał:
            Do 2000 roku ludzie przestaną zajmować się twórczością Paula Coelho,
            chyba ze wcześniej nastąpi koniec swiata.

            A już w 2005 roku napisał, ze nie jest jego zwolennikiem,
            ale jest jednym z czołowych pisarzy Brazylii.
            • Gość: Vlad.H. Re: emigracja? samobójstwo? IP: *.cable.quicknet.nl 07.12.09, 01:34
              ech... Coelho to Avon (ktory chyba ma zreszta swoje wydawnictwo) - przeczytalem
              kilka rzeczy P.C. - litaratura wtorna, do pociagu, przeczytac i zapomniec -
              banal jakich wiele w naszym zyciu - rownie dobrze mozna rozwiazywac krzyzowki
              ale motta z Coelho?

              moze to znak naszych czasow...?

              i ogolnie sory - wlascwie to dupek ze mnie ze krytykuje to co czytasz ale
              musialem - piany dostaje na dzwiek Coelho, feminizm i Gretkowska
              • andreas.007 Re: emigracja? samobójstwo? 07.12.09, 02:56
                Czytam różne rzeczy, ale nie ukrywam, ze PC
                to dla mnie naprawdę coś ważnego...
                Słucham różnej muzyki, chodzę na różne koncerty,
                bo we wszystkim odnajduje cos dla mnie ważnego!

                Przed chwila własnie po raz drugi - byłem w kinie w Pionierku,
                a teraz na DVD film Niebo nad Paryzem,
                obejrzałem już Jagodowa miłość, a czeka Zamkniety krag...

                Nie ma jednej literatury wartosciowej,
                wszystko zależy od nad co tam odnajdziemy...
                ktoś znajduje jedynie krzyzowki a ktoś Imie róży...

                Nie lubię skomplikowanej literatury, bo życie wokół nas
                nie jest skomplikowane jest proste tylko my wszystko komplikujemy!

                Nie będę się licytowal która literatura jest lepsza...
                Woody Allen, William Wharton, Diderot, Glowacki...
                a może Leksykon whisky...

                Ważne żeby się czegoś nauczyć, dowiedzieć, zrozumieć...
                nie zawsze to się udaje, ale staram się!
                Naprawdę staram się...
                • andreas.007 Re: emigracja? samobójstwo? 07.12.09, 03:01
                  I jeszcze jecno - rzucasz na kolana PC,
                  dziwisz się ze go cytuje,
                  ale słowem nie mówisz o samym motcie,
                  a to jest najważniejsze - zauwaz jakie proste... i prawdziwe!
                  • Gość: Vlad.H. Re: emigracja? samobójstwo? IP: *.cable.quicknet.nl 07.12.09, 07:16
                    Miłość sprawia, ze pragniemy być lepsi niż jesteśmy.

                    Czyli milosc czyni nas nieszczesliwymi bo uswiadamia nam kim jestesmy i jak
                    bardzo chcielibysmy byc inni...

                    to moje odbicie tego "motta"

                    Namawiasz ludzie by czuli sie nieszczesliwie - a ja bym wolal bys zdefiniowal
                    pojecie milosci - co to jest milosc - wtedy byc moze to "motto" bedzie mozna
                    zrozumiec?
                    • Gość: . Herman nie odpowiada IP: *.chello.pl 07.12.09, 09:53
                      Albo jest w drodze do miejsca emigracji albo się "zważył"...
                    • andreas.007 Re: emigracja? samobójstwo? 07.12.09, 14:12
                      Uczac się, a uczymy się całe życie -
                      tez dowiadujemy się, ze wielu rzeczy nie wiedzieliśmy,
                      ale to nie znaczy ze byliśmy glupcami i nie jesteśmy nieszczesliwi,
                      ze tylu rzeczy nie wiemy, lecz szczęśliwi ze się uczymy!
                      Wiem, ze nic nie wiem.
                      Nie będę pisał czyj to cytat, bo znowu faceta zjedziesz...

                      Tak samo z miłością - czyni nas lepszymi,
                      bo zawsze możemy być lepsi i dazymy do tego!
                      Niestety czasami godzimy się z tym jacy jesteśmy,
                      a miłość wgrzebuje z nas to co dobre...

                      Oczekujesz ode mnie definicji miłości?

                      Za głupi jestem bym mógł to zdefiniować,
                      a gdybym potrafił to bym książki pisał.

                      Miłość albo czujemy albo nie.
                      Każdy czuje inaczej i każdy ma swoją definicje.

                      Nie musimy to być powiązane z seksem.

                      Człowiek bez miłości staje sie pusty a jadąc na prozacu
                      czy innym skrócie chemicznym wyzwalajacym dopaminy
                      zbyt daleko nie zajedziemy lub w jakiś zaulek.
                      • andreas.007 Vlad muszę to powiedzieć - przepraszam 07.12.09, 20:12
                        Vlad muszę i chce to powiedzieć - przepraszam.
                        Nie jest istotne o co chodziło,
                        ważne ze poczules sie obrazony a ja w swojej perfidii
                        nie wycofalem się, ale brnelem mniemajac ze dyskutuje.
                        Wiem, to było kilka lat temu... dawno, ale przepraszam!

                        Myśle, ze to dobry moment bym to napisał.
                        • Gość: Vlad.H. ?!? IP: *.cable.quicknet.nl 07.12.09, 20:47
                          nie obraziles mnie - skad ten pomysl - to ja niepotrzebnie wyrwalem sie ale tak
                          dziala na mnie PC przepraszam.

                          A co do tych wszystkich mott - one juz dawno zostaly nazwane - odnajdziesz je
                          juz w utworach sredniowiecza, w utworach Shakespeare'a, odnajdziesz to
                          Mahabharacie, odnajdziesz to na setki moze nawet tysiace lat przed PC - po
                          prostu ksiazki sie dzis konsumje a PC to taki KFC...
                          • andreas.007 Re: ?!? 07.12.09, 21:01
                            Tak miewam takie dylematy, gdy cytuje podając autora,
                            ze to już ktoś wcześniej powiedział i właściwie,
                            to nie wiadomo czyj to cytat, a przecież sami także
                            swój rozum mamy i tez nazywamy...

                            Może cytowanie z podaniem autora,
                            to trochę taki nasz szpan, wiesz...
                            ze znam, czytuje i nawet cytuje!
                            No wiesz, ze zrozumiałem...

                            Pewnie wsztstko po trochu, ale wielokrotnie
                            gdy coś podam jako swoją myśl,
                            to nie tak jak podepre się jakimś nazwiskiem -
                            wtedy nie ma z reguły wątpliwości, ze to mądre!
                            • Gość: Vlad.H. Re: ?!? IP: *.cable.quicknet.nl 07.12.09, 21:11
                              PC to "odkrycie" licealistek - zacwycaja sie "glebia" literatury... ale jak
                              mowie przepraszam, nie mam prawa
                              • andreas.007 Re: ?!? 07.12.09, 21:22
                                E wątpię by na świecie do 2006 roku
                                bylo tyle licealistek, bo wtedy fetowal
                                100 milonow egzemplarzy na całym świecie!
                                Także wątpię by to na wniosek licealistek
                                Francja dała mu Order Legii Honorowej...

                                Pisze w przystepny sposób bez komplikacji,
                                a nadajac jakiś czarowny klimat o rzeczach prostych.
                                A własnie w prostocie jest siła, prostocie i pewnej tajemnicy,
                                która tez pielegnuje w swoich powiesciach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja