Parkowanie w uliczce przy Galaxy - cd.

09.12.09, 10:18
Wydawało się, że problem rozwiązany - na chodniku wzdłuż krawężnika
od Neptuna do Galaxy postawiono niedawno betonowe słupki i skończyło
się parkowanie, wreszcie można tam normalnie przejść. Wcześniej
bezmyślne ćwoki parkowały tak, że zostawiali nawet mniej niż pół
metra chodnika.

Niestety od paru dni znów jest problem - teraz parkują na jezdni, co
sprawia, że ci którzy jadą od strony Pazimu często zauważają ich w
ostatniej chwili bo jest tam przecież zakręt 90 stopni a widok
zasłania częściowo narożnik Galaxy. Do tego jest tam podwójna ciągła
i zmusza to omijających do jej przekraczania co jest niezgodne z
Kodeksem Drogowym:
"Art. 49. 1. Zabrania się zatrzymania pojazdu:
(...)
4. na jezdni wzdłuż linii ciągłej oraz w pobliżu jej punktów
krańcowych, jeżeli zmusiłoby to innych kierujących pojazdami
wielośladowymi do najeżdżania na tę linię;".

Wczoraj widziałem dwóch ćwoków, mordy nieskażone myśleniem, jak
podeszło do zaparkowanego w ten sposób rzęcha, do tego "pod prąd" bo
nie na swoim pasie i pasażer wyraźnie rozbawiony powiedział do
kierowcy: "Aleś zaparkował!", na co ten "No przecież nie będę za
parking płacił!".

Pewnie jakakolwiek interwencja u służb i tak nie przyniosłaby efektu
bo droga ma dalej nie ustalony status. Więc może w każdym takim
przypadku należy zastosować formę "pisemną" zwracania się do ćwoka
czymkolwiek co mamy pod ręką? Albo np. szminką po szybie -
wyczyszczenie tego sprawia dużo przyjemności.
Pełna wersja