Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy

07.12.09, 17:22
www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=57125
Wicedyrektor walczy o miejsce pracy - pozywa prezydenta

Wicedyrektor Wydziału Kultury w szczecińskim magistracie pozywa do sądu pracy
prezydenta miasta.
Cezary Cichy jest obecnie w okresie wypowiedzenia umowy o pracę.
Wicedyrektorem w urzędzie ma być do końca stycznia.
Cichy przed sądem będzie się domagał uznania wypowiedzenia za nieskuteczne.
Powodem jego zwolnienia z pracy w urzędzie miała być utrata zaufania. Była ona
skutkiem tego, że Cichy nie poszedł na obchody 100-lecia kina Pionier. W
rozmowie z Radiem Szczecin Cichy wyjaśnia, że nie otrzymał zaproszenia na tę
imprezę w kinie.
Cezary Cichy liczy też, że sprawa jego zwolnienia jest nieporozumieniem
wewnątrz magistratu, które uda się rozwiązać przed pierwszą rozprawą w sądzie.


"Utrata zaufania" - dobre. Ale były przełożony pana Krzystka używał lepszego
terminu - "wyczerpała się formuła współpracy"...
    • andreas.007 Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy 07.12.09, 17:29
      W oczach pana Krzystka bardzo łatwo utracić zaufanie,
      natomiast nic nie jest w stanie podważyć zaufania do pana Krzystka!
      Nawet nie spelnione plany i zobowiązania czy deklaracje...
      ;)
    • tateti Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy 07.12.09, 18:58
      Krzystek zachował się jak ostatni drań wyrzucając urzędnika z 17
      letnim stażem! Ciekaw jestem komu ten urzędnik przeszkadzał?
      • Gość: młody Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy IP: *.szczecin.mm.pl 07.12.09, 19:05
        zdaje się, że kiedy objął urząd zwolnił znacznie więcej ludzi z dłuższym stażem
        pracy
      • Gość: F Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy IP: *.chello.pl 07.12.09, 19:06
        Argument ,że jego 3 czy 4 podwładny w kolejności nie był na jakiś urodzinach
        jest na poziomie infantylizmu PK.
      • Gość: Vlad.H. A co ma staz...? IP: *.cable.quicknet.nl 07.12.09, 20:11
        Zadam durne pytanie - akurat tu bede stal po stronie pracodawcy - jesli ktos
        chce kogos odwolac to zawsze znajdzie powod a z kolei pracownik nie powinine sie
        trzymac krzesla - zmieniac prace nie jest zle - gacie tez trzeba zmieniac a nie
        "mieniac" jak z kawalu o Mance.

        W moim zyciu 3 razy wylecialem z roboty, za kazdym razem moglem sie wozic z
        sadem pracy i wygrac ale ja wychodze z zalozenia ze jak mnie ktos nie chce to
        nic na sile - zmiana zawsze wychodzila mi na dobre a opinie z jednego zakaldu
        pracy zachowalem do dzis w ramce:
        cytat z glowy - nie bierze czynnego udzialu w zyciu firmy (znaczy sie nie pije z
        kolegami i nie chodzi do burdelu) - nie rozroznia zaleznosci sluzbowych (no ale
        moj szef byl idiota to co mialem zrobic - sluchac sie idioty?) - moze wlasnie
        tak warto podejsc do problemu i machnac reka...
        • andreas.007 Re: A co ma staz...? 07.12.09, 20:18
          Masz racje, gdyby to była prywatna firma...
          ale nie można dopuścić by w państwowej,
          ba w budzetowce zyjacej z naszych podatków i dla nas
          tworzono jakieś koterie i zwalniani ludzi
          z głupich powodów być może dlatego, ze chcą trzymać sztamy...
          może nie chcą chodzić do burdelu czy siedzieć cicho!

          Powód widać jest wymyślony...
          a wiec sprawa jest co najmniej nie jednoznaczna!
          • Gość: Vlad.H. A niech zwalnia i niech bierze odpowiedzialnosc IP: *.cable.quicknet.nl 07.12.09, 21:18
            za to co robi - potem sie edzie wykrecal ze musial pracowac z ludzmi ktorzy
            torpedowali jego idee - nie dajcie mu pola na wykrecanie sie sianem - jesli
            kogos zwalnia, zatrudnia kogos innego to pilnowac, sprawdzac i pietnowac kazdy
            blad - nie mozna nikogo na sile zmusic do milosci i nie mozna nikogo na sile dac
            komus jako pracownika.

            Dajcie Krzystkowi rzadzic a potem go rozliczcie z kazdej decyzji ktora podjal.
            • andreas.007 Re: A niech zwalnia i niech bierze odpowiedzialno 07.12.09, 21:33
              Nie jest to dobry sposób, bo miasto to nie firma,
              a i firmie gdyby każdy prezes wyrzucam pracownikow,
              a zatrudnial swoich, to raczej budziloby podejrzenia...

              W mojej firmie wyrzucalem za kradzież...
              wychodzilem z założenia, ze od każdego można
              wymagać i spełni wymagania, jak się odpowiednio
              postawi przed nim zadanie - a wiec nie zwalnialem,
              ale rozliczalem pracownikow z realizacji zadania.

              Krótko uczyłem w szkole.
              Dzieciaki dostawali piec zadań -
              ile zadań rozwiazaly poprawnie taka ocena!

              Nawet prymus dostawał u mnie dwoje i dyrektor nic nie mógł.

              Ten pretekst jest śmieszny i nie ma nic wspólnego
              z obowiązkami, ale jest pretekstem.
              Jeżeli nie wykonywał swoich obowiązków,
              postawionych przed nim zadań, to jasno powinno się to
              powiedzieć, a tu coś kręcą.

              Nie maja wiec powodów do zwolnienia...
              ale chcą zwolnić!

              Dla mnie nie ma znaczenia czy ktoś z PO czy PiS, SLD
              stawiam zadanie i rozliczam, a jsk jestem niezadowolony,
              to jasno mówię czemu...

              Tak postępuje w życiu zawodowym...
              • Gość: Vlad.H. Re: A niech zwalnia i niech bierze odpowiedzialno IP: *.cable.quicknet.nl 08.12.09, 07:05
                nie zmusisz nikogo do milosci a skoro ktos przeszkadza komus w realizacji wizji
                to niech sobie dobierze wspolpracownikow i poniesie w pelni konsekwencje tych
                decyzji.
          • Gość: ZED buahah IP: *.mysmart.ie 08.12.09, 01:38
            > Masz racje, gdyby to była prywatna firma...
            > ale nie można dopuścić by w państwowej,
            > ba w budzetowce zyjacej z naszych podatków i dla nas
            > tworzono jakieś koterie i zwalniani ludzi
            > z głupich powodów być może dlatego, ze chcą trzymać sztamy...

            to mowi andreas ktory zazwyczaj wola, ze urzad ma za duzo urzednikow i
            powinno sie ich wywalac.
            • andreas.007 Re: buahah 08.12.09, 02:49
              Zed zreformowac i zredukować, a nie wyrzucac
              niewygodnych a w ich miejsce zatrudniać poslusznych...
              czy Ty nie widzisz różnicy?

              Zed, jeżeli zreformuja, zlikwiduja etaty,
              to co innego, jak wywalaja kogoś mówiąc
              ze nie poszedł na bankiet i dlatego stracili do niego zaufanie...
              To ku... co oni na tym bankiecie robili,
              ze facet bal się przyjść niby i wywalaja go za to?
              Dziwki, narkotyki...?

              Chyba zartujesz - na imprezę każdy chętnie przyjdzie
              chyba ze miała być orgia, a on nie chciał...
              to stracili do niego zaufanie - ale watpie!
              Chodzi o coś innego!


              Najwyższe podwyżki płac są w budztowce.


              • andreas.007 Re: buahah 08.12.09, 02:58
                a tu - jak rozumiem nie nastąpiła likwidacja stanowiska,
                ale faceta wywalili mówiąc, ze nie przyszedł na imprezę,
                a zatrudnia w jego miejsce innego z PO...
                Taka reformę widzi PO?

                W Policach taka zrobili i nowi w ciagu dwu lat
                zarzadzili straty 700 mln... i likwidację Polic!
                • Gość: Vlad.H. Re: buahah IP: *.cable.quicknet.nl 08.12.09, 07:09
                  ludzie... to ze PO zrobi ordynarny skoks na kase, ze banda cwaniakow ktorzy
                  czekaja by nachapac sie kasy pisalem bodajze juz w 2005 roku obserwujac ten glod
                  wladzy i kasy i sie nie mylilem. Mozna poszukac w archiwum - pisalem to juz wtedy...

                  Teraz mozna jedynie bezglosnie krzyczec i zacisnac piesci czekajac na wybory i
                  tam okazac werdykt
                  • Gość: -.- Re: buahah IP: 188.33.227.* 08.12.09, 11:44
                    Witam.

                    Nie zgadzam się z podejściem w stylu...
                    -bezgłośnie krzyczeć...i zacisnąć pięści czekając na wybory...


                    Werdykt zawsze można "zmienić" wcześniej,tylko społeczeństwo
                    "dziwnym" trafem pozwala by "garstka wybrańców"
                    "rolowała" wyborców.

                    Hmmm.... każdego "babcia" natura obdarowała szarymi komórkami...
                    ot tyle i aż tyle.

                    -.-
                    • Gość: Vlad.H. tak bardzo chce sie mylic IP: *.cable.quicknet.nl 08.12.09, 20:12
                      nie mamy wyjscia - powody sa dwa

                      musimy szanowac wole wyborcow z ktorych wiekszosc wybrala takiego a nie innego
                      czlowieka

                      nie mamy zadnego lepszego kandydata niz Krzystek - podobnie bylo z Jurczykiem -
                      nie sztuka odwolac - kto w zamian?


                      Problemem Szczecina nie jest Krzystek jako pojedyczny czlowiek ale totalny brak
                      wartosciowych ludzi - samorzadowcow oddanych sercem miastu i jego mieszkancom -
                      Krzystek to nie wypadek przy pracy ale kolejny zgnilek z wiekszego kopca
                      zgnilkow... co za roznica czy wybierzemy zgnilka z lewej czy prawej strony
                      kopca? Ja nie widze nikogo kto gwarantowalby jakosciowa zmiane - zmieni sie
                      szyld a gowno bedzie smierdziec dalej...


                      Bardzo chce sie mylic...
                • Gość: ZED Re: buahah IP: *.mysmart.ie 08.12.09, 15:17
                  jesli poczytasz sobie wpisy wczesniejsze na ten temat to zauwazysz, ze
                  nikt nie plakal za jego odwolaniem.

                  dwa, ze nie wiem skad wyciagnales, ze na jego miejsce wchodzi ktos z
                  PO. masz cos na poparcie tego stwierdzenia?

                  • Gość: ZED Re: buahah IP: *.mysmart.ie 08.12.09, 15:21
                    forum.gazeta.pl/forum/w,70,101956023,,Cichy_wyrzucony_z_Wydzialu_Kultury_.html?v=2
                  • andreas.007 To chodzi o zaufanie, a członkom 08.12.09, 15:34
                    Na pewno jednak nie jest to redukcja stanowiska,
                    a tylko wymiana człowieka który nie poszedł na...
                    powiedzmy imprezę... i dlatego chcą go wymienić,
                    a nie zredukować stanowisko!

                    A do kogo innego mogą mieć zaufanie, jak nie do członka PO?
                    Tłumacza zwolnienie utrata zaufania...
                    Zed zapewne wiec bedą chcieli zatrudnić kogoś do kogo
                    bedą mieli zaufanie, a kto będzie miał większe zaufanie ich,
                    jak nie własnie jakiś członek PO?
                    • Gość: ZED Re: To chodzi o zaufanie, a członkom IP: *.ipspace.xilinx.com 09.12.09, 00:10
                      teraz to sam bajke piszesz i sam sobie ja opowiadasz.
                      • Gość: anty-ZED-bredzik ZED: internauci to trole, zboki i psy IP: *.szczecin.mm.pl 09.12.09, 00:12
                        ZED, ćwierćinteligencie - od bajek to jest Twój szefuncio, naopowiadał dyrdymałów a teraz miasto zadłuży po uszy robiąc skwerki i fontanny... bo jest za głupi, żeby dobrać sobie fachowy zespół i uchwalić plan zagospodarowania dla całego miasta w 4 lata.
                      • andreas.007 Re: To chodzi o zaufanie, a członkom 09.12.09, 00:37
                        Ale Zed pomyśl... zwalniają człowieka twierdząc,
                        ze utracili do niego zaufanie, to kogo mogą zatrudnić
                        innego do którego nie maja zaufania?
                        Nie, no ważne jest zaufanie, a wiec kogo...
                        musza mieć zaufanie do członków PO,
                        no przynajmniej do niektórych większe niż do nieczlonkow!

                        Jeżeli to ma być wiarygodne kryterium zwalniani,
                        to chyba także samo dobre jest do zatrudniania...
                        • andreas.007 Re: To chodzi o zaufanie, a członkom 09.12.09, 00:52
                          Oczywiście mogą zatrudnić nieczlonka,
                          a potem go zwolnić tak samo mówiąc, ze nie mieli zaufania.
                          To w końcu niech zatrudnia kogoś do kogo maja zaufanie,
                          a zaufanie bedą mieli fobkogis z polecenia organizacji,
                          a trudno żeby organizacja polecala w tych trudnych czasach
                          kogoś kto nie jestem członkiem... trzeba pomagać swoim,
                          a do swoich ma się największe zaufanie!

                          Czy są jeszcze jakieś pytania?
                          Nie.
                          To dziękuje...
        • tateti Re: A co ma staz...? 07.12.09, 20:21
          Urząd Miasta to nie jest firma, a prezydent to nie menadżer ani
          właściciel firmy. Jeżeli pracownik właściwie wypełniał swoje
          obowiązki a prezydent ma do pracownika tylko jakieś anse polityczne,
          to odejść powinien prezydent.
          • sobiepan1 Re: Andreas zauważ ... 08.12.09, 08:32
            Zed specjalnie takie idiotyczno - prowokujące wypowiedzi ci podsuwa. Ty je łykasz i podniecając sie odpowiadasz mu ciągle to samo.
            np.
            Gość: ZED 08.12.09, 01:38 Odpowiedz
            > Masz racje, gdyby to była prywatna firma...
            > ale nie można dopuścić by w państwowej,
            > ba w budzetowce zyjacej z naszych podatków i dla nas
            > tworzono jakieś koterie i zwalniani ludzi
            > z głupich powodów być może dlatego, ze chcą trzymać sztamy...

            to mowi andreas ktory zazwyczaj wola, ze urzad ma za duzo urzednikow i
            powinno sie ich wywalac.
    • Gość: exurzedas Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy IP: *.chello.pl 08.12.09, 12:01
      Drogi Cezary! To wypowiedzenie to nie jest nieporozumienie. Twój etat jest komuś
      potrzebny (następca jest już znany, a jego nazwisko zaczyna się, o ile mi
      wiadomo na literę B). Cóż, jaka władza, taki sposób rozstawania się z
      podwładnymi. Trudno po ekipie Krzystka spodziewać się finezyjnych rozwiazań.
      Twoja szefowa uknuła sprytna intrygę, Pan prezydent łyknął to bez zastanowienia
      (wszak, żeby się zastanawiać, to trzeba myśleć!!!). Współczuję.
      • albert_c Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy 08.12.09, 12:48
        Krzystek w mojej opini i w zyciu publicznym i prywatnym nie trzyma standardow - prosze nie oczekiwac od niego ich zachowania - szkoda czasu.

