Rozmowa o oszczędnościach w oświacie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 21:41
Z tego wywiadu wynika jasno, że pan prof. Dorozik nie odróżnia szkoły od
stoczni... Wymagania kwalifikacyjne dla dyrektorów szkół jasno określają
przepisy ministerstwa edukacji (musi być nauczycielem), poza tym jaki wpływ
na finanse szkoły ma dyrektor - żaden. On może tylko oszczędzać i nic więcej.
Pomysł z umowami zbiorczymi jest niezły, ale za to 30 tys. - to zdzierstwo!
Sama ekspertyza oderwana od podstaw prawnych funkcjonowania szkół, zupełny
brak analizy uwarunkowań społecznych, poziomu nauczania itd. dyskwalifikuje
zespół i jego pracę. Może pan profesor potrafi zrobić analizę dla
przedsiębiorstwa takiego jak stocznia ale nie dla szkół. A urzędnicy tylko
się ośmieszyli zamawiając taką analizę. A przecież są na US pedagodzy,
socjolodzy - czy nie można było włączyć ich do analizy?

    • Gość: tomek Re: Rozmowa o oszczędnościach w oświacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 23:22
      Odniesienie do szpitala jest super! Domagała ze szpitala miejskiego jest
      ekonomistą - menadżerem i za rok 2003 narobił 3,8 mln zł długu!
    • Gość: stasiek Re: Rozmowa o oszczędnościach w oświacie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 06:57
      Zachowaj nas Boże, jak już ktoś na tym forum napisał od socjologow z
      Uniwersytetu Szczecinskiego w rodzaju pani Anna Nowak- adiunkt i pedagogow
      rodzaju pani Elżbieta Masojć z Urzędu Miejskiego; kompletny brak kompetencji
      oderwanie od rzeczywistośći, a jakby tego było mało zupełny brak wyobraźni!
      • Gość: beata Re: Rozmowa o oszczędnościach w oświacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.04, 07:38
        To nie jest brak kompetencji ze strony P Anny Nowak. Oszczędzi na oświacie ,a
        pieniądze z Urzędu wyprowadzi np. na budowę infrastruktury dla "Domku
        jednorodzinnego z basenem" członka rodziny.Zasiadając w Radzie Nadzorczej
        Zakładów Wodociągowych P Anna -pedagog jest osobą wszechstronna kompetentna i
        z wyobraznią.
        • przecinack Dorozik naukowiecod 7 bolesci 29.01.04, 08:44
          cytat:
          - W szczecińskich szkołach jest 1400 uczniów powtarzających klasę. Czy to są
          głupie dzieci? Może nauczyciele w obawie przed utratą miejsc pracy specjalnie
          pozostawiali je na drugi rok? W takiej sytuacji trudno mówić o oszczędzaniu.

          oczywiscie, ze sa ro zdolne dzieci,
          zostaly na drugi rok z winy nauczycieli,
          ktorzy chca sobie ich kosztem zarobic...
          gratulacje za przenikliwosc myslenia
          i spryt... moze detektywem zostaniesz, doktorku?
          a tych nedznych nauczycieli wykopac z pracy,
          no i niech wszyscy przechodza do nastepnej klasy,
          wtedy bedzie latwiej studiowac na naszym uniwerku...
    • Gość: Leon Re: Rozmowa o oszczędnościach w oświacie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 09:48
      Dziś przeczytałem w Gazecie rozmowę z prof. Dorozikiem, zakładowym kolegą
      radnej Teresy Lubińskiej, który za 30 tys. PLN stwierdził: "Zaleciliśmy
      oszczędności. Można zaoszczędzić. wybierając w drodze przetargu jedną firmę,
      np. do wymiany okien dla wszystkich szkół. Będzie taniej".
      Ciekawe czy w swoim raporcie wskazał już na firmę koleżanki radnej z Klubu
      Odnowy i Rewitalizacji, która już od dawna wykazuje wyjątkowe zainteresowanie
      wymianą miejskich okien?
      Ciekawe ktory z miejskich radnch handluje podręcznikami?
      Na nich też Miasto mogłoby zaoszczędzić :(
      I tak to bywa kiedy biznesmeni stają się równocześnie politykami :((

      To ordynacja wyborcza woła o pomstę do nieba a nie szczecińscy wyborcy!!!




      • Gość: tomek Re: Rozmowa o oszczędnościach w oświacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.04, 21:15
        A to pani Masojć czy pani Nowak tak ślicznie napisała o największej
        przeciwniczce idiotycznego pomysłu o likwidacji szkół bez podania żadnego
        powodu i uzasadnienia? Bełkotliwe teksty obu pań o konieczności poprawienia
        jakości w edukacji tak się mają do pomysłu likwidacji szkół jak poprawienie
        jakości dróg do pomysłu likwidacji samochodów.
    • Gość: ted Re: Rozmowa o oszczędnościach w oświacie IP: 80.48.19.* 29.01.04, 18:21
      30 tys.zł za ekspertyzę to prawie roczne wynagrodzenie dyrektora szkoły
      Czy zatrudnienieni w wydz.oświaty um pracownicy nie byli w stanie zrobić
      takiej analizy w ramach swoich obowiązków służbowych.
      • Gość: stasiek Rozmowa o oszczędnościach w oświacie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.01.04, 21:29
        Ted, nie byli w stanie zrobić takiej ekspertyzy, gdyż nie posiadają kompetencji
        do wykonywania czynności służbowych związanych z zajmowanymi stanowiskami, w
        związku z powyższym prezydent miasta Szczecina powinien sfinasować tę
        ekspertyzę z pieniędzy przeznaczonych na ich wynagrodzenia !
        • Gość: e.beata Re: Rozmowa o oszczędnościach w oświacie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.01.04, 09:42
          Przeczytałam wieczorem i zwaliło mnie z nóg, dobrze że i tak był czas do łóżka,
          bobym się musiała czołgać.

          1. Cały czas wmawiano nam, że szkoły będą likwidowane nie tyle ze względu na
          oszczedności ile ze względu na nadchopdzący niż demograficzny.
          Profesor zaś twierdzi, że gdyby szkoły zaoszczędziły te 10% kosztów to nie
          trzeba byłoby ich zamykać ;-))

          2. Nie przeczytałam całej ekspertyzy /jest gdzieś w necie?/, ale z tego co
          widze to moim zdaniem nie jest warta 30 tys.
          Pan profesor nie postarał się nawet o realne wyliczenia kosztów. Tam gdzie są
          dwie szkoły połączone koszty podzielił na pół ;-). No ja to tylko magister
          jestem, ale takiego błędu to bym nie śmiała zrobić i jeszcze świadomie się do
          tego przyznawać. Teraz księgowe mają to skorygować. Teraz???!. A dlaczego pan
          profesor nie zatroszczył się o to wcześniej??? Nie wiem jak to wygląda ale
          wydaje mi się ze gdy jest więcej szkół to też koszty mozna jakoś podzielić w
          miarę sprawiedliwie. W końcu są jakieś papiery. Konkretne szkoły chyba wiedzą
          co dostały, media przesyłają rachunki. Na pewno jest to trudniejsze niż w
          przypadku jednej szkoły gdzie księgowa podaje konkretne wyliczenia, ale za 30
          tys. to da się chyba zrobić?

          3. Na zarzut (z którym nie zgadzają sie dyrektorzy szkół), że najdroższe szkoły
          mają jednocześnie najgorsze wyniki nauczania, pan profesor daje wymijającą
          odpowiedź. A w sumie nie daje jej wcale ;-).

          4. Profesor zaleca "monopolizację" jako sposób na oszczedności. O.K. Czy
          sprawdził słuszność swoich poglądów, gdy dotyczą szkół? Bo czasem związanie się
          z jedną firmą może wyjść bokiem. Rabaty zależą od wielkości zgłoszenia, zgadzam
          się. Ale czy zostało sprawdzone ile KONKRETNIE mogą szkoły na tym zaoszczędzić?

          5. Spekulowanie na temat przyczyny powtarzania klasy przez 1400 uczniów, wg
          mnie jest niegodne średnio inteligentnego przedstawiciela homo sapiens, a co
          dopiero pracownika z tytułem profesorskim. Myślę ze pan Dorozik miał zły dzień
          gdy to stwierdzał.

          6. Dorabianie nie jest grzechem. Za dobrą pracę dobra płaca. W przypadku tej
          ekspertyzy mam wątpliwości (nie czytałam całej, więc nie mogę mieć pewności).

          • Gość: Kazik56 Re: Rozmowa o oszczędnościach w oświacie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.04, 21:41
            6. Dorabianie nie jest grzechem.

            A dorabianie na boku z palcem w uchu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja