Leczyć po ludzku: krucjata z zaćmą

09.12.09, 15:36
Krucjata przeciw zaćmie.
    • Gość: Bosto Z lekka cwaniaczy,a ci z jednym okiem i zaćmą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 20:33
      Ten pan dobrze wie, ze trzeba odczekac do kolejnego zabiegu, mówi
      to zreszta lekarz. A przecież są tez pacienci jednooczni, których
      też dopadła zaćma. Jakoś nie słyszę by chcieli bez kolejki....
      Więcej cierpliwości panie drogi!
    • tikki Leczyć po ludzku: krucjata z zaćmą 10.12.09, 09:10
      Moja mama miała dwa zabiegi polegające na wszczepieniu sztucznej
      soczewki przeprowadzone w klinice na Pomorzanach (zaznaczam, że było
      to kilka lat temu). Jeden został źle przeprowadzony,
      soczewka "otwiera się" tylko częściowo. Potem to oko było jeszcze
      raz "poprawiane", co nic nie dało. Mniejsza z tym, ważne, że mama w
      ogóle widzi, bez tych operacji nie byłoby to możliwie.

      Jedank z takim chamstwem pielęgniarek, ich obojętnością graniczącą z
      totalną znieczulica i burdelem na oddziale (bo jak nazwać fakt, że w
      szpitalu brak najprostszych środków przeciwbólowych, które rodzina
      musi kupowac na własną rękę w aptekach i donosić pacjentom)moja mama
      nie spotkała się nigdy w zyciu, a parę już szpitali zaliczyła, z
      różnych okazji. Miała nawet pisac skargę, ale zrezygnowała, nie
      wierząc, że to cokolwiek zmieni.

      Mam szczerą nadzieję, że w tej chwili jest lepiej.
    • Gość: taksówkarz Re: Leczyć po ludzku: krucjata z zaćmą IP: *.chello.pl 10.12.09, 11:49
      wielu ludzi ma z tym problem
Pełna wersja