        Sady jak widac pomagaja w zachowaniu standardow tam gdzie swoje raczki pcha Krzystek.
        • Gość: twarda wazelina Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy IP: *.chello.pl 08.12.09, 20:33
          Pan Cichy ani mnie grzeje , ani ziembi, ot jeden z setek tam zatrudnionych w tym
          szejkanacie . Gdyby PK na początku realizował zmniejszenie administracji jak
          zapowiadało PO i zlikwidował to sockulturę, to można by przyklasnąć , A on na
          jego miejsce znajdzie dwóch następnych , potrzebnych do straceńczej kampanii o
          fotel, to zwykła kicha.
          Zamiast Cichego powinien wyrzucić na zbity pysk tego który doprowadził do
          cenzurowania osobistej korespondencji radnego , bo tutaj pies się nie sprawdził.
          PK wszedł w kolejna gowniana kupę i to właśnie przed tasowaniem wyborczym , to
          teraz będzie komentowane codzienie .
          Co powie sąd pracy i tak dalej . Potem będzie znalezienie nowego pokoju i
          stanowiska dla Cichego i wyrównanie strat finansowych , za to zapłacimy my
          wszyscy.
          Przecież juz raz to przerabialiśmy w tym samym dziale sztuki i rozrywki z tym
          brodatym ,teraz siedzącym w Muzeum.
          • Gość: comback Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.12.09, 09:44
            Po pierwsze - nie Prezydent jest pracodawcą więc i nie on może być
            przedmiotem odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę (w formie
            pozwu).
            1. A co na to Pani Dyrektor Wydziału - Agata Stankiewicz, której Pan
            Cichy jest podwładnym i współpracownikiem? 2. Dla kogo konkretnie
            zwalniany jest ten stołek? ..Wszak wiadomo, że w Urzędzie jesli się
            kogoś zwalnia - to oznacza, że ktoś inny już czeka niecierpliwie na
            zwolnione miejsce... 3. Czy Pan Cichy był na liście osób
            komentujących pod nickiem poczynania Pana Prezydenta na forum Gazety
            Wyborczej? Chodzi o słynną już w calej Polsce akcję walki Pana
            Prezydenta z obelgami poprzez wniosek do prokuratury o ujawnienie
            danych osób ukrywających się pod niektórymi nickami? 4. Los jest
            sprawiedliwy i odpłaca pięknym za nadobne; Pan Cichy - cicho
            siedział jako p.o. obowiązki Dyrektora Wydziału po odejściu
            Szafrańskiego, gdy z naruszeniem podstaw prawa i podstaw uczciwości
            zwalniano innych pracowników "w okolicy" nawet i wtedy gdy prawie
            rok walczyli oni przed sądem o prawdę... więc zupełnie nie
            współczuję.
        • Gość: Prorok Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy IP: *.chello.pl 08.12.09, 20:39
          A moim zdaniem Krzystek jest w stanie temu panu w każdej chwili sformułować zarzuty o charakterze prokuratorskim, tylko wtedy wyszło by na jaw, że całe to szambo polityczno - urzędnicze ma brudne ręce. Włącznie z jego niedawnym pryncypałem, któremu Cichy Cezarek tak wiernie służył.

          • andreas.007 Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy 08.12.09, 22:45
            No to na pewno, ze tam dzieją się jakieś
            ciekawe rozgrywki - czy nie można agenta Tomka
            przyslac do Szczecina?
    • Gość: Agent Tomek Re: Prezydent Krzystek pozwany do sądu pracy IP: *.chello.pl 08.12.09, 23:35
      forum.gazeta.pl/forum/03,70,104037888.html?t=1&a=104037888&rep=1
      forum.gazeta.pl/forum/w,70,100232249,,Muzy_biora_knajpe.html?v=2
Inne wątki na temat:
Pełna wersja