Kontrola szczecińskich taksówek

11.12.09, 16:00
I dodaję jeszcze jeden feler taksówkarzy! Nie znają prawa o ruchu
drogowym! Nie zauważyłem, żeby kiedy kolwiek, taksówkarz wiozący
jednego pasażera, udzielił pierwszeństwa przejazdu, autobusowi
komunikacji miejskiej, wiozącemu sto osób, wyjeżdżającemu z zatoki
przystankowej, jak nakazuje prawo o ruchu drogowym. Od laików w
różny sposób zdobywających "prawo jazdy", można tego tak
rygorystycznie nie wymagać bo różni ćpuni i świry jeżdżą! Ale
taksókwarze? Sodoma i Gomora! Środkowy palec wycięgają, i pokazują
zwłaszcza na ul. Łubinowej, a Struga .
    • Gość: IP to IP Re: Kontrola szczecińskich taksówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 16:06
      A w czasie tej kontroli szukaja naszego kolegi na prośbę tego, który do
      działań zobowiązał i prokuraturę?
    • Gość: gmithc Re: Kontrola szczecińskich taksówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 17:10
      W Większości to są buraki-jeżdżą bez kierunków przeciskają się na chama(na pusto)
      bo jak ktoś siedzi w taksie to jadą powoli i byle w większych korkach stać
      • maxymus1 Re: Kontrola szczecińskich taksówek 11.12.09, 17:31
        Gość portalu: gmithc napisał(a):

        > W Większości to są buraki-jeżdżą bez kierunków przeciskają się na
        chama(na pust
        > o)
        > bo jak ktoś siedzi w taksie to jadą powoli i byle w większych
        korkach stać
        no może nie wszyscy ale zdecydowana większość, jakieś 99%
    • Gość: ZED Re: Kontrola szczecińskich taksówek IP: *.ipspace.xilinx.com 11.12.09, 18:17
      ja bym jeszcze poprosil o kontrole czystosci.

      w niektorych smrod jest taki, ze chce sie opuscic auto. i mowie tu o panach w
      taxi4you.
    • Gość: taksówkarz Re: Kontrola szczecińskich taksówek IP: *.chello.pl 12.12.09, 12:37
      jak można pisać o wszystkich taksówkarzach, są różni, jeden jest chamem
      i oszukuje klienta, drugi dba o niego bo jest człowiekiem, jeden
      senator ruch.dwie kur. i kokainuje drugi robi ustawy,też są różni, nie
      wrzucajcie wszystkich taksiarzy do jednego wora
      • Gość: Queen Kong Re: Kontrola szczecińskich taksówek IP: *.chello.pl 12.12.09, 14:09
        Naprawdę często jeżdżę taksówkami i jestem w stanie dużo wybaczyć
        taksiarzom. W sumie ch...owa robota za słabą kasę.
        Dlatego cierpliwie tłumaczę gościom, którzy chyba nigdy nie widzieli
        nawet mapy Szczecina gdzie chcę jechać. I cierpliwie czekam na tych,
        którzy z tego samego powodu nie mogą do mnie trafić. Nie burzę się
        kiedy podjeżdża złom, który skrzypi, piszczy, sapie kiedy nim potem
        jadę. Macham ręką, kiedy okazuje się, że z tyłu nie ma pasów, bo:
        "Już taki, wie Pan, od Niemca kupiłem". Łaskawie wybaczam kolesiom,
        którzy odpalają swoją dyskotekową muzę na cały regulator i wiozą się
        jakby jechali ze swoimi nawalonymi kolesiami do remizy na potańcówkę
        w sąsiedniej wsi, a nie z klientem, który płaci też za komfort jazdy.
        Laskę wykładam nawet kiedy gość nie włączy taksometru, mówi, że się
        dogadamy, a na miejscu próbuje mnie ćwiknąć na 2 czy 3 złote. Płacę,
        pal go diabli!
        Ale dwóch rodzajów taksiarzy nienawidzę z całego serca.
        Tych, u których w taksówce wali zatęchłym potem. Tych jest
        najczęściej coraz mniej. Ale bez kitu - nienawidzę. Kazałbym takim
        knurom jeździć za karę całą dobę dookoła Grunwaldzkiego.
        I druga grupa - ci, którzy natychmiast po wyruszeniu zaczynają
        narzekać. I tych niestety jest coraz więcej. Wsiadam do taryfy,
        zajęty swoimi sprawami, przerzucam np. jakieś papiery, o czymś tam
        intensywnie myślę i nagle bez ostrzeżenia odpala się megafon z
        przodu: "Te ku...wy Panie, złodzieje, jak tu żyć Panie, jak ja muszę
        zaraz klocki wymienić", albo: "Ch... w tym Szczecinie Panie nocuje,
        ludzie nie wychodzą z domu, jak tu żyć Panie?". I jechana... I w
        kółko, i o tym i o tamtym, i o Żydach i pedałach, i o Niemcach, i o
        lekarzach, prawnikach, pieszych co nie umieją chodzić, "Elkach" co
        nie umieją jeździć, "bo to Panie jedna ku...a złodziejska banda i
        mafia".
        Ufff, po prostu szlag może trafić. Na ogół staram się wyciszyć drania
        milczeniem, ale niektórym to zupełnie nie przeszkadza. Dalej swoje.
        Jak jedziesz ze Struga na Duńską, no to masz z godzinkę kąpieli w
        szambie, które ten koleś ma we łbie. I to płatną godzinkę:)
        Kiedyś byłem czymś zdenerwowany, nie wytrzymałem i mówię w końcu do
        typa: "Panie, ja panu dopłacę do kursu, tylko niech pan już
        przestanie gadać". To się obraził i mówi do mnie jak wysiadałem:
        "Najgorzej to jak człowiek chama wiezie":)))
        Ci właściciele sieci powinni jakiś kursy robić z obycia swoim
        taksówkarzom. Wytłumaczyć im, że klient to nie ich żona czy ziomek z
        garażu obok i trzeba mu odpuścić, jak nie ma ochoty gadać.
        A poza tym pozdro dla taryfiarzy. Prawda jest taka, że w gruncie
        rzeczy bez was chłopaki bym zginął:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja