andreas.007
07.12.09, 14:49
www.rp.pl/artykul/257177,402388.html
Chiny się chwieja, ponoszą straty, to oznaczać może,
ze przemysł w Unii, ze w Szczecinie znowu zacznie się opłacać!
Wprawdzie dla stoczni juz gra się skończyła,
ale przecież mamy tereny, które mogą stać się początkiem nowego!
Mam nadzieje, ze szczecińscy włodarze tym razem
nie odpuszcza i nie powiedzą, ze to nie ich kompetencje,
ale wykaza się niezbędna energia i aktywnością,
by nievprzejeli te tereny posrednicy chcący zarobić,
bo bedą stały jak budynki przy Placu Grunealdzkim...
To przykre, ale problemy Chin mogą być nasza iskierka nadziei,
ze powazni inwestorzy zainteresuja się Szczecinem.
Dobrze, ze tworzy się strefę ekonomiczna -
choć trochę za późno, minimum rok za późno!
Szczecin musi tylko stworzyć warunki do uruchomienia
jakiejś inwestycji i to nie w biurka, ale przemysł!
Musimy dobrze skonunikowac miasto, zrobić drogi, obwodnicę,
zjazdy z głównych dróg, bo na to patrzą inwestorzy i to
podnosi wartość terenów i miasta!
Do roboty Panie i Panowie szlachta